20:22

Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? Może A6W?

Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? Może A6W?
Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? Jest w ogóle coś takiego jak szybkie spalanie tłuszczu z brzucha? :)
Szybko to można przytyć, zapuścić się, ale o szybkim zrzuceniu sadła to ja nie słyszałam, wykluczam oczywiście diety cudowne, na których się nic nie je, a po których się ma kaca moralnego, rozstępy i efekt jojo. 

Czytałam ostatnio na jednym forum jak laska opowiadała, że bardzo szybko schudła. Bez efektu jojo, bez wyrzeczeń, jedynie robiła sobie słynną szóstkę Weidera. Wiecie co to takiego? W takim razie przybliżę temat, bo sama czasami dostaję takie pytania w komentarzach albo mailach: "Pomóż mi szybko schudnąć, za miesiąc mam wesele", albo "Poradź jak mam szybko zrzucić oponkę z brzucha"... Moi drodzy nie da się! "Schudnąć" i "szybko" w jednym zdaniu nie powinny nigdy występować, na wszystko trzeba czasu.

Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? - A6W raczej ci nie pomoże

jak szybko spalić tłuszcz z brzucha


6 Weidera to zestaw ćwiczeń nastawionych na wyrzeźbienie pięknego brzucha. Ćwiczenia wykonuje się nieprzerwanie przez 42 lub 47 dni. Te 6 ćwiczeń, które wykonujemy na zamianę na początku mogą wydawać się banalnie proste, ale po czasie okazuje się, że po treningu jesteśmy tak wyczerpani, że nie dajemy rady wstać z podłogi. I bardzo dobrze! I o to chodzi! 

Jak ćwiczyć?

Ćwiczenie 1
Kładziemy się na płaskim podłożu z rękami wzdłuż tułowia. Podnosimy na zmianę raz jedną, raz drugą nogę pamiętając o zachowaniu kąta 90 stopni w kolanie i biodrze. Podczas podnoszeń, unosimy jednocześnie barki bez odrywania tułowia od podłoża. To moment największego napięcia mięśni, więc wytrzymujemy w takiej pozycji około 3 sekundy. Jeśli to nam pomoże, można objąć kolana dłońmi, lecz nie przytrzymujmy ich zbyt mocno.

Ćwiczenie 2
Jest to ćwiczenie analogiczne do pierwszego. Ponownie kładziemy się na płaskim podłożu, lecz w tym wypadku unosimy jednocześnie obie nogi pamiętając o odpowiednim kącie nachylenia i uniesieniu barków. Wytrzymujemy w takiej pozycji 3 sekundy podczas których zachowane jest maksymalnie napięcie mięśniowe.

Ćwiczenie 3
Ponownie jest to ćwiczenie analogiczne do pierwszego. Różnica polega na tym, że rąk nie trzymamy wzdłuż tułowia, a splatamy je na karku. Pamiętajmy o utrzymaniu pozycji maksymalnego napięcia mięśni przez 3 sekundy.



Ćwiczenie 4
To połączenie ćwiczenia numer 2 i 3. Polega na podnoszeniu obu nóg z jednoczesnym spleceniem rąk na karku i utrzymaniu w pozycji napięcia mięśniowego przez około 3 sekundy.

Ćwiczenie 5 
Zaplatamy ręce na karku i unosimy klatkę piersiową. Podobnie jak w ćwiczeniu 1 i 3, podnosimy raz jedną, raz drugą nogę, z tym że nie zatrzymujemy ich w momencie największego napięcia mięśni, a wykonujemy ruch przypominający rowerek (nożyce) zmieniając nogi 5 do 15 razy. 

Ćwiczenie 6
Unosimy część barkową tułowia, jednocześnie podnosząc obie nogi. Utrzymujemy taką pozycję przez 3 sekund.

A tutaj bardzo fajny filmik o tym jak ćwiczyć.



Cóż, próbowałam tych ćwiczeń i powiem tak - lekko nie jest - to po pierwsze. Po drugie warto wiedzieć, że te ćwiczenia są jednak bardzo obciążające kręgosłup. No i jeszcze jedna kwestia - niestety jeśli wydaje wam się, że po 42 dniach będziecie mieć talię osy, kaloryfer itd... to mocno się mylicie. Te ćwiczenia nie spalają tłuszczu z brzucha! One pomagają wzmocnić mięśnie brzucha. To znaczy, że najpierw przydałoby się spalić tłuszczyk, a dopiero potem brać się za A6W.

TUTAJ macie fajną stronę, na którą warto zajrzeć. Laska bardzo fajnie opisuje jak udało jej się schudnąć z brzucha, pisze co robiła, jak ćwiczyła i czym się wspomagała. Ja od siebie powiem, że jeśli chcemy przyspieszyć działanie ćwiczeń można stosować l-karnitynę. Próbowałam i polecam! Działa genialnie po ćwiczeniach! Kiedy posmarujemy sobie tym żelem rozgrzane ciało poczujemy przyjemny chłód. L-karnityna w żelu chłodzi dzięki czemu działa wtedy, gdy ja już odpoczywam po treningu. Takie działanie świetnie ujędrnia skórę, a co z tym idzie minimalizuje cellulit. Mnie to satysfakcjonuje! :)

Chcesz szybko schudnąć?

Zacznij zdrowo się odżywiać.
Zacznij się ruszać codziennie, ćwicz choćby 15 minut!
Suplementuj się! Używaj kosmetyków ujędrniających!
Rób 6 Weidera, ale nie wierz cuda ;)

Te artykuły powinny ci pomóc w redukcji wagi i spalaniu tłuszczu:


22:57

Zrób sobie szampon - trzy ziołowe przepisy

Zrób sobie szampon - trzy ziołowe przepisy
Dziś będzie mała odskocznia od tych tematów związanych z jedzeniem, żywieniem, dietami. Dziś chciałam wam podać fajne przepisy na szampony domowej roboty. 

Ostatnio miałam trochę problemów z włosami dlatego zaczęłam szukać sposobów jak by tu sobie poradzić domowymi sposobami. Nie wiem jak u was u mnie bardzo dużo zależy od diety. Wystarczy, że zjem coś czego jeść nie powinnam, czy świadomie czy nieświadomie- nieważne - moja skóra reaguje błyskawicznie. Za dużo cukru - trądzik, za mało witamin - połamane paznokcie, jakiś dziwny konserwant w żywności - łupież i tak w kółko. Doszłam chyba w swoim życiu do etapu, w którym mój organizm przestaje tolerować jakieś syfiaste żarcie. Z jednej strony fajnie - powinnam się cieszyć, bo jestem zmuszona jeść zdrowo, ale z drugiej strony - irytuje mnie to, że nie wiem do końca co mi zaszkodziło a na twarzy wypryski, we włosach białe paskudy.

Moja mama śmieje się, że niedługo będę nie tylko sama sobie gotować, ale też i sama sobie robić kosmetyki. Kto wie, może i tak się stanie. Na razie póki co szukam dobrego szamponu, a póki tego nie zrobię będę sobie sama domowe szampon produkować - a co! :)

Jeśli ty też masz taki problem, zapraszam do testowania moich przepisów na domowy szampon, a jest ich aż trzy.

Zrób sobie szampon - ziołowe przepisy




Szampon odżywczy

4 łyżki rozdrobnionych korzeni łopianu
4 łyżki pokrzywy
1 litr wody

Zioła zalewamy wodą i gotujemy na małym ogniu przez pół godziny. Potem odstawiamy na kilka godzin, najlepiej na całą noc. Rano przecedzamy i myjemy włosy. 
Tak wiem, że dziwnie to brzmi - myjemy, przecież szampon się nie pieni, nie ma właściwości oczyszczających, jednak nie jest to szampon, którym można myć codziennie głowę i włosy, to szampon, który ma wyciszyć i uspokoić skórę głowy i włosy. 

Szampon z kory dębu

2 łyżki szarego mydła
pół szklanki odwaru z kory dębu

Jak przygotować odwar z kory dębu? 1 łyżkę kory dębu zalewamy szklanką wody i gotujemy pod przykryciem przez 5 minut. Odstawiamy do naciągnięcia na jakieś 15 minut, następnie odcedzamy. Odcedzony odwar mieszamy z 2 łyżkami szarego mydła.

Zestaw

Zamiast mydła można użyć jakiegoś łagodnego szamponu do mycia dla dzieci. Chodzi o to żeby ten detergent miał jak najmniej substancji sztucznych tylu SLS, parabeny itd. Nie oszukujmy się - każdy szampon je ma, no dobra większość szamponów. Te szampony dla dzieci są jednak najmniej przesycone takimi syfiastymi substancjami.

Szampon z korzeni mydlnicy

2 łyżki korzeni mydlnicy
1 łyżeczka soku z cytryny
szklanka wody

Mydlnicę gotujemy na małym ogniu w szklance wody przez około 5 minut. Zdejmujemy z gazu, odcedzamy i dodajemy sok z cytryny. Ten szampon ma właściwości mocno oczyszczające. Jeśli ktoś ma suche włosy to może nawet wysuszyć, więc warto po tym szamponie użyć jakąś dobrą odżywkę.


16:36

5 zaskakujących powodów, by pić herbatkę z hibiskusa!

5 zaskakujących powodów, by pić herbatkę z hibiskusa!
Ma cierpki smak podobny do żurawiny i można się nim delektować zarówno na ciepło, jak i na zimno. Mowa oczywiście o hibiskusie. Hibiskus to roślina znana również pod nazwą ketmia, ma bardzo piękne, charakterystyczne kwiaty. 

Badania ujawniły szereg korzyści zdrowotnych związanych z piciem herbaty hibiskusowej, pokazując, że może ona obniżyć ciśnienie krwi, zwalczać bakterie, a nawet wspomagać odchudzanie.

Dlaczego warto pić herbatkę z hibiskusa?


dlaczego warto pić herbatkę z hibiskusa
Herbatka z hibiskusa


Hibiskus jest bogaty w przeciwutleniacze

Przeciwutleniacze to cząsteczki, które pomagają zwalczyć związki zwane wolnymi rodnikami, które z kolei powodują uszkodzenia komórek.

Nie wiesz co to są przeciwutleniacze? Przeczytaj! TO

Herbata hibiskusowa jest bogata w silne przeciwutleniacze i dlatego może pomóc w zapobieganiu uszkodzeniom i chorobom powodowanym przez nagromadzenie wolnych rodników.

Hibiskus reguluje ciśnienie krwi

Badania wykazują, że herbata z hibiskusa może obniżać zarówno skurczowe, jak i rozkurczowe ciśnienie krwi. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich tych, którzy maja problemy z ciśnieniem.  Zamiast łykać tabletki na obniżenie ciśnienia pijmy hibiskusa! 

Hibiskus wspomaga pracę wątroby

Z tego co się doczytałam, to hibiskus pomaga funkcjonować wątrobie. Jak wiadomo wątroba to nasza naturalna oczyszczalnia. Detoks, który każdego dnia dla nas wykonuje jest niesamowicie ważny. Wątroba niestety czasami nie ma z nami lekko, szczególnie jeśli nie jesteśmy zwolennikami zdrowego odżywiania. Dlatego pijmy miedzy posiłkami herbatkę z hibiskusa i pomóżmy jej oczyszczać nasz organizm.



Hibiskus wpływa na utratę wagi i pomaga w odchudzaniu!

Herbata z hibiskusa wspomaga trawienie i odkładanie się tłuszczu! Świetna wiadomość dla wszystkich odchudzających się! Po co kupować suplementy diety! Pijmy hibiskusa codziennie! 

Hibiskus zapobiega nowotworom

I kolejna świetna wiadomość - chcesz być zdrowa pij hibiskus! Hibiskus ma wysoką zawartość polifenoli, które wykazują silne właściwości przeciwnowotworowe.

Oprócz właściwości przeciwutleniających i przeciwnowotworowych, niektóre badania wykazują, że hibiskus może pomóc w zwalczaniu infekcji bakteryjnych.








Na koniec podam wam jeszcze jedną fajną ciekawostkę.

Wiecie jak wygląda hibiskus? Wiecie jaka ma właściwość dość charakterystyczną?

KOLOR!

Hibiskus barwi na czerwono. Nie wiem czy czytacie opakowania na herbatach owocowych, jesli nie to radze zacząć. Bardzo często do herbatek dodawany jest ekstrakt z hibiskusa własnie dlatego, by po zaparzeniu miała ładny czerwony kolor. Niestety ta ilość hibiskusa w herbatach owocowych jest bardzo niewielka, jeśli więc chcemy skorzystać ze wszystkich cennych właściwości tej rośliny musimy pić czystą herbatkę z hibiskusa - bez żadnych domieszek.



07:04

Jak rozpoznać chorobę autoimmunologiczną?

Jak rozpoznać chorobę autoimmunologiczną?
Choruję na Hashimoto od ponad roku (prawie dwa lata). To jedna z chorób autoimmunologicznych. Jedna. Jest ich więcej. Cukrzyca, łuszczyca, reumatoidalne zapalenie stawów, autoimmunologiczne zapalenie wątroby, miastenia... nie wymienię wszystkich jest ich bardzo dużo. Czy wiesz jak rozpoznać choroby autoimmunologiczne? Czytałam ostatnio, że zanim człowiek zostanie dobrze zdiagnozowany musi odwiedzić 6-10 lekarzy. Myślę, że wart wziąć sprawę w swoje ręce i dowiedzieć się jak rozpoznać u siebie chorobę autoimmunologiczną, z taką wiedzą trafiając do lekarza możemy przyspieszyć diagnozę i leczenie.

Jak rozpoznać chorobę autoimmunologiczną?

jak rozpoznać chorobę autoimmunologiczną


Oto lista najczęstszych, pierwszych sygnałów, które powinny nas zaniepokoić i zastanowić się czy oby nie mamy choroby autoimmunolgicznej:

- problemy z koncentracją, lęk, częste bóle głowy

- łuszczące się zaczerwienienia na twarzy, krostki przypominające, łuszczycę, egzemę czy trądzik

- nawracająca suchość w ustach

- częste przeziębienia, problemy z zatokami, płucami, alergie, astma

- przewlekłe zmęczenie, nagłe przybieranie na wadze

- spadek nastroju, niepokój

- bóle stawowe, przewlekłe, bolesne

- poczucie wyczerpania i osłabienia spowodowane deficytem witaminy B12

- przemęczenie nadnerczy

- bóle żołądka, gazy, wzdęcia, problemy z zaparciami lub przewlekłe biegunki

- często spuchnięty, nabrzmiały brzuch

Jeśli zauważysz u siebie, któreś z tych objawów, nie warto ich ignorować. To że boli cię brzuch czy głowa nie oznacza zaraz, że masz niedoczynność tarczycy czy Hashimoto, ale warto to sprawdzić! Wiele chorób autoimmunologicznych niewinnie się zaczyna, objawy są tak niejasne i nie dające się wyłapać, że o chorobie dowiadujemy się gdy jest już za późno.

Jeśli cierpisz na Hashimoto, zapraszam do czytania moich postów na ten temat, zapraszam też na przepisy bezglutenowe, wszystkie sprawdzone przeze mnie, pyszne, szybkie i łatwe do przygotowania.

Jeśli masz łuszczycę, zachęcam do zajrzenia na zaprzyjaźnionego bloga TUTAJ, być może znajdziesz tam rozwiązania twoich problemów lub jakieś ciekawostki, których szukasz.

23:54

Mój pomysł na Walentynki!

Mój pomysł na Walentynki!
Już za kilka dni Walentynki. Wszędzie o tym trąbią. Nie mogę więc tego przemilczeć i postanowiłam też napisać wam co ja na ten dzień planuję podarować mojemu mężusiowi.Spokojnie, on nie czyta mojego bloga więc na pewno tu nie zajrzy i nie zepsuje mi niespodzianki.

walentynki


Nie wiem jak wy, ale a podzieliłabym prezenty Walentynkowe na 3 kategorie:

- Prezenty rzeczowe
- Prezenty dla ciała
- Prezenty dla ducha

Prezenty rzeczowe to takie, które zostają na pamiątkę, albo takie które nam służą jeszcze przez jakiś czas. Może to być romantyczna bielizna, fajna książka, kosmetyki..

Prezenty dla ciała to np. coś pysznego! Faceci chyba wszyscy uwielbiają dobrze zjeść. Przez żołądek do serca! I to działa!

Prezenty dla ducha to jakieś wspólne przeżywanie miłych chwil np. masaż czy akupunktura dla par, albo seans w kinie..

Możecie nie podzielać mojego zdania, ale to ostatnie wydaje mi się najmniej romantyczne. W Walentynki w kinach istny armageddon! Najpierw stanie w kilometrowej kolejce, potem przepychanie się na sali żeby dość do swojego miejsca, a na koniec siedzenie i gapienie się w ten głupi ekran bez chwili swobody. W tym roku na Walentynki nie idę do kina! Koniec, bojkot! Za stara już chyba jestem, bo wole moje kino domowe. Nikt mi nie zasłania ekranu, mogę sobie obejrzeć co chcę, a nie to co akurat grają w kinie no i pełen luz - rozwalam się na kanapie przytulam do mojego starego i jest fajnie!

W tym roku Walentynki planuje ja! Tak już zapowiedziałam mężowi. A na Walentynki zaplanowałam:

Najpierw coś dla ciała - Sushi własnoręcznie robione, wino i tort Walentynkowy również mojego dzieła.



Potem coś dla ducha - film (jeszcze nie wiem co obejrzymy, bo to akurat ma być niespodzianka ze strony mojego męża) na naszej mega wygodnej kanapie!

A na koniec coś co powinno mojego męża bardzo ucieszyć - nowy pasek. Tak wiem, może mało romantyczne, ale wiecie jak długo szukałam tego paska?! Mój mąż do spodni zawsze zakłada pasek ZAWSZE! Niestety jego ulubiony pasek szlag trafił jakiś miesiąc temu. Od tamtej pory szuka identycznego, do tej pory nie znalazł, kupił więc sobie coś podobnego, ale widzę, że nie jest z niego zadowolony. A ja, najlepsza żona na świecie, zamówiłam mężusiowi identyczny pasek jak ten, który tak kochał. Myślę, że sprawię mu tym prezentem dużą przyjemność.



Ciekawa jestem waszych pomysłów na Walentynki.
Kupujecie prezenty czy raczej planujecie miły wieczór?
Idziecie do kina czy wolicie zostać w domu?

16:04

Chlebek bezglutenowy bananowo-orzechowy

Chlebek bezglutenowy bananowo-orzechowy
Co dziś macie na na deser?

Ja własnie upiekłam pyszny chlebek bananowo-orzechowy. Robi się błyskawicznie! Wszystkie składniki mamy raczej w domu, więc nie trzeba się martwić, że sklep zamknięty ;)

chlebek bezglutenowy bananowo-orzechowy

chlebek bezglutenowy bananowo-orzechowy

chlebek bezglutenowy bananowo-orzechowy


Składniki:

200 g mąki bezglutenowej (u mnie 150 g owsiana gluten-free i 50 g ryżowa)
3 dojrzałe banany
jedno jajko
60 ml oleju
50 g brązowego cukru
pół łyżeczki cynamonu
łyżeczka sody
garstka rodzynków
garstka orzechów (u mnie włoskie)

Banany rozgniatamy widelcem lub wrzucamy do blendera. Dodajemy resztę składników, dokładnie mieszamy, przelewamy do średniej keksówki (30 cm). Pieczemy około 45 minut w temperaturze 170 stopni.

Chlebek wychodzi bardzo mięciutki i puszysty.
Idealny dla wszystkich tych, którzy lubią banany i orzechy. 
A ten zapach cynamonu... ehhh... do popołudniowej kawki idealny! :)

Jakiś czas temu pisałam artykuł o bananach, pamiętacie?

Dla tych co jeszcze nie widzieli, dla przypomnienia podrzucam linka:




Ale nie tylko banany są w tym chlebku wartościowym składnikiem, także cynamon. 

Cynamon to znany afrodyzjak, który pobudza i sprawia, że robi nam się cieplej i weselej. Dzięki zawartości olejku i kwasu cynamonowego oraz garbników i aldehydu, kora cynamonowca działa rozgrzewająco i ujędrniająco. Nic więc dziwnego, że producenci często dodają ją do wszelkiego rodzaju balsamów i kremów ujędrniających. 
Cynamon spotkać można także w preparatach wyszczuplających i antycelulitowych oraz kosmetykach pielęgnujących stopy i dłonie. Jak się okazuje cynamon ma także właściwości silnie przeciwbakteryjne, więc doskonale sprawdza się również przy pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej. Rozjaśnia, likwiduje wypryski i ropne krosty. Dzięki cynamonowi toksyny z naszej skóry są szybciej usuwane z organizmu. Ale to nie wszystko! Cynamonowiec posiada związki fenolowe, które są naturalnymi filtrami dla promieni UV oraz wymiataczami wolnych rodników i nadtlenków, które dodają skórze zmarszczek, a co za tym idzie lat.




06:28

Nie jedz tego na czczo bo...

Nie jedz tego na czczo bo...
Nie pij kawy na czczo, nie jedz batonika na pusty żołądek - o tym wiemy! Chociaż pewnie niewielu się stosuje. Sama kiedy nie mogę się czasami z rana dobudzić sięgam po małą czarną chociaż wiem, że to niezdrowe. 

Mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. To prawda. To od śniadania przecież swój dzień zaczynamy. Jeśli zjemy coś co mocno obciąży nasz żołądek, trzustkę, wątrobę będziemy się czuli ciężko przez cały dzień. To uczucie ciężkości przełoży się na nasz humor i na naszą wydajność w pracy. Chyba nie warto psuć sobie dnia z powodu porannej zachcianki!

No dobra, wiemy już żeby nie pić na pusty żołądek kawy. A czego jeszcze nie powinniśmy jeść, pić..? Wiesz? Ja wiem! :)




Ostre przyprawy i ostre dania. Chociaż kapsaicyna zawarta w papryce zasadniczo jest bardzo polecana szczególnie w diecie, to w przypadku zjedzenia jej na pusty żołądek może wywołać skurcze żołądka. Więc daruj sobie jedzenie chili na śniadanie.



Słodkości. Chociaż to pewnie bardzo romantyczne, gdy mężczyzna wita ukochaną śniadaniem do łóżka: chrupiące croissanty, świeże owoce na talerzu, kawa.. Niestety nie dobre dla naszej trzustki i wątroby, które jeszcze się nie obudziły. Także absolutnie ani owoce, ani słodkości nie są dobre dla Twojego organizmu z rana!



Napoje gazowane. Nie wiem czy jest w ogóle ktoś, kto byłby w stanie rano wypić colę, sprite albo choćby wodę gazowaną, ale jeśli taki ktoś istnieje i to czyta to niech teraz dobrze posłucha: napoje gazowane wypijane na pusty żołądek powodują skurcze żołądka i bóle brzucha, że już o gazach nie wspomnę! Gazowanym napojom rano mówimy zdecydowane - NIE.



Owoce cytrusowe. Rano na czczo nie jemy pomarańczy, grapefruitów i innych cytrusowych owoców. Można sobie pozwolić na zjedzenie ich, ale dopiero po choćby niewielkim posiłku. Cytrusy na pusty żołądek to nic jak zgaga i bóle brzucha wywołane zakwaszeniem.
Owoce cytrusowe są dobre bo zawierają witaminę C, więc nie rezygnuj z nich zjadaj je w ciągu dnia. Poznaj też 10 zaskakujących faktów o witaminie C.



Surowe warzywa. Sałata, rzodkiewka, papryka - zdrowo? No pewnie, że tak, ale tylko w towarzystwie pieczywa! Warzywa surowe na pusty żołądek to za dużo dla nas z rana. Duża zawartość błonnika i dość ciężkie "włókna" do trawienia rano - to może być wyzwanie dla naszego żołądka, którego nie podejmie. Takie warzywka będą więc zalegać na żołądku i dawać uczucie ciężkości. To może popsuć nam dzień.

A Ty co jesz dziś na śniadanie? :)

Czytaj także: Dieta sokowa

01:10

Produkty spożywcze, które psują nam cerę

Produkty spożywcze, które psują nam cerę
Dziś chciałam wam napisać trochę o tym jak nasze pożywienie wpływa na wygląd naszej skóry. Do napisania tego artykułu zainspirował mnie mój tata. To jedna tych osób, które wiedzą najwięcej i wiedzą wszystko - wiecie - każdy z was na pewno zna taką osobę, która słucha tylko siebie, bo przecież sama wie najlepiej. Taki właśnie jest mój tata :)
Nigdy nie da sobie niczego wytłumaczyć, nie przyjmuje innych rad do wiadomości i dopiero gdy zostanie przez życie zmuszony do przyznania racji, przyznaje ją chociaż zawsze z jakimś komentarzem w dechę typu: "no przecież, że ja od razu mówiłem że tak będzie, chciałem tylko sprawdzić czy oby na pewno i okazało się, że znowu miałem rację!". No boski jest! Haha! Za to go kochamy! Umie wybrnąć z każdej, nawet najbardziej durnej sytuacji. 

Dziś byliśmy całą rodzinką na obiedzie u moich rodziców. Tata skarżył się, że ostatnio strasznie mu się pogorszyła cera przez tą zimę. Hmmm, no tak zima w tym roku jak nigdy - jest, ale żeby od razu nastąpiło pogorszenie cery..? U 70-latka?? Jak myślicie co zrobiłam? Zapytałam szanownego tatusia co jada na codzień. Po krótkim wywiadzie wiedziałam już, że to raczej nie zima psuje mu cerę, a jedzenie. Nie uwierzył rzecz jasna... A wy wierzycie w to, że jedzenie wpływa bardzo na naszą skórę, paznokcie, włosy? Przygotowałam dla Was dzisiaj listę 9 produktów, które mogą sprawić, że będziecie mieć wypryski na twarzy i problemy z utrzymaniem cery w dobrej kondycji. Uwierzycie czy nie - to wasza sprawa. Zawsze możecie - nie uwierzyć, ale na wszelki wypadek te produkty usunąć z diety chociaż na jakiś czas :)

No to zaczynamy!

Produkty spożywcze, które psują nam cerę


Produkty spożywcze, które psują nam cerę



1. Mleko

Na pierwszym miejscu jest rzecz jasna mleko. Mleko zawiera hormony, które powodują nadmierną produkcję łoju, a ten z kolei sprawia, że nasza cera szybciej się przetłuszcza i zaczynają na niej wyskakiwać pryszcze. Poza tym mleko jest jednym z najczęstszych alergenów.

2. Cukier

No niestety cukier i substancje słodzące też bardzo niekorzystnie wpływają na cerę. Powodują trądzik, a także przyspieszają starzenie się skóry.

3. Alkohol

Chyba nie trzeba tego jakoś szczególnie opisywać. Alkohol powoduje wypryski i trądzik, bo nie tylko sprzyja nagromadzeniu toksyn w naszym organizmie, ale podobnie jak mleko zwiększa reaktywność hormonów, które produkują łój na potęgę.

4. Ostre potrawy

To kolejny czynnik sprzyjający powstawaniu trądziku. W ostrych przyprawach jest dużo substancji wywołujących alergie podrażniających skórę.




5. Papierosy

Tutaj chyba nie trzeba żadnego komentarza, to się samo przez się rozumie.

6. Kawa

Niestety kawa zawiera kofeinę, a więc znajduje się na liście produktów wywołujących trądzik i wypryski. Jak to działa? Badania wykazują, że kawa podwyższa poziom kortyzolu, który z kolei wywołuje stres, a stres odbija się najczęściej na naszej skórze.

Fusy z kawy za to cudownie likwidują cellulit! Że już nie wspomnę o koncentratach wyszczuplających, które mają kofeinę w składzie ;)

7. Soja

No niestety soja i wszelkie produkty, które soję w składzie mają nie są dobre dla naszej cery. To przez hormony, a dokładniej mówiąc fitohormony, które naśladują estrogen- hormonom, który produkowany jest w naszym organizmie. Zaburzona gospodarka hormonalna to rzecz jasna- wypryski na twarzy!

8. Białe pieczywo

Białe pieczywo, szczególnie to ze sklepu, to nie jest dobry wybór jeśli chcesz mieć ładną cerę. Chociaż wiele osób nadal mimo licznych dowodów w to nie wierzy to biała mąka zawiera gluten, który wywołuje stany zapalne w organizmie. Zrezygnuj chociaż na krótki czas z pieczywa i produktów zawierających gluten, a zobaczysz jak poprawi Ci się cera!

Sprawdź jak łatwo gotować bez glutenu.

9. Fast-food

Wszystkie fast-foody, a więc produkty mocno przetworzone, tłuste, przesolone, z mnóstwem pustych kalorii i konserwantów mocno zanieczyszczają nasz organizm co od razu odbija się na naszej cerze.

Pewnie cię za bardzo nie zaskoczyłam, co? Masz wrażenie, że o tym wszystkim wiedziałaś? Spodziewałaś się czegoś odkrywczego? No niestety, wiele osób chociaż może i wie jak powinna wyglądać zdrowa dieta, to mimo wszystko się do jej zasad nie stosuje. Dlaczego? Bo wcale nie jest to takie proste! Żeby unikać tego wszystkiego o czym wspomniałam wyżej, trzebaby czytać etykiety, a mało komu się chce. Niestety żyjemy szybko, intensywnie, nie mamy czasu na gotowanie w domu, czasem złapiemy byle co do jedzenia, a skutki takiego jedzenia zaraz zobaczymy na swojej brodzie, policzkach, czole, nosie..

Jednak nie tylko jedzenie wpływa źle na naszą skórę. Drugą rzeczą niezwykle istotną jest właściwa pielęgnacja. Stosowanie tanich kosmetyków, wypełnionych chemią na pewno nie pomaga. Ja odkąd wyleczyłam trochę twarz z tych paskudnych krost, które wyskakiwały mi praktycznie codziennie stosuję tylko kosmetyki naturalne, bez chemii. Do demakijażu używam TEGO płynu do demakijażu, zamiast kremu stosuje kolagen pure i to właściwie tyle jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne. Zrezygnowałam z tych wszystkich mleczek, toników, mgiełek i innych chemicznych kosmetyków. Strasznie źle wpływały na moją cerę, a nie wiem czy wiecie że stosowanie tanich kosmetyków z chemią nie tylko powoduje np. trądzik, ale postarza skórę i to bardzo! Ostatnio zastanawiam się też nad kupieniem TEGO cuda. To jakiś hit podobno. Płatki kosmetyczne, które po wrzuceniu do wody pęcznieją i stają się gąbkami do mycia twarzy i demakijażu. Fajne! Ekologiczne! No i tanie, bo skoro jedna gąbka wystarcza na miesiąc stosowania... Poza tym piszą tam na stronie, że to nie jest jakaś zwykła gąbka, tylko jak wyschnie to się robi twarda - zupełnie jak konjac, czyli antybakteryjna, nie wchłania wilgoci jak zwykłe gąbki! Jak kupię i przetestuję to dam znać czy warto było ;)

A tymczasem spadam spać, bo już pierwsza w nocy! :)

14:49

Ryż brokułowy - przepis na szybki biad

Ryż brokułowy - przepis na szybki biad
Ryż brokułowy? Dziwnie brzmi prawda? A jednak, da się coś takiego zrobić! I dziś wam to udowodnię! :)

Kto polubił mnie na FB wie, że czasami wrzucam filmiki z różnymi przepisami. Nie są to moje filmiki, tylko zaczerpnięte z internetu, ale nie to jest ważne. Ważne jest to żeby podejrzeć jak gotują inni i znaleźć inspirację na proste i szybkie dania. Takim daniem bez wątpienia jest ryż brokułowy.
Jeśli chcemy zrobić szybki obiad, a nie mamy czasu na długie stanie przy garach to idealny sposób na sycący i pełen witamin posiłek.

Ryż brokułowy - przepis



Do zrobienia ryżu brokułowego potrzebne będą: niewielki brokuł, łyżka masła, ząbek czosnku, plasterek sera żółtego. 

Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła. Dodajemy rozgnieciony ząbek czosnku. Brokuła blendujemy lub ścieramy na tarce. Przesypujemy całość na patelnię, smażymy kilka minut cały czas mieszając. Można delikatnie posolić, dodać pieprzu.

Po przełożeniu na talerz posypujemy drobno posiekanym serem. 

Ot i cały przepis :)

Mimo tego, że może to danie nie wygląda na sytne, to uwierzcie mi, że ja zjadam pół porcji i mi w zupełności wystarczy :)

Przygotowałam tak brokuła raz, następnym razem bawiłam się i dodawałam np. pieczarki, albo plasterek wędliny. Można spokojnie z tym daniem eksperymentować, za każdym razem i tak wyjdzie pyszne! :)

Nie muszę chyba mówić, że warto przygotowywać wszystkie dania, nie tylko takiego brokuła, na dobrej patelni? W jednam z poprzednich wpisów testowałam fajną patelnię, sprawdź TUTAJ.

Jeśli nie lubisz brokuła, zrób to samo z kalafiorem! Ja właśnie dziś będę testować ryż kalafiorowy :)

A co jeśli jesteśmy strasznymi mięsżercami? Myślę, że tak przygotowany brokuł z powodzeniem będzie się komponował z kurczakiem czy wieprzowiną.

A wiesz dlaczego warto jeść brokuła?


ryż brokułowy


Podam Ci za chwilkę 10 powodów dla których warto jeść brokuła. Jeśli nie w takiej formie, to jedz w innej, ale nie zapominaj by znalazł się w twojej diecie przynajmniej raz w tygodniu!

1. Brokuł ma właściwości przeciwzapalne, jest doskonałym źródłem fitoskładników, które pomagają zmniejszyć stan zapalny w organizmie.

2. Brokuł wzmacnia kości.

3. Brokuły doskonale odtruwają organizm.

4.  Brokuły wzmacniają serce. Brokuły są dobrym źródłem luteiny, która może zapobiegać zgrubieniu tętnic, co pomaga zapobiegać udarom i chorobom sercowo-naczyniowym.




5. Brokuły wzmacniają odporność. Brokuły są doskonałym źródłem beta-karotenu, który jest antyoksydantem wzmacniającym odporność.

6. Brokuły poprawiają trawienie. Dzięki dużej zawartości błonnika brokuły poprawiają trawienie i zapobiegają zaparciom.

7. Brokuły zawierają związek, który obniża ciśnienie krwi. Jeśli więc macie nadciśnienie to dla was naturalne lekarstwo!

8. Brokuły są bogate w witaminy m.in. witaminę C, która wzmacnia odporność, a także spowalnia procesy starzenia się organizmu.

9. Brokuły są niskokaloryczne, więc są idealnym posiłkiem w czasie odchudzania. Jeśli np. chcemy usunąć cellulit czy pozbyć się boczków - brokuł powinien znaleźć się w diecie obowiązkowo!

10. Brokuł zawiera substancje, które chronią nasze komórki przed nowotworami.



11:26

Dieta sokowa z wyciskarką HUROM, czyli domowe oczyszczanie organizmu z toksyn

Dieta sokowa z wyciskarką HUROM, czyli domowe oczyszczanie organizmu z toksyn
Ostatnio pisałam wam o diecie ketogenicznej, dziś będzie wręcz przeciwnie o diecie sokowej. Ostatnio zauważyłam, że znów ogarnia mnie jakaś niemoc. Brakuje mi energii, nie mam na nic siły ani ochoty, wypadają mi włosy, łamią się paznokcie,  pojawiły się u mnie sińce pod oczami... Pewnie mogłabym się tak żalić dłużej, ale po co? Lepiej znaleźć sposób, by coś z tym zrobić :)

Wiecie od czego trzeba zacząć, gdy zauważymy zmiany w swoim wyglądzie i samopoczuciu? Na początek warto zastanowić się czy w naszej diecie jest wystarczająco dużo witamin. To właśnie brak witamin i nagromadzenie toksyn są najczęstszą przyczyną problemów z cerą i włosami. 
Dlatego nie wiem jak wy, ja od dziś zaczynam dietę sokową, planuję ją utrzymać przez trzy najbliższe dni. Myślę, że tyle czasu mi wystarczy, by oczyścić organizm i poczuć się lepiej. A teraz słów kilka o diecie.

Dieta sokowa - zasady


dieta sokowa


Dieta sokowa jak sama nazwa wskazuje polega na spożywaniu soków. Niektórzy jedzą w czasie diety także zupy warzywne. Ja jednak jestem zdania, że skoro ma być detoks i skoro ma być zdrowo to warzywa i owoce należy spożywać na surowo, bo tylko wtedy czerpiemy z diety to co najlepsze. Warzywa gotowane tracą niektóre witaminy podczas obróbki termicznej. 

Dieta sokowa nie jest łatwą dietą, ale jest za to dietą, która ma podwójne działanie. Dzięki tej diecie oczyszczamy organizm, doładowujemy się witaminami, ale także możemy dodatkowo stracić kilka kilogramów.  

Z czego trzeba zrezygnować: z kawy, mocnej herbaty, cukru, alkoholu i papierosów (ale to chyba naturalne, skoro mamy się oczyszczać!).

Jakie soki pić na diecie sokowej i jak długo?

Z tego co czytałam to na diecie sokowej warto być przez kilka dni np. 3. Można też zrobić sobie na początek jeden dzień, jeśli nie jesteśmy pewni czy damy radę, a następnym razem próbować być dwa dni. Wszystko zależy od ciebie. Podobnie jest z sokami. 

Jakie soki warto pić? Każde! Byleby nie były to kupcze soki ze sklepu, które zawierają mnóstwo cukru, a niektóre konserwanty! Takie picie gotowych soków nie ma sensu. Najlepiej pić soki z wyciskarki. Włóż do wyciskarki ulubione owoce i warzywa, miksuj i jedz na zdrowie! Zaraz zobaczycie moje inspiracje sokowe z wyciskarką HUROM, którą miałam okazję ostatnio testować.

Dieta sokowa - przepisy



dieta sokowa
Wyciskarka HUROM

Sok żółty: 

Składki soku: 2 jabłka, gruszka, banan

Sok zielony:

Jabłko, banan, 2 kiwi

Sok pomarańczowy:

Jabłko, 3 pomarańcze, banan, marchewka


Więcej przepisów na soki z wyciskarki znajdziesz 








Pewnie się zastanawiasz czemu sok żółty nie jest na zdjęciu żółty? :)

Taki kolor uzyskasz, gdy nie obierzesz jabłek i gruszki ze skórki. Gdy do wyciskarki wrzucimy obrane owoce sok będzie mniej mętny i bardziej żółty. Tak naprawdę to kolor jest najmniej ważny, najważniejsze jest, by było pysznie i zdrowo! Ja uważam, że skórka z owoców jest tak bardzo wartościowa, że szkoda ją wyrzucać.

Takie soki można robić codziennie pod warunkiem, że mamy wyciskarkę, bez niej będzie trudno.


Jakie są zalety wyciskarki Hurom? Czym różni się od innych wyciskarek?



Ponieważ mam od kilku ładnych lat wyciskarkę (nie będę podawać nazwy, ale swego czasu - jakieś 7 lat temu- była hitem) z przyjemnością testowałam nowość jaką jest wyciskarka HUROM

Hurom nie dość, że zachwyca wyglądem to jeszcze dodatkowo ma wiele zalet:

- ma bardzo cichy silnik (w porównaniu z moim kombajnem jest cichutki jak myszka)
- bardzo dokładnie wyciska sok (obierki, które pozostają są suche jak wiór)
- ma możliwość cofania, więc w razie gdyby się coś zapchało, to wystarczy jedno przekręcenie pokrętła i obierki wpadają do kubełka
- pojemnik jest ustawiony pod takim kątem, że cały sok wylatuje sam, nie trzeba przechylać wyciskarki, by wypłynęły resztki soku

Więcej o zaletach tej wyciskarki przeczytacie na stronie producenta HUROM i tam Was odsyłam, a w razie gdyby ktoś miał do mnie jakieś pytania odnośnie tej wyciskarki śmiało pytajcie! 





13:42

Agrypina, czyli zrób sobie antybiotyk i lecz się sama!

Agrypina, czyli zrób sobie antybiotyk i lecz się sama!
Dziś będzie trochę o wzmacnianiu odporności zimą, bo zimę w tym roku jak widać mamy i to porządną! Dzieci się cieszą, bo śnieg, sanki... dorośli chyba już mniej bo choroby, odśnieżanie..

Ja nie przepadam za zimą. Już w tym roku zaliczyłam dwa fikołki więc mam kolana poobijane, dobrze że tylko kolana, mogło być gorzej, hehe ;)

Nie wiem jak wy, ja zimą zawsze szukam sposobów na wzmocnienie odporności. Staram się jeść więcej warzyw, owoców, łykam regularnie witaminy... wszystko byle tylko nie dać się przeziębieniu. Niestety mam w domu dwie małe dziewczynki, które jak coś złapią przekazują dalej. Trzeba się więc wzmacniać! 

Czytałam ostatnio wiele o Thermomiksie i trochę tak jakby na niego zachorowałam ;)

Zapisałam się nawet do grupy na FB, żeby zobaczyć co tam dobrego w tym cudownym urządzeniu da się zrobić. No cóż, z dnia na dzień jestem coraz bliżej zakupu, jak patrzę na te przepisy, na te zdjęcia. Myślałam, że takie pyszności tylko szef kuchni ogarnie, a tu okazuje się, że z pomocą Thermomiksa da się wszystko ogarnąć! Zajrzyjcie do TEJ grupy (żeby zobaczyć przepisy trzeba dołączyć do grupy), a zobaczycie, że nie przesadzam.

Tyle dygresji na dziś, teraz pora na konkrety!

Agrypina - naturalny antybiotyk


agrypina


O agrypinie słyszałam już nie raz. Dziś postanowiłam ją zrobić! Co to w ogóle jest agrypina? Zaraz się wszystkiego dowiesz.

Agrypina to naturalny antybiotyk. Bomba witaminowa, która pomoże Ci się pozbyć przeziębienia szybciej jeśli jesteś chora, a gdy będziemy ją pić zanim nas rozłoży choroba, mamy szansę w ogóle uniknąć przeziębienia! :)

Wiesz jakie są naturalne antybiotyki, które na pewno masz w swojej lodówce?

Czosnek
Cytryna lub grapefruit
Miód

Wszędzie piszą, żeby pić wodę z miodem, jeść czosnek, pić herbatę z cytryną, sok z grapefruita, żeby przegonić choróbsko. A co jeśli te wszystkie składniki połączymy?


Wtedy właśnie powstanie agrypina! Naturalny antybiotyk! Bomba witaminowa, którą warto pić w sezonie przeziębień!

Przepis na agrypinę:

1 ząbek czosnku
1 mała obrana cytryna bez pestek
2 czubate łyżki miodu
1 obrany grejfrut przekrojony na 2 połówki - nie usuwać pestek wzmacniają działanie!
800 g wody

Gdyby mieć thermomiks wystarczyłoby wrzucić wszystko do naczynia, uruchomić urządzenie na kilka sekund i gotowe. 

Bez Thermomiksa będzie to trochę dłużej trwało. Obieramy cytrynę i grapefruita, wyciskamy z nich sok, dodajemy miód, obrany czosnek, blendujemy blenderem, dodajemy wodę i całość przecedzamy.

Agrypinę trzymamy w lodówce i pijemy po jednej łyżce 3 razy dziennie.

Ten cudowny eliksir niesamowicie wzmacniania organizm. Spróbujcie!




Jak jeszcze można się naturalne leczyć, wzmacniać walczyć z chorobą?

Ja w sezonie zimowym zawsze jeszcze stosuję srebro koloidalne, zarówno dla siebie jak i dla dzieci. Srebro koloidalne kupicie za parę złotych w każdej aptece. Ja się jednak do takiego aptecznego kiedyś uprzedziłam i teraz kupuję srebro w sprayu. Pisałam już o nim kiedyś TUTAJ. Jest bardzo wygodne w użyciu i uniwersalne. Gdy zaczyna boleć gardło - jedno psiknięcie do ust i gotowe. Dzieciaki nie protestują, bo nie trzeba nic łykać z łyżeczki - wystarczy szybka akcja i po bólu! ;)
Gdy się skaleczę - jedno psiknięcie na ranę i już. Moje dzieci tak się polubiły z tym srebrem, że teraz byle skaleczenie, lecą do apteczki i krzyczą - mama psiknij słonikiem! :)

Także jeśli jesteście zwolenniczkami leczenia naturalnego, to zachęcam - agrypina i srebro koloidalne! :)

08:56

9 powodów, dla których warto jeść paprykę codziennie!

9 powodów, dla których warto jeść paprykę codziennie!
Dziś będzie o papryce. Lubicie paprykę? Ja bardzo! A odkąd dowiedziałam się, że papryka ma tyle cudownych właściwości, staram się ją jeść codziennie. Wiesz, że papryka ma więcej witaminy C niż cytryna? Papryka jest jednym z najzdrowszych warzyw! I smakuje niezależnie od pory roku!

papryka


Są jednak tacy, którzy na paprykę są uczuleni. Pamiętam swój pierwszy dzień w pracy. Przyniosłam sobie do pracy kanapkę z papryką właśnie. Wyciągam ją, zaczynam jeść, a tej właśnie chwili moja kierowniczka zaczyna sinieć i dusić się. Nie wiedziałam co się dzieje. Okazało się, że ma uczulenie na paprykę, a ponieważ to był mój pierwszy dzień w pracy nie zdążyła mi tego jeszcze powiedzieć. Szczęśliwie kierowniczce nic się nie stało, ale od tamtej pory ta anegdota, jak to już pierwszego dnia pracy chciałam ją zabić krąży do dziś.

To tylko taka mała dygresja, a teraz podam wam 9 powodów, dla których warto jeść paprykę. Jeśli chcesz być zdrowa i szczupła radzę jeść ją codziennie!

9 powodów, dla których warto jeść paprykę codziennie!


papryka


1. Papryka przyspiesza spalanie w komórkach, a wszystko dzięki słynnej kapsaicynie. Składnikowi, który znajduje się w papryce. Kapsaicyna podkręca metabolizm i jednocześnie nie zwiększa ciśnienia krwi!

Nie wiem czy to przypadek, ale w koncentratach wyszczuplających, tych najbardziej skutecznych też zawsze znajduje się papryka. No może nie tyle papryka co właśnie ekstrakt z niej. Podejrzewam, że także chodzi o kapsaicynę. Skoro potrafi przyczynić się do spalania tłuszczu wewnątrzkomórkowego to działa również na poziomie skóry. Warto spróbować takiego koncentratu podczas odchudzania. Ja ostatnio testuję TEN, a wcześniej testowałam z tej samej firmy tylko trochę łagodniejszy TEN, ale też pięknie dał sobie radę z moim cellulitem. Teraz tego koncentratu z centellą już nie ma w dużych opakowaniach, widzę, że jest w mniejszych, ale z dodatkiem – papryki! Ta-dam! I znowu papryka! Czyli to musi działać!

Tu kupisz koncentrat z centella i papryką w zestawie z folią.

2. Papryka zawiera mnóstwo żelaza i witaminy C. Tych dwóch mi zawsze brakuje. Dlatego pewnie tak chętnie jem paprykę, nasz organizm jest bardzo mądry i jeśli nam czegoś brak, będzie nas o tym informował w postaci zachcianek. Ja zachciankę na paprykę mam codziennie! 

3. Zielona papryka zawiera sporą dawkę kwasu foliowego. Kwas foliowy jest szczególnie ważny dla kobiet w ciąży. Chociaż papryka zielona jest jedną z najmniej dobrych w smaku papryk, nie oszukujmy się, najlepsza jest czerwona, żółtka też niczego sobie, zielona niestety smakiem nie grzeszy, to warto łączyć te trzy papryki, dla zdrowia!

4. Papryka bardzo dobrze wpływa na serce, poprawia krążenie krwi, zapobiega powstawaniu zakrzepów. Badania wykazują, że regularne jedzenie papryki obniża ryzyko zawałów i udarów serca. Tutaj też zasługa kapsaicyny! 

Nie wiesz jak jeść paprykę? Spróbuj szakszuki! Pisałam o niej ostatnio - TUTAJ znajdziesz przepis. Jest pyszna, szybko się ją robi i do jej zrobienia potrzebujesz między innymi papryki!

5. Kapsaicyna ma nie tylko właściwości przyspieszające metabolizm. Dzięki niej zwalczymy przeziębienie! Kapsaicyna rozgrzewa, działa przeciwbólowo i sprawia, że zalegająca wydzielina rozrzedza się. Jedz paprykę gdy masz katar, gdy łapie cię przeziębienie.

6. Papryka poprawia ukrwienie skóry głowy, co ma mega pozytywny wpływ na cebulki włosów. Pobudzanie w ten sposób cebulki lepiej odżywiają włosy, co przyspiesza ich porost. I tutaj warto pokreślić, że zielona papryka ma najwięcej krzemu, więc najlepiej będzie działać na włosy, a także na paznokcie!


7. Papryka chroni wzrok. Tym razem nie kapsaicyna, a witamina luteina, zeaksantyna i karotenoidy robią swoje. Te składniki papryki mają zbawienny wpływ na nasze oczy, wybarwiają naszą plamkę żółtą chroniąc ją przed uszkodzeniami. Jeśli jesteśmy jeszcze młodzi nie przykładamy może do tego zbyt dużej roli, ale warto wiedzieć, że po 65 roku życia brak tych trzech składników jest przyczyną utraty wzroku.

8. Papryka zawiera witaminę B6, dzięki tej witaminie produkowana jest melatonina, która odpowiada za zasypianie. Jeśli zatem masz problemy ze spaniem – na kolację papryczka! 

9. I jeszcze jedna korzyść z jedzenia papryki, znów chodzi o witaminę B6. Brak tej witaminy w naszym organizmie sprawia, że my kobiety ciężej przechodzimy miesiączkę. Napięcie mięśniowe i PMS będzie dawało się nam we znaki. Poza tym witamina B6 łagodzi stany lękowe.

08:59

Szakszuka, czyli śniadanie z patelni

Szakszuka, czyli śniadanie z patelni
Tak jak zapowiadałam na moim Fan Page u mnie dziś na śniadanie szakszuka. Ostatnio każdy robi szakszuke i chwali się tym wszem i wobec – dlatego postanowiłam, że ja również pochwalę się przepisem, tym bardziej, że zrobiłam ją nie na byle jakiej patelni tylko na patelni Happycall Gold.

szakszuka

szakszuka


Nie wiem jak u was u mnie dzieciaki uwielbiają jajka w każdej postaci. Jajka i płatki z mlekiem mogłyby jeść na przemian. Dlatego, aby im urozmaicić jadłospis muszę wymyślać przepisy, w których są jajka, ale i coś jeszcze dodatkowo… stąd pomysł na szakszukę! 

Szakszuka to niewątpliwie danie dla tych wszystkich co lubią jajka, szczególnie takie ścięte, z lejącym się żółtkiem. 

Jak się robi szakszukę? 

Tak naprawdę w internecie przepisów jest sporo. Jedni robią ją na cebuli i pomidorach, inni dorzucają jeszcze paprykę… co kto lubi. Moja szakszuka będzie z dodatkiem kiełbasy bezglutenowej. Zapraszam na przepis.

Szakszuka

szakszuka


Składniki dla 4 osób:

Papryka
Puszka pomidorów
Kawałek kiełbasy
4 jajka
Sól, pieprz, ulubione przyprawy (u mnie bazylia, czosnek)



Na patelni podsmażam cebulkę z kiełbaską. 


szakszuka



Patelnia, na której ja smażyłam szakszukę nie wymaga dodawania żadnego dodatkowego tłuszczu dlatego nie musiałam ani smarować jej masłem, ani używać oleju, wystarczył tłuszczyk, który wytopił się z kiełbaski.

Gdy cebulka się zrumieni, kiełbasa wytopi, dodaje pokrojoną paprykę. Smażę kilka minut tak by papryka trochę zmiękła. 

szakszuka


Następnie na patelnię wylewam pomidory z puszki, solę, dodaje pieprz. Smażę całość kilka minut, nie długo! 

szakszuka


Niektórzy dodają pomidory sparzone, obrane ze skórki. Ja wolę z puszki, bo jest łatwiej, szybciej, a przy dwójce dzieci to ważne, żeby robienie śniadania nie trwało długo, bo głodomory już czekają z widelcami.


szakszuka


Następnym krokiem jest zrobienie 4 dziurek do których wbijamy jajka. U mnie było 4, bo szakszuka miała być dla 4 osób, dla każdego po jednym jajeczku. Jajka posypuję czosnkiem i ziołami. Patelnię przykrywam i odstawiam na mały ogień na 2-3 minuty, aż do ścięcia się jajek. Pamiętajcie, że jajka nie mogą wyjść na twardo, muszą się wylewać, w tym cały urok tego dania!


szakszuka

szakszuka



Jak wam się podoba takie śniadanie? 

Za możliwość przetestowania patelni dziękuję HUROM Polska, patelnię można kupić TUTAJ. 

Polecam tą patelnię, słyszałam o niej niejednokrotnie same dobre opinie, także potwierdzam - nie są wyssane z palca. Patelnia HappyCall świetnie radzi sobie ze smażeniem bez tłuszczu, nie przypala, błyskawicznie podgrzewa i trzyma ciepło! To bardzo ważne w przypadku dań z patelni. No i dobra wiadomość dla mojego męża, który w naszym domu pełni rolę zmywarki – wystarczy ją polać wodą, nie trzeba jej drapać, żeby ją umyć!



Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger