Kolagen naturalny Colway

21:47

Klopsiki wieprzowo-wołowe jak z IKEI - PRZEPIS BEZ GLUTENU

Klopsiki wieprzowo-wołowe jak z IKEI - PRZEPIS BEZ GLUTENU
Któż nie zna słynnych klopsików z IKEI?

Jeśli chociaż raz byłaś w tym sklepie i chociaż raz jadłaś tam obiad, to nie ma bata, żeby nie trafić na pyszne klopsiki. W czym tkwi ich sekret?

Myślę, że w smaku, a ten smak bierze się z prostoty wykonania. Wiadomo, że najprostsze rzeczy są najsmaczniejsze. Czasami naprawdę wystarczy sól, pieprz, cebula i mięso, by wyczarować pyszny obiad dla całej rodziny. Za chwilę zobaczycie mój przepis na klopsiki wieprzowo-wołowe w szwedzkim stylu, takie jak w IKEI.

Przepis na te klopsiki podpatrzyłam na profilu Ani Zyśk, która prowadzi fantastyczny kanał na instagramie Jedz Pysznie. Jeśli macie instagrama, to zachęcam do polubienia. Co prawda Ania nie wrzuca tam przepisów bez glutenu, ale może was podobnie jak mnie, zainspirować do zrobienia pysznego jedzonka.

Klopsiki wieprzowo-wołowe jak z IKEI - PRZEPIS BEZ GLUTENU




Składniki na 4 porcje

pół kg mięsa mielonego 
pół szkl. mielonych na pył płatków kukurydzianych BG
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
jajko
2 łyżki sosu sojowego
olej do smażenia

Cebulę, czosnek i jajko wrzucamy do blendera i blendujemy na gładką masę. Płatki kukurydziane również blendujemy tak by powstał z nich pył. Płatki można zastąpić bułką tartą bezglutenową. Do mięsa dodajemy zblendowane jajko z cebulą i czosnkiem, płatki kukurydziane oraz sos sojowy. Wszystko dokładanie mieszamy. Formujemy klopsiki i smażymy na rumiany kolor na patelni. 

Klopsiki można podawać, tak jak w IKEI z groszkiem, frytkami albo ziemniaczkami.





Jeśli lubisz gotować, sprawdź też inne moje przepisy:









..............................................................................

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.



11:00

Deser jednoporcjowy, przepis na pyszną zdrową przekąskę

Deser jednoporcjowy, przepis na pyszną zdrową przekąskę

Też tak macie, że chodzą za wami słodycze?

Ja ostatnio nie mogę się wręcz opędzić od myśli o słodkich deserkach, marcepankach do kawy, ciasteczkach do filmu. Mam jednak świadomość tego, że ani jedzenie zbyt wielu słodyczy, ani podjadanie do filmu, nie jest dobre, szczególnie dla mojej wagi. Dlatego staram się powstrzymywać i zastępować zachcianki zdrowymi deserami. 

Jeśli macie instagrama i śledzicie tam najpopularniejsze kanały z fit przepisami, na pewno zauważyliście już, że ostatnio królują tam desery jednoporcjowe. Instagramerzy prześcigają się w przerabianiu przepisów na popularne czekolady, batony, czy inne słodkości. I tak, można na przykład zrobić w szklance deser o smaku kinder bueno, albo czekolady milki z truskawkowym nadzieniem. Zrobiłam nawet kiedyś jeden taki deser i przyznam, że bardzo przypadł mi do gustu. Takie przepisy są mega fajne. Najgorsze jednak jest w nich to, że mają mnóstwo takich składników, których raczej nie mamy na co dzień w domu. Trzeba więc do każdego takiego deseru kupić "coś", dzięki czemu ów deser będzie smakował jak popularny baton. A to jakaś odżywka białkowa (nie mam nic przeciwko, sama używam), a to jakieś ciasteczka do pokruszenia, albo barwnik...  I w rezultacie okazuje się, że nasz deser owszem wyszedł fajny, ale kosztował np. 40 zł, podczas gdy ten sam batonik można kupić z 2,5 zł.

Raz na jakiś czas skusić się można, ale na dłuższą metę jak dla mnie to nieopłacalne ;)
Biorąc pod uwagę to jak mocno drożeją produkty spożywcze, zdecydowanie wolę kupić sobie raz na jakiś czas tę milkę, kinder bueno, albo innego snickersa i przeliczyć bilans kaloryczny tego dnia, niż wydawać krocie na zrobienie fit batonu, który zrujnuje moją kieszeń.

Deser jednoporcjowy, tani i zdrowy



Alternatywą dla tych jednoporcjowych deserków pokazywanych na instagramie są moje wariacje z budyniem i skyrem w roli głównej. Odkryłam ostatnio też coś takiego jak jagły. Można je kupić w Lidlu. Świetnie komponują się ze skyrem i wystarczy kilka minut w lodówce, by z tego duetu powstało naprawdę mega smaczne połączenie.  

Tak wyglądają jagły:


Są to takie malutkie jakby nadmuchane kuleczki. Coś podobnego jak ryż preparowany. Jagły to nic innego jak ekspandowane ziarno. Białko w nich zawarte przyczynia się do wzrostu masy mięśniowej, a fosfor pomaga w utrzymaniu zdrowych kości. Jagły ekspandowane Soligrano są produktem bezglutenowym i doskonale nadają się dla osób z nietolerancją glutenu.

W Lidlu kosztują około 4zł, czasem w promocji można kupić za połowę ceny.

Jak wykorzystać jagły?

Moje dzieci wrzucają je sobie do mleka, zamiast płatków. Można je połączyć z masłem orzechowym, jogurtem, nawet marmoladą. Ja używam och do zrobienia mojego pysznego deserku.


Deser jednoporcjowy - jak zrobić?



Podam wam prosty i fajny przepis na zrobienie jednoporcjowego deserku, który będzie wam wchodził jak małpce banany. Zrobienie takiego deserku to dosłownie 5 minut. Podane składniki wystarczą na cztery szklaneczki (200 ml). Chyba, że chcecie zrobić większe porcje, wtedy może wyjść go mniej.

Składniki:

ulubiony budyń (u mnie karmelowy)

mleko roślinne (u mnie ryżowe)

pół szklanki jagły

jabłko prażone z łyżeczką cynamonu

duży skyr

łyżka miodu (opcjonalnie)

garść orzechów, wiórki czekoladowe, orzechy - do ozdoby

Na początek obieramy jabłko, kroimy na drobniejsze kawałki i prażymy je przez chwilkę na patelni z łyżeczką cynamonu. Skyr mieszamy z łyżką miodu. Dodajemy jagły i wykładamy do czterech szklaneczek. Powinno go być do połowy szklanki. Następnie gotujemy budyń wedle opisu na opakowaniu. Studzimy go, a gdy będzie już zimny uzupełniamy każdą szklankę o te 3-4 łyżki budyniu. Na wierzch wykładamy jabłko oraz ulubione dodatki. Teraz już tylko wystarczy wszystko schłodzić w lodówce ok. godziny i można zajadać.





Wiecie, za co lubię ten deser?

Nie tylko za to, że jest błyskawiczny w przygotowaniu, ale także za to, że jest pyszny i za każdym razem może smakować inaczej. Zamiast budyniu można zrobić kisiel, albo galaretkę, albo wyłożyć owoce... ilość wariacji nieograniczona. Spróbujcie tego przepisu! Gwarantuję, że wam posmakuje, nie ma opcji, by było inaczej!

SPRAWDŹ TAKŻE MÓJ PRZEPIS NA FIT TIRAMISU BEZGLUTENOWE 👇





............................................................................................

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.

09:34

Dieta przeciwzmarszczkowa, czyli dieta Dr. Perricone'a

Dieta przeciwzmarszczkowa, czyli dieta Dr. Perricone'a

Dawno nie było artykułu o diecie. Słyszeliście już o tej przeciwzmarszczkowej, wymyślonej przez Dr. Perricone'a?

Ponoć zyskuje ostatnio coraz większą popularność. Zaraz dowiecie się dlaczego. Na początek jednak napiszę wam słów kilka o autorze,  Zapraszam do lektury i aktywnego komentowania, jestem bardzo ciekawa, co myślicie o tej diecie przeciwzmarszczkowej.


Dieta przeciwzmarszczkowa, czyli dieta Dr. Perricone'a


https://www.perriconemd.com/


Dr Nicholas Perricone jest światowej sławy dermatologiem, specjalistą od zdrowego starzenia się i terapii przeciwzmarszczkowej.

Dr Perricone'a od lat szuka sposobów na zapobieganie negatywnych skutków starzenia się. Jego teoria i barania w tym kierunku skupiły się na diecie. Doktor uważa, że zmarszczki, starzenie skóry, otyłość i choroby cywilizacyjne spowodowane są stanem zapalnym w naszym organizmie, który wynika z niezdrowego odżywiania. 

Czy doktor ma rację? Moim zdaniem coś w tym jest. Powszechnie wiadomo, że to co kładziemy na talerz ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia i urody. Jeśli nie dbamy o dietę nasza skóra nie będzie miała zdrowego wyglądu. Będzie matowa, szara, słabo odżywiona i odwodniona, a stąd to już prosta droga do zmarszczek. Podobnie jest z całym naszym ciałem. Chcemy pięknie wyglądać? Musimy zadbać o dietę, uprawiać sport albo przynajmniej trochę się poruszać w domowym zaciszu. 

No dobra, to już jedno mamy ustalone - zdrowa dieta jest kluczem do pięknej sylwetki i zdrowej skóry bez zmarszczek. Ale jak powinna wyglądać taka dieta, oto jest pytanie!

Na pewno powinna być uboga w cukier, unikajmy wręcz tego białego zabójcy. Zapomnijmy też o alkoholu i nikotynie - bo gromadzą w komórkach toksyny i wolne rodniki. A herbata, kawa? Zioła tak, kawa nie! Co jeszcze?


Założenia przeciwzmarszczkowej diety Dr. Perricone'a


1. Każdy dzień zaczynamy od szklanki wody cytryną albo limonką, a w ciągu dnia musimy wypić przynajmniej 8 szklanek wody.

2. Unikaj napojów słodzonych i gazowanych, bo to one są sprawcami szybszego starzenia się skóry. Cukier powoduje stany zapalne w skórze i niszczy włókna kolagenowe.

3. Dostarczaj skórze pożywienia, które jest bogate w kwasy omega-3, bo dzięki nim skóra jest elastyczna, sprężysta i dobrze nawodniona.

4. Pij zioła - miętę, melisę, pokrzywę, to dzięki nim oczyścisz organizm z toksyn.


Dieta Dr. Perricone'a to dieta, która zakłada, że każdego dnia będziemy dostarczać organizmowi porcję probiotyków, prebiotyków oraz antyoksydantów.


Probiotyki - wyselekcjonowane kultury bakteryjne lub drożdży, najczęściej bakterie kwasu mlekowego (Lactobacillus), których zadaniem jest korzystne dla zdrowia działanie w przewodzie pokarmowym, poprzez immunomodulację oraz zachowywanie prawidłowej flory fizjologicznej [Wikipedia].


Jogurt, kefir, maślanka...


Prebiotyki - substancje obecne lub wprowadzane do pożywienia w celu stymulacji rozwoju prawidłowej flory jelit, poprawiające w ten sposób zdrowie. Prebiotykiem może być naturalny składnik diety np. skrobia, błonnik pokarmowy lub dodatki do żywności (suplementy diety) o charakterze prozdrowotnym. Tymi substancjami mogą być białka, tłuszcze, oligo- lub polisacharydy, które nie ulegają trawieniu i w formie niezmienionej docierają do światła jelita, by tam rozwijać swoje działanie [Wikipedia].


Marchew, szparagi, por, fasolka szparagowa, cebula, banany, płatki owsiane...


Antyoksydanty - grupa związków chemicznych, które same występując w małych stężeniach (w porównaniu z substancją podlegającą utlenianiu), wstrzymują lub opóźniają proces utleniania tej substancji [Wikipedia]. 


Antyoksydanty to: Selen, witamina A, E, C, beta-karoten. Znajdziemy je m.in.: w owocach, zielonych warzywach, ziarnach zbóż, nabiale.



Jak może wyglądać przykładowy jadłospis diety przeciwzmarszczkowej?

Dr Perricone uważa, że aby poprawić stan naszej skóry, wystarczy trzy dni diety. Przez te trzy dni jemy to samo, a w efekcie pozbędziemy się obrzęków, opuchlizny z twarzy, a nowe zmarszczki przestaną się pojawiać. Czy faktycznie tak będzie warto to sprawdzić! A jeśli taka dieta przypadnie nam do gustu możemy ją ciągnąć dłużej. Doktor obiecuje, że żywienie według jego przykazań przez dłuższy czas spowoduje znaczny spadek wagi :)

A oto przykładowy jadłospis:

Śniadanie: jajecznica z dwóch jajek, kanapka z sałatą i wędzonym łososiem.

Drugie śniadanie: jogurt naturalny z płatkami owsianymi, jabłko.

Obiad: pół pęczka sałaty, kilka pomidorków koktajlowych, kilka pokrojonych truskawek, pokruszona feta light (50 g), świeży ogórek, zioła. Pamiętaj o sosie do sałatki, który najlepiej zrobić z oliwy z oliwek i octu balsamicznego.

Kolacja: łosoś grillowany z sałatą rzymską, do tego możesz się pokusić o gotowane na parze szparagi, szpinak albo brokuły.

No i jak wam się podoba terapia przeciwzmarszczkowa dietą Dr. Perricone? Skusicie się? :)

..........................................................................

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.

23:17

Urodziny dziecka, zdrowe i dietetyczne pomysły! BEZ GLUTENU oczywiście!

Urodziny dziecka, zdrowe i dietetyczne pomysły! BEZ GLUTENU oczywiście!

Dzisiaj chciałam Was zainspirować do zrobienia przyjęcia urodzinowego dla swojej pociechy w zdrowym stylu. Tak! Dzieciaki uwielbiają kolorowe jedzenie, a kto powiedział, że kolorowe są tylko żelki, pianki i wata cukrowa? W domu sama też z łatwością przygotujesz zdrowe przekąski dla dzieci. Czytaj dalej mój artykuł, a przekonasz się, że to wcale nie jest trudne.

Co zdrowego przygotować na imprezę urodzinową dla dzieci?



Urodziny dziecka to doskonała okazja, by przygotować przyjęcie z motywem przewodnim. Przydadzą się do tego kolorowe balony, dekoracje papierowe czy inne urodzinowe gadżety. Odkryłam ostatnio świetny sklep z takimi imprezowymi produktami. Nazywa się Spoko Motyw. Zajrzyjcie do nich, bo są świetnie wyposażeni na każdą okazję! 

Przyjęcie dla małych gości będzie wymagało również przyrządzenia odpowiednich przekąsek. Najłatwiej jest kupić w sklepie gotowe słodkości, ale wszyscy wiemy, że mają one kiepski skład i niekoniecznie są tak smaczne, na jakie wyglądają. Przygotowanie w domu smakołyków na przyjęcie może być doskonałą zabawą z dzieckiem, a przy tym mamy pewność, że te nasze słodycze będą zdrowe i nikomu nie zaszkodzą.

Dietetyczne przekąski 

Na przyjęciu urodzinowym stół powinien wyglądać kolorowo, co zachęci dzieci do sięgania po przygotowane zdrowe przekąski. Zamiast chleba można zrobić malutkie kanapeczki z krążków ryżowych lub kukurydzianych.

W malutkie salaterki można porcjować owoce i słodkie warzywa, np. marchewki. Na ozdobnych talerzykach można przygotować bakalie, orzechy i nasiona, które dzieci chętnie będą chrupać w przerwach między zabawami.

Można również przygotować fit batony, które robi się bardzo szybko, a są zdrowe i pożywne. Nie zawierają białego cukru, dlatego są idealną alternatywą dla słodyczy ze sklepowej półki. Wystarczy zblendować namoczone wcześniej daktyle z orzechami, nasionami i bakaliami. Całość równo wyłożyć na blaszkę i wstawić do lodówki na 2 godziny. Po tym czasie pokroić na mniejsze kawałki i zdrowa przekąska na przyjęcie urodzinowe gotowa.

Orzeźwiająca lemoniada brzoskwiniowa

Do zdrowych przekąsek wypada przygotować również zdrowe napoje. Na stole zastawionym smakołykami można ustawić butelki z niegazowaną woda mineralną, jak również przygotować domową, orzeźwiającą lemoniadę brzoskwiniową, którą uwielbiają wszystkie dzieciaki. 

Lemoniada brzoskwiniowa

3 duże, świeże brzoskwinie trzeba obrać ze skórki, wyjąć pestki i pokroić miąższ na drobne części. Pokrojone brzoskwinie gotujemy w dwóch szklankach wody z dodatkiem ¾ szklanki ksylitolu (można też użyć innego słodzidła). Po zagotowaniu trzymamy na niewielkim ogniu jeszcze przez jakieś 10 minut. Następnie studzimy i przecedzamy przez drobne sito. Do dzbanka wlewamy przestudzoną lemoniadę, dodajemy jeszcze 2 szklanki chłodnej, przegotowanej wody, szklankę soku z cytryn. Można dorzucić jeszcze świeże listki mięty. Taka domowa lemoniada w ozdobnych kubeczkach będzie wybornie wszystkim smakowała, a przy tym szybko ugasi pragnienie po urodzinowych zabawach.

Kolorowe szaszłyki z warzywami i kurczakiem, czyli zdrowe przekąski na grilla

Kiedy pogoda dopisze i będzie taka możliwość, to warto na ciepły posiłek przygotować dla dzieci drobiowe szaszłyki z grilla. Są one sycące i oczywiście kolorowe — a dzieciaki to uwielbiają! Dzięki połączeniu chudego mięsa z warzywami stają się doskonałą przekąską na przyjęcie urodzinowe.

Pierś z kurczaka kroimy w grubą kostkę, przyprawiamy solą i aromatycznymi ziołami. Kolorową paprykę i cukinię, a także pieczarki dzielimy na części. Na patyczki do szaszłyków nadziewamy na przemian kawałek mięsa i kawałek warzywa. Grillujemy na złocisty kolor i podajemy dzieciakom do zjedzenia.

Ryżowe zdrowe przekąski, czyli przepis na sushi


Urozmaiceniem urodzinowego przyjęcia dla dzieci może być również przygotowane samodzielnie sushi. U nas w domu sushi jest często, bo zarówno my, jak i nasze dzieciaki kochamy sushi! Kręcimy wspólnie rolki, dzięki czemu mamy super zabawę, a później pyszną kolację. Na imprezę urodzinową też czasami robimy sushi, również dla dzieci. Dla najmłodszych dobrze jest też zrobić kilka rolek wypełnionych owocami, czyli zamiast ryby i ogórka, wkładamy np. truskawki lub inne owoce. Dzieci, które jeszcze nigdy nie próbowały sushi, chętnie testują nowe smaki.

Sprawdź jak zrobić pyszne sushi TUTAJ.

Meksykańska salsa z pomidorów, idealna do fit przekąsek


Do wszelkich urodzinowych przekąsek warto również przygotować jakiś sos. Można go wykonać samodzielnie z dobrej jakości składników. To idealny dodatek do fit przekąsek urodzinowych.

4 pomidory siekamy na drobno, dodajemy posiekaną słodką cebulkę i garść kolendry. Przyprawiamy odrobiną soku z limonki, solą i pieprzem. Ta salsa jest przepyszna, a w połączeniu z grillowanymi szaszłykami zniknie na pewno w mgnieniu oka.

Zdrowe przystawki  - koreczki

Nie ma przyjęcia urodzinowego bez koreczków, które dzieci uwielbiają. Łatwo się je robi, a kompozycja znajdująca się na wykałaczce zależy tylko i wyłącznie od nas. Wszystkie składniki trzeba pokroić w podobnej wielkości kostkę. Przydadzą się tutaj wędlina, ser żółty, winogrona czy też pomidorki koktajlowe.

W wersji wegetariańskiej można zrobić koreczki z listków sałaty, rzodkiewki, sera żółtego lub małych kuleczek mozzarelli i pomidorków koktajlowych. W tradycyjnej wersji idealnym połączeniem będzie ogórek konserwowy, wędlina, ser żółty i oliwki.

Ciekawym pomysłem jest również przygotowanie koreczków w wersji słodkiej, a zatem połączenie owoców takich, jak winogron, banan, truskawka, ananas i jabłko.

Talerz z kolorowymi koreczkami wygląda apetycznie i zachęca do sięgania po te pyszne fit przekąski, nawet w trakcie zabawy.

Dietetyczne muffiny z rabarbarem, czyli zdrowe przekąski zamiast słodyczy

Na urodzinowym przyjęciu przydałyby się również jakieś zdrowe wypieki, które zaspokoją apetyt małych gości. Dobrym rozwiązaniem są muffinki, które są przez dzieci uwielbiane, a upieczone w kolorowych papilotkach będą pięknie prezentowały się na stole.

Przepis na pyszne bezglutenowe muffinki znajdziecie TUTAJ. Możecie przygotować je z dowolnymi owocami, bakaliami, orzechami lub delikatnym kremem. 

Dlaczego warto przygotować dietetyczne przekąski

Przyjęcie urodzinowe może być udane, a dzieciaki bardzo zadowolone, jeśli zadbacie o odpowiedni wystrój i zdrowe przekąski. Warto poświęcić trochę czasu i energii, by dzieci dostały zdrowe smakołyki, a nie gotowce sklepowe naszpikowane cukrem, konserwantami i barwnikami.

Przedstawione propozycje zdrowych przekąsek urodzinowych są małe, lekkie, zdrowe i kolorowe, dzięki czemu są bardzo atrakcyjne dla dzieci. Bogactwo witamin i minerałów zapewni im energię do zabawy, a domowa lemoniada ugasi nawet największe pragnienie.

Duży wybór smakołyków i smaków sprawi, że każde dziecko znajdzie coś dla siebie do schrupania. Niech ten dzień będzie wesoły i zainspiruje innych rodziców do podobnych eksperymentów na urodzinowe przyjęcia dla własnych dzieci.

Jeśli nie masz pomysłu na dekoracje, albo zaproszenia urodzinowe zajrzyj na stronę Sklepu Spoko Motyw, gwarantuję, że znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz na każdą imprezę (nie tylko urodzinową!).

.................................................................................

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.

22:56

Jak schudnąć? Rób domowe przetwory!

Jak schudnąć? Rób domowe przetwory!

Jak schudnąć? Sposobów jest wiele, o jednym z nich opowiem wam w moim dzisiejszym artykule. Będzie o przetworach z owoców i warzyw. Zapraszam do czytania.

Wiecie, że za chwilę zacznie się sezon na domowe przetwory? Ja w tym roku planuję urobić się po same łokcie, bo bardzo lubimy swojskie ogórki kiszone, paprykę marynowaną czy keczup z cukinii. Do tej pory to wszystko robiła moja Kochana Mama. Niestety to będzie pierwsze lato bez mamy :(

Mama robiła najlepsze na świecie domowe przetwory! Był czas, że jej w tym pomagałam. Niestety, kiedy sama zostałam mamą mój czas musiałam podzielić między dzieci, pracę, dom i spotkania z Mamą. Tego, czego mnie nauczyła, nie da się zapomnieć i nie zapomnę nigdy. Tych jej przepysznych przepisów nie pozwolą mi zapomnieć jej przepiśniki, bo wiadomo pamięć jest ulotna. Na szczęście zachowałam wszystkie przepisy i obiecałam sobie, że będę je odtwarzać każdego roku. Zresztą, moje dzieci by mi chyba nie darowały, gdybym tego nie zrobiła. Codziennie słyszę "Mamo gdzie babciowy keczup?", "mamo, czy tę paprykę babcia robiła, bo nie smakuje tak jak babciowa".  No i co ja mam zrobić? Nie mam wyjścia, za kilka tygodni trzeba będzie zakasać rękawy i zabrać się do roboty.

Chciałam was dzisiaj zachęcić do robienia domowych przetworów. Wiem, że niektórych nie trzeba. Wiem, że są tacy, którzy co roku robią swoje dżemy, ogórki, soki. Wiem, że są też tacy, którzy są leniwi i wolą kupować w sklepie. Ci ostatni, może jak dowiedzą się, jakie są zalety przygotowywania przetworów domowych, zmienią zdanie? Zobaczymy!

Dlaczego warto robić domowe przetwory?



Jeśli do tej pory wydawało ci się, że domowe przetwory to tylko zawracanie tyłka, to zaraz zmienisz zdanie! Robienie domowych przetworów ma same zalety!

1. Domowe przetwory są tańsze od kupnych produktów!

Nie wierzysz? To policz! Ile wydajesz np. na ogórki czy keczup? Kilka, kilkanaście złotych w miesiącu? Jeśli kupujesz najtańsze produkty, to gratuluję pomysłu i tych kilogramów cukru, glutaminianu sodu, soli i konserwantów zjadanych codziennie. Gdy ktoś kupuje produkty spożywcze, a jedynym kryterium, jakim się kieruje jest cena to tak, zgadzam się kupowanie w sklepie jest tańsze. Jeśli jednak sięgasz po produkty najlepsze, zdrowe, bez konserwantów i chemii, za słoik np. owoców w galaretce zapłacisz kilkanaście złotych. A na ile Ci to wystarczy?

Dlatego zdecydowanie lepiej jest kupować owoce w sezonie i przetwarzać je wg. własnych przepisów i dopiero wtedy wiesz co jesz!

2. Domowe przetwory pomogą ci schudnąć

Tak! Jeśli jesteś na diecie to doskonale wiesz, że cukier, sól i konserwanty bardzo przeszkadzają w odchudzaniu. Musisz mieć dużo kasy jeśli chcesz kupować tylko produkty z najwyższej półki albo bardzo dużo silnej woli, żeby z takich codziennych przetworów jak keczup - zrezygnować. Ketchup jest jednym z najczęściej używanych dodatków do kanapek i dań na ciepło, jest jednocześnie bardzo kaloryczny! Jeśli chcesz schudnąć, to albo nie jedz ketchupu, albo rób swój własny.

3. Domowe przetwory są o wiele lepsze w smaku

Tego to chyba nie ma co tłumaczyć. Żaden kupny dżem czy ogórek kiszony nie smakuje tak jak ten, który zrobiliśmy sami.

4. Domowe przetwory są o wiele zdrowsze

Jeśli przygotowujemy coś własnoręcznie, wiemy co jemy. Kupując gotowe przetwory nie mamy pewności czy były dobrze przygotowane. Ile to słyszy się ostatnio komunikatów z sanepidu o wycofanych partiach różnych produktów spożywczych, bo, a to jest w nich jakiś jad kiełbasiany, a to szkło, a to salmonella. Ja coraz mniej ufam tym wszystkim firmom, które reklamują się jako te z najwyższej półki, a potem wypuszczają na rynek coś, co może człowiekowi zaszkodzić.

5. Domowe przetwory, a przyjemność jedzenia

Nie ma tej przyjemności z jedzenia jeśli wszystko kupimy w sklepie, prawda? Jeśli ktoś chociaż trochę gotuje to dobrze wie, że nawet przypalony sos zrobiony własnoręcznie smakuje lepiej niż ten gotowy ze słoika.



Domowe przetwory - co można przetwarzać?

Na domowe przetwory nadaje się większość warzyw i owoców. Kiedy byłam mała moja mama robiła paprykę marynowaną, ogórki kiszone i kapustę. Wtedy wydawało mi się, że są to jedyne warzywa, jakie można przetwarzać. Dzisiaj świat zaskakuje, niedawno dowiedziałam się, że ludzie kiszą rzodkiewkę, selera naciowego i brukselkę! 

Co najczęściej przetwarzamy: ogórki, paprykę, pomidory, jabłka, wiśnie, śliwki, grzyby, dynię, czerwone buraki i kapustę, a dżemy i nalewki robimy z: truskawek, malin, jagód, brzoskwiń, pigwy, żurawiny, jarzębiny i dzikiej róży.

Zasad przetwarzania jest właściwie trzy:

- wybieramy owoce i warzywa nieprzejrzałe i niepoobijane

- warzywa nie mogą być przerośnięte (np. ogórki do kiszenia, najlepiej by były niewielkie, będą miały mniej pestek i nie będą pękały)

- wybieramy najlepszą metodę na przetwarzanie 

Domowe przetwory - metody przetwarzania

Marynowanie - to utrwalanie warzyw i owoców za pomocą octu. Warzywa powinny być wcześniej blanszowane w osolonej wodzie, natomiast owoce w wodzie zakwaszonej np. sokiem z cytryny. Marynowanie przetwory najlepiej na końcu pasteryzować, wtedy dłużej zachowają świeżość.

Mrożenie - mrożone warzywa oraz owoce zachowują niemal wszystkie swoje właściwości, błonnik sole mineralne i witaminy. Większość warzyw i owoców można mrozić, wyjątkiem są te, które mają w sobie dużo wody np. pomidory, ogórki, arbuz. Chociaż pewnie jak się ktoś uprze to i arbuza zamrozi, np. w postaci sorbetu ;)

Kiszenie - kiszenie to konserwacja żywności oparta na fermentacji mlekowej. Do kiszenia najlepiej nadają się: kapusta, ogórki, buraki, kalafiory, marchew, rzodkiew, cebula. Z owoców – jabłka, śliwki węgierki, gruszki, także cytryny i winogrona. Chociaż tak jak wspominałam wyżej, coraz więcej osób kisi warzywa, które wydawać by się mogło, że się do tego nie nadają jak seler, czy brukselka.

Suszenie -  jedna z najstarszych znanych człowiekowi metod konserwacji żywności. Polega na usunięciu wody z produktu przez jej wyparowanie. Najczęściej suszymy np. grzyby, owoce tj. jabłka, gruszki, banany itd. Można suszyć warzywa i owoce w piekarniku, można użyć do tego specjalnej suszarki

Pasteryzowanie - to najpopularniejsza metoda konserwacji żywności. Polega na konserwacji za pomocą podgrzewania produktów spożywczych w celu zabicia drobnoustrojów chorobotwórczych oraz przedłużenia terminu ważności produktów, które pasteryzujemy. Pasteryzować można na mokro - w garnku z wodą lub na sucho w piekarniku. 

Niezależnie od tego, którą metodę przetwarzania wybierzesz, pamiętaj o zasadach higieny. Warzywa i owoce powinny być dokładnie oczyszczone, słoiki umyte, wyparzone, nakrętki szczelne. 

Domowe przetwory - jak schudnąć, czyli czym słodzić

Domowe przetwory są zdrowsze od kupionych w sklepie głównie dlatego, że możemy je posłodzić np. słodzikiem i dzięki temu obniżyć zawartość cukru. A czym można słodzić? 

Oto odpowiedź:

Miodem

Ksylitolem

Stewią

Melasą

Daktylami

Niczym!

Tak! Można także przygotowywać domowe przetwory bez dodatku cukru. Moja ciocia w ten sposób przygotowuje dżemy i kompoty. Wbrew pozorom nie są takie złe. Co prawda dzieci moje nie chcą ich pić, dopiero jak im dam do szklanki łyżeczkę miodu, ale ja nie narzekam i lubię sobie czasem wypić taki wytrawny kompocik.

Jeśli przekonałam was do robienia własnych przetworów, to bardzo się cieszę. Na koniec chciałam wam jeszcze powiedzieć o fajnym sklepie Domowa Spiżarnia, w którym kupicie większość z potrzebnych rzeczy do zrobienia domowych przetworów i nie tylko. Macie tam mnóstwo produktów do produkcji swojskich wędlin, pieczywa, serów czy wina!

Zachęcam do zwiedzania sklepu i koniecznie dajcie znać w komentarzach, jakie przetwory robicie w tym roku! Może się wzajemnie zainspirujemy.

-----------------------------------------------------------------

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.

20:26

Jak schudnąć przed ślubem – poradnik precz kilogramom!

Jak schudnąć przed ślubem – poradnik precz kilogramom!

Nie wiem, czy już zauważyliście, że powoli wchodzimy w sezon ślubny. Ten czas tak szybko leci, że nim się obejrzymy, będą wakacje. Jeśli planujesz w tym roku ślub lub wybierasz się na wesele w roli gościa, to ostatni dzwonek na szybką dietę. No niestety, przybrać na wadze jest niezwykle łatwo, ale stracić boczki, już nieco trudniej. Masz szczęście, że do mnie trafiłaś, bo podam ci dzisiaj kilka dietetycznych sztuczek, które pozwolą ci zgubić kilka kilo, w krótkim czasie. Nie martw się, jeśli do wesela masz minimum miesiąc — zdążymy! Jeśli się zgapiłaś i czasu zostało trochę mniej, to też nic straconego! Pokaże Ci kilka sztuczek jak ukryć to czego pokazywać nie chcesz :)


Jak schudnąć przed ślubem – poradnik precz kilogramom


Najprostszym sposobem na schudnięcie jest ujemny bilans kaloryczny. Jemy mniej, ruszamy się więcej i można powiedzieć, że chudniemy w międzyczasie. To jest niby proste, ale... gdyby było tak proste, to wierzcie mi, nie byłoby na świecie tylu otyłych osób. 

Stworzyć jadłospis z ujemnym bilansem kalorycznym nie jest trudno.

Przygotować takie dietetyczne dania z jadłospisu, też nie jest trudno.

Utrzymać taką dietę natomiast jest mega trudno i bardzo często kończy się to klęską.

Ludzie wytrzymują, dzień, dwa, kilka dni i koniec. 

Najgorsze są wieczory, weekendy i wyjścia ze znajomymi. Pokus jest mnóstwo, a silna wola czasem nie jest dość silna. Wiem co mówię, bo przeszłam już niejedną dietę. Dlatego nie powiem ci teraz po prostu żryj mniej, nie żryj słodyczy, a po 18.00 to już w ogóle tylko woda, biegaj, ćwicz i w ogóle zmień wszystko, bo wiem, że to nie zadziała!

Człowiek przed ślubem ma mnóstwo stresu, a stres nie jest dobry w żadnym wypadku! Nawet jeśli jesteś osobą, która dzięki niemu chudnie.

Jak zatem schudnąć przed ślubem?

W moim dzisiejszym artykule dam ci tyle rad, że myślę, że spokojnie wybierzesz coś dla siebie.


Jak zdrowo schudnąć przed ślubem (12 porad)


Nie ma co ukrywać, przytyć jest łatwo, gorzej ze zrzuceniem tych kilogramów. Przygotowałam dla ciebie dzisiaj 12 rad (wybrałam takie moim zdaniem najlepsze), pominęłam te oczywiste typu: pij dużo wody. Ten tekst jest tak często powtarzany, a temat picia wody tak często wałkowany, że uznałam, że już nie będę pisać o rzeczach oczywistych. Poznaj moich 12 porad jak schudnąć przed ślubem.

1. Przestań jeździć, zacznij chodzić. Serio. To niby nic wielkiego, ale zawsze dodatkowa rzecz, którą możesz wdrożyć w swoje życie bez większego wysiłku. Nie wymagam już biegania, aerobiku itd. bo wiem, że nie każdemu się chce. Natomiast tam, gdzie możesz, zastępuj samochód spacerem. Jeździłaś do kościoła, zacznij chodzić, jeździłaś do koleżanki na pogaduchy, zacznij do niej spacerować, jeździsz windą - zacznij chodzić schodami itd...

2. Zawsze gdy poczujesz głód, najpierw się napij! Herbatę wypij, kawę, sok, cokolwiek! Pragnienie często mylone jest z głodem i po wypiciu szklanki napoju może się okazać, że wcale nie byłaś głodna, tylko chciało ci się pić!

3. Jeśli jesteś głodna między posiłkami, pij kawę. Oczywiście, nie mówię, żebyś piła 10 kaw dziennie. Kup kawę bez kofeiny, która nie podnosi ciśnienia, ale świetnie hamuje apetyt i pij ją jeśli między posiłkami czujesz się głodna, a wiesz, że nie powinnaś jeść.

4. Jedz do każdego posiłku warzywo. Gotowane, surowe, jakie chcesz, ale niech przy każdym posiłku będzie na talerzu przynajmniej jedno warzywo. Warzywa posiadają mnóstwo błonnika, który pozwoli ci szybciej strawić posiłek i czuć się najedzoną na dłużej.

5. Jeśli masz ochotę na słodycze, nie unikaj ich, ale do batonika dołóż owoc np. jabłko. Taka przekąska będzie lepiej zbilansowana i zasyci cię na dłużej.

6. Zapomnij o alkoholu! Serio! Alkohol pijemy zwykle wieczorem, a wtedy najpiękniej odkładają nam się boczki, że już nie wspomnę o tym, jak fajnie nam te % wchodzą i jak dużo mają kalorii. Ostaw piwo, wino i drinki... tego napijesz się na weselu.

7. Odstaw soki, szczególnie te kolorowe. Im bardziej kolorowe, tym więcej mają cukru! Zamiast soku lepiej wypić herbatę.

8. Słodycze kolorowe - ta sama zasada co z sokami. Im piękniej wyglądają, im bardziej kolorowe są, tym bardziej tuczą. Masz ochotę na coś słodkiego? Nie ma sprawy! Zjedz zwykłą czekoladę. Jest o wiele zdrowsza niż te kolorowe słodkości, które kusza wyglądem jak z bajki.

9. Jeśli jesz owoce, pamiętaj, by to robić tylko do południa. Po południu już niewskazane. Fruktoza z owoców też tuczy! Najbardziej kaloryczne są winogrona.

10. Jedz 5-6 posiłków dziennie. Pamiętaj, że lepiej mniej, a częściej niż się głodzić, a potem się najeść za dużo.

11. Badania naukowe mówią, że dopiero po 20 minutach nasz organizm czuje, że jest już najedzony. Dlatego moja kolejna rada to - jedz powoli.

12. Uważaj na przyprawy. Są takie przyprawy, które będą wywoływały ciągłe uczucie głodu i wrażenie, że musimy jeść więcej i więcej. Te przyprawy to wszystkie niezdrowe mieszanki i konserwanty, jakie najczęściej znajdują się w gotowych daniach. Uważaj na glutaminiam sodu! Jest najpopularniejszy i najczęściej występuje w różnego rodzaju produktach gotowych.


Dieta przed ślubem — zdrowe przekąski i złudzenia optyczne


Popularnym sposobem na schudnięcie przed ślubem jest też wykupienie sobie diety pudełkowej. Nie powiem, to dobry pomysł, ale też jednocześnie kosztowny. Dieta pudełkowa jest bardzo fajnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają czasu ani ochoty na gotowanie i wymyślanie zdrowych dań, które pozwolą schudnąć przed ślubem.

Jeśli masz na tyle kasy, że możesz sobie pozwolić na taką dietę, to zachęcam. Jeśli natomiast szkoda ci hajsu, to lepiej poszukać jakiegoś zdrowego, prostego jadłospisu. W necie jest mnóstwo takich diet, można sobie dopasować do swojej wagi i trybu życia dietę. Tylko, że ta opcja jest już niestety o wiele bardziej pracochłonna, ale opłaca się, w końcu ślub ma się raz w życiu!

Dam wam dzisiaj kilka fajnych wskazówek, jak zrobić niskokaloryczne przekąski.

Zdrowe, niskokaloryczne przekąski. Odchudzanie przed weselem.

Jeśli jesteś u mnie pierwszy raz, być może nie wiesz jeszcze o tym, że prowadzę też Instagrama, na którym pojawiają się bardzo fajne i proste przepisy, takie których nie ma na blogu! Zapraszam do odwiedzenia mnie na INSTA, a tobie już dziś pojadę bardzo fajne trzy przepisy na zdrowe przekąski idealne na dietę przed ślubem. 

Idealne do kawy lub na popołudniowe łasuchowanie. Robi je się błyskawicznie i w takim samym tempie znikają. Zrób chociaż raz! Nie pożałujesz.

Ciasteczka migdałowo-kokosowe:



szklanka wiórków kokosowych
3 szklanki mąki owsianej bezglutenowej
szklanka migdałów
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
pół łyżeczki soli
szklanka mleka migdałowego
0,5 szklanki miodu (zamiennie erytrol - będzie bardziej fit)
ekstrakt migdałowy
2 łyżki oleju kokosowego roztopionego

Suche składniki mieszam w jednej misce. Mokre składniki mieszam w drugiej. Potem wszystko razem do uzyskania mokrej masy. U mnie te ciasteczka pieką się około 15 minut w 180 stopniach.


Fit tiramisu


biszkopty bezglutenowe
duży skyr naturalny
6 łyżek erytrolu (można więcej jeśli lubisz bardzo słodkie ciasta)
zaparzona szklanka kawy
kakao do posypania

Skyr dobrze schładzamy. Wyjmujemy z lodówki na chwilę przed wykorzystaniem. Mieszamy go z erytrolem. Ja to zrobiłam za pomocą miksera, by nie było w masie żadnych grudek. W słoiczku układamy warstwę biszkoptów nasączonych kawą, na to układamy 3 łyżeczki skyru. Po każdej kolejnej warstwie posypujemy kakao. Taki deser będzie najbardziej smakował jeśli postoi w lodówce przynajmniej godzinę.


Fit czekoladki bezglutenowe


Składniki na 10 sztuk:
5 łyżek jagły
4 łyżki masła orzechowego
gorzka czekolada 

Jagłę wymieszać z masłem orzechowym. Gorzką czekoladę rozpuścić, wylać do silikonowych foremek na muffinki, tak, by powstała warstwa czekolady na dnie i warstwa po bokach,  wstawić do lodówki. Gdy czekolada zastygnie wyłożyć do środka masę, a na wierzch wylać resztę czekolady. Ponownie wstawić do lodówki.


Sukienki na wesele, które gubią kilogramy 

SPRAWDŹ


Jeśli nie udało ci się zrzucić tyle kilogramów, ile byś chciała, nie martw się. Najważniejsze, by się nie poddawać, a na ślub zawsze można ubrać się tak, by wyglądać na smuklejszą. Jest kilka ważnych zasad ubierania się w wyjściową sukienkę. Być może niektóre z nich są ci znane, o niektórych pewnie nigdy nie słyszałaś. 

Po pierwsze czarny kolor wyszczupla i wcale nie jest nietaktem ubieranie takiej sukienki na wesele. No chyba, że jesteś druhną, ten jeden wyjątek bym wyłączyła. Poza tym jako gość, możesz ubrać kieckę w każdym kolorze. Jeśli wybierzesz sukienkę czarną, dobierz dodatki tak, by ją rozświetlić. Np. załóż jasne bolerko, jasne buty i biżuterię.

Po drugie - wybieraj sukienkę do figury. Każda kobieta, nawet ta, która ma kilka nadprogramowych kilogramów, może wyglądać apetycznie i seksownie. Tylko trzeba wiedzieć jak dobrać odpowiedni krój do swojej figury.

Czy wiesz, że jest aż 12 typów kobiecej sylwetki?

Kielich, wazon, dzwon, rożek, klepsydra, wiolonczela, kolumna, cegła, jabłko, lizak, gruszka, klepsydra. Dowiedz się, jaki jest twój typ sylwetki i dobieraj sukienki zgodnie z nim.

Po trzecie, pamiętaj, by eksponować swoje atuty takie jak np. biust, zgrabne nogi.

Nie zapominaj o dodatkach, które przyciągają uwagę, np. długie kolczyki wydłużają szyję, długie wisiory wysmuklają sylwetkę. 

Jeśli nie masz pomysłu jak się ubrać, zajrzyj tutaj: sukienki na wesele ze Sklepu Cocomoda polecają się na wiele okazji. Znajdziesz tam mnóstwo inspiracji i najnowszych trendów, na bank znajdziesz sukienkę dla siebie. 


Kiedy zacząć odchudzanie przed weselem?


Na koniec trudne pytanie. Kiedy zacząć odchudzanie przed ślubem? Odpowiedź jest tylko jedna DZISIAJ. Tak! Nieważne czy masz do ślubu rok, czy dwa miesiące, zacznij o siebie dbać już teraz, dzisiaj! W końcu nigdy nie jest za późno, ani za wcześnie, by schudnąć.

.......................................................................................................................

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.

08:02

E-recepta online, szybka pomoc w nagłych sytuacjach 24/7

E-recepta online, szybka pomoc w nagłych sytuacjach 24/7

Święta jak zwykle minęły, jak z bicza strzelił. U was też tak szybko? 

Zanim człowiek się zorientuje, nadchodzi wtorek i znowu trzeba iść do pracy. 

Dzisiaj nie mam dobrego humoru, bo coś mnie dopadło. Nie wiem, czy mnie przewiało, czy podziębiłam się ostatnio wracając z pracy, ale wygląda na to, że dopadło mnie zapalenie pęcherza.  

Zdjęcie autorstwa Polina Tankilevitch z Pexels

Niech to szlag! Jeśli chociaż raz w życiu to miałaś, to na pewno pamiętasz, jak upierdliwa jest to dolegliwość. Na szczęście dla mnie nie muszę już ani czekać do jutra (jest Poniedziałek Wielkanocny godzina 20.00), ani stać w kolejce, ani też wydzwaniać do przychodni od samego świtu i to tylko w dni robocze! I tutaj w tym momencie muszę wam powiedzieć, że dziękuję temu, kto wymyślił e-receptę online i wizyty telefoniczne. Recepta online jest w tym momencie moim jedynym ratunkiem, w takich nagłych sytuacjach jak moja, nie ma lepszego wyjścia, po prostu nie ma! No, można jeszcze się męczyć do rana, ale nie nie, ja dziękuję...  Dzięki e-recepcie online,  mogę szybko uzyskać fachową pomoc, więc dlaczego miałabym z tego nie skorzystać? Nie żyjemy w średniowieczu! 

Pozwólcie, że przybliżę wam trochę ten temat, odpowiadając na pytania, które zapewne chciałby zadać każdy, kto mnie teraz czyta.

E-recepta online co to takiego?

Recepta online to recepta, która została wystawiona przez lekarza za pośrednictwem Internetu. Taką receptę może wystawić przychodnia lekarska online. Jeśli jeszcze z usług takiej nie korzystałaś, to zachęcam, to bardzo wygodne rozwiązanie. Nie powiem, że w każdym przypadku, ale w bardzo wielu. Np. w przypadku mojego zapalenia pęcherza sprawiła się doskonale.

E-recepta online, czy e-recepta?

Muszę to napisać, bo wiele osób myli receptę online, z e-receptą, a to nie to samo. Recepta online jest efektem konsultacji telemedycznej, natomiast e-recepta jest po prostu elektronicznym dokumentem uprawniającym do wykupienia leków. 

Jakie są zalety e-recepty online

Zalet jest naprawdę bardzo dużo, ale myślę, że najbardziej doceni to ten, kto podobnie jak ja znalazł się w podbramkowej sytuacji. Zobacz, jest święto, wieczór, a mnie ciśnie ból i pęcherz nie daje spokoju. Co mogę zrobić? Mogę czekać do rana, a potem wydzwaniać po przychodniach. Do mojej dodzwonić się, szczególnie w pierwszy dzień po weekendzie, to wręcz graniczy z cudem. Mogę też dzwonić po taksówkę i jechać na SOR. Wcale mi się jakoś nie che, bo już sobie wyobrażam to siedzenie i czekanie na pomoc wśród ludzi, którzy przyjechali być może z czymś poważniejszym niż jakiś tam pęcherz. Dla innych jakiś tam pęcherz, dla mie upierdliwy ból i niesamowity dyskomfort! Dlatego, nie, dziękuję, nie postoję, nie poczekam, włączam kompa, wbijam na Receptaulekarza.pl i zamawiam natychmiastowe leczenie. Tyle. Proste? Już prościej się nie da! 

Zalety?

- skrócony czas oczekiwania na pomoc

- brak tego miliona formalności, wystarczy wypełnić formularz na stronie

- szybkie wystawienie recepty (w przypadku chorób przewlekłych, to niesamowite ułatwienie, gdy nagle skończą nam się leki)

- recepta online, np. w komórce, więc na pewno jej nie zgubisz

- recepta dostępna na twoim Internetowym Koncie Pacjenta

- brak wstydu podczas wizyty i ułatwienie konsultacji w przypadkach nagłych

Ten ostatni punkt jest dla mnie w tej chwili najważniejszy, bo w moim przypadku to naprawdę zbawienie. Ważny jest również ten brak wstydu. Wiem, że są takie choroby, które potrafią zawstydzić największego twardziela. Jeśli ktoś cierpi np. na nietrzymanie moczu, albo dostał wyprysku na twarzy lub np. w miejscu intymnym i zwyczajnie wstydzi się iść z tym do lekarza - to doskonałe rozwiązanie dla niego. 

Czy e recepta jest legalna?

Teraz pewnie myślisz sobie, "ej, ale czy to jest legalne?" Pewnie! Takie recepty nie są wystawiane przez, że tak powiem byle kogo, a przez przychodnie, które świadczą usługi z zakresu telemedycyny. Recepta online pojawi się na twoim koncie pacjenta (https://pacjent.gov.pl/), więc nic się tutaj nie dzieje pod stołem, nie martw się.

Co to są recepty transgraniczne?

Na koniec ważna kwestia, która może ci się niebawem przydać. Pamiętaj idzie lato, wakacje, wyjazdy, wycieczki zagraniczne! Na wakacjach czasem zdarzają się niezapowiedziane przygody. Oby takich nie było, ale co jeśli złapie cię tak jak mnie dzisiaj, zapalenie pęcherza, albo wysypka, albo jakieś zatrucie i będziesz potrzebować leków i konsultacji z lekarzem na cito? Spokojnie! Wystarczy Ci telefon z internetem lub tablet (zakładam, że od komputerów się uwalniamy na wakacjach). Wbijasz na stronę Recepta u lekarzawypełniasz formularz i czekasz na receptę. Proste? Banalnie proste! Taką usługę zrealizujesz we wszystkich krajach UE. Bez względu na to gdzie jesteś, recepty transgraniczne będą zrealizowane w każdej aptece poza terytorium Polski. 

E recepta online, to nowoczesne rozwiązanie mające ułatwić pacjentom leczenie i konsultacje lekarskie. Staje się coraz popularniejsza, ale wciąż bardzo mało osób o niej wie, dlatego pomyślałam, że muszę wam o niej napisać. Naprawdę warto takie rzecz wiedzieć, powiedzcie o tym swoim znajomym, rodzinie, nigdy niewiadomo co może nam się nagle w życiu przytafić.

Więcej o tym możecie przeczytać tutaj:

Recepta online, kto jak może zamówić receptę przez internet?


Zachęcam do lektury!
Trzymajcie się w zdrowiu!

09:22

Kiełkowanie jest fajne! Testujemy nową kiełkownicę :)

Kiełkowanie jest fajne! Testujemy nową kiełkownicę :)

Dzisiaj mój ostatni post przed świętami. Nie mogę się jakoś zabrać do wielkanocnych wypieków w tym roku, bo mam chatę w remoncie i jestem u progu przeprowadzki. A do tego moja spółdzielnia mieszkaniowa wymyśliła sobie malowanie bloku i mam wszystkie okna zaklejone folią, czuję się jak w piwnicy. Dobrze, że nie ma słońca, bo bym żałowała, że wszyscy tak łykacie tę witaminę D, a ja jak za karę koczuję w ciemnościach ;)

Lubicie rzeżuchę? Kiełki? My uwielbiamy wszystko, co zielone! Moje dzieciaki na taką zdrową zieleninę mówią "trawka". No i fajnie! Niech mówią jak chcą, najważniejsze, że jedzą! Bo to źródło najcenniejszych witamin i minerałów, a jeśli jeszcze wyhodowaliśmy je sobie sami to już w ogóle miodzio!

Kiełkowanie jest fajne!
Rzeżucha i kiełki, dlaczego warto je jeść?


Rzeżucha zawiera całą moc witamin i minerałów:

- Witaminy z grupy B

- Witaminę E

- Witaminę C

- Beta-karoten

- Wapń

- Magnes

- Jod

- Potas

- Chrom

- Siarkę

Właściwości rzeżuchy:

- pozytywnie wpływa na pracę tarczycy

- poprawia przemianę materii

- obniża stężenie cukru we krwi

- oczyszcza organizm i wspomaga trawienie

- działa moczopędnie

- pozytywnie wpływa na wygląd włosów, paznokci i skóry

Tak jak i rzeżucha, tak samo zdrowe są kiełki. I wbrew pozorom bardzo łatwe do wyhodowania. Ja, jak już kiedyś wspominałam zaczynam kiełkowanie od rzeżuchy, tuż przed świętami, a kończę... aż mi się znudzi! ;)

W tym roku zakupiłam w końcu kiełkownicę. Miałam dość po prostu już tych porozstawianych talerzyków z ligniną, porozrzucanych woreczków do kiełkowania... teraz mam nie tylko komfort kiełkowania, ale i piękny widok. Uwielbiam codziennie sprawdzać swoje kiełki i patrzeć jak rosną.

A teraz słów kilka o mojej kiełkownicy. Kupiłam ją w Biosklepie. Polubiłam ostatnio ten sklep za te wszystkie pyszne mąki, których zresztą używam do dziś, ale o mąkach jeśli macie czas i ochotę poczytajcie TUTAJ, a teraz wracam do kiełkownicy.

Moja składa się z piętrowych pojemniczków. Każdy z nich ma dziurkę, którą zakrywa się takim jakby czerwonym kranikiem. Kiełkowanie w niej nasionek jest dziecinnie proste. Przemywamy każde pięterko wodą, nie wycieramy pozostałych na nich kropelek wody, tylko wysypujemy na nie nasionka. Ja wysypałam kiełki fasoli mung, rzeżuchę i mix nasion. Następnie wlewamy na samą górę tyle wody, żeby nasz czerwony kranik był całkowicie zakryty. Woda pod ciśnieniem zacznie spływać na niższe pięterko i kolejne i tak na sam, że tak powiem parter. Tej wody nie wylewamy do zlewu! Absolutnie! Zawiera mnóstwo minerałów dlatego warto nią podlać kwiaty.

Dziecinnie proste, prawda?

Jeśli spodobała wam się ta kiełkownica to kupicie ją w Biosklepie za 36 zł, także wydatek niewielki, który szybko się zwraca. Nie wiem jak tam u was u mnie malutki pojemniczek kiełków kosztuje już 5 zł o zgrozo! Nasionka do kiełkowania kosztują za to w okolicy 3-4 zł i wysiewać je będziecie dobrych kilka razy. Także chyba nie muszę was dłużej przekonywać, że to naprawdę nie tylko zdrowe, ale i oszczędne rozwiązanie.

A moja kiełkownica wygląda tak:










No dobra, czas chyba zabrać się za jakieś świąteczne wypieki, porządki...

Zdrowych Świąt Kochani!

Czytamy się po Wielkanocy! 

Zapraszam na mojego instagrama. Zobaczycie jakiego gzika dzisiaj jedliśmy :)

07:55

Wielkanocne przeboje, czyli trzy obowiązkowe przepisy na Wielkanoc

Wielkanocne przeboje, czyli trzy obowiązkowe przepisy na Wielkanoc

Za chwilę Wielkanoc. Widzę, że u moich koleżanek już od dobrych kilku dni nic tylko przepisy na wielkanocne pyszności. Nie będę gorsza i podrzucę wam moje trzy ulubione przepisy. Tego nie może nigdy zabraknąć na moim stole. Ciekawa jestem czy przypadną wam do gustu moje pyszności: jajka z pastą z makreli, białą kiełbasa w piwie i obłędnie pyszny pasztet od mojej przyjaciółki.

Zapraszam do degustacji!


Wielkanocne przeboje, czyli trzy obowiązkowe przepisy na Wielkanoc




--------------------------------------------------------------

Jajka z pastą z wędzonej makreli


10 jajek

makrela wędzona

2 łyżki sosu sojowego

2 łyżki majonezu

Jajka gotujemy na twardo. Obieramy, kroimy na pół i wyjmujemy żółtko. Żółtka mieszamy z majonezem i sosem sojowym. Makrelę oczyszczamy z ości i dodajemy do pasty. Ja do tego przepisu zużywam pół średniej makreli. Nie ukrywam, że pasty wychodzi mi zawsze więcej, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Pozostałą pastę używam do zrobienia mini kanapeczek.


Najlepszy pasztet świąteczny



4 nogi kurczaka
golonka z indyka
podgardle
ok 20 dkg wątróbki najlepiej drobiowej
3 marchewki
pietruszka
2 słodkie cebule
pół szklanki kaszy jaglanej
3 jajka
sól, pieprz czarny i ziołowy, papryka ostra i słodka, majeranek


Mięso gotuję (oprócz wątróbki) tak jak na rosół razem z marchewką i pietruszką. Można dodać ulubione przyprawy, do gotowania dodaję też liść kapusty, pół pora i małego selera. Koniecznie zioła - majeranek, kminek, sól, pieprz, łyżkę warzyw suszonych, szczyptę cukru. Rosół po ugotowaniu mięsa wykorzystuję później na zupę :)

Oddzielnie smażę wątróbkę, którą najpierw moczę godzinę w wodzie lub mleku. Wątróbkę smaży się bez soli. To warto wiedzieć! Inaczej będzie gumowata. Razem z wątróbką podsmażam cebulę. 
Ugotowane mięso obieram z kości, warzywa i wątróbkę przekręcam przez maszynkę, dodaje jeszcze ok 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej. Dorzucam przyprawy: sól, pieprz czarny i ziołowy, papryka ostra i słodka oraz majeranek. Te zioła to wiecie - tak do smaku, co kto lubi. Możecie użyć innych ziół. Po przekręceniu przez maszynkę dobrze wyrabiam mięso ręką, i przekładam do wąskiej blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch pasztetu smaruje woda. Piekę 45 min w 180 stopniach. I gotowe!


Biała kiełbasa pieczona w piwie lub winie



1 kg. kiełbasy (ja kupuję z Sokołowa bo ma bardzo dobry skład i jest gluten free)
2 cebule
gruby plaster boczku

Składniki na marynatę:

1/4 szklanki piwa bezglutenowego Kormoran (lub białego wina) 
3 łyżki musztardy francuskiej (ziarnistej)
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka suszonego majeranku
1/4 łyżeczki zmielonego pieprzu

Kiełbasę układamy w naczyniu żaroodpornym, posypujemy pokrojoną w piórka cebulą. Składniki marynaty mieszamy ze sobą dokładnie, polewamy kiełbasę. Na wierzchu układamy pokrojony w kostkę boczek. Wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na jakieś 45 min.

A Wy co planujecie dobrego zrobić na święta?

PRZEPIS
...............................................................................................................

Od pewnego czasu współpracuję z NETKOBIETA i tam także możecie znaleźć moje przepisy, takich, których nie publikuję tutaj.

Copyright © 2016 DS , Blogger