12:43

Cellulit i hashimoto - jak wygrać z jednym i drugim?

Witajcie Kochani!

Dzisiaj nie będzie kolejnego przepisu (żal? to wbijaj na mojego INSTA, tam jest ich chyba z 300!). Dzisiaj napisze wam trochę o moich dwóch zmorach - cellulicie i hashimoto. Jeśli mamy cellulit - to widać, a jeśli mamy hashi…? To też widać! Tylko nie każdy potrafi to zrozumieć, wielu ludzi niestety ocenia po wyglądzie.


Widząc puszystą osobę na ulicy... , wiele osób myśli sobie, że pewnie za dużo się objada, za dużo słodyczy, fast foodów, mało ruchu itp. Schematyczne podejście i takie prozaiczne. A przyczyn może być całe mnóstwo. Ot chociażby, ów nieproszony gość, który zawitał u mnie kilka lat temu. HASHIMOTO. Wiele osób nie kojarzy otyłości z chorobą, a ze stylem życia - tylko i wyłącznie. Wiele osób chorujących, nie wie, że choruje!

Moja znajoma, na przykład gdy jej kilkuletnie dziecko zachorowało na cukrzycę typu I, wiele razy słyszała, że to przez słodycze. Bo pewnie tylko to jadało. A to przecież nieprawda...totalna bzdura! Ciekawa jestem czy mam wśród czytelników cukrzyków. Dajcie znać w komentarzu! Chcecie artykuł o cukrzycy i diecie dla chorych na cukrzycę? 

No dobra, to tyle tytułem wstępu. Zapraszam do czytania o hashimoto i cellulicie!


Przyczyny nadwagi


Przyczyną posiadania zbyt dużej ilości kilogramów w wielu przypadkach jest rzeczywiście zła dieta, brak aktywności fizycznej, stres i jego tak zwane zajadanie. Generalnie zły styl życia. Innymi przyczynami nadwagi mogą być zaburzenia hormonalne, które wywołane są chorobami tarczycy. Gdy poziom stężenia hormonów tarczycy w naszym organizmie jest nieprawidłowy to może się tak zdarzyć, że nasza waga będzie pokazywać na liczniku coraz więcej i więcej. I wówczas zastanawiamy się dlaczego tak się dzieje? Przecież prowadzimy zdrowy tryb życia? Przecież nie powinno tak być. Pierwszy krok, który musimy uczynić jest oczywiście wykonanie badań i po stwierdzeniu nieprawidłowości podjęcie leczenia farmakologicznego pod kontrolą lekarza endokrynologa. Ale tak jak wspomniałam jest to pierwszy krok. Chociaż niezwykle ważny. Pamiętajmy! Hashimoto zaczyna się niegroźnie. Usypia naszą czujność. Przemęczenie - kto dzisiaj nie jest przemęczony? Kłopoty z wagą - tyle osób ją przecież ma. Łamliwe paznokcie? Zapewne od detergentów etc, etc. Dlatego gdy już wiemy z jakim wrogiem się mierzymy, mamy już pierwszy sukces. Przyjmujemy leki, suplementujemy witaminy. Zatem zaczynamy walkę. W tej chorobie pojawia się jednak wiele innych problemów. Jednym z nich jest właśnie nadwaga i towarzyszący jej cellulit. Niedobory hormonów sprawiają, że organizm zaczyna działać wadliwe. Osłabia się nasz metabolizm, czyli po prostu tyjemy. Powstaje cellulit tłuszczowy. Zatrzymywana jest także w organizmie woda i toksyny. Pojawiają się obrzęki. Powstaje cellulit wodny. Co z tym robić? Poniżej kilka prostych rad.


Hashimoto - Zrzucamy kilogramy



Gdy ogarniemy już tę całą farmakologię, to zabieramy się za drugi, bardzo ważny element, czyli dietę i suplementację. Hashimoto to tarczyca, ale też układ pokarmowy. Tak, tak! W tej chorobie warto wiedzieć, jakie produkty żywnościowe wpływają na pogorszenie naszego stanu. Nie ma uniwersalnej diety dla osób cierpiących na Hashimoto, która by obejmowała wszystkich chorych. Bo każdy organizm jest inny. U mnie pomogło wyeliminowanie z diety glutenu. Staram się  również wywalić z diety cukier, coraz częściej używam jego zdrowych zamienników: ksylitol, erytrytol, stewia, syrop z agawy, syrop klonowy, czy miód. Drugim ważnym czynnikiem, który poprawił moją jakość życia, jest dbałość o mikrobiotę jelitową. Dlaczego? Bowiem zdecydowana większość naszej odporności pochodzi właśnie    z jelit. Ma ona również wpływ na wchłanianie leków. Trzeci czynnik to suplementacja. Na przykład selen, który usprawnia pracę naszej tarczycy, odpowiednie dawki witamin z grupy A, B, witamina D3. To wszystko co wymieniłam pomaga nam okiełznać tę bestię Hashimoto, poprawić jakość naszego życia, przywrócić organizm na właściwe tory. Pomaga nam to również w zrzuceniu zbędnych kilogramów i walce z cellulitem. Nie zapominajmy, że nasza dieta powinna być bogata w  warzywa, owoce, nabiał z niską zawartością tłuszczu i chude mięso. Unikamy także produktów wysoko przetworzonych. Jako dziecko często słyszałam od mamy, babci czy cioci, że co najmniej połowa talerza powinna zawierać warzywa. Nie ma niezdrowych warzyw. Wszystkie są przebogate. Najzdrowsze oczywiście są zjadane na surowo. Jeżeli mamy jednak ochotę na bardziej zmiękczoną ich wersję to najlepiej wybrać opcję na parze. 





Cellulit i aktywność fizyczna


Przy chorobach tarczycy ważna jest również aktywność fizyczna. Gdy przyjmujemy leki, stosujemy odpowiednią dietę to czujemy zmiany na lepsze w naszym organizmie. Nabieramy energii do działania. Włączamy do naszego życia zatem kolejny element, czyli ruch. Pomaga nam to utrzymać właściwą masę ciała, a nawet zrzucić tkankę tłuszczową, zredukować cellulit. Najlepsze formy aktywności to spacer, bieganie, pływanie. Ale w zasadzie każda aktywność jest preferowana.  Pamiętamy tylko, że ćwiczenia powinny być regularne, najlepiej minimum trzy razy w tygodniu. 


Masażery i nie tylko


Na rynku dostępnych jest również wiele urządzeń wspomagających, masujących, które ułatwiają pozbycie się cellulitu, a także różnego rodzaju balsamy i kremy. Warto sięgnąć po tę broń, gdyż poprawia to ukrwienie odpowiednich partii ciała, rozbija tkankę tłuszczową. Nie musimy wcale sięgać po sprzęt z górnej półki. Wystarczy nawet prosty drewniany masażer dostępny za  niewielkie pieniądze w wielu drogeriach. Dobry masażer antycellulitowy jednak to nie wszystko. Aby efekty były widoczne, masaż trzeba wykonywać regularnie. Zabiegi antycellulitowe połączone  z odpowiednią dietą oraz aktywnością fizyczną, to gwarancja szybkiego pozbycia się problemu. Ale o tym może kiedy indziej, w odrębnym artykule. 


Reasumując zatem, wypunktujmy nasze 10 przykazań:


  1. Badać się, badać i jeszcze raz badać. 
  2. Stosować się do wskazówek lekarza.
  3. Przyjmować przepisane przez lekarza leki. 
  4. Stosować właściwą dietę.
  5. Suplementować witaminy.
  6. Dużo się ruszać.
  7. Masować i smarować.
  8. Być wytrwałym i konsekwentnym. 
  9. Nigdy się nie poddawać.
  10. Akceptować siebie. 


20 SPALACZY TŁUSZCZU, KTÓRE MUSISZ JEŚĆ JEŚLI CHCESZ SCHUDNĄĆ!


Nie będę oszukiwać, że walka z Hashimoto jest łatwa. Bo nie jest. Ale myślę sobie tak, że jest wiele gorszych schorzeń. Pogodziłam się z tym. I nauczyłam się z tym żyć. Nigdy już nie będę wyglądać jak 18-nastka, bo to było wieki temu. ;)))) Ale jestem żywym dowodem na to, że przy odpowiednim postępowaniu da się wiele osiągnąć. Dieta bezglutenowa, na początku koszmar, teraz bawię się smakami, przepisami. Dawniej uważałam, że nie muszę ćwiczyć, bo jako posiadaczka dwójki dzieci i jednego małża dość się nabiegam. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez biegania i ćwiczeń. Trzymam zatem za Ciebie kciuki...i za Ciebie i za Ciebie też. Do dzieła! Jaki będzie wynik tej walki? To zależy tylko od CIEBIE! 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger