Kolagen naturalny Colway
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellulit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cellulit. Pokaż wszystkie posty

12:43

Cellulit i hashimoto - jak wygrać z jednym i drugim?

Cellulit i hashimoto - jak wygrać z jednym i drugim?

Witajcie Kochani!

Dzisiaj nie będzie kolejnego przepisu (żal? to wbijaj na mojego INSTA, tam jest ich chyba z 300!). Dzisiaj napisze wam trochę o moich dwóch zmorach - cellulicie i hashimoto. Jeśli mamy cellulit - to widać, a jeśli mamy hashi…? To też widać! Tylko nie każdy potrafi to zrozumieć, wielu ludzi niestety ocenia po wyglądzie.


Widząc puszystą osobę na ulicy... , wiele osób myśli sobie, że pewnie za dużo się objada, za dużo słodyczy, fast foodów, mało ruchu itp. Schematyczne podejście i takie prozaiczne. A przyczyn może być całe mnóstwo. Ot chociażby, ów nieproszony gość, który zawitał u mnie kilka lat temu. HASHIMOTO. Wiele osób nie kojarzy otyłości z chorobą, a ze stylem życia - tylko i wyłącznie. Wiele osób chorujących, nie wie, że choruje!

Moja znajoma, na przykład gdy jej kilkuletnie dziecko zachorowało na cukrzycę typu I, wiele razy słyszała, że to przez słodycze. Bo pewnie tylko to jadało. A to przecież nieprawda...totalna bzdura! Ciekawa jestem czy mam wśród czytelników cukrzyków. Dajcie znać w komentarzu! Chcecie artykuł o cukrzycy i diecie dla chorych na cukrzycę? 

No dobra, to tyle tytułem wstępu. Zapraszam do czytania o hashimoto i cellulicie!


Przyczyny nadwagi


Przyczyną posiadania zbyt dużej ilości kilogramów w wielu przypadkach jest rzeczywiście zła dieta, brak aktywności fizycznej, stres i jego tak zwane zajadanie. Generalnie zły styl życia. Innymi przyczynami nadwagi mogą być zaburzenia hormonalne, które wywołane są chorobami tarczycy. Gdy poziom stężenia hormonów tarczycy w naszym organizmie jest nieprawidłowy to może się tak zdarzyć, że nasza waga będzie pokazywać na liczniku coraz więcej i więcej. I wówczas zastanawiamy się dlaczego tak się dzieje? Przecież prowadzimy zdrowy tryb życia? Przecież nie powinno tak być. Pierwszy krok, który musimy uczynić jest oczywiście wykonanie badań i po stwierdzeniu nieprawidłowości podjęcie leczenia farmakologicznego pod kontrolą lekarza endokrynologa. Ale tak jak wspomniałam jest to pierwszy krok. Chociaż niezwykle ważny. Pamiętajmy! Hashimoto zaczyna się niegroźnie. Usypia naszą czujność. Przemęczenie - kto dzisiaj nie jest przemęczony? Kłopoty z wagą - tyle osób ją przecież ma. Łamliwe paznokcie? Zapewne od detergentów etc, etc. Dlatego gdy już wiemy z jakim wrogiem się mierzymy, mamy już pierwszy sukces. Przyjmujemy leki, suplementujemy witaminy. Zatem zaczynamy walkę. W tej chorobie pojawia się jednak wiele innych problemów. Jednym z nich jest właśnie nadwaga i towarzyszący jej cellulit. Niedobory hormonów sprawiają, że organizm zaczyna działać wadliwe. Osłabia się nasz metabolizm, czyli po prostu tyjemy. Powstaje cellulit tłuszczowy. Zatrzymywana jest także w organizmie woda i toksyny. Pojawiają się obrzęki. Powstaje cellulit wodny. Co z tym robić? Poniżej kilka prostych rad.


Hashimoto - Zrzucamy kilogramy



Gdy ogarniemy już tę całą farmakologię, to zabieramy się za drugi, bardzo ważny element, czyli dietę i suplementację. Hashimoto to tarczyca, ale też układ pokarmowy. Tak, tak! W tej chorobie warto wiedzieć, jakie produkty żywnościowe wpływają na pogorszenie naszego stanu. Nie ma uniwersalnej diety dla osób cierpiących na Hashimoto, która by obejmowała wszystkich chorych. Bo każdy organizm jest inny. U mnie pomogło wyeliminowanie z diety glutenu. Staram się  również wywalić z diety cukier, coraz częściej używam jego zdrowych zamienników: ksylitol, erytrytol, stewia, syrop z agawy, syrop klonowy, czy miód. Drugim ważnym czynnikiem, który poprawił moją jakość życia, jest dbałość o mikrobiotę jelitową. Dlaczego? Bowiem zdecydowana większość naszej odporności pochodzi właśnie    z jelit. Ma ona również wpływ na wchłanianie leków. Trzeci czynnik to suplementacja. Na przykład selen, który usprawnia pracę naszej tarczycy, odpowiednie dawki witamin z grupy A, B, witamina D3. To wszystko co wymieniłam pomaga nam okiełznać tę bestię Hashimoto, poprawić jakość naszego życia, przywrócić organizm na właściwe tory. Pomaga nam to również w zrzuceniu zbędnych kilogramów i walce z cellulitem. Nie zapominajmy, że nasza dieta powinna być bogata w  warzywa, owoce, nabiał z niską zawartością tłuszczu i chude mięso. Unikamy także produktów wysoko przetworzonych. Jako dziecko często słyszałam od mamy, babci czy cioci, że co najmniej połowa talerza powinna zawierać warzywa. Nie ma niezdrowych warzyw. Wszystkie są przebogate. Najzdrowsze oczywiście są zjadane na surowo. Jeżeli mamy jednak ochotę na bardziej zmiękczoną ich wersję to najlepiej wybrać opcję na parze. 





Cellulit i aktywność fizyczna


Przy chorobach tarczycy ważna jest również aktywność fizyczna. Gdy przyjmujemy leki, stosujemy odpowiednią dietę to czujemy zmiany na lepsze w naszym organizmie. Nabieramy energii do działania. Włączamy do naszego życia zatem kolejny element, czyli ruch. Pomaga nam to utrzymać właściwą masę ciała, a nawet zrzucić tkankę tłuszczową, zredukować cellulit. Najlepsze formy aktywności to spacer, bieganie, pływanie. Ale w zasadzie każda aktywność jest preferowana.  Pamiętamy tylko, że ćwiczenia powinny być regularne, najlepiej minimum trzy razy w tygodniu. 


Masażery i nie tylko


Na rynku dostępnych jest również wiele urządzeń wspomagających, masujących, które ułatwiają pozbycie się cellulitu, a także różnego rodzaju balsamy i kremy. Warto sięgnąć po tę broń, gdyż poprawia to ukrwienie odpowiednich partii ciała, rozbija tkankę tłuszczową. Nie musimy wcale sięgać po sprzęt z górnej półki. Wystarczy nawet prosty drewniany masażer dostępny za  niewielkie pieniądze w wielu drogeriach. Dobry masażer antycellulitowy jednak to nie wszystko. Aby efekty były widoczne, masaż trzeba wykonywać regularnie. Zabiegi antycellulitowe połączone  z odpowiednią dietą oraz aktywnością fizyczną, to gwarancja szybkiego pozbycia się problemu. Ale o tym może kiedy indziej, w odrębnym artykule. 


Reasumując zatem, wypunktujmy nasze 10 przykazań:


  1. Badać się, badać i jeszcze raz badać. 
  2. Stosować się do wskazówek lekarza.
  3. Przyjmować przepisane przez lekarza leki. 
  4. Stosować właściwą dietę.
  5. Suplementować witaminy.
  6. Dużo się ruszać.
  7. Masować i smarować.
  8. Być wytrwałym i konsekwentnym. 
  9. Nigdy się nie poddawać.
  10. Akceptować siebie. 


20 SPALACZY TŁUSZCZU, KTÓRE MUSISZ JEŚĆ JEŚLI CHCESZ SCHUDNĄĆ!


Nie będę oszukiwać, że walka z Hashimoto jest łatwa. Bo nie jest. Ale myślę sobie tak, że jest wiele gorszych schorzeń. Pogodziłam się z tym. I nauczyłam się z tym żyć. Nigdy już nie będę wyglądać jak 18-nastka, bo to było wieki temu. ;)))) Ale jestem żywym dowodem na to, że przy odpowiednim postępowaniu da się wiele osiągnąć. Dieta bezglutenowa, na początku koszmar, teraz bawię się smakami, przepisami. Dawniej uważałam, że nie muszę ćwiczyć, bo jako posiadaczka dwójki dzieci i jednego małża dość się nabiegam. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez biegania i ćwiczeń. Trzymam zatem za Ciebie kciuki...i za Ciebie i za Ciebie też. Do dzieła! Jaki będzie wynik tej walki? To zależy tylko od CIEBIE! 


07:58

Nalewka z kasztanów na cellulit i problemy z krążeniem

Nalewka z kasztanów na cellulit i problemy z krążeniem
Maj to miesiąc kasztanów! Zbieracie? Jeśli nie, to polecam, bo jak się ostatnio dowiedziałam kasztany mają cudowne właściwości, które zamierzam wykorzystać :)
Do tej pory kasztany zbierałam jedynie dla przyjemności. Uwielbiam ozdabiać nimi dom. Bardzo ładnie wyglądają ułożone w koszyczku, czy miedzy owocami...





Moja mama co roku zbiera kasztany i układa dookoła komputera i telewizora wierząc, że kasztany zbierają promienie emitowane przez te elektroniczne urządzenia, promienie, które mają zły wpływ na nasz organizm. Czytałam trochę na ten temat i wiem, że trochę w tym racji.

Kasztany jednak zarówno liście, kwiaty jak i owoce są bardzo niedoceniane, a mają wiele cennych właściwości.

Kasztany zawierają flawonoidy, saponiny, sole mineralne, karotenoidy i witaminę K.




Mają działanie:

- uszczelniające naczynia włosowate
- zmniejszające kruchość naczyń krwionośnych
- wzmacniające odporność


Nalewka z kasztanów na cellulit i problemy z krążeniem


nalewka z kasztanów


Kiedy dowiedziałam się, że kasztanowiec ma takie cudowne działanie od razu pomyślałam o cellulicie. Ciągle wraca, ciągle wkurza! Może kasztanowiec sobie z nim poradzi?
Znalazłam więc przepis, który zamierzam wypróbować - nalewka z kasztanowca. Robi się ją bardzo prosto, więc warto.

10 kasztanów należy rozgnieść i zalać 3 szklankami spirytusu. Odstawić w ciemne miejsce na 14 dni. Po tym czasie nalewkę przecedzamy i przelewamy do ciemnej butelki. Pijemy codziennie 10-15 kropli. To powinno pomóc i na naczynka i na obrzęki i na cellulit. Sprawdzę to! :)

Znalazłam też trzy fajne, inne przepisy na to jak wykorzystać te wszystkie dobroczynne właściwości kasztanów! 

Napar z kasztanowca na miażdżycę naczyń krwionośnych:

100 g kory kasztanowca
100 g ziela serdecznika
100 g ziela krwawnika
50 g ziela ruty
50 g ziela rdestu ptasiego
50 g kwiatów słonecznika
50 g liści melisy
50 g owoców kminku

Wszystkie zioła wymieszać i wsypać do słoika. 1 łyżeczkę parzyć pod przykryciem 25 minut. Pić 3 razy dziennie.

Kasztany na żylaki


2 stołowe łyżki liści kasztanów (świeżych lub suchych) zalewamy szklanką wody o temperaturze pokojowej. Odstawiamy na 8 godzin w ciemne miejsce. Pijemy po 3 łyżki stołowe 4-6 razy dziennie.

Ziołowa mieszanka na otyłość i cellulit 

Mieszamy ze sobą po łyżce stołowej: liścia i kwiatu kasztanowca, ziele glistnika, siemię lniane, korzeń babki, korzeń żywokostu, ziele krwawnika, ziele tasznika. 3 łyżki mieszanki zalewamy 2 szklankami wody i zagotowujemy. Przecedzamy i pijemy 2 razy w ciągu dnia po pół szklanki.

Jak Wam się podobają takie sposoby na cellulit i problemy z krążeniem?



09:44

Sałatka antycellulitowa, pyszna i zdrowa! :)

Sałatka antycellulitowa, pyszna i zdrowa! :)

Sałatka antycellulitowa to co prawda moja zmyślona nazwa, tak naprawdę to sałatka, która ma niewiele kalorii, ale za to sporo witamin. Chwalę się nią dzisiaj, bo wiosna idzie, warto pomyśleć o swoim ciałku! :)

Tą sałatkę po raz pierwszy jadłam u koleżanki. Gdy ją zobaczyłam stwierdziłam, że na pewno jej nie ruszę, bo jest w niej seler naciowy, a ja za nim nie przepadam. Jednak koleżanka tak mocno mnie namawiała, że postanowiłam nie robić jej przykrości. Nałożyłam skromną porcję na talerz, spróbowałam.... i było mi później strasznie głupio, bo zjadłam praktycznie całą sałatkę sama! Ta sałatka jest pyszna! No nie do opisania, jak niesamowicie komponują się w niej smaki! Podstawą co prawda jest seler, ale naprawdę, ten seler jest cudowny w tej sałatce! :)

A czemu nazwałam ją antycellulitową?

Moje drogie Panie, seler jest jednym z nielicznych warzyw, które mają mnóstwo witamin, mało kalorii i właściwości moczopędne. Usuwanie nadmiaru zgromadzonej w organizmie wody ma kluczowe znaczenie dla redukcji cellulitu. Poczytajcie jakie jeszcze inne warzywa warto włączyć do diety na cellulit :)



Sałatka antycellulitowa





Sałatka antycellulitowa praktycznie robi się sama. Wystarczy 10 minut i dosłownie kilka składników. Ja ostatnio uwielbiam małoskładnikowe dania.

Składniki:
pierś z kurczaka
seler naciowy
pęczek koperku
suszona żurawina
pestki słonecznika
3 łyżki jogurtu greckiego (można dodać majonez w wersji mniej fit)
przyprawa do kurczaka (u mnie gyros bez glutenu)

Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w kawałeczki, smażymy na łyżce oleju w ulubionej przyprawie. Seler naciowy i koperek kroimy. Gdy kurczak ostygnie dodajemy wszystkie składniki, mieszamy z majonezem. I gotowe!

SPALACZ TŁUSZCZU



Proste prawda?

BANALNE!

A naprawdę super smaczne! I lekkie!
Polecam spróbować, nawet jeśli nie lubisz selera tak jak ja :)

Jedz ten seler i chudnij! A niech cellulit idzie w cholerę! ;)

Na koniec przypominam jeszcze moją metamorfozę, jak mi się kiedyś udało usunąć cellulit w kilka tygodni. Co prawda nie jadłam wtedy selera, ale za to stosowałam fajny koncentrat na cellulit :)

Miłego weekendu!
Buźka!


15:38

Jak pozbyłam się cellulitu w 8 tygodni - MOJA METAMORFOZA!

Jak pozbyłam się cellulitu w 8 tygodni - MOJA METAMORFOZA!
Gotowe na moją kolejną metamorfozę? :)

Tak jak obiecałam jakieś 2 miesiące temu, znowu pozwolę Wam zobaczyć jak z brzydkiego kaczątka można w tani (chociaż wcale nie prosty, bo odkupiony łzami!) sposób znów stać się pięknym łabędziem ;)

No dobra, ale do rzeczy!

Niespełna 8 tygodni temu miałam chyba apogeum doła. Pamiętacie mojego posta w środku nocy? Płacz i zgrzytanie zębami. Nie mogłam spać. Stałam w łazience i patrzyłam na moje obrośnięte tłuszczem uda. Dla przypomnienia post archiwalny TUTAJ.

Wtedy moje uda wyglądały tak:



Dziś wyglądają tak:



O niebo lepiej, prawda?! Chociaż do ideału jeszcze im trochę brakuje ;)

Jak to zrobiłam?

Jak pozbyłam się prawie całkowicie cellulitu w 8 tygodni?


Ciężką pracą!
Poświęceniem!
Wiadrami łez i zagryzionymi do krwi wargami! ;)

No dobra, miałam też moich małych pomocników, hehe.

Oto oni:


Brakuje jeszcze jednego pomocnika, a mianowicie rąk mojego męża, ale jest teraz w pracy więc.. chyba mi wybaczycie ;)

No dobra to teraz przedstawiam wam po kolei moich cudownych sprzymierzeńców w walce z cellulitem:

Szczotka do masażu na sucho:


Koszt: około 10 zł, kupiona w Auchan

Tą szczotką szczotkowałam ciało codziennie przez kilka minut (tyle ile mi się chciało, tyle ile dałam radę, jednego dnia 10 minut, innego 5 minut, najważniejsza jest regularność), rano i wieczorem. 


Masażer dwustronny, silikonowy:




Koszt: około 10 zł, kupiony w Rossmanie na jakiejś promocji


Tym masażerem masowałam całe ciało pod prysznicem. Czasami masowałam tą stroną z ostrymi kolcami, czasami tą z okrągłymi wypustkami...pełna dowolność! Także najważniejsza jest regularność. Najlepiej codziennie podczas kąpieli, ale przyznam, że nie zawsze go używałam, bo jednak skubany drapie jak cholera! ;)


Kolagen w żelu, do masażu:



Tym kolagenem masował mnie mąż wieczorami. Starał się codziennie, różnie to bywało, jak to w życiu, hehe. Najważniejsze, że kontakt kolagenu z ciałem był ;)
Aha, muszę powiedzieć, że bardzo wydajny jest ten żel. Niecałe pół opakowania poszło, także jeszcze mi posłuży! :)
Kolagen mocno nawilża skórę, ujędrnia i wygładza. Myślałam, że będzie chłodził, albo rozgrzewał, ale nic z tych rzeczy. W sumie to dobrze, bo nie wiem czy po takich maltretujących zabiegach moja skóra, by dała sobie w tym wszystkim radę :)


Koncentrat cynamonowo-kofeinowy do body-wrappingu:




Koncentrat bosko pachnący o konsystencji żelu. Uwielbiam go do tego stopnia, że kupiłam go już chyba 3 raz. Bardzo dobrze się wchłania, moja skóra świetnie się czuje po wysmarowaniu tym koncentratem. Najlepsze działanie koncentratu jest gdy się zrobi kąpiel, potem masaż, albo peeling. Myślę, że to dlatego, że skóra po masażu jest pobudzona, pory otwarte, gotowe to wchłonięcia kosmetyku. Po wysmarowaniu się koncentratem i owinięciu folią, prawie od razu zaczyna się czuć przyjemne grzanie - to cellulit płonie! ;)


Folia do owijania ciała:




Jak widać wykorzystałam prawie całą :)
Używałam jej regularnie przez te dwa miesiące, ale przyznam, że przy poprzedniej metamorfozie też się tą folią owijałam, więc oceniam ją na niezwykle wydajną. 

Dziewczyny! Jeśli kiedykolwiek zdecydujecie się na zrobienie sobie w domu body-wrappingu, pamiętajcie żeby nie używać takiej zwykłej spożywczej folii, bo to szkoda kasy i nerwów. Ta spożywcza ma może ze 30 m i wcale się nie klei. Poza tym, na ile może takie 30 m. wystarczyć? Na dwa zabiegi? :)

A teraz powiem wam jak dokładnie każdego dnia traktowałam swoje ciało, by się pozbyć tego wstrętnego cellulitu z ud.

Moja kuracja antycellulitowa



Dzień pierwszy:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Body-wrapping (nakładam koncentrat owijam się folią na 45 minut)


Dzień drugi:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Przed spaniem masaż suchą szczotką, masaż kolagenem w żelu

Dzień trzeci:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Przed spaniem masaż suchą szczotką, masaż kolagenem w żelu

Dzień czwarty:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Przed spaniem masaż suchą szczotką, masaż kolagenem w żelu

Dzień piąty:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Przed spaniem masaż suchą szczotką, masaż kolagenem w żelu

Dzień szósty:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Body-wrapping (nakładam koncentrat owijam się folią na 45 minut)

Dzień siódmy:

Rano masaż suchą szczotką
Wieczorem - prysznic - masaż masażerem
Przed spaniem masaż suchą szczotką, masaż kolagenem w żelu

To tak w wielkim skrócie. Taki sobie napisałam grafik i starałam się tego trzymać. 

Poza tym jak wiecie ograniczyłam do maksimum cukier, starałam się nie jeść glutenu i piłam codziennie błonnik witalny - tak dla oczyszczenia organizmu, bo toksyny bardzo przeszkadzają w usuwaniu cellulitu. Jeśli macie mocno zanieczyszczony organizm, to może wam się nie udać wygrać z cellulitem. Także jeśli mimo kuracji antycellulitowych cellulit nie znika, to może wcale nie być wina koncentratu czy zabiegów czy diety, tylko tego, że siedzą w was toksyny. O piciu błonnika witalnego poczytacie TUTAJ. Polecam wypróbować, ja jestem zadowolona :)

Ale wiecie co jest w tym wszystkim najważniejsze?

Regularność!
Masaż!
Pobudzanie krążenia!
Body-wrapping!

I jeszcze coś - nie poddawajcie się!
Efektów wcale nie widać od razu, ale będą!
U mnie jeszcze jest trochę z tym cellulitem pracy.

Jeszcze go widać (może na zdjęciu wygląda jakby go nie było, ale jest jeszcze trochę). Widzę go gdy naciskam skórę:


I niech wam nikt nie wmawia, że cellulitu się nie da usunąć!

Niech wam nie opowiadają bzdur w tych kolorowych czasopismach, że tylko laser! Niech wam mężczyźni nie wmawiają, że cellulit ma każda kobieta, bo taka nasza uroda!
I mam gdzieś hejterki, które pewnie zaraz zaczną wypisywać pod tym postem, że fotoszop itd! Te zdjęcia robiłam sama - z ręki! Tak! Nie umiem ładnych zdjęć robić, ale mam to gdzieś! Najważniejsze, że cellulit znika! Najważniejsze, że znów jestem szczęśliwa i kocham swoje ciało!

Dziewczyny! Walczcie o siebie! Nie poddawajcie się!
Piszcie do mnie jeśli będziecie mieć jakieś wątpliwości. 
Chętnie podpowiem, doradzę.. :)

Raz już pozbyłam się cellulitu. Teraz udowodniłam, że można kolejny raz. Tylko trzeba być wytrwałym :)

Pozdrawiam was serdecznie!
Buziaki! :)

15:20

Moje trzy proste i niezawodne kroki do szybkiego zrzucenia wagi

Moje trzy proste i niezawodne kroki do szybkiego zrzucenia wagi
Hejka!

Ci, którzy czytają mnie regularnie wiedzą, że się ostatnio trochę zapuściłam, że znowu mam cellulit (buuu), że marzę o tym, by dość szybko wrócić do dawnej kondycji i wagi. Szybko - ale z głową - to znaczy:

- tak by nie mieć za chwilkę efektu jojo
- no i tak, by zrobić to zdrowo, dla siebie, dla swojego ciała

Na jakim etapie odchudzania jestem teraz ?


Po pierwsze - nie stosuję żadnej restrykcyjnej diety. Staram się sama siebie kontrolować.

Po drugie - codziennie szczotkuję swoje ciało na sucho albo mąż robi mi masaż (staram się maltretować swoją skórę przynajmniej raz dziennie, czasem nawet dwa, bo wiem, że w przeciwnym razie nie ujędrnię skóry, a nie chce mieć sflaczałego wiszącego brzucha albo ud)

Po trzecie - raz, czasem dwa razy w tygodniu robię sobie body-wrapping, bo chce się też pozbyć cellulitu, bo mam go masakrycznie dużo, jak masz mocne nerwy to zapraszam zobaczyć TUTAJ są zdjęcia.

Te trzy punkty w odchudzaniu są bardzo ważne. Bo odchudzanie to nie tylko dieta, ograniczenia, restrykcje. Ważne jest także dbanie o ciało z zewnątrz. Bo wyobraź sobie tylko co stanie się z Twoją skórą jak uda Ci się zrzucić kilka lub naście kilo... będziesz zadowolona wyglądając tak:

Fot. wizaz.pl

Jakbym tak wyglądała po odchudzaniu to szczerze mówiąc wolałabym już zostać gruba ;(

Dlatego ostrzegam: jeśli tylko sobie narzucisz restrykcyjną dietę i nie będziesz dbała o skórę, to może się tak skończyć!

Ujędrnić skórę możesz specjalnymi koncentratami, masażami, szczotkowaniem na sucho, peelingiem.

No dobra, a teraz do sedna:



Moje trzy proste i niezawodne kroki do szybkiego zrzucenia wagi


1. Ograniczaj cukier i skrobię

Ja wiem, że to trudne, ale zobaczysz jak szybkie i spektakularne efekty osiągniesz.

Jak to zrobić? Jak odmawiać sobie słodyczy?

Najlepiej najadaj się do syta (ale nie opychaj, rzecz jasna!) i kontroluj poziom cukru.
Ja gdy mam ochotę na słodycze robię sobie owsiankę. Po takim posiłku długo nie jestem głodna i wcale nie chce mi się słodyczy. Zauważyłam, że u mnie największa ochota na słodycze pojawia się wtedy gdy jestem jakaś niedojedzona. Postanowiłam więc, że będę jadła dużo kasz, owsianek, otrąb :)
Aha i jeszcze jedno - jeśli już naprawdę nie możecie się powstrzymać, zjedzcie czekoladę gorzką (najlepiej 70%), ale UWAGA - przed 12.00! Po 12.00 raczej pójdzie Wam w boczki ;)

2. Jedz białko, kontroluj węglowodany

To zasada niemal każdej diety: białko w każdym posiłku i warzywa, najlepiej o niskiej zawartości węglowodanów.

Źródła białka:
Mięso - wołowina, kurczak, wieprzowina, jagnięcina
Ryby i owoce morza - łosoś, pstrąg, krewetki, homary itp.
Jaja kurze

Warzywa o niskiej zawartości węglowodanów:
Brokuły
Kalafior
Szpinak
Jarmuż
Brukselki
Kapusta
Szwajcarski Chard
Sałata
Ogórek
Seler

Wszystkie uwielbiam! :)

Jeśli śledzisz mój profil na FB, to wiesz, że co jakiś czas podrzucam tam fajne, proste i szybkie przepisy na lekkie dania z taki właśnie warzywami. Kotleciki, placuszki, warzywka pieczone... PSZZOTA!

3. Jedz zdrowe tłuszcze

To nieprawda, że jeśli chcesz schudnąć musisz ograniczyć jedzenie wszystkiego co zawiera tłuszcz. Zdrowe tłuszcze musza być włączone do diety, inaczej nie schudniesz zdrowo (zdziwiona!?)

Źródłazdrowego tłuszczu:
Oliwa z oliwek
Olej kokosowy
Olej z awokado
Masło

A jak tam u Was? :)
Co jecie?
Czym się smarujecie?
Masujecie się? :)

Ps. Ja już niebawem pokaże Wam efekty mojego odchudzania i usuwania cellulitu, bo już widać! JUPI! :)

17:08

Za co kocham body-wrapping POST KONKURSOWY! :)

Witajcie Kochani! :)

Biorę udział w konkursie ROZDAWAJKI w którym do wygrania jest zestaw antycellulitowy koncentrat + folia. Muszę dodać, że ten koncentrat, który można wygrać to dokładnie ten sam, który kiedyś pomógł mi się pozbyć cellulitu w 6 tygodni!!! Dlatego mam na niego ogromną chrapkę!

Pomożecie mi wygrać ten konkurs?
Piszcie, komentujcie, wspierajcie mnie bardzo proszę! Ja wiem, że  w zasadach konkursu nie było punktu, że wygrywa ten kto zbierze najwięcej komentarzy, ale może akurat to też zaważy... ;)


No dobra! No to zaczynamy!

Dziś napiszę wam co to jest i za co kocham body-wrapping.

Zacznijmy jednak od tego, by wyjaśnić tym co nie wiedzą co to jest body-wrapping.

Co to jest body-wrapping?


Body wrapping (inaczej nazywany też Body wrap) jest to jeden z najpopularniejszych zabiegów ujędrniających polecanych w SPA Zabieg powstał w USA, w Europie Body wrapping pojawił się w latach 70. „Wrap” z angielskiego oznacza zawinąć, więc tłumaczą c słowo w słowo body wrapping to po prostu „zawinięte” ciało.

Jak przebiega Body wrapping?


Body wrapping to zabieg polegający na owinięciu ciała folią, które wcześniej zostało posmarowane odpowiednim preparatem ujędrniającym lub wyszczuplającym. Podczas zabiegu możesz owinąć folią całe ciało, albo tylko poszczególne jego elementy np. brzuch i uda. Najczęściej zawijane miejsca to uda, pośladki, brzuch, a także biust – w celu ujędrnienia.


Jaki jest cel body wrappingu?



Celem zabiegu jest zmniejszenie obwodu i wymodelowanie ciała, wygładzenie i dotlenienie skóry, wyeliminowanie nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Jak działa body wrapping?

sprawia, że Twoja skóra jest jędrna i napięta
oczyszcza skórę z toksyn
pobudza metabolizm
likwiduje cellulit
likwiduje problem obrzęków
przeciwdziała zastojowi limfy w organizmie
przeciwdziała efektowi zwiotczałej skóry po odchudzaniu czy ciąży
sprawia, że skóra wyglądała ładnie i młodo



Jakich kosmetyków należy użyć do zabiegów owijania?


Do smarowania skóry używa się kremów, żelów i olejków, zawierających rozmaite substancje czynne: minerały, morska sól, witaminy, algi, olejki eteryczne itd. . Szczególnie polecane są kosmetyki ujędrniające i przeciw cellulitowi, ze względu na ich wysoką jakość i skuteczność w działaniu. 

Jak długo powinno się stosować body wrapping?


Aby osiągnąć widoczne efekty ważne jest powtarzanie zabiegów wyszczuplających przynajmniej dwa razy w tygodniu przez dwa miesiące. W zależności od stadium problemu, serie mogą mieć więcej zabiegów. Ważne jest, że aby uzyskać wyżej wspomniane efekty, potrzebna jest regularność stosowania zabiegów. Trudno oczekiwać wyszczuplenia po maksimum dwóch zabiegach.

Jak wykonać zabieg w domu?


Jeśli z jakiś powodów nie możesz wybrać się do SPA nie przejmuj się - body wrapping można wykonać w domu. Zarezerwuj trochę czasu, łazienkę i do dzieła. Efekty pojawiają się bardzo szybko i będą naprawdę rewelacyjne.

Aby wykonać zabieg w warunkach domowych będziesz potrzebowała:

kosmetyku antycellulitowego lub ujędrniającego do nałożenia na ciało
maksymalnie 2 rolek folii spożywczej (ja kupuję folię kosmetyczną, bo się bardziej opłaca)
około godziny czasu na wykonanie zabiegu
koca – do przykrycia się po nałożeniu kremu i owinięciu się folią

Jak przeprowadzić body-wrapping w warunkach domowych?


Zacznij od dokładnego zmierzenia swojego obwodu, by móc porównać go po serii zabiegów.
Następnie nałóż na ciało krem antycellulitowy czy wyszczuplający. Po wmasowaniu preparatu owiń ciało przygotowaną wcześniej folią. Zacznij od brzucha i przejdź do bioder, nogi owijaj od kostek w górę.
By wzmocnić efekty dobrze jest przykryć się kocem i leżeć przez około 50 minut. W tym czasie najlepiej zrelaksuj się przy dobrej książce lub muzyce.

Jeśli zabieg będziesz wykonywać regularnie i w serii – efekty jakie osiągniesz w zwalczaniu cellulitu i ujędrnianiu ciała wprawią Cię w osłupienie.

❤ Za co kocham body-wrapping? ❤

Za to, że jest skuteczny!
Za to, że mogę go zrobić sama w domu!
Za to, że dzięki niemu pozbywam się cellulitu, a nie kasy z portfela!
Za to, że mnie świetnie relaksuje!
Za to, że pomaga mojej skórze wrócić do doskonałej kondycji!
Za to, że bosko pachnie!
Za to, że ujędrnia nawet te partie ciała, które do tej pory były galaterowate!
Za to, że sprawia, że moja pupa jest gładka jak pośladki noworodka!
Za to, że wspomaga mnie w odchudzaniu!
Za to, że dzięki niemu odzyskuję wiarę w to, że mogę jeszcze schudnąć i mieć piękne ciało!


00:09

Odchudzanie CZAS START!

Odchudzanie CZAS START!
Ostatnio nie byłam w zbyt dobrej kondycji ani fizycznej ani psychicznej. Nie odzywacie się do mnie, pewnie mieliście mnie dość. Szczerze to ja sama miałam siebie dość. Musiałam swoje odchorować, musiałam się wypłakać, wymarudzić, wyżalić do lustra na mój cellulit, a teraz postanowiłam się zabrać do działania!



Brzuch się płaski sam nie zrobi!
Cellulit sam nie zniknie!

Ponieważ wciąż nie mogę poszaleć na siłowni czy basenie, postanowiłam zacząć od diety. Jak dobrze wiecie (kiedyś o tym już wspominałam) 70% sukcesu w odchudzaniu to zdrowa dieta. Ja przyznam, że ostatnio wcale zdrowo nie jadłam, a przy tym, że prawie wcale się nie ruszam było to dla mnie jak zabójstwo.

Zajadałam stres, poprawiałam sobie humor słodyczami, chrupałam chipsy przed snem... :(

Niestety przyznaję się tutaj i przed wami i przed sobą samą - ZAJADAŁAM SMUTKI i mam to co mam. Dzisiaj się zważyłam i załamałam się. Nawet nie będę się "chwalić" ile mi przybyło - bo wstyd.
W obwodzie pasa kilka centymetrów więcej, jak wyglądają moje uda pokazywałam wam w poprzednim poście, nawet nie chcę na to patrzeć kolejny raz :(


Ale dosyć tego! Taka gruba jeszcze nigdy w życiu nie byłam i nie chcę więcej tak wyglądać, więc postanowiłam z tym skończyć.

Od 1 lipca zaczynam odchudzanie i o jego efektach będę pisać na blogu.
Trzymajcie kciuki - bo łatwo nie będzie ;)

Ruchu na razie nie mogę żadnego włączyć do mojego życia, ale to nic. Z cellulitem zamierzam walczyć przy pomocy koncentratów wyszczuplajacych i body-wrappingu. Jeśli jeszcze nie wiecie co to takiego, to przeczytajcie TEN ARTYKUŁ. Moja przygoda z body-wrappingiem zaczęła się chyba właśnie od tego artykułu. W ogóle polecam tego bloga, jest mocno inspirujący :)

Moje dzisiejsze motywacje :)






00:58

Wielki come back cellulitu! Znowu go mam... jestem załamana. Ku przestrodze!

Wielki come back cellulitu! Znowu go mam... jestem załamana. Ku przestrodze!
Jestem załamana poziomem mojego cellulitu, który tak szybko powrócił :(

Kto mnie czyta regularnie, wie doskonale, że od jakiegoś miesiąca mam problemy zdrowotne, które ograniczyły moją aktywność fizyczną do zera. Przez ten brak aktywności fizycznej zaczęło mi przybywać kilogramów. Nie to jest jednak najgorsze. Najbardziej martwi mnie to, że jeszcze do niedawna moje nogi wyglądały tak:


A teraz wyglądają tak:



Jestem załamana :(

Zrobiłam sobie to zdjęcie tylko i wyłącznie ku przestrodze! Dziewczyny, nie myślcie sobie, że jak dzisiaj nie macie cellulitu i jesteście piękne, zgrabne i w ogóle... to jutro będzie tak samo. W moim przypadku wystarczyło kilka tygodni, by powrócił cellulit.

Zrobiłam to zdjęcie i długo się zastanawiałam czy w ogóle chcę je komuś pokazywać.

Wstydzę się tego.
Wstydzę się siebie.
Wstydzę się swoich nóg..
Wstydzę się swojego cellulitu...

Dziewczyny pocieszcie mnie, chyba bardzo tego potrzebuję :(
Niech mnie ktoś przytuliiiiii! :(

Przede mną wizyta kontrolna u lekarza, na której dowiem się co mnie dalej czeka. Przeszłam operację, po której nie wolno mi ćwiczyć, biegać, ruszać się, wysilać. To dla mnie największa kara jaką mogłam dostać od życia :(
Nie wiem co zrobię jeśli się dowiem, że muszę nadal leżeć. Boję się tego jak będę wyglądać za miesiąc czy dwa. Czy ja dam radę wrócić do dawnej kondycji fizycznej? Czy dam radę się podnieść? Czy będę miała na tyle siły, by stawić czoło otyłości? Czy usunę ten cholerny cellulit? W sumie raz mi się udało... Czasami zaglądam w moje stare posty. Czytam o tym jak udało mi się pozbyć cellulitu dzięki żelowi antycellulitowemu w kilka tygodni. Ehh, to były piękne czasy, a dziś..?

Dzisiaj leże i płaczę.
Jest środek nocy, a ja nie mogę spać. Wyobrażam sobie, że za kilka miesięcy jestem taka gruba, że nie mieszczę się w żadne ubranie. Chce mi się krzyczeć i pewnie gdyby nie to, że nie jestem sama, obok leży mój mąż, a za ścianą śpią dzieci krzyczałabym i płakałabym wniebogłosy.

Wybaczcie mi, że dzisiaj nic mądrego o dietach wam nie napiszę. Wybaczcie mi te wszystkie smęty. Nie wiem co robić. Czuję się jakbym była uwięziona w swoim własnym ciele. W ostatnim poście pisałam o tym detoksie 3 dniowym. Miałam nadzieję, że może jak się oczyszczę z toksyn to i oczyszczę się jakoś z tego całego żalu, że poczuje się lepiej, lżej... ale wiecie co? Szczerze mówiąc to wcale nie zrobiło mi się lepiej. Byłam poirytowana, nie wiem czy bardziej tym detoksem czy tym, że przecież przez te trzy dni nic się nie zmieni. Cellulit nie zniknie, kilogramów mi nie ubędzie. 
Niestety taki detoks jednak nie jest dla mnie. Albo może po prostu w złym momencie życia go zrobiłam. Może do tego potrzeba siły, której ostatnio mi mocno brakuje...


Dzisiaj mąż powiedział, że schowa mi wszystkie lusterka. A niech cię mężu! To nic nie da, bo mam komórkę z aparatem! I to całkiem niezłym! Zawsze mogę sobie zrobić zdjęcie, wstawić na bloga i się nad sobą poużalać ;)

Nie no, bez sensu ten mój post jest... same smuty...

Chyba nie wcisnę OPUBLIKUJ :(


23:57

Moi sprzymierzeńcy w walce z cellulitem, rozstępami i złym humorem

Moi sprzymierzeńcy w walce z cellulitem, rozstępami i złym humorem
Hej!

Jeśli czytaliście mojego ostatniego posta, to zapewne wiecie już, że u mnie nie najlepiej. Jednak staram się nie załamywać, chcę znowu wyglądać kobieco, chcę walczyć o swoje zdrowie i swoje piękne ciało.



Wczoraj była u mnie przyjaciółka, moja pocieszycielka, lepsza niż stado psychologów razem wzięte ;) Pogadałyśmy sobie, lepiej mi się zrobiło po tej rozmowie i stwierdziłam, że nie będę się nad sobą użalać tylko po prostu biorę życie za rogi niczym narowistego byka!

Kluczem do sukcesu jest robienie tego co sprawia nam przyjemność i nie poddawanie się. Ja sobie wymyśliłam, że wielką wiarę we mnie samą daje mi pisanie dla was dlatego nie zamierzam się więcej ukrywać, będę tu zaglądać częściej :)

Poza tym zawsze uwielbiałam wszelkiego rodzaju zabiegi działające pozytywnie na nasze ciało. Chociaż wielu ludziom wydaje się, że takie zabiegi za przeproszeniem gówno dają, to ja uważam, że to bardzo ważne by dbać o skórę również z zewnątrz. Dlatego dzisiaj zafundowałam sobie iście królewską ucztę dla mojego ciała i duszy, a pomogli mi w tym moi najlepsi sprzymierzeńcy w walce z cellulitem, rozstępami i złym humorem!

Najpierw wylegiwałam się godzinę w wannie pachnącej borowiną i torfem dzięki kąpieli BingoSpa, a potem wysmarowałam się obłędnie pachnącym koncentratem do ciała z baobabem i oczywiście zawinęłam w folię.


Uwielbiam takie wieczorne rytuały. Uwielbiam kosmetyki, które poprawiają mi nastrój i są najlepszymi sprzymierzeńcami odchudzania.

A ta kąpiel borowinowa, ahhhh obłędnie pachnie! Uwielbiam ją za to, że piana nie znika po 10 minutach tylko trzyma się tak długo jak siedzę w wannie. Wypróbujcie ją jak macie okazję! Zakochacie się :)

Tak sobie ostatnio myślałam co mogę jeszcze zrobić dla siebie, dla swojego ciała... leżąc, by nie przytyć zbyt drastycznie. Hmmm...

Na myśl przychodzi mi tylko jedno - masaże!
Tylko skąd wezmę masażystę... JUŻ WIEM! MÓJ MĄŻ! :)

Od dziś będę go błagać, by się zgodził, by masował mnie każdego dnia, by pomógł mi w walce z cellulitem i rozstępami i złym humorem. Mam nadzieję, że się zgodzi :(
Co prawda nie jest jakimś wykwalifikowanym masażystą, ale ma dwie ręce i żonę w potrzebie i to mu wystarczy! ;) 
Najważniejsze jest przecież to żeby ten cellulit rozbijać jakkolwiek - masażem najłatwiej skoro nie można ćwiczyć.

Ehhh, nie lubię być uzależniona od innych!
Ale na razie nie mam wyjścia.

A wy jak byście sobie poradzili gdybyście byli na moim miejscu?
Macie dla mnie jakieś rady?
Co mam zrobić żeby nie mieć cellulitu po takim długotrwałym leżeniu..?
Jak uniknąć rozstępów po tak gwałtownym przybieraniu na wadze?

Mi do głowy przychodzi tylko masaż, kąpiel, peeling, body-wrapping, kolagen...

Niby to wcale nie tak mało, ale chciałabym poznać wasze zdanie!
Jakich macie sprzymierzeńców odchudzania?

Piszcie do mnie kochani, dodajcie mi trochę więcej sił!
Powiedzcie, że nie jestem sama ...




12:26

Peelingi, toniki, masaże z warzyw i owoców na zmarszczki, cellulit, rozstępy, trądzik!

Peelingi, toniki, masaże z warzyw i owoców na zmarszczki, cellulit, rozstępy, trądzik!
Witajcie kochani!

Dzisiaj będzie post inny niż wszystkie, nie będzie o dietach, jedzeniu, odchudzaniu...

Będzie o warzywach i tym jaką mają niezrównaną moc! 

Wiecie jak cudownie warzywa i owoce wpływają na naszą skórę?

Wiecie, że warzywa i owoce mają mnóstwo witamin?

Warto jeść je codziennie, by mieć piękną skórę, ale warto także wiedzieć, że nie tylko jedzenie warzyw wpływa na nasz wygląd. Warzywa można wykorzystywać do okładów, które pomogą nam w walce z cellulitem, trądzikiem, zmarszczkami, rozstępami... :)



Do napisania tego posta i do wyszukania informacji na temat wykorzystania warzyw w tzw. domowej kosmetyce natchnął mnie jeden z postów, które zobaczyłam jakiś czas temu na Facebooku. 

Laska wzięła woreczek i wrzucała do niego obierki po warzywach, a potem to mroziła. Zbierała obierki po ziemniakach, marchewce, selerze, porze itd.. Gdy nazbierała cały woreczek, wyjęła wszystko z zamrażalnika, wrzuciła do gotującej się wody i ugotowała rosół. Wyglądał pysznie!
Pomyślałam wtedy: "Cholera! Ja te obierki wyrzucam, a przecież też mogę je do czegoś użyć!".

Obierków wykorzystywać nie będę, ale powiem wam jak wykorzystać warzywa i owoce do pielęgnacji skóry! :)

Będą leczyć niedoskonałości skórne - zmarszczki, cellulit, rozstępy, trądzik! :)

Zatem jakie warzywa wybrać na okłady na skórę?


Zacznijmy od zmarszczek.
Główną przyczyną zmarszczek jest wiek :)
Wraz z wiekiem ubywa nam kolagenu i witamin, a skóra staje się przesuszona, traci jędrność, witalność. Jak wpłynąć na produkcję kolagenu? Najlepiej wspomagać go od wewnątrz, a więc jeść produkty, które kolagen do produkcji stymulują. Ponadto można nakładać kolagen na skórę, by ją odżywiać i ujędrniać od zewnątrz, a do tego - pietruszka!
Pietruszka doskonale będzie rozjaśniać przebarwienia i sińce pod oczami i usuwać kurze łapki (no, może nie tyle co usuwać, a wspomagać ich wygładzenie, jednak warto wypróbować!)

Jak używać pietruszki do redukcji zmarszczek?

ZMARSZCZKI

Bierzemy pęczek liści pietruszki - praktycznie już mamy sezon na natkę pietruszki - więc o ten składnik nie trudno w każdym domu. Następnie liście pietruszki drobno siekamy, potem zalewamy szklanką zimnej - najlepiej przegotowanej wody.
I odstawiamy na 12 godzin.
Później jest jeszcze prościej.
Zlewamy wodę do słoiczka czy butelki - i gotowe.

Mamy wodę pietruszkową - prosty i skuteczny domowy kosmetyk w walce o gładką buzię. Tylko pamiętajcie by tą wodę trzymać w lodówce. Dodam jeszcze że powstałą w ten sposób wodę z pietruszki wykorzystujemy do przemywania skóry twarzy i dekoltu. Stosujemy ją w ten sposób - że wlewamy ją na wacik - tak jak robimy to na przykład z tonikiem - i przemywamy skórę. Równie dobrze woda pietruszkowa może zastąpić używane przez nas toniki - z których chemia wypływa niestety.


Jak banany wspomagają leczenie trądziku?

http://pvhhealthy.com



TRĄDZIK

Trądzik bardzo często jest tak upierdliwy i nawracający, że niejedną osobę doprowadza do szału. Sposobów jest cale mnóstwo, ja polecam szukać naturalnych sposobów na trądzik na stronie, która w całości została trądzikowi poświęcona czyli NA PRYSZCZ.PL. A dziś podam wam jeden sposób - masaż bananem!
Próbowaliście już tego?
Jeśli nie to spróbujcie. Banany na pewno jecie każdego dnia, a po zjedzeniu zamiast wyrzucać skórę masujcie nim twarz. Oczywiście nie spodziewajcie się efektu po jednym czy dwóch dniach, musicie mieć cierpliwość do swojego trądziku i do tego zabiegu - aczkolwiek - opłaca się poczekać na efekty! :)

Jak cytryna wybiela rozstępy?

ROZSTĘPY

Rozstępy są trudne do usunięcia i tu nie ma co ściemniać, że tiru riru posmarujesz się czymś tam i już nie masz rozstępów! Moim zdaniem rozstępy można usunąć tylko jeśli zaczniemy z nimi walczyć zanim się zaczną na dobre pojawiać. A więc jak zaczyna swędzieć skóra i widzimy, że pojawiają się na niej różowe pręgi - wtedy tylko szybka reakcja może dać efekt. Czym prędzej stosujemy kremy na rozstępy (najlepiej te z kolagenem, witaminą A,E,C), robimy masaże, pobudzamy skórę do regeneracji. No i pomocne mogą być też owoce, na przykład cytryna :)

Wymieszaj jedną łyżkę proszku do pieczenia z sokiem z jednej cytryny. Powstałą pastę wcieraj w miejsca, w którym masz rozstępy. Ten sposób jest dziwny, ale te osoby, które go stosowały twierdzą, że jest skuteczny, więc warto go wypróbować. Szczególnie, że ani cytryna, ani proszek do pieczenia nie są drogie. Ponoć jeśli będzie się tą pastą smarowało skórę codziennie to już po miesiącu będzie widać zmiany. Wierzę w to, bo cytryna zawiera kwasy AHA, które mają działanie złuszczające.
Warto to sprawdzić!


Jak grapefruit usuwa cellulit?


CELLULIT

Cellulit to moja zmora. Przyznam, że walczę z nim ciągle, bo co mi się uda go zredukować, albo całkowicie usunąć, co mi się raz udało - JUPI! (efekty zobaczysz TUTAJ)- to za jakiś czas dziad jeden znowu wraca! Niestety do redukcji cellulitu trzeba systematyczności, wytrwałości i naprawdę bardzo dużej samodyscypliny. Sposobów jest całe mnóstwo, co jakiś czas o nich piszę. Dziś napiszę o grapefruicie :)

Czytałam ostatnio o peelingu grapefruitowym na cellulit.

Polecam również poczytać o TUTAJ o grapefruicie. Nawet nie zdawałam sobie prawy z tego, że aż tyle dobra w nim się kryje! :)



18:06

4 najlepsze sposoby na domowy body-wrapping

4 najlepsze sposoby na domowy body-wrapping
Hejka!
Jest sobota, a w sobotę, nie wiem jak wy, ja zawsze wieczorem robię sobie takie 2 godzinki dla siebie. Zamykam się w łazience i nie ma mnie!
W sobotę jestem tylko ja, lampka wina i wanna ;)

TAK!
Po całym ciężkim tygodniu pracy mi też się coś należy!

Dzisiaj chciałam wam odkryć tajemnice BODY-WRAPPINGU. Nie wiem czy znacie już ten zabieg, jeśli nie znacie to polecam się zapoznać szczególnie jeśli planujecie się odchudzać lub jeśli właśnie się odchudzacie.

Body-wrapping to moim zdaniem najlepszy i najskuteczniejszy sposób na odchudzanie jaki możecie z powodzeniem wykonać w domu. Body-wrapping polega na wysmarowaniu ciała spalaczem tłuszczu, koncentratem lub samodzielnie wykonaną pastą i owinięciem się folią. Po co ta folia? To właśnie ona spełnia tu kluczową rolę. Folia sprawi, że koncentrat który wmasowaliśmy w ciało będzie lepiej działał. Skóra się spoci, a wraz z potem oczyścimy organizm z toksyn i spalimy podskórny tłuszczyk czyli cellulit :)
Na taki body-wrapping możecie się wybrać do SPA albo do Salonu odnowy biologicznej, jednak zapłacicie za niego krocie, a robiąc go w domu nie dość, że będziecie mieć większą satysfakcję to jeszcze zaoszczędzicie pieniądze!

Dziś pokażę Wam jak zrobić body-wrapping w domu. Ja mam na to 4 niezawodne sposoby!

4 najlepsze sposoby na domowy body-wrapping


http://olipstore.com


1. Pasta na bazie miodu

Przygotujcie sobie:

pół szklanki płynnego miodu
1 żółtko 
kilka kropel olejku goździkowego, cytrynowego, imbirowego

Wszystkie składniki wymieszaj razem na gładką masę. Wysmaruj ciało powstałą pastą i owiń się folią. Wskocz do łózka lub pod kocyk na 45 minut.

2. Pasta vicks

flickr

Pamiętacie taką pastę, która ma ze sto lat chyba i którą można do dziś kupić w aptece? 
Jeśli do tej pory używaliście jej wyłącznie do smarowania piersi czy nosa podczas choroby to czas to zmienić!
Posmarujcie tą pastą miejsca, z których chcecie schudnąć, miejsca z cellulitem i zróbcie dokładnie to samo co w punkcie pierwszym. Czyli folia i do łóżka na 45 minut.



3. Koncentrat antycellulitowy




Możesz też skorzystać z gotowego koncentratu antycellulitowego. Koncentrat cynamonowo-algowy z L-karnityną można kupić w Sklepie Naturica za 33 zeta. Fajny jest to wystarcza na prawie 2 miesiące. W składzie koncentratu jest L-karnityna to mi odpowiada bardzo ze względu na to, że l-karnityna jest spalaczem tłuszczu. Definicja l-karnityny z portalu Dbam o Zdrowie:

"L-karnityna jest jednym z częściej stosowanych środków farmakologicznych wspomagających odchudzanie. Uważa się, iż suplement ten pomaga w spalaniu tkanki tłuszczowej nagromadzonej w organizmie. Czym jest ten cudowny specyfik i na jakiej zasadzie działa?
Nazwa karnityny pochodzi z łaciny od słowa caro, carnis, co oznacza mięso, bowiem największe jej ilości (prawie 90% całych zapasów) znajdują się właśnie w mięśniach – szkieletowych oraz w mięśniu sercowym. Pozostałe 10% znaleźć można w nerkach, mózgu i innych narządach". [Źródło: https://www.doz.pl].

Wracając do koncentratu:

Oprócz l-karnityny w tym koncentracie są jeszcze algi:

Algi bogate są w składniki mineralne i witaminy B, C, D i E oraz kwas alginowy. Posiadają zdolność wiązania toksyn w organizmie i szybką ich eliminację z ustroju. Wpływają korzystnie na pobudzenie krążenia. Działają zmiękczająco, tonizująco i nawilżająco. Pobudzają syntezę kolagenu oraz posiadają właściwości wygładzające i uelastyczniające.

W rezultacie jeśli będziemy sobie taki zabieg z tym koncentratem stosować regularnie przez minimum 6 tygodni możemy osiągnąć takie efekty:

Źródło

4. Cynamonowa pasta

I ostatnia moja propozycja to pasta cynamonowa. Nie wiem czy wiecie ale cynamon jest rewelacyjną przyprawą, która nie tylko dodaje smaku i zapachu potrawom. Cynamon doskonale też pali tłuszczyk. Jeśli dodacie go do kawy, nie będzie wam się tak łatwo robił cellulit. Jeśli fusami z tej kawy zrobicie sobie peeling, to uzyskacie gładką jędrną i napiętą skórę już po jednym takim masażu. Jeśli natomiast zrobicie sobie pastę cynamonową w domu i zrobicie sobie z nią body-wrapping ... gwarantuję, że wasz cellulit dzień po dniu będzie coraz mniejszy! :)

Do zrobienia pasty potrzebne Wam będą:

łyżeczka cynamonu
olej kokosowy

Wymieszaj 4 łyżeczki oleju kokosowego z łyżeczką cynamonu. Nakładaj pastę na ciało, lekko wmasuj i pozostaw na skórze na 45 minut. Możesz też owinąć się folią, ale uważaj, bo cynamon ma naprawdę bardzo silne działanie, możesz się zdziwić, ale bardzo łatwo się nim poparzyć! ;)

Który sposób na cellulit Wam się najbardziej podoba?
Lubicie taki body-wrapping? :)

Copyright © 2016 DS , Blogger