Obserwatorzy

piątek, 9 czerwca 2017

Moje sposoby na wzdęcia

Pewnie zauważyliście, że ostatnio nie publikuję tu regularnie... ehh (mam nadzieje, że zauważyliście, że ktoś mnie jeszcze czyta)...

Jestem w strasznie złej kondycji psychicznej odkąd jestem przykuta do łóżka :(
Brakuje mi ruchu. Brakuje mi codziennych ćwiczeń, basenu, roweru, biegania... :(

Niech to się już skończy!

Zważyłam się dzisiaj.. przez niecałe 3 tygodnie przytyłam 2,5 kilo - masakra :(

Czy ja to jeszcze zrzucę?
Czy jeszcze wrócę do dawnej kondycji :(
Mam taką nadzieję.

Zadzwoniłam dziś do przyjaciółki, pół godziny jej płakałam do telefonu, że się robię wielka jak wieloryb. Powiedziała mi, żebym się nie martwiła, że nawet jak teraz przytyję to na pewno później schudnę. Już nie raz mi się przecież udało, wystarczy tylko w siebie uwierzyć. Kiedyś uwierzyłam, że można się pozbyć cellulitu w 6 tygodni i mi się udało! DAM RADĘ!!

Dam radę? :(

Czy ja teraz w siebie wierzę...

Łatwo nie jest, ale będę walczyć. Trzymajcie za mnie kciuki.

Wiecie co mnie jeszcze w tym leżeniu wkurza? To, że mam straszne wzdęcia. W sumie nic dziwnego... to od tego leżenia, braku ruchu. Tego niestety nie przeskoczę. Wczoraj już tak bardzo bolał mnie brzuch, czułam się jakby mnie ktoś napompował jak balon, że zaczęłam szukać informacji w internecie jak sobie pomóc.




Na wzdęcia pomaga:


* pokrzywa, koper włoski

Takie ziołowe herbatki można kupić w każdym sklepie spożywczym. Jeśli macie małe dzieci to sięgnijcie do szafki i sprawdźcie czy przypadkiem nie macie tam takiej granulowanej herbatki dla dzidziusiów - mi wczoraj trochę lepiej było po wypiciu kilku szklanek. Tak wiem, to granulat, ma dużo cukru itd... ale pomaga na wzdęcia! Jeśli nigdy nie zatrzymały ci się gazy, pewnie mnie nie zrozumiesz, że człowiek ratuje się czym tylko może.

* bazylia

Moja babcia, gdy tylko miała problemy z trawieniem wsypywała łyżeczkę suszonej bazylii i zaparzała pod przykryciem kilkanaście minut. Mówiła, że to pomaga na wzdęcia. Nigdy tego nie próbowałam, bo nie miałam takiej potrzeby, ale jeśli dalej będę miała te bóle brzucha, to pewnie sobie zaparzę taka bazylię.

* lakcid lub inny probiotyk

Gdy moja młodsza córcia miała problemy z brzuszkiem pamiętam, że położna poradziła mi dawać jej lakcid, dicoflor - jakiś probiotyk, który pomoże regulować florę bakteryjną, która znajduje się w jelitach.

* błonnik

Wiadomo jak działa błonnik, pomaga regulować procesy trawienne, usuwa z organizmu toksyny, oczyszcza wątrobę...
No i w porządku, tylko że akurat mi błonnika w diecie nie brakuje - bo jem sporo owoców i warzyw. Czasami jednak to za mało, może moja dieta jest zbyt monotonna, hmm. Nie wiem czy słyszeliście kiedykolwiek o błonniku primwitalnym. Jeśli nie - przeczytajcie więcej na ten temat na blogu NIEZŁE ZIÓŁKO.

* Espumisan

Jak dla mnie to jest już ostateczność. Jak już mocno mnie boli to czasami po niego sięgam, ale przyznam, że wolę jednak inne sposoby niż łykanie tabletek na wzdęcia.

Nie wiem jak wy radzicie sobie z wzdęciami. Ja oprócz tych sposobów, które wymieniłam staram się dodawać dużo ziół do potraw takich jak kminek, bazylia.. prawie w ogóle nie solę...

Jakie są wasze sposoby na wzdęcia?



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML