12:01

Pomysł na obiad: zapiekanka rybna z ryżem BEZ GLUTENU!

Pomysł na obiad: zapiekanka rybna z ryżem BEZ GLUTENU!
Dziś chciałam wam podać fajny przepis na mój pomysł na obiad, gdy pomysłu brak ;)

Zapiekanka rybna


Na pewno czasami też tak macie, że nie wiecie co dobrego zrobić na obiad, bo mielone się przejadły, spaghetti było wczoraj, a pizza odbija się już czkawką. W takich dniach sięgacie do lodówki i robicie obiad „na winie” czyli z tego co się nawinie, z tego co akurat macie w lodówce. Ja tak bardzo często komponuję sałatki, ale ostatnio robię też w ten sposób obiady. U mnie jest to tzw. obiad na szybko, chociaż czasami wcale nie jest tak szybko, ale chodzi tu raczej o to, że nie trzeba robić listy zakupów i latać po sklepie, by znaleźć wszystkie składniki. Taki właśnie obiad miałam wczoraj i tym przepisem chciałam się z wami podzielić. Wszystkie składniki właściwie powinny być w każdym domu, nie ma tutaj nic wyszukanego, dlatego mam nadzieję, że spodoba wam się mój pomysł na zapiekankę.

Zapiekanka rybna z ryżem (porcja na 4 osoby)


zapiekanka rybna


Opakowanie morszczuka
2 woreczki ryżu
Groszek, marchewka, kukurydza (moją być mrożone, albo z puszki)
Opakowanie mrożonych warzyw (u mnie z brokułem)
Kawałek sera pleśniowego
Sól, pieprz, kurkuma do smaku

Na patelnię wylewam wodę, wysypuję ryż z woreczków. Tak! Nie gotuję ani kaszy ani ryżu w woreczkach. Czytałam kiedyś, że ta gotowania folia wydziela substancje trujące i od tego czasu nie gotuję nic w foliowych woreczkach. Gdy ryż już wchłonie trochę wody, dodaję sól, pieprz, kurkumę do smaku i wsypuję po garstce kukurydzy, groszku i marchewki (jeśli używasz warzyw z puszki wrzuć całą puszkę mieszanki lub po jednej łyżce z każdej puszki).

Czytaj także: NAJLEPSZA SURÓWKA DO RYBY! MÓJ PRZEPIS!

Po ugotowaniu, a właściwie podsmażeniu ryżu z warzywami, przekładamy go do brytfanny. Na ryż wykładam kawałki surowej ryby oprószone solą, pieprzem i słodką papryką. Możesz tez użyć ulubionych przypraw niekoniecznie takich jak ja. Na rybę wysypuję mrożone warzywa i kawałki sera pleśniowego. Całość zapiekam w piekarniku w temperaturze 180 stopni około 40 minut.

zapiekanka rybna
SMACZNEGO!

Jeśli lubisz rybę w każdej postaci zajrzyj TUTAJ.

Jeśli jesteś tu nie pierwszy raz zapewne wiesz, że choruję na Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Moje przepisy, którymi się dziele są zdrowe i nie zawierają glutenu. Jeśli cierpisz na chorobę autoimmunologiczną, zajrzyj tutaj:

Ta książka rozprawia się z ośmioma najpopularniejszymi mitami o chorobach autoimmunologicznych:

Mit pierwszy: Skutki chorób autoimmunologicznych są nieodwracalne.
Mit drugi: Konieczne jest stosowanie silnych mocnych leków.
Mit trzeci: Gdy stosujesz leki na chorobę autoagresywną, efekty uboczne są bez znaczenia.
Mit czwarty: Poprawa trawienia i stanu zdrowia jelit nie ma wpływu na rozwój choroby autoimmunologicznej.
Mit piąty: Przejście na dietę bezglutenową nie ma żadnego wpływu na rozwój wyżej wymienionych schorzeń.
Mit szósty: Choroba autoimmunologiczna skazuje chorego na kiepską jakość życia.
Mit siódmy: Choroby autoagresywne mają podłoże genetyczne, czynniki środowiskowe nie mają znaczenia.
Mit ósmy: Twój układ odpornościowy jest, jaki jest, nie możesz go w żaden sposób usprawnić.

W książce znajdziesz ponad 150 opracowanych przez lekarkę przepisów na dania, które Ci przywrócą zdrowie.


15:24

Serniczki z patelni palce lizać PRZEPIS BEZ GLUTENU

Serniczki z patelni palce lizać PRZEPIS BEZ GLUTENU
Dziś gratka dla wszystkich tych,którzy lubią sernik oraz dla tych, którzy lubią słodkie! ja lubię ser w każdej postaci, moje dzieciaki uwielbiają słodkie posiłki, więc zrobiłam dziś serniczki. Przepis banalnie prosty, szybki, tani - czego chcieć więcej? ;)

Serniczki




Składniki na około 15 serniczków:

kostka białego sera
dwie łyżki cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy lub kilka kropli zapachu
dwa jajka
szklanka mąki ryżowej

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Smażymy na patelni na wolnym ogniu do zrumienienia.




Przyznaję się, że w oryginalnym przepisie było, że na początku trzeba ubić jajka z cukrem, a potem dopiero dodać resztę składników. Robiłam na dwa sposoby i z ubijaniem jajek i bez - moim zdaniem nie ma absolutnie żadnej różnicy. Z tym, że ta zasada dotyczy tylko przepisu z mąką bezglutenową. Jak wiadomo mąki bezglutenowe mają to do siebie, że nie robią puszystego ciasta. Jeśli będziesz robić te serniczki z mąką pszenną, może być inaczej.

Jeśli lubisz słodkości te przepisy mogą ci się spodobać:




Jeśli jesteś tu nie pierwszy raz zapewne wiesz, że choruję na Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Moje przepisy, którymi się dziele są zdrowe i nie zawierają glutenu. Jeśli cierpisz na chorobę autoimmunologiczną, zajrzyj tutaj:

Ta książka rozprawia się z ośmioma najpopularniejszymi mitami o chorobach autoimmunologicznych:

Mit pierwszy: Skutki chorób autoimmunologicznych są nieodwracalne.
Mit drugi: Konieczne jest stosowanie silnych mocnych leków.
Mit trzeci: Gdy stosujesz leki na chorobę autoagresywną, efekty uboczne są bez znaczenia.
Mit czwarty: Poprawa trawienia i stanu zdrowia jelit nie ma wpływu na rozwój choroby autoimmunologicznej.
Mit piąty: Przejście na dietę bezglutenową nie ma żadnego wpływu na rozwój wyżej wymienionych schorzeń.
Mit szósty: Choroba autoimmunologiczna skazuje chorego na kiepską jakość życia.
Mit siódmy: Choroby autoagresywne mają podłoże genetyczne, czynniki środowiskowe nie mają znaczenia.
Mit ósmy: Twój układ odpornościowy jest, jaki jest, nie możesz go w żaden sposób usprawnić.

W książce znajdziesz ponad 150 opracowanych przez lekarkę przepisów na dania, które Ci przywrócą zdrowie.



15:21

Trzy domowe, niezawodne sposoby na potworny ból głowy

Trzy domowe, niezawodne sposoby na potworny ból głowy
Miewacie migreny albo straszne bóle głowy? Jeśli nie to jesteście prawdziwymi szczęściarzami! Pozostali muszą się męczyć tak jak ja 🙁 Na szczęście miewam migreny od tak dawna, że znalazłam na nie bardzo fajne sposoby, domowe, nieszkodliwe, a jednak działające!

Każdy kto chodź raz miał prawdziwą migrenę doskonale wie jak ważne jest spożywanie dużej ilości wody. Migrena często związana jest z odwodnieniem organizmu, więc najważniejsze to zadbać o to by nam tej wody nie zabrakło. Jednak sama woda sprawy nie załatwi, więc sięgnijmy po inne sprawdzone sposoby.
Tej zasady nauczył mnie kiedyś mój lekarz rodzinny. Boli cię głowa, wypij szklankę wody i odczekaj pół godziny. Jeśli nie przestanie dopiero wtedy sięgaj po leki. U mojej młodszej córki często pojawia się ból głowy. Na początku myślałam, że to może z nerwów, córka jest dość nerwowa. Potem pomyślałam, że może ma problemy z ciśnieniem (jak mamusia). Okazało się jednak, że ani to nerwy, ani ciśnienie. Córka po prostu nie znosi pić. Pije bardzo małe ilości wody w ciągu dnia i nikt nie jest w stanie jej przekonać, by piła więcej. Dlatego staram się, aby przynajmniej codziennie jadła zupę. W tej formie podany płyn uzupełnia niedobory wody, a przynajmniej mam taką nadzieję.
No dobra, a teraz już przechodzę do konkretów.

Moje trzy niezawodne sposoby na potworny ból głowy



Olejek miętowy na potworny ból głowy


Ja go po prostu wącham. Wylewam kilka kropli na chusteczkę i przytykam go do nosa. Działa w miarę szybko i skutecznie, a ponadto odświeża nos 😉
Olejek miętowy sprawdza się także, gdy posmarujemy nim skronie lub czoło. Olejek miętowy jest niedrogi i można go kupić w każdej aptece czy sklepie zielarskim. Polecam wypróbować gdy macie migrenę.



Imbir gotowany na potworny ból głowy


Ja mam go zawsze w lodówce bo bardzo go lubię. Zimą piję herbatkę imbirową na wzmocnienie odporności, a gdy dopadnie mnie migrena ścieram go na tarce, wrzucam do garnuszka i zalewam wodą. Imbir gotuję przez kilka minut, a następnie piję małymi łyczkami. Prawidłowa proporcja to 2 łyżki tartego imbiru na 500 ml wody (gotować tyle minut, by woda wyparowała i zmieściła się w szklance 250 ml.).



Pieprz kajeński na potworny ból głowy


Jest ostrą przyprawą i może nie każdy go lubi, ale pieprz kajeński bardzo fajnie pomaga w leczeniu migreny, bo zawiera kapsaicynę. 1/4 łyżeczki wymieszaj w pół szklanki wody i jeszcze zanim pieprz osiądzie na dnie szklanki zwilż wacik tak, by proszek się na nim znalazł. Wacik przykładaj do nosa i podobnie jak olejek miętowy wąchaj! Ja wiem, że to brzmi niedorzecznie, ale naprawdę pomaga!




SPRAWDŹ W KSIĘGARNI
"Odłóż środki przeciwbólowe i pokonaj migrenę siłami natury!
Czy odczuwasz dotkliwe bóle głowy, które uniemożliwiają ci normalną aktywność? Czy przeraża cię konieczność zażycia kolejnej porcji tabletek, by stawić czoło codziennym wyzwaniom?
Jedna z najwybitniejszych specjalistek z zakresu medycyny naturalnej podpowiada, jak radzić sobie z bólami głowy. Leki proponuje zastąpić smaczną herbatą z ziołami szwedzkimi, a częste wizyty w aptece - wyprawami na łono natury lub uprawą własnych skutecznych roślin leczniczych. Ziołowe dary ziemi to najlepsze lekarstwa na migrenę oraz towarzyszące jej uciążliwe objawy.
Maria Treben (1907-1991) - od pokoleń znana na całym świecie jako "farmaceutka Pana Boga". Wybitna specjalistka z zakresu ziołolecznictwa, autorka licznych bestsellerów i setek konferencji o zdrowym stylu życia".

20:23

Foccacia na dwa sposoby - przepisy BEZ GLUTENU

Foccacia na dwa sposoby - przepisy BEZ GLUTENU
Foccacia to włoski przysmak. Idealnie pasuje na przystawkę np. do piwa. Pamiętam, że pierwszy raz odkryłam foccacio (sorki, nie wiem czy dobrze odmieniam) kilka lat temu. Miałam ochotę na pizzę, ale okazało się, że w lodówce zostały mi tylko pomidory suszone i oliwki. Niewiele myśląc wpisałam w przeglądarkę "co można zrobić z pomidorów suszonych i oliwek". O dziwo wyskoczył mi przepis na foccacio. Zrobiłam i... zakochaliśmy się w tym przepisie. Od tamtej pory robiłam foccacio bardzo często, ale do czasu. 

Gdy przestałam jeść gluten myślałam, że już nigdy nie zrobię pizzy, foccacio, szarlotki. Mąka zaczęła być moim wrogiem. Moje pierwsze próby upieczenia jakiegokolwiek ciasta kończyły się w koszu na śmieci. Aż odkryłam, metodą prób i błędów, najlepszy przepis na ciasto drożdżowe, który zaraz wam zdradzę!

Każdy kto nie może jeść glutenu doskonale wie jak smakuje ciasto z mąki bezglutenowej. Jest suche, sypkie, o puszystości można zapomnieć. Każdy kto chociaż raz w życiu upiekł coś bezglutenowego wie, że bezglutenowe ciasto (szczególnie drożdżowe) jest dobre tylko, gdy jest ciepłe. Następnego dnia można takim ciasteczkiem wybić oko! Chyba, że... zrobisz je z mojego przepisu! Oto sekret bezglutenowego ciasta drożdżowego!

Foccacia na dwa sposoby

foccacia


mąka bezglutenowa - około 3 szklanki (ja mieszam mąkę gryczaną, ryżową, kukurydzianą)
2 szklanki ciepłego mleka
saszetka droższy
pół łyżeczki cukru
szczypta soli
2 łyżki bazylii

dodatki:
pomidory suszone
ser feta
oliwki

Do ciepłego mleka dodaję cukier i mąkę w takiej ilości, by po wymieszaniu uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Odstawiam na około 15 minut, niech ciasto odpocznie. Po tym czasie, dodaję sól, bazylię suszoną i tyle mąki, by ciasto było gęstości jogurtu greckiego. Cały sekret w fajnym cieście bezglutenowym (i mam to sprawdzone naprawdę w wielu przepisach!) jest taki, by nie wyrabiać go do końca. Jeśli dodasz tak dużo mąki, by ciasto dało się wziąć do ręki gwarantuję, że po upieczeniu będzie twarde. Ja ciasto drożdżowe czy to na pizzę czy to na cebularze, czy na foccacio rozsmarowuję na blaszce łyżką. Tylko wtedy jest naprawdę smaczne. Ciasto na foccacio powinno być rozsmarowane na grubość około pół centymetra. Na cieście układamy wedle uznania: oliwki, pomidory koktajlowe lub suszone, ser feta. Ja robię foccacio na dwa sposoby:

Foccacia z pomidorami i oliwkami




Foccacia z oliwkami i serem feta




Foccacio piekę około 15 minut w temperaturze 200 stopni do zrumienienia spodu. Pamiętajcie - ciasto bezglutenowe rumieni się tylko od blaszki. Chyba, że posmarujecie je po wierzchu jajkiem. 
Wypróbujcie tego przepisu. Dajcie znać czy smakowało! ;)

SMACZNEGO!



10:29

Chrupiące kotleciki ziemniaczane - PRZEPIS (bez glutenu)

Chrupiące kotleciki ziemniaczane - PRZEPIS (bez glutenu)
Lubcie szybkie obiady?

Ja ostatnio stałam się bardzo leniwa, lubię obiady szybkie i smaczne z niedużą ilością składników. Lubię takie dania, które smakują dobrze nie tylko zaraz po zrobieniu, ale także następnego dnia. Do takich obiadów bez wątpienia należą chrupiące kotleciki ziemniaczane. Można je zajadać bez niczego, można polać dowolnym sosem np. pieczarkowym.

Kotleciki robi się bardzo szybko, pod warunkiem, że macie ugotowane wcześniej ziemniaki. Najdłużej trwa gotowanie i studzenie ziemniaków, gdy już macie to ogarnięte, to połowa roboty za wami! Ja najczęściej robię takie kotleciki wtedy, gdy ugotuję za dużo ziemniaków i zostaną mi z dnia poprzedniego. 

Ponieważ takie kotlety u mnie są często, mam wprawę i składniki dodaję wedle uznania. Czasem jedno jajko czasem dwa, to zależy od ilości i jakości ziemniaków. Przepis, który przygotowałam dla was będzie dobry jeśli użyjecie około pół kilo ziemniaków.



Składniki:

około pół kilo ziemniaków.
jedno jajko do ziemniaków, jedno do obtoczenia
łyżka mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
sól, pieprz do smaku
panierka (u mnie zmielone płatki bezglutenowe Corn Flakes)
olej do smażenia

Ziemniaki przepuszczamy przez praskę, dodajemy jajko, sól, pieprz i mąkę jeśli ziemniaki będą mocno wodniste i jeśli będą przyklejać się do dłoni. Formujemy kotleciki, obtaczamy najpierw w jajku, następnie w panierce. Smażymy na rumiany kolor. Na drugim planie na zdjęciu poniżej widzicie kulki - takie własnie kuleczki ziemniaczane robię moim dzieciakom. Dorośli jedzą kotleciki, a dla dzieci robię kulki. SMACZNEGO!



Moje dzieciaki jedzą kulki z ziemniaków bez żadnego sosu ani surówki. Ja polecam do nich sos pomidorowy (passata pomidorowa) albo pieczarkowy.

Polecam też wypróbować tą surówkę:



Jeśli jesteś tu nie pierwszy raz zapewne wiesz, że choruję na Hashimoto i niedoczynność tarczycy. Moje przepisy, którymi się dziele są zdrowe i nie zawierają glutenu. Jeśli cierpisz na chorobę autoimmunologiczną, zajrzyj tutaj:

Ta książka rozprawia się z ośmioma najpopularniejszymi mitami o chorobach autoimmunologicznych:

Mit pierwszy: Skutki chorób autoimmunologicznych są nieodwracalne.
Mit drugi: Konieczne jest stosowanie silnych mocnych leków.
Mit trzeci: Gdy stosujesz leki na chorobę autoagresywną, efekty uboczne są bez znaczenia.
Mit czwarty: Poprawa trawienia i stanu zdrowia jelit nie ma wpływu na rozwój choroby autoimmunologicznej.
Mit piąty: Przejście na dietę bezglutenową nie ma żadnego wpływu na rozwój wyżej wymienionych schorzeń.
Mit szósty: Choroba autoimmunologiczna skazuje chorego na kiepską jakość życia.
Mit siódmy: Choroby autoagresywne mają podłoże genetyczne, czynniki środowiskowe nie mają znaczenia.
Mit ósmy: Twój układ odpornościowy jest, jaki jest, nie możesz go w żaden sposób usprawnić.

W książce znajdziesz ponad 150 opracowanych przez lekarkę przepisów na dania, które Ci przywrócą zdrowie.


10:58

Twoje piersi zmysłowo rozkwitną – Elevation Plus

Twoje piersi zmysłowo rozkwitną – Elevation Plus
Jędrny biust, odmłodzona skóra i wzrost sił witalnych to efekt działania Elevation Plus.



Mamy wobec siebie coraz większe oczekiwania. Bombardowane wizerunkami kobiet o idealnej sylwetce, wpadamy w kompleksy. A jednocześnie coś w środku podpowiada nam, że nie wszystko jesteśmy gotowe poświęcić dla urody. Owszem, chcemy wyglądać młodo i atrakcyjnie, ale niekoniecznie za cenę operacji plastycznej. Biust to nasz czuły punkt. Dość szybko potrafi nam przypomnieć o „sile wieku”. Z czasem traci swój ładny kształt. Nie musi tak być. Istnieje preparat, który w sposób łagodny i bezpieczny pomaga nadać mu jędrność i sprężystość.

Kuracja młodości dla kobiet


Elevation Plus jest kompozycją sześciu roślin sporządzoną zgodnie z zasadami ayurvedy - medycyny staro-indyjskiej. Można go polecić wszystkim paniom, które marzą o pełniejszych piersiach, a zwłaszcza tym, które mają za sobą intensywne kuracje odchudzające, ciążę i karmienie piersią. Naturalny skład i pochodzenie oraz wysoka skuteczność sprawiają, że sięga po niego coraz więcej kobiet. 

Piękno i zdrowie w jednej kapsułce


Sekret działania Elevation Plus tkwi w unikalnej kompozycji ziół, dobranych tak, aby nawzajem wspierały i wzmacniały swoje działanie. Składniki wnikają w najgłębsze warstwy skóry i tam dokonują przyszłego dzieła. Stymulują wzrost ilości komórek w gruczołach sutkowych, przez co biust nabiera odpowiedniej linii i staje się pełniejszy. Pobudzają również syntezę włókien kolagenowych i elastynowych, które są odpowiedzialne za właściwe napięcie i elastyczność skóry. W efekcie młodniejemy.



To nie wszystko! Każdy ajurwedyjski preparat roślinny wpływa pozytywnie na cały organizm. Elevation Plus dostarcza niezbędnych składników odżywczych i pomaga usuwać toksyny, co w efekcie daje lepsze samopoczucie i przypływ sił witalnych. Efektem ubocznym jest wzrost libido, w gruncie rzeczy pożądanym. A to wszystko w jednej małej kapsułce. Preparat można nabyć w zielonysklep.com w pojedynczym opakowaniu lub korzystnej cenowo 3-miesięcznej kuracji. 
Skład: korzeń witanii, korzeń szparaga, nasiona kozieradki pospolitej, spirulina, nasiona jęczmienia oraz nasiona soi.

Elevation Plus Ayurveda Line to bezinwazyjna alternatywa dla kobiet myślących o operacji plastycznej.

Suplement diety dopuszczony do sprzedaży w Polsce i na terenie UE w dniu 28 listopada 2007.
Najlepszy Nutrikosmetyk - Złota Pieczęć Natury 2010, dostępny w zielonysklep.com


11:36

Ciasto milionera to tylko jeden z powodów dla których warto jeść orzechy..

Ciasto milionera to tylko jeden z powodów dla których warto jeść orzechy..
Sezon na orzechy! Jecie orzechy? Jakie lubicie najbardziej? Ja lubię wszystkie, ale najbardziej chyba włoskie i laskowe. Orzechy są zdrową niskokaloryczną przekąską. Z powodzeniem mogą zastąpić chipsy, chrupki, a nawet słodycze. Ostatnio postawiłam sobie za cel ograniczenie moim dzieciom słodyczy i niezdrowych przekąsek. Cóż, łatwo nie jest, bo orzechy nie są przecież słodkie, ale zauważyłam, że gdy wyboru nie mają, a meczą mnie o coś do pochrupania to coraz częściej sięgają po moja przekąskę  :)

orzechy


A moja przekąska wygląda tak. Miseczka, a w niej: kilka orzechów laskowych, kilka włoskich, garść słonecznika i pestek dyni. To jest dopiero energetyczna przekąska i bomba witaminowa w jednym!  ;)
Moja starsza córka chętnie bierze też taka mieszankę do szkoły zamiast tradycyjnego śniadania. Pozwalam jej na to bo wiem, że zje, a kanapki u nas często lądowały w śmietniku, albo zieleniały skrzętnie ukrywane w kieszonkach plecaka. Zachęcam więc do jedzenia orzechów, słonecznika i pestek dyni. Zachęcam do podawania ich dzieciom!

10 powodów dla których warto jeść orzechy laskowe


Podam wam zaraz najważniejsze powody, by jeść orzechy laskowe – moje ulubione. To samo można by napisać o pistacjach czy orzechach włoskich.

1. Zawierają dużo witaminy B6, kwasu foliowego, fosforu, potasu i cynku.

2. Zawierają kwasy tłuszczowe omega-6, omega-9 oraz błonnik pokarmowy.

3. Są bogatym źródłem witamin i minerałów w tym witaminy E, manganu i miedzi.

4. Codzienna porcja orzechów laskowych dostarcza organizmowi przeciwutleniaczy, które chronią go przed stresem oksydacyjnym, chorobami serca, nowotworami. Związki fenolowe zawarte w orzechach obniżają cholesterol i chronią serce.

5. Jedzenie orzechów laskowych pomaga zmniejszyć stany zapalne w orgiazmie.
6. Orzechy polecane są w diecie odchudzającej ze względu na to, że dostarczają dużo energii i utrzymują uczucie sytości na dłużej.

7. Orzechy obniżają poziom cukru we krwi. Kwas oleinowy, który jest głównym kwasem tłuszczowym w orzechach laskowych, ma korzystny wpływ na wrażliwość na insulinę.

8. Orzechy pomagają regulować ciśnienie krwi. 

9. Są zdrową przekąską, można je dodawać do ciast, deserów, prażyć, piec, smażyć. Oprószając je przyprawami, np. papryką będą doskonała przekąską na słono.

10. Ekstrakt z orzechów laskowych może być korzystny w leczeniu raka szyjki macicy, wątroby, piersi i jelita grubego. [Źródło: https://www.healthline.com/]



Ciasto milionera

orzechy laskowe


To jedno z moich ulubionych ciast, bardzo proste i szybkie w wykonaniu (u mnie oczywiście w wersji bezglutenowej, ale spokojnie można użyć do zrobienia tego ciasta normalnej mąki pszennej). Ciasto zawsze robię z TEGO przepisu, bo idealnie dobrane są składniki jeśli chodzi o ilości i ciasto wychodzi mi idealnie takie jak to ze zdjęcia!

Składniki na spód:

170 g mąki kokosowej
60 g zmielonych orzechów laskowych
150 g masła

Karmel:

200 g masła
150 g cukru
80 g złotego syropu (golden syrup)
400 g słodzonego mleka skondensowanego
Czekolada mleczna do polania wierzchu ciasta i łyżka oleju kokosowego (opcjonalnie)

Miękkie masło wymieszać z orzechami i mąką, wyłożyć na blaszkę, piec ok. 15 minut w 160 stopniach. Gdy wystygnie przygotowujemy karmel: wszystkie składniki umieszczamy w rondelku, gotujemy na małym ogniu cały czas mieszając, do połączenia się wszystkich składników. Wylewamy na spód, odstawiamy do stężenia. Na koniec rozpuszczamy czekoladę i polewamy wierzch ciasta. Do czekolady dobrze jest dodać łyżkę oleju kokosowego, ciasto będzie się łatwiej kroić (czekolada nie będzie się łamać).

Jeśli lubicie przepisy z orzechami (i nie tylko!) zachęcam do zajrzenia na stronę Kiełki smaku, znajdziecie tam mnóstwo fajnych przepisów, np. na torcik Marysieńka…



Ziarna i orzechy stanowią tak wartościowe produkty, że zostały zaliczone przez specjalistów żywieniowych do kategorii superfood. Oprócz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych dostarczają cennego błonnika oraz mnóstwa witamin i minerałów. Wykorzystaj zatem tę niewiarygodną moc ziaren i orzechów, wprowadzając je do swoich posiłków. Przepisów jest wiele - np. z sezamu, migdałów i suszonych owoców możesz zrobić energetyczne kulki sezamowe, a z nasion chia, mleka kokosowego i mango przyrządzić pyszny deser. Ziarna i orzechy warto dodawać do sałatek, pasztetów, kanapek oraz dań gorących, a także wytwarzać z nich wegańskie mleka i masła.
  

14:52

Najlepsza sałatka z wędzonym kurczakiem

Najlepsza sałatka z wędzonym kurczakiem
Lubicie sałatki? Ja bardzo! A ponieważ dawno nie podawałam wam przepisu - dziś będzie przepis na najlepszą i najprostszą sałatkę jaką ostatnio jadłam. W sałatce są tylko cztery składniki, ale smak jest tak zachwycający, że mnie ta sałatką uwiodła! Jeśli lubicie dziwne połączenia smaków słodkie-słone, kwaśne-ostre, myślę, że też przypadnie wam do gustu.


Składniki na sałatkę:


Najlepsza sałatka z wędzonym kurczakiem

Najlepsza sałatka z wędzonym kurczakiem


makaron (u mnie bezglutenowy)
wędzone udka kurczaka (ja kupuje w Lidlu)
kiść winogrona 
mały por
majonez/jogurt naturalny

Ugotowany makaron mieszamy z pokrojonym porem, dodajemy pokrojonego w kostkę kurczaka, kuleczki winogron (można przekroić na pół jeśli są duże), mieszamy z majonezem lub jogurtem naturalnym wedle uznania. Można posolić do smaku, ja akurat uważam, że nie trzeba ale za to pieprzu zawsze chętnie sypnę.

Moją najnowszą książkę zaczęłam od sałatek. Zresztą taki jest tytuł całej publikacji. Kolejne rozdziały zawierają przepisy na sałaty, surówki oraz sosy. Na samym końcu postanowiłam umieścić dodatki. Głównie dlatego, że nie mogłam zdecydować się, czy zabielone śmietaną ogórki są jeszcze sałatą, czy już sałatką, bo na pewno nie surówką! A gdy napisałam recepturę na mizerię, doszłam do wniosku, że w książce nie może zabraknąć młodej kapusty z koperkiem. A jeśli kapusta, to i warzywa gotowane na parze, brukselka z papryczką chili i jej podobne. Zresztą nie ma sensu nadmiernie rozpisywać się o tym we wstępie. Po prostu zapraszam do lektury i z całego serca życzę powodzenia w kuchni!



Ta sałatka jest o tyle fajna, że zamiast winogrona można użyć innego owocu np. ananasa z puszki. Z ananasem będzie równie smakowita! Próbowałam obie wersje. Jeśli jednak zdecydujecie się na ananasa pamiętajcie, by użyć tego z puszki. Dostałam przepis od koleżanki, która zrobiła kiedyś tą sałatkę ze świeżym ananasem i efekt był taki, że sok z ananasa straszne "zbetonił" jak to nazwała majonez. To prawda! Ananasy zawierają bardzo dużo kwasów AHA, które po prostu weszły w reakcję chemiczną z majonezem. Także nie polecam używać do sałatki świeżego ananasa, ale już z gruszką albo mango myślę, że mogłoby być całkiem ciekawe połączenie.

SMACZNEGO!


Sprawdź inne moje przepisy:

Najlepsza surówka do ryby ↓


Pieczona ryba z warzywami w sobie szpinakowym ↓


Burgery z buraka  ↓




11:27

Dieta pudełkowa - czy warto się pokusić o catering dietetyczny?

Dieta pudełkowa - czy warto się pokusić o catering dietetyczny?
Wakacje się skończyły, wracamy do szkoły, pracy, czas pomyśleć o diecie, która pozwoli nam utrzymać dobrą formę! Wam też łatwiej idzie zrzucanie zbędnych kilogramów latem? Dzięki temu, że jest mnóstwo warzyw i owoców nawet podjadanie nie jest grzechem. Oczywiście wszystko z umiarem. 

Spotkałam się kilka dni temu z koleżanką, którą nie widziałam rok - kumpelka mieszka w Londynie. Pamiętam, jeszcze rok temu miała straszną nadwagę, dziś wygląda obłędnie! Schudła 40 kilo, więc WOW! Z racji niskiego wzrostu, przy tej jej nadwadze miała straszne problemy z kręgosłupem, kolanami ogólnie ze stawami. Postanowiła wziąć się za siebie. Poszła do dietetyka, ustaliła plan diety, codziennie ćwiczy z trenerem personalnym. Jak mówi, dietę na początku trzymała, gdy jednak zmieniła pracę zaczęły się schody. Zaczęło brakować jej czasu na przygotowywanie posiłków, często nie miała też czasu na robienie zakupów. 

Pomyślicie – co za baba, jak można nie mieć czasu na zakupy czy zrobienie sobie czegoś do jedzenia!? Można. Jeśli w pracy jest się do późna, a po pracy od razu leci na siłownię, to uwierzcie mi, że można. Sama tak czasami mam. Jak mam gorszy dzień, lub jak wychodzę z domu bladym świtem, a wracam gdy już ciemno, następnego dnia nie mam nic gotowego do pracy do jedzenia i wtedy w pędzie łapię ze sklepowej półki coś na szybko. To się niestety często źle kończy, bo zaraz okazuje się, że jem byle co. Jeśli też tak masz. Jeśli walczysz z nadwagą, a nie masz pomysłu na dietę, albo jeśli każda dieta kończy się fiaskiem, może czas na dietę pudełkową? Catering dietetyczny – mówi ci to coś?

Dieta pudełkowa, czyli  zdrowy catering - zalety


catering dietetyczny
Źródło: https://www.fitapetit.com.pl/


Zalet diety pudełkowej jest moim zdaniem bardzo dużo, ale muszą być spełnione pewne warunki, po pierwsze – nie może to być dieta zamówiona byle gdzie. Dieta pudełkowa sprawdzi się tylko wtedy jeśli będzie to dieta przygotowana przez dietetyka z prawdziwego zdarzenia, takiego, który ułoży nam plan żywieniowy, który będzie działał, a nie wrzuci do pudełka to co wszystkim innym klientom. Dieta pudełkowa musi być ustalana indywidualnie z klientem i dostosowana do niego! Kolejną ważną rzeczą, na która ja zwracam uwagę jest to co jest do takiego pudełka wkładane. Jeśli otwieram pudełko, a w nim chleb tostowy, wędlina, gotowe ciastko – to dla mnie nie jest żadna dieta pudełkowa, tylko sklepowa! Taki catering dietetyczny nie ma sensu! Coś takiego to ja sobie sama mogę zrobić. Catering dietetyczny i dieta pudełkowa polegać ma właśnie na tym, że produkty wkładane do pudełka muszą być dobrze przemyślane i dostosowane do naszego trybu życia, zapotrzebowania kalorycznego itd.

Jeśli zdecydujesz już, że dieta pudełkowa jest dla ciebie, jeśli wybierzesz już catering dietetyczny, taki, który spełni twoje wymagania wiedz, że takie rozwiązanie będzie miało dla ciebie wiele korzyści. Poniżej zebrałam w punktach te zalety, które są dla mnie najważniejsze.

Nie trzeba się martwić o to co będziemy jeść w pracy
Nie trzeba tracić czasu na zakupy i przygotowywanie posiłków
Nie trzeba liczyć kalorii
Mamy wszystko podane jak na tacy, możemy być spokojni, że jemy zdrowo
Nie musimy czytać składów produktów i myśleć, czy nie jemy za dużo

Nie wiem jak dla was, mnie te pięć kluczowych zalet w zupełności przekonuje, że catering dietetyczny jest o stokroć lepszy od innych diet. Nie mówię, że diety są złe, bo nie są, niech każdy wybierze to co jest dla niego dobre, ale catering dietetyczny jest najlepszym sposobem na zdrowe odżywianie i dietę dla osób szczególnie zabieganych.

Czy catering dietetyczny w pudełkach ma jakieś wady?


Jedyną wadą jaka nasuwa mi się na myśl jest to, że catering dietetyczny to przecież dowożenie jedzenia w pudełkach, a pudełka są plastikowe. Wiadomo, im więcej plastiku tym więcej nasze środowisko cierpi. Nie wiem jak wy, ja dbam o środowisko naturalne i dla mnie to ważne, żeby minimalizować odpady. Nie kupuję wody butelkowanej, na zakupy chodzę z siatkami materiałowymi, segreguje odpady. Byłabym więc straszną hipokrytką jeśli namawiałabym do diety pudełkowej wiedząc, że przez taki dietetyczny catering bardzo cierpi nasza Matka Ziemia. 

Jeśli myślisz podobnie, poszukaj firmy, która oferuje catering dietetyczny, ale jednocześnie dba o środowisko. Ja znam jedną taką i jest to Fit Apetit. Nie dość, że dbają o środowisko, to jeszcze mają znakomitego dietetyka, a produkty, które znajdziecie w pudełku są w większości przez nich samodzielnie wytwarzane! (począwszy od chleba, skończywszy na wędlinach) I to jest prawdziwy catering dietetyczny! Jak już masz płacić za jedzenie, to niech to będzie coś mega zdrowego, ekologicznego i wartego swojej ceny! Taka dieta to jest coś, co powinno spełnić twoje oczekiwania.

Catering dietetyczny czy taka dieta jest skuteczna?

catering dietetyczny
Źródło: https://www.fitapetit.com.pl/


Catering dietetyczny to dobry sposób na rozpoczęcie diety. Dzięki temu można zgubić naprawdę dużo kilogramów jeśli dieta będzie dobrze dopasowana, nie zapominajmy jednak, że nie da się w ten sposób jeść całe życie. Catering dietetyczny to rozwiązanie na jakiś czas. Potem i tak wrócimy do „zwyczajnego jedzenia” i tutaj należy uważać, by te granice zachować. Jeśli zamawiamy catering dietetyczny na kilka miesięcy czy pół roku, to potem trzymajmy się dalej zaleceń i jedzmy zdrowo posiłki, które przygotowujemy sami. W przeciwnym razie możemy się zdziwić jak zobaczymy u siebie efekt jo-jo.

19:50

Yerba mate - jak parzyć, jak pić, by wykorzystać najlepiej jej właściwości?

Yerba mate - jak parzyć, jak pić, by wykorzystać najlepiej jej właściwości?
Lubicie herbaty? Ja uwielbiam! Ostatnio sercem moim zawładnęła yerba mate. Yerba, to specyficzna herbata (chociaż znawcy pewnie zrugaliby mnie, bo wg. niektórych yerba wcale nie jest herbatą, o czym świadczy jej skład, właściwości czy proces przygotowania, ale o tym w dalszej części artykułu).

Yerba mate - co to takiego?

yerba mate
Źródło: https://www.flickr.com


Yerba mate to napój przyrządzany z liści i gałązek Ostrokrzewu paragwajskiego. Yerba stała się bardzo popularna już jakiś czas temu, gdy okazało się, że ma silne właściwości wzmacniające i oczyszczające. Pamiętam jak dziś, gdy po raz pierwszy koleżanka przyniosła do pracy opakowanie yerby i każdego częstowała. Nie posmakowała mi - przyznam, bo nie lubię mocnych herbat - tak też powiedziałam koleżance po czym zostałam zrugana, bo jak tłumaczyła:

"Yerba to nie herbata! Herbata to napój przyrządzany z krzewu herbacianego! Czemu ludzie mówią herbata - na wszystko co zaparzają!?" - zbulwersowana koleżanka w sumie miała rację. Nawet herbatki granulowane nazywane są "herbatkami", ale mnie to aż tak nie razi, bo szczerze mówiąc dla mnie ważniejsze są właściwości niż nazwa. Założę się, że większość moich czytelników yerbę nazywa herbatą ;)

Drugi raz próbowałam yerbę jakieś dwa lata temu i to wtedy właśnie odkryłam dlaczego za pierwszym razem mi nie smakowała. Okazało się, że yerbę można parzyć na kilka sposobów. W zależności, który sposób wybierzemy yerba będzie miała różny smak (że już nie wspomnę o rodzajach yerby), ale o tym napiszę za chwilę. Teraz przyjrzyjmy się składowi yerby.

Yerba mate - skład


Nie wiem czy wiecie, że yerba mate działa podobnie jak kawa! Tylko taka "zdrowsza kawa", podobnie pobudza i dodaje energii. Wszystko dzięki temu, że ma bardzo bogaty skład. W skład yerby wchodzą:

alkaloidy purynowe (kofeina, teobromina), 
polifenole (kwas chlorogenowy), 
saponiny, 
witaminy (A, B1, B2, C, E) 
minerały, 
flawonoidy 

Nic dziwnego, że yerba jest tak cenionym napojem, skoro ma tak bogaty skład! Aby w pełni wykorzystać jej właściwości warto wiedzieć jak ją zaparzać, a sposobów jest kilka.

Yerba mate - sposoby parzenia


Pierwsza zasada parzenia herbaty (yerby i kawy!) mówi, że nie należy zaparzać jej wrzącą wodą. Co znaczy wrzącą i dlaczego nie można herbaty taką wodą zalewać?

Woda wrząca to taka, która została zagotowana i jeszcze bulgocze.
Herbatę (i kawę) warto zalewać wodą, która się już uspokoi, bo wtedy nie dość, że smakuje lepiej to jeszcze nie traci swoich właściwości. W przypadku yerby jest jeszcze jedna ważna rzecz - yerba zaparzona wrzącą wodą jest cholernie mocna (dlatego właśnie za pierwszym razem nie za bardzo mi posmakowała). 

W takim razie jak zaparzać yerbę, by jak najlepiej korzystać z jej właściwości?

Yerbę najlepiej zaparzać wodą "prawie zagotowaną", czyli taką, która już nie bulgocze, jest uspokojona. Na opakowaniu yerby powinny być wskazówki dotyczące zaparzania, ja parzę yerbę w temperaturze ok. 80 stopni Celsjusza, ale to nie jest jedyny sposób. Opcji parzenia yerby jest kilka.


Jeśli chcemy uzyskać orzeźwiający napar zalejmy yerbę zimną wodą. Super sprawdza się latem, gdy na dworze gorąco.

Jeśli lubimy delikatne w smaku herbaty, zalewajmy yerbę wodą o temperaturze ok. 40 stopni Celsjusza. 

Fajnie, że jest tak dużo możliwości zaparzania yerby, dzięki temu każdy może pić taką jak lubi.

Yerba mate - jak pić


Pierwszy raz piłam yerbę tak zwyczajnie zaparzoną w szklance, jak zwykłą herbatę. Nie smakowała mi, bo była strasznie mocna, ale chyba nie tylko dlatego ;)
Następnym razem, gdy już dowiedziałam się jak "zrobić yerbę łagodną było lepiej. Jednak przyznam się, że yerba najlepiej smakuje w guampie i tykwie.

Yerba na ciepło

Tradycyjny sposób picia yerby  - w tykwie.

yerba mate
Źródło: https://pixabay.com/pl/photos/yerba-mate-matero-bombilla-tykwa-2963398/

Wsypujemy do tykwy susz (powinien zając ok. 3/4 naczynia), przechylamy naczynie tak, by susz znajdował się po jednej stronie, z drugiej strony wlewamy letnią wodę. Musimy chwilę odczekać aż susz namoknie. Następnie wkładamy bombillę i dopełniamy wodą o temperaturze 70 stopni. Nie mieszamy napoju! Delektujemy się za to jego smakiem wielokrotnie, bo yerbę można zalewać kilka razy.


Yerba na zimno


Yerbę na zimno przygotowuje się w specjalnym kubku, który nazywa się guampa.

yerba mate
Źródło: https://pl.m.wikipedia.org

Do guampy wsypujemy susz do 3/4 wysokości kubka, przechylamy kubek, wlewamy zimnej wody i czekamy, aż namoknie cały susz, następnie wkładamy bombille (rurkę z sitkiem do filtrowania), można dodać też cytrynę, kostki lodu. Delektujemy się smakiem!

A tutaj macie największy wybór akcesoriów do yerba mate: https://allegro.pl/kategoria/yerba-mate-i-akcesoria-125772

A ty jak pijesz yerbę? Na ciepło czy zimno? W tykwie czy w zwyczajnym kubku?

22:22

20 zastosowań octu jabłkowego, znałaś przynajmniej pięć z nich?

20 zastosowań octu jabłkowego, znałaś przynajmniej pięć z nich?
Nie wiem czy zauważyliście, że o occie jabłkowym co jakiś czas jest głośno. A to, że pomaga w odchudzaniu, a to, że usuwa toksyny... kilka miesięcy temu widziałam artykuł, w którym jakaś babeczka zachęcała do picia na czczo octu jabłkowego. Taka łyżeczka zaraz po przebudzaniu miała pobudzać metabolizm i pomagać rano w oczyszczaniu organizmu. Próbowaliście?
Ja próbowałam, ale doszłam do wniosku, że jednak to nie dla mnie. Nie smakuje mi to, wiem, że taki ocet nie ma smakować, tylko działać, ale nie lubię się do niczego zmuszać, nawet jeśli to ma być w szczytnym celu ;)

Ostatnio znów natknęłam się na artykuł o occie jabłkowym, tym razem proponowano pić go przed snem. Działanie miało być podobne, ponoć wieczorem ocet lepiej działa na organizm... Skoro ocet jabłkowy przeżywa swoje pięć minut, nie mogę tego przemilczeć i również o nim napiszę, tylko że ja podam wam aż 20 zastosowań octu jabłkowego! Wybierzcie coś dla siebie! :)

20 zastosowań octu jabłkowego! 

ocet jabłkowy


1. Ocet jabłkowy to doskonały dodatek do sałatki. Na jego bazie łatwo zrobicie aromatyczny sos.

2. Octem jabłkowym możecie przemywać twarz zamiast tonika. Doskonale oczyści pory, ma także działanie tonizujące i ściągające.

3. Ocet jabłkowy pomaga przy rozstroju żołądka, ma właściwości antybiotyczne.

4. Ocet jabłkowy dodany do kąpieli sprawi, że oczyścisz organizm z toksyn.

5. 1 łyżeczka octu jabłkowego pomoże na czkawkę.

6. Jeśli chcesz się pozbyć przykrego zapachu z ust wymieszaj 1 łyżkę octu jabłkowego w szklance wody, płucz usta przez kilka minut.

7. Jeśli chcesz się pozbyć zapachu moczu z ubrań, namocz je przed praniem w wodzie z dodatkiem octu jabłkowego.

8. Aby nie mieć zakwasów wypij po treningu szklankę wody z łyżką octu jabłkowego.

9. Płucz jamę ustną octem jabłkowym, w ten sposób pozbędziesz się bakterii i wybielisz zęby.

10. Jeśli cierpisz na częste infekcje układu płciowego, masz problem z drożdżakami, wlej pół szklanki octu jabłkowego do kąpieli.

11. Dzięki octowi jabłkowemu możesz pozbyć się łupieżu. Płucz po umyciu głowę roztworem z octu jabłkowego (1:4) i pozostaw na kilka minut zanim spłuczesz włosy.

12. Jeśli będziesz przemywać twarz octem jabłkowym rozcieńczonym w wodzie - pozbędziesz się trądziku.

13. Ocet jabłkowy pomoże ci pozbyć się brodawek. Smaruj na noc brodawkę octem jabłkowym, a najlepiej zostaw namoczony wacik na cała noc na skórze. Czynność powtarzaj aż do usunięcia brodawki.

14. Jeśli będziesz pić codziennie łyżkę octu jabłkowego, nie będziesz mieć problemu z zaparciami.

15. Ocet jabłkowy dodany do koktajlu pomoże schudnąć i pozbyć się cellulitu.

17. Jeśli często łapią cię skurcze smaruj te miejsca octem jabłkowym, po tygodniowej kuracji powinieneś mieć spokój ze skurczami.

18. W occie jabłkowym warto płukać owoce, pomoże pozbyć się bakterii i pestycydów ze skórki.

19. Jeśli masz w domu gryzonie, które przegryzają ci kable, skrop te miejsca octem jabłkowym, powinno je odstraszyć raz na zawsze.

20. Jeśli ukąsił cie owad okład z octu jabłkowego będzie doskonałym opatrunkiem. Szybko ukoi ból, swędzenie czy pieczenie.

No i jak wam się podobają takie zastosowania octu jabłkowego?

Mało? Tutaj masz więcej:


21:31

Niestrawność fermentacyjna - jak sobie z nią poradzić?

Niestrawność fermentacyjna - jak sobie z nią poradzić?
Dziś będzie o niestrawności, inaczej zwanej dyspepsją. Niestrawność to nieprawidłowo przebiegający proces trawienia, który może wynikać z chorób przewodu pokarmowego takich jak: choroba wrzodowa, nieżyt żołądka, nieżyt jelit, stany zapalne trzustki i pęcherzyka żółciowego, nieprawidłowe wydzielanie żółci. Niestrawności sprzyja spożywanie niektórych pokarmów. 

Niestrawność - pierwsze objawy

niestrawność


Niestrawność może pojawić się u każdego bez względu na wiek. Pierwsze objawy niestrawności są nietrudne do zdiagnozowania. Ból i pieczenie w nadbrzuszu, nudności i wymioty, zgaga, odbijanie się po posiłkach i uczucie jakby jedzenie chciało się cofnąć, mogą pojawić się także wymioty, biegunka, wzdęcia.


Czy niestrawności da się w jakiś sposób uniknąć? Oczywiście, można się wspomagać dietą. Warto zwracać bardziej uwagę na to co jemy. Tłuste, smażone mięso czy częste jedzenie grillowanych potraw może przyczynić się do niestrawności. Aby sobie pomóc najlepiej unikać produktów, które mogą wzmagać niestrawność oraz spożywać duże ilości błonnika, który pomoże jelitom i ograniczy wchłanianie tłuszczu.

Niestrawność - jakich pokarmów unikać?


Są takie produkty, owoce, warzywa, które mogą powodować niestrawność, tych rzeczy trzeba unikać. Jakie to produkty?

Tłuste mięsa, smażone, pieczone, grillowane
Produkty smażone na głębokim tłuszczu, np. frytki
Pikantne potrawy i warzywa (np. cebula, czosnek, ostra papryka)
Grzyby
Sery pleśniowe
Majonez, sosy na bazie majonezu

Niestrawności można się nabawić także pijąc zbyt małe ilości płynów. 
Jeśli będziemy jeść zbyt zachłannie i szybko, przejadając się także spodziewajmy się bólu brzucha i niestrawności. Pamiętajcie - wszystko z umiarem.

Niestrawność - na ratunek mieszanki ziołowe 


niestrawność
Czytaj więcej


Na koniec podam wam trzy mieszanki ziołowe, które ulżą w niestrawności. Jednak pamiętajcie, że samo picie ziół nie wystarczy. Warto obserwować swój organizm, by wiedzieć po czym mamy niestrawność i wykluczyć z diety te pokarmy, po których czujemy się gorzej.

Mieszanka łagodząca

Rumianek - 50 g
Mięta - 50 g
Dziurawiec - 50 g
Kłącze tataraku - 20 g
Owoc kolendry - 20 g
Korzeń arcydzięgla - 20 g
Melisa - 50 g
Krwawnik - 50 g

Zmieszaj wszystkie zioła w pojemniku. Pij sporządzony odwar 3 razy dziennie pół godziny przed jedzeniem. 1 łyżkę ziół zalej szklanką wody i doprowadź do wrzenia. Po 3 minutach odstaw i przykryj. Zaparzaj jeszcze przez 10 minut.

Mieszanka na dobre trawienie

Kwiat nagietka - 50 g
Nasienie lnu - 50 g
Ziele dziurawca - 50 g
Koszyczek rumianku - 50 g
Ziele tymianku - 50 g
Owoc kopru włoskiego - 50 g

Zioła wymieszaj w pojemniku. 1 łyżkę ziół zalewaj szklanką wody i odstaw na kilkanaście minut, po 10-15 minutach doprowadź do wrzenia. Zdejmij z ognia, zaparzaj pod przykryciem 10 minut. Taki napar najlepiej pić 3 razy dziennie przed posiłkiem.


Zajrzyj też do mojego wcześniejszego artykułu, w którym pisałam o ziołowych naparach na trawienie.

Źródło przepisów

11:30

Zjadasz banana, a skórkę wyrzucasz? Robisz błąd!

Zjadasz banana, a skórkę wyrzucasz? Robisz błąd!
Lubisz banany? Ja bardzo! Jem praktycznie codziennie, bo dostarczają mojemu organizmowi potasu, którego ciągle mi brakuje. Do tej pory zjadałam banana, a skórkę wyrzucałam. odkąd przeczytałam pewien artykuł o zastosowaniu skórki od banana, nie wyrzucam jej tylko wykorzystuję - do różnych celów. Zaraz podam wam kilka z nich.

10 zastosowań skórki od banana




1. Na ból głowy

Jeśli boli cię głowa umieść skórkę od banana na głowie, a dokładniej na czole. Powinno pomóc w ciągu kilku minut. Możesz przed przyłożeniem schłodzić ją w lodówce.



2. Na kurzajki

Jeśli masz kurzajki, pocieraj je skórką od banana lub umieść na skórze skórkę bananową i owiń bandażem. To powinno pomóc się ich pozbyć. Oczywiście nie wystarczy jeden taki zabieg, będziesz musiał powtarzać go przynajmniej kilka razy.




Banany bardzo ładnie nawilżają skórę, więc jeśli masz łuszczycę pocieraj delikatnie skórę skórka od banana, to złagodzi podrażnienia i wygładzi skórę. Gdyby leczenie łuszczycy było takie proste, nie byłaby taką straszną chorobą. Banan nie wyleczy łuszczycy, ale na pewno zmiękczy skór i sprawi, że nie będzie tak swędzieć i łuszczyć się.



4. Na wysypkę

Podobnie jest z wysypką. Jeśli masz na skórze wysypkę wysmaruj się bananem, swędzenie powinno szybko ustąpić. Jeśli nie masz pod ręką kremu nawilżającego lub witaminowego banan będzie jak znalazł.



5. Wybielanie zębów

Ponoć niektórzy wybielają zęby z pomocą bananów. Wystarczy pocierać zęby regularnie dwa razy dziennie skórką po bananie. Efekt ma być widoczny kilka tygodniu później.

9 ZASKAKUJĄCYCH FAKTÓW O BANANACH - ZNASZ WSZYSTKIE? :)



6. Na hemoroidy

Czy to możliwe? Pocieranie skóry 5 razy dziennie skórką po bananie ma pomóc na hemoroidy!? Cóż, jeśli nie pomoże na pewno nie zaszkodzi. Oprócz bananów dobrym sposobem są też okłady ze startych ziemniaków. Chociaż to może brzmieć śmiesznie - naprawdę działa.



7. Na ukąszenia owadów

Szczególnie drażniące są ukąszenia po komarach, swędzą, pieką.. Posmaruj skórę bananem, za chwilę powinno przejść i złagodzić świąd.



8. Na siniaki

Jeśli masz jakieś siniaki i chcesz się ich szybko pozbyć, wysmaruj skórę bananem. Banan zawiera dużo witamin w tym potas. Też sprawdziłam! Ja mam dużą skłonność do robienia siniaków i jeśli już mi się takowy zrobi, pocieram go skórką po bananie  - faktycznie wydaje się, że taki siniak goi się i szybciej znika.



9. Na trądzik

A co z trądzikiem?! Czy wiesz, że jeśli będziesz regularnie pocierać skórę skórką po bananie to zmniejszysz swój trądzik? Podobnie będą działały maseczki na bazie bananów. 



10. Do polerowania jak znalazł!

A na koniec nic urodowego. Skórką z banana możesz czyścić naczynia metalowe i biżuterię. A słyszałam też o tym, że porysowane płyty można uratować własnie poprzez nacieranie ich skórką po bananie.



Źródło: http://pyfunny.com/


Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger