09:44

Cynk w jedzeniu, czyli dlaczego cynk jest tak ważny w diecie

Cynk w jedzeniu, czyli dlaczego cynk jest tak ważny w diecie

 

Zdjęcie autorstwa Mister Mister z Pexels

Czy wiesz, że mikroelementy często mają kluczowe znaczenie dla zdrowia i samopoczucia?
Jednym z takich mikroelementów jest cynk. Jego optymalna ilość w organizmie jest niesamowicie ważna - ponieważ gdy jest go za mało - szybciej się starzejemy, skóra jest w gorszym stanie, a nawet możemy mieć niekontrolowane wysypy trądziku.
Czy wiesz jak wielkie znaczenie ma cynk dla twojego organizmu? Zapraszam do lektury!

Cynk w jedzeniu



Dlaczego cynk jest tak ważny w diecie?
  • opóźni procesy starzenia - dzięki zawartym przeciwutleniaczom w swojej cząsteczce
  • neutralizuje wolne rodniki
  • wspomaga tak ważną syntezę kolagenu
  • przyspiesza procesy regeneracji skóry
  • łagodzi podrażnienia wywołane nadmiernym opalaniem się
  • redukuje zmarszczki
  • zmniejsza wiotczenie skóry
  • sprawia że skóra szybciej się goi
  • zmniejsza stany ropne i zapalne występujące przy trądziku
  • zwiększa odporność organizmu
  • poprawia stan włosów i paznokci
  • poprawia koncentrację
  • pomocny w leczeniu cukrzycy i niedoczynności tarczycy
  • zwiększa płodność

Jak na jeden mały pierwiastek - całkiem sporo. Co ważne cynku nasz organizm sam nie wytwarza. Musi otrzymywać go z żywnością lub poprzez suplementację. Jedząc produkty spożywcze zawierające cynk nie można go przedawkować. 




Gdzie jest dużo cynku?

  • owoce morza - ostrygi najwięcej
  • wołowina,
  • wieprzowina,
  • drób, 
  • żółtka jaj
  • ryby
  • drożdże
  • soja
  • produkty pełnoziarniste
  • brokuły
  • szpinak

Cynk zawarty w warzywach jest gorzej przyswajalny. Jego wchłanianie zmniejszają także, alkohol, cukier,  kolorowe napoje gazowane jak coca - cola, produkty mleczne i inne zawierające dużo wapnia i fosforu oraz żywność bogata w błonnik.

Dlatego warto rozważyć suplementację cynku. Dzięki temu na pewno dostarczymy odpowiednią jego ilość dla organizmu.
Jednak nadmiar cynku szkodzi. Zbyt długie przyjmowanie w zbyt dużych dawkach tego składnika ma skutki uboczne.

Co powoduje nadmiar cynku?

  • zmniejszenie odporności organizmu
  • bóle brzucha
  • nudności
  • utrata apetytu
  • biegunka
  • bóle głowy

Jak przyjmować cynk?

Najlepiej w pożywieniu. Można też łykać go w tabletkach. A ja tak na marginesie polecam także aplikować go z kosmetykami. Ostatnio zaopatrzyłam się w cynkową maseczkę do twarzy - od czasu do czasu nadal mam wypryski - mimo że już dawno trądzik młodzieńczy nie jest moim problemem. I powiem Wam że fajniutką skórę mam po niej. Nie dość że wszelkie zmiany szybciej się goją, ilość wydzielanego sebum spadła, to i skóra znacznie lepiej po niej wygląda. 



08:37

Ratunku oparzyłam się, czyli 10 rad na blizny po oparzeniach

Ratunku oparzyłam się, czyli 10 rad na blizny po oparzeniach
Dziś chciałam wam podać moich 10 najlepszych rad na blizny po oparzeniach. Każdemu się czasem może zdarzyć, że kapnie tłuszcz, albo, że chwyci gorący garnek, albo że dotknie gorącej brytfanki.
Oparzenia zdarzają się przecież nagle, niespodziewanie! Dlatego trzeba działać szybko. Jeśli wiesz wcześniej co robić, nie tracisz czasu w momencie oparzenia na szukanie pomocy, po prostu działasz. A niestety z oparzeniami jest tak, że jak nie zadziałasz natychmiast to skóra będzie się dłużej goiła, albo co gorsza powstaną blizny, których będzie się ciężko pozbyć.

10 szybkich rad na blizny po oparzeniach


Zanim zrobi nam się blizna, na początku jest oparzenie. Pamiętaj, że bardzo ważna jest twoja szybkość działania, im szybciej zareagujesz tym większe prawdopodobieństwo, że po oparzeniu nie zostanie ani śladu. Czytaj moje rady i postaraj się zapamiętać chociaż jedną z nich ;)

1. Aloes

Jeśli masz w domu aloes to wyciśnij żel z liścia i przykładaj na ranę. Skóra będzie się szybciej goiła, żel chłodzi, zmniejsza ból, nawilża skórę i chroni przed bakteriami. Aloes należy przykładać 2-3 razy dziennie. Jeśli nie masz na oknie aloesu możesz też kupić gotowy żel w aptece. Działa bardzo podobnie.

2. Rumianek

To stary sposób, ale działający jak najbardziej. Na zranione, poparzone miejsce przykładaj gazik namoczony w herbatce rumiankowej. Jeśli rana jest rozległa zamiast kompresu można zrobić sobie kąpiel w rumianku.

3. Oczar wirginijski

Zrób wyciąg z oczaru, namocz gazę i przykładaj na ranę 3-4 razy dziennie. Dzięki temu będzie się szybciej i ładniej goić.

4. Dziurawiec

To kolejne zioło, które pomoże ci w przypadku oparzeń. Łyżeczkę suszu zalej wrzącą wodą i zaparzaj pod przykryciem 5 minut. Namocz gazę w naparze i rób okłady 2 razy dziennie. Dziurawiec zawiera hipercytynę, substancję wspomagającą gojenie ran i oparzeń.

5. Miód

Słyszałam kiedyś, że na oparzenia bardzo dobrze działa miód. I faktycznie oparzyłam się kiedyś wrzątkiem, posmarowałam to miejsce miodem i skóra szybciej się zagoiła i ni było bąbli! (a zawsze były).

6. Mleko

Słyszeliście kiedyś o tym, by mleko łagodziło oparzenia? Jeśli nie to spróbujcie namoczyć ręcznik w mleku i przyłożyć na ranę. To jeden z lepszych, domowych sposobów na oparzenia.

7. Ogórek czy ziemniak?

Tak naprawdę to nieważne, które z tych warzyw wybierzesz. Zarówno ogórek jak i ziemniak posiadają w sobie związki, które schładzają oparzenia i pomagają zmniejszyć obrzęk.

8. Ocet

To babciowy sposób na oparzenia, ale genialny! Ocet pomaga zmniejszyć ból po oparzeniu, swędzenie i stan zapalny. Namocz papierowy ręcznik namocz w occie i połóż na ranę na tak długo aż ręcznik wyschnie. Powtarzaj tę czynność do 4 razy dziennie.

9. Witamina E

Witamina E ma bardzo duży wpływ na wygląd naszej skóry. Brak tej witaminy sprawia, że skóra traci jędrność, gładkość, nawilżenie. Gdy się oparzymy warto łykać witaminę E i wspomagać się od środka. Można także otworzyć witaminę E i wylać zawartość kapsułki na ranę i wmasować ją aż się wchłonie.

10. Kolagen natywny

Warto mieć go nie tylko w swojej apteczce, ale wręcz kosmetyczce. Kolagen genialnie działa na skórę. Likwiduje zmarszczki, nawilża, leczy. Kolagen nakładany na ranę sprawia, że skóra będzie się szybciej goić i nie powstanie na niej blizna.
Więcej o działaniu kolagenu przeczytacie TUTAJ.

Kolagen jest produktem naturalnym i bardzo wydajnym więc wystarczy już jedna kropelka, by pokryć dość duży obszar skóry. Ja mam w domu taką buteleczkę, którą używam na co dzień (2 razy dziennie smaruję nią twarz, dzięki czemu pozbyłam się już cieni pod oczami i blizn po trądziku, pojaśniały mi też przestarzałe przebarwienia ), a zużyłam jej dopiero połowę przez 2 miesiące.

SPRAWDŹ CENE


A Ty jak się ratujesz, gdy przypadkiem się oparzysz?

12:38

Trzy gotowce BEZGLUTENOWE z Ikei, Biedronki i Lidla!

Trzy gotowce BEZGLUTENOWE z Ikei, Biedronki i Lidla!

Witajcie mili moi! 

Jeśli śledzicie mój profil na insta wiecie dobrze, że od ponad 2 tygodni mam totalny sajgon w domu, bo remontujemy!

Tak, pogięło mnie, że remont robię w zimie! 😂

A skąd ja wiem, czy dożyję lata! Haha!

A tak na poważnie, to trzy razy musieliśmy odkładać ten nasz remont, który był zaplanowany także latem, bo coś wypadało. Dlatego korzystając z ferii (co u nas znaczy - dzieciaki u babci) zajęliśmy się odświeżeniem mieszkania. Ferie się skończyły, remont chyli się ku końcowi i wszystko gra.

Jako osoba bezglutenowa podczas tego remontu nie miałam łatwo. Mój mąż skoczył sobie do skelu po drożdżówkę, pizzówkę czy tam jakieś inne glutenowe szaleństwo i najedzony! A ja? A ja wsuwałam na początku te wafle ryżowe (za którymi nie przepadam), albo kisielki w kubeczku i tyle. W końcu się wkurzyłam, bo siłę człowiek musi mieć, a jeść nie za bardzo ma co... Tak  mi się przynajmniej wydawało! Po zrobieniu małego "riserczu" w sklepach przy okazji zakupów okazało się, że producenci są coraz bardziej litościwi dla bezglutenowców i jednak coraz więcej takich, że tak powiem "fast foodów" można kupić w zwykłym sklepie i to wcale nie za miliony monet. Zresztą jeśli chodzi o składy, to też wcale nie takie złe. 

W związku z tym chciałam wam dzisiaj przedstawić moje trzy ulubione "fast foody" bezglutenowe. jest ich pewnie więcej, ale ja odkrywam je powoli.

W razie gdybyście byli w podobnej sytuacji mogą uratować wam życie ;) Oto one!


Trzy gotowce BEZGLUTENOWE z Ikei, Biedronki i Lidla


LIDL


Numer jeden to fasolka z puszki w sosie pomidorowym. Niby nic wielkiego, a jednak można się nią najeść. Ma przyzwoity skład, kosztuje zdaje się w granicach 3 złotych. Można ją jeść na zimno i na ciepło. Ja robiłam ją na kilka sposobów (być może robię o tym kolejnego posta) - jadłam samą prosto z puszki, albo dodawałam jako sos do ryżu, no i próbowałam z niej robić coś a'la fasolka po bretońsku.

Bardzo smaczna, polecam.




IKEA

Na ten torcik trafiłam zupełnie przypadkiem zakupów w Ikei. Bardzo smaczny, do kawy idealnie pasuje! To może nie jest dobry pomysł na obiad, ale jeśli ktoś ma ochotę na słodkie ciacho, a w domu nie ma warunków, taki torcik będzie jak znalazł! Myślę, że będę wracać do niego nie raz. Niestety w przeciwieństwie do fasolki, torcik ten do najtańszych nie należy. Mały torcik (wielkości małego talerzyka) kosztuje 25 zł. Jednak naprawdę, opłaca się! Ten smak.... ehhh, ja go jadłam kilka dni :)






BIEDRONKA

I na koniec coś dla pizzomaniaków. Pizza z Biedronki - DONATELLO. To jest pizza bez glutenu i bez laktozy. Bardzo ją lubię. Jak na gotowca jest moim zdaniem obłędna! Kosztuje ok 12 zł, można czasem trafić w promocji, ale tak czy siak warto spróbować. Pamietam kiedyś zachciało mi się kupnej pizzy, zamówiłam w restauracji jak to przyjechało (a tanie nie było!), to po jednym kawałku musiałam wyrzucić, bo zupełnie niezjadliwe było. Natomiast ta pizzunia jest megaśna! Robi się w 15 minut, chrupiąca, z ciągnącym się serkiem. Polecam!

Aaaa! I jeszcze ważne info! Pod koniec 2019 roku pizza zdobyła certyfikat o czym świadczy przekreślony kłos na opakowaniu.



A jakie są Wasze odkrycia bezglutenowe?

Kupujecie czasem jakieś gotowce?

11:37

Sałatka z ananasem jakiej nie znałaś! Przepis BEZ GLUTENU!

Sałatka z ananasem jakiej nie znałaś! Przepis BEZ GLUTENU!

Dziś chciałam wam Kochani podać przepis na sałatkę, która skradła moje serce. Jadłam ją po raz pierwszy w Sylwestra. Przyniosła ją na naszą domówkę moja przyjaciółka. Zachwyciła mnie ta sałatką! Naprawdę! Aż się nie spodziewałam, że tak bardzo mi posmakuje. Muszę wam się przyznać, że gdy po świątecznym obżarstwie usłyszałam, że koleżanka na Sylwestra szykuje sałatkę, to mnie zemdliło. Pomyślałam sobie: "Boże, znowu sałatka!! Znowu majonez, znowu to samo?!!".

Tak bardzo się myliłam! 

Bo sałatka, wcale nie jest z majonezem, a jej składniki wcale nie są oczywiste. Mało tego, gdy zapytałam koleżankę o składniki, skrzywiłam się trochę, bo mi to wszystko do siebie jakoś tak nie pasowało. Być może i ty, pomyślisz po przeczytaniu tego artykułu, że te smaki się nie łączą! A mile się zaskoczysz! Gwarantuję!

Próbuj!

Sałatka z ananasem jakiej nie znałaś



Składniki:

pół sałaty lodowej

400 g piersi kurczaka lub indyka

puszka ananasa

puszka kukurydzy

opakowanie sera feta


Składniki na sos:

3 ząbki czosnku

1/4 szkl. oliwy

przyprawa do gyrosa


Sałatkę lodową, ananasa i fetę pokroić. Dodać kukurydzę, wymieszać. Indyka lub kurczaka pokroić, usmażyć na patelni z dwoma łyżkami przyprawy gyros. Gdy wystygnie dodać do pozostałych składników sałatki. 



A na koniec sos!

3 ząbki czosnku, 3 łyżki przyprawy do gyrosa wymieszać dobrze z oliwą. Tak przygotowany sos wlać do sałatki i wymieszać. 

W oryginalnej wersji na tą sałatkę należałoby wysypać grzanki. Jeśli nie masz problemu i możesz jeść gluten, albo masz w domu grzanki bezglutenowe syp śmiało! Myślę, że chrypiące grzaneczki dodatkowo podkręca smak sałatki.

Jeśli chcesz więcej fajnych przepisów i inspiracji na bezglutenowe potrawy. Zajrzyj do mnie na Instagram! 👇



Lubisz sałatki?

Masz swoją ulubioną?

10:26

Paszteciki bezglutenowe idealne na święta i Sylwestra!

Paszteciki bezglutenowe idealne na święta i Sylwestra!

 Witajcie!

To już mój ostatni wpis przed świętami. Muszę trochę podziałać w kuchni, zrobić zakupy... sprzątanie sobie odpuszczam w tym roku, bo zaraz po świętach planuję mały remont. Mąż trochę polata z odkurzaczem, dzieciaki ze ściereczkami i wystarczy! A po remoncie... po remoncie będę szczęśliwa bo nie znoszę rozpierdzielu w domu, a remont się z tym wiąże. 

Musimy kupić nowe łóżko, zmienić kolor ścian w pokojach. Tak, wiem, że zima to może nie najlepszy czas na tego typu przedsięwzięcia, ale biorąc pod uwagę to co się dzieje w tym kraju, ba w kraju - na świecie(!), nie mogę czekać z tym do lata.

No dobra, ale dość o moich planach. Miało być o pasztecikach - łatwych, smacznych i bezglutenowych co najważniejsze! Przepis, który wam dzisiaj podam wyhaczyłam na instagramie. Jeśli jeszcze cię tam nie ma wbijaj jak najszybciej! Dzisiaj podaję przepis tylko na paszteciki, farsz będziesz musiała wymyśleć sobie sama. Podpowiem tylko, że nadaje się tutaj farsz zarówno mięsny, kapuściany jak i na słodko. Ja te paszteciki zrobiłam w formie bułeczek z farszem mięsnym. Jeśli masz ochotę możesz je zrobić z dowolnym nadzieniem.

Paszteciki bezglutenowe




400 g chudego twarogu

2 jajka

18 łyżek płatków owsianych bezglutenowych delikatnie zmielonych (nie może być pył)

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki soli

Wszystkie składniki wymieszaj na gładką masę. Płatki bezglutenowe, jeśli używasz górskich należy najpierw trochę zmienić, będzie się łatwiej kulki z takich płatków lepić. Ja wrzucam do blendera i mielę chwilę. Z powstałych składników ulep kulę, od której odrywaj po kawałku ciasto roluj w dłoniach, zrób dziurkę i wkładaj farsz. Ja zrobiłam bułeczki, ale równie dobrze możesz z ciasta lepić kształt pasztecików.

Paszteciki układamy na blaszce, na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na około 30 minut.

A jak już zrobisz paszteciki to może najdzie Cię ochota na mój piernik? :)

Zapraszam na mojego insta! 👇

11:40

Trzy pomysły na wegetariański, bezglutenowy obiad!

Trzy pomysły na wegetariański, bezglutenowy obiad!

Ostatnio bardzo mi podchodzą przepisy bezmięsne. Mięso można zastąpić na wiele sposobów. Ja najczęściej zastępuję je fasolą, warzywami, kostką sojową, tofu. Dzisiaj chciałam wam pokazać jak łatwo i szybko można zrobić wegański obiad, który będzie jednocześnie bezglutenowy, bo jak wiecie nie jadam glutenu od kilki lat.


MAKARON Z SOSEM POMIDOROWYM


Składniki:

Opakowanie makaronu bezglutenowego

Pół pora

Marchewka

1/4 małego selera

2 łyżki kukurydzy

Kawałek fety rozgniecionej widelcem

Przecier pomidorowy (u mnie ten z Biedry z kartonika sprawdza się najlepiej!)

Ulubione przyprawy (u mnie: sól, pieprz, bazylia, majeranek, papryka słodka, czosnek, 2 łyżki sosu sojowego bezglutenowego)

Najdłużej będzie się gotował makaron więc zacznij od niego. A tymczasem na patelni na łyżce oleju podsmaż pora, tarte na grubych oczkach warzywa. Zalej przecierem, dopraw. Na końcu sypnij kukurydzą. Podawaj z fetą, ale niekoniecznie. Moje dzieci na przykład jedzą bez.

Sos jest bardzo intensywny jeśli go posmakujesz i będzie dla Ciebie zbyt ostry. Możesz przełamać smak dodając dwie łyżki jogurtu kokosowego.


KOTLECIKI ZIEMNIACZANO-MARCHEWKOWE


Składniki:

3 małe ziemniaczki gotowane

1 średnia marchewka gotowana

1 mała cebulka krojona w kosteczkę

łyżeczka warzyw suszonych

jajko, sól pieprz

Ziemniaczki i marchewkę rozgnieć widelcem. Dodaj podsmażoną na masełku cebulkę. Dodaj pozostałe składniki, dopraw według własnego uznania i formuj kotleciki. Moje akurat smażyłam na patelni bez tłuszczu dlatego są takie chrupkie i brązowiutkie.


JAK SIĘ POZBYĆ CELLULITU JEDZĄC CUKINIE?


A na koniec coś na słodko! 


PLACUSZKI KUKURYDZIANE Z JABŁKAMI


Składniki:

1 jajko

Pół szklanki mąki kukurydzianej

2 miarki odżywki białkowej (u mnie malinowa)

Pół szklanki mleka sojowego

Jedno pokrojone w kosteczkę jabłko bez skórki

Wszystkie składniki mieszamy i smażymy na rumiano z obu stron. Placuszki pięknie rosną dzięki odżywce, są chrupiące i słodkie mimo tego że nie ma w nich cukru!

A najlepiej smakują ze skyrem! 👌

Smacznego!


Po więcej inspirujących przepisów zapraszam na mojego instagrama!

23:24

Śledzie z prawdziwkami, najlepszy przepis na święta!

Śledzie z prawdziwkami, najlepszy przepis na święta!

Witajcie!

Dziś mój kolejny przepis na świąteczny stół. Tym razem będzie śledzik. Ostatnio tak mnie naszło na ryby, że praktycznie co drugi dzień jemy. Zdrowo!

Chyba mój organizm czuje, że zima idzie, bo zimą zawsze pragnę śledzia :)

Dzisiaj chciałam wam podrzucić fantastyczny przepis na śledzie z grzybami. U mnie będą to prawdziwki, ale jak macie inne suszone grzybki to też wam się nadadzą.

Częstujcie się i piszcie w komentarzach czy wypróbujecie.  A może macie jakiś fajny przepis na śledzie u siebie na blogu? Śmiało, podawajcie linki, ja wciąż szukam inspiracji na świąteczne potrawy!

Śledzie z prawdziwkami, najlepszy przepis!




Składniki

400 g matiasów

garść suszonych grzybów

cebula

olej do smażenia

łyżeczka majeranku

liść laurowy

5 kulek ziela angielskiego

6 łyżeczek przecieru pomidorowego

1/4 łyżeczki ostrej papryki mielonej

2 łyżki octu (opcjonalnie)

pieprz do smaku

Matiasy rzecz jasna wymoczyć, by nie były słone. Ja moczę w mleku. Cebulkę pokroić w piórka i zeszklić na oleju. Grzyby ugotować (ok 15 minut w niewielkiej ilości wody), odsączyć (wody po grzybach nie wylewać!), pokroić w mniejsze kawałki. Dodać grzybki do cebulki i podsmażyć na leciutkim ogniu. W międzyczasie dodać koncentrat i wodę po grzybach. Jeśli wody będzie za dużo, odparować nadmiar, albo po prostu wlewać wodę grzybową z umiarem. Dodać listek laurowy, ziele, pieprz, ocet, wymieszać i chwilkę dosłownie jeszcze zostawić na ogniu. Wszystko ma mieć konsystencję gęstego budyniu. Następnie zdjąć z ognia i poczekać, aż wystygnie. Do pokrojonych matiasów dodać zimny sosik z patelni i wstawić do lodówki. Najlepiej smakują po 2 dniach, gdy wszystkie smaki i aromaty się ze sobą przegryzą.

Polecam na święta!

Naprawdę pyszne!

Chcesz inny przepis na śledzika?

Zajrzyj TUTAJ.

Zapraszam cię też na mojego INSTA, znajdziesz tam więcej pysznych inspiracji!



14:46

Kapusta kiszona po domowemu! Sposób na zimową odporność!

Kapusta kiszona po domowemu! Sposób na zimową odporność!

Kapusta kiszona to u nas obowiązkowy dodatek do niemal wszystkich dań, gdy tylko zaczyna się sezon jesienny. Kapusta kiszona jest nie tylko smaczna, ale także bardzo zdrowa. Zawiera mnóstwo witamin, poprawia przemianę materii i łagodzi stres. 

Dlaczego warto jeść kapustę kiszoną?

Kapusta kiszona zawiera witaminy: B, C, K, E, P i U, betakaroten, sole mineralne, sód, wapń, potas, fosfor, magnez, żelazo. Dzięki tym wszystkim wyżej wymienionym składnikom kapusta kiszona doskonale nadaje się do oczyszczania organizmu. Jest to jeden z tańszych sposobów na oczyszczanie, a jednocześnie bardzo zdrowych, bo naturalnych.

Kapusta kiszona jest idealnym sposobem na oczyszczanie organizmu. Teraz to bardzo ważne, bo od tego zależy nasza odporność i zdrowie. Podam wam dzisiaj mój sposób na domową kapustę kiszoną i moje dwa sprawdzone sposoby na oczyszczanie organizmu z taką właśnie kapustą.

Ten przepis, który za chwilę przeczytasz, to przepis mojej mamy. Kapusta z tego przepisu wychodzi obłędna!

Kapusta kiszona po domowemu





1 kg poszatkowanej kapusty 

5 marchewek (możesz dać mniej)

1łyżka soli  

1 łyżeczka cukru 

Wszystko połączyć w garnku kamiennym lub w emaliowanym i utłuc porządnie do pojawienia się soku. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 2-3 dni. Gdy  pojawi się tzw. szum przykryć np. talerzem i sprawdzać czy sok jest nad talerzem, bo powinien się tam za jakiś czas pojawić. Zostawić na ok 2-3 tygodnie w cieple, potem przełożyć do słoików lub wynieść np. na balkon. Przechowywać w chłodzie.

Kapusta kiszona przyda wam się do świątecznych przepisów, a po świętach do oczyszczania organizmu po świątecznym obżarstwie!


Moje dwa sposoby, na oczyszczanie organizmu kapustą kiszoną:

 

1. Przekąska z kapusty kiszonej

Taką przekąskę warto jeść co jakiś czas, by poprawić stan swojego organizmu. Kapusta kiszona bowiem nie tylko oczyszcza organizm z toksyn i złogów, ale także poprawia odporność i pracę układu immunologicznego.

Kapustę kiszoną skropić olejem lnianym, który sprawi, że lepiej zostaną wchłonięte do organizmu witaminy, można dodać do niej jabłko i drobno posiekaną cebulkę, albo orzechy włoskie i orzechy nerkowca. W zależności od naszych upodobań obie wersje są rewelacyjne jeśli chodzi o walory smakowe o obie bardzo dobrze działają na organizm.


2. Pij sok z kapusty kiszonej

Jeśli zdecydujemy się na detoks kapustą kiszoną pamiętajmy, by wybrać jak najlepsze źródło. Kapusta kiszona jedna nierówna drugiej, wiadomo, że ta którą kupimy w sklepie, zapakowaną w woreczek foliowy, będzie nierówna tej kupionej na targu z wiaderka. Starajmy się kupować kapustę kiszoną, która nie jest konserwowana, albo sztucznie ulepszana dla walorów smakowych. Picie soku z kiszonej kapusty dotlenia organizm, oczyszcza i dostarcza witamin, które są najłatwiej i najszybciej przyswajane, bo w formie płynu. Detoks kapustą kiszoną najlepiej wykonywać w weekend wypijając 3 szklanki soku dziennie. Oczywiście zachęcam też do robienia w domu kapusty kiszonej, wbrew pozorom nie jest to wcale trudne!




10:36

Jak uratować nieudane ciasto, czyli moje piernikowe trufle z pijaną wiśnią

Jak uratować nieudane ciasto, czyli moje piernikowe trufle z pijaną wiśnią

Pisałam wam ostatnio o moim nieudanym wypieku. Obiecałam zdradzić co można zrobić z takim felernym ciastem, by nie wyrzucać do kosza jedzenia. Ja znam 3 sposoby! Za chwilę je zdradzę. Podam wam też fajny przepis na piernikowe trufle. Kilka dni temu wstawiłam na mojego instagrama zdjęcie tych moich trufli i okazało się, że wzbudziły wasze zainteresowanie. Kilka osób zapytało o przepis. Nie było wyjścia musiałam więc go odtworzyć! Ale od początku...



Najpierw zrobiłam pierniczki. Przepis był prosty, zaledwie kilka składników, miały wyjść idealne, a wyszły totalnie obrzydliwe. Szkoda mi było wyrzucić 30 ciastek więc pomyślałam, że je uratuję. Powiem wam co zrobiłam, ale wybaczcie, że nie podam idealnego przepisu, tzn. idealnych wartości składników. Tak naprawdę to każdy z was może to zrobić po swojemu i też wyjdzie.

Sposób pierwszy - trufle piernikowe

Nieudane ciastka pokruszyłam, wrzuciłam po prostu do blendera i zrobiłam z nich pył. Ciastka moje były nieudane nie tylko ze względu na gorzki smak, ale także ze względu na to, że po prostu były mega suche. Tak się właśnie bardzo często zdarza w przypadku wypieków bezglutenowych. Mąki bezglutenowe nie dają takiego sprężystego ciasta jak mąka pszenna, ale i z tym sobie poradzimy!

Do pokruszonych ciastek należy dodać ok. 2 łyżki masła orzechowego, 2 łyżki oleju kokosowego i 3 łyżki powideł. Te wartości oczywiście w waszych przepisach mogą być zmienne. Te "mokre składniki", które dodacie mają za zadanie skleić ciasto tak aby dało się z niego formować kulki. Jedno co moim zdaniem jest ważne to powidła powinny być gęste i kwaskowate, więc nie truskawkowe, malinowe czy brzoskwiniowe, a najlepiej wiśniowe, śliwkowe... ja użyłam powideł ze Schroniska Smaków Magdy Gessler - są idealne!


Do środka każdej trufli ja włożyłam wisienkę. Takie wiśnie zostały mi po robieniu nalewki wiśniowej. Jeśli nie masz wiśni możesz włożyć coś innego, np. suszoną śliwkę, rodzynka, kawałek czekolady... Na koniec kulki warto obtoczyć np. w wiórkach kokosowych, albo w orzechach jak lubicie, nada się do tego także mąka migdałowa, kokosowa, a nawet kakao. Co kto lubi! :)



Sposób drugi - spód do tarty

Drugim sposobem na uratowanie nieudanego ciasta jest zrobienie z niego spodu do tarty. W tym wypadku wystarczy rozpuścić olej kokosowy, kilka tabliczek czekolady i dodać do pokruszonego ciasta. Tutaj także liczy się wyobraźnia. Dodawajcie rozpuszczoną czekoladę z olejem powoli do czasu aż ciasto stanie się sprężyste jak plastelina. Następnie wylepcie nim tortownicę i spód pod tarte gotowy. 

Sposób trzeci - kruszonka

Ten sposób jest chyba najprostszy, ale jednocześnie nie zawsze się sprawdzi. Jeśli nie wyszły wam ciastka i nie jest to szczyt wkurzenia, macie siłę na kolejny wypiek, zostawcie ja sobie i użyjcie jako kruszonkę do innego ciasta. Możecie takie pokruszone pierniczki czy inne kruche ciasteczka przechowywać w słoiku. Ja tak robię jeśli mi coś nie wyjdzie. Nie lubię wyrzucać jedzenia, ale tak naprawdę to od was zależy czy w ferworze walki z nieudanym wypiekiem wywalicie wszystko do śmietnika czy zachowacie zimną krew i postaracie się jakoś uratować swoje nieudane dzieło 😉

Samych udanych wypieków wam oczywiście życzę!

A Ty w razie jakby ci nie wyszło to co robisz, wyrzucasz czy ratujesz?

20:18

Najlepsze krokiety bezglutenowe z kapustą i grzybami polecają się na święta!

Najlepsze krokiety bezglutenowe z kapustą i grzybami polecają się na święta!

Szukacie już pomysłów na świąteczne smakołyki? Ja wczoraj znalazłam przepis na pierniczki bezglutenowe. Napaliłam się jak szczerbaty na suchary, miały być takie proste, szybkie, same ochy i achy. 15 minut roboty, a co mi tam! Zrobiłam. Jak się to to upiekło... to jedyne co mi wyszło to zapach. Szkoda, bo chciałam was uraczyć nowym przepisem na pierniczki. Niestety tamte prawie poszły do kosza, a wyszło mi ich chyba z 20. Piszę prawie, bo znam kilka sztuczek na to jak uratować ciasto, które nie wyszło. W kolejnym poście zdradzę co zrobiłam z tymi nieudanymi piernikami, a tymczasem  kolejny przepis z serii świątecznych. U mnie obowiązkowo na świętach barszcz i krokiety, uszka albo paszteciki. Dziś padło na krokiety! Łapcie przepis i koniecznie dajcie znać jak wam wyszło!

Aha i pamiętajcie żeby przepisy brać zawsze tylko ze sprawdzonych blogów, nie warto łapać przepisu, bo autor napisał, że w 10 minut zrobicie mega pierniczki! ;)


Najlepsze krokiety bezglutenowe


Tych krokietów nie zrobisz w 10 minut, ale za to będziesz wracać do tego przepisu nie tylko w święta, gwarantuję! 


Składniki:

500g kiszonej kapusty

50g suszonych grzybów

1 średnia cebula

sól, pieprz

1 łyżka oleju

Kapustę kiszę sama, bo uważam, że nie ma lepszej kapusty jak ukiszona własnoręcznie. Jeśli będzie zainteresowanie, to w kolejnym poście podam wam mój przepis na najlepszą kiszoną kapustę ever! Taką ukiszoną kapustę ja najpierw obgotowuję 15 minut, ale wiem, że nie wszyscy tak robią, ja uważam, że jest o wiele lepsza jak jest obgotowana, bo jest wtedy mięciutka i smaczna. Gdy kapusta zmięknie odlewam ją z wody. Wody po kapuście absolutnie nie wylewam! Robię na niej kwaśnicę, jestem zwolenniczką zero waste :)

Grzybki też obgotowuję do miękkości około 10-15 minut. Gdy zmiękną odlewam i kroję w kosteczkę. Na łyżce oleju podsmażam drobno pokrojoną cebulkę, dodaję grzyby, kapustę i obsmażam całość doprawiając solą i pieprzem do smaku. Mój gotowy farsz wygląda tak:

Gdy farsz wystygnie wypełniam nim naleśniki. Jak przygotowuję najlepsze na świecie naleśniki bezglutenowe? Podawałam przepis na moim Instagramie, ale zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma Insta, więc wrzucam przepis też tutaj:

🔸️IDEALNE NALEŚNIKI BEZGLUTENOWE🔸️

📍0.5 szkl wody

📍0.5 szkl mleka roślinnego

📍0.5 szkl mąki ryżowej

📍0.5 szkl mąki ziemniaczanej

📍2 jajka

📍Łyżka oleju

📍Szczypta soli

Wszystkie składniki mieszamy na gładką masę. Smażymy na gorącej patelni z obu stron. Ciasto na te naleśniki jest mocno wodniste, ale takie ma być! Przed wylaniem na patelnię trzeba dobrze je wymieszać, bo może się rozwarstwiać!

Gotowe krokiety u mnie wyglądają tak, chociaż jeśli chcesz możesz je jeszcze obsmażyć w panierce, ja tego nie robię ze względu na dietę mojego męża, który nie powinien jeść smażonego.


Po więcej inspiracji bezglutenowych zapraszam TUTAJ.


A może masz ochotę na takie prawdziwki? 👇


Szukasz jakiegoś bezglutenowego przepisu świątecznego?

Daj znać w komentarzu, zobaczymy co się da zrobić... 😏

17:20

Jak jeść słodycze i chudnąć? 5 skutecznych sposobów!

Jak jeść słodycze i chudnąć? 5 skutecznych sposobów!

Witajcie Kochani!

Dawno nie zdradzałam wam sekretu dietetycznego, co?

Chcecie poznać jedną z moich sztuczek na piękną sylwetkę bez nadmiaru kilogramów? Bez cellulitu? Bez sterczących boczków? Taka wiedza może ci się przydać na nadchodzące dni, w końcu robi się coraz zimniej, a zimą... łatwiej o odkładanie się tłuszczyku!

Ja się nie daję! Nie odmawiam też sobie słodkości! Jak to robić, by nie przytyć? Poznaj moich 5 sposobów!

Jak jeść słodycze i chudnąć? 5 skutecznych sposobów!



Każdy ma czasem chwilę słabości, prawda? Każdemu się czasami chce trochę słodyczy. Co zrobić jeśli mamy zachciankę na coś słodkiego, a jesteśmy właśnie na diecie? Odmawiać sobie? Walić to wszystko i jeść czekoladę, ciastka mimo wszystko? Można pogodzić jedno z drugim.

1. Zastąp cukier erytrolem.

Erytrol odkryłam zupełnie przypadkowo jakiś czas temu. Szybko odkryłam, że to jeden z lepszych zamienników cukru i że mogę dodawać go do ciasta, które jem potem bez wyrzutów. Erytrol to zdrowy słodzik, który ma 0 kalorii! TAK! Dobrze widzisz! ZERO KALORII! Erytrol nie dołoży ci kilogramów, dosłodzi ciasto, kawę deser, a jeśli zjesz go w nadmiarze to nic się nie staje, nie urośnie ci brzuch (no co najwyżej możesz dostać rozwolnienia, chociaż mi się nie zdarzyło).

2. Wybieraj słodycze bez cukru

To mogą być takie słodycze?! No jaaaasne! Wystarczy wpisać w google "czekolada bez cukru", a najdziesz niejedną markę, która takie słodkości produkuje. Moja ulubiona na czekolada z crunchie bez glutenu i bez cukru. Takie słodkie produkty zawierają o wiele mniej kalorii niż standardowe czekolady, są zdrowe i można je jeść bez wyrzutów sumienia, słodzone stewią albo innymi zamiennikami cukru. Spróbuj, zakochasz się!

3. Jedz słodycze w określonych godzinach

Dwa pierwsze sposoby były na oszukanie kubków smakowych, teraz czas na jedzenie słodkości tak jak dotychczas, ale z drobną zmianą. Zacznij przestrzegać dozwolonych godzin jedzenia słodyczy. Jakich? Jak najwcześniejszych! Jeśli już masz ochotę na słodycze i nie potrafisz się powstrzymać, to zjedz tą czekoladę nie później niż po obiedzie. Im później będziesz jeść słodkości tym mniejsza szansa na spalenie tych połkniętych kalorii w ciągu dnia. Stosując tą prostą zasadę - jedzenia słodyczy rano, najpóźniej w południe - możesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej stronie zjeść coś słodkiego, a z drugiej spalić jeszcze do końca dnia te pochłonięte kalorie.

4. Licz kalorie

Wiesz jaka jest zasada chudnięcia? Będziesz chudnąć jeśli będziesz jeść mniej kalorii niż potrzebujesz. Deficyt kaloryczny to najprostszy sposób na zrzucenie kilogramów. Dlatego warto liczyć kalorie. Wiem, to trudne, ale jeśli nie umiesz tego sama robić zawsze możesz skorzystać z kalkulatora kalorii. To się sprawdza, naprawdę!

5. Jedz tylko to co sama przygotujesz

Ja ostatnio tak robię. Jeśli mam ochotę na coś słodkiego szukam przepisu na zdrowy zamiennik. Nie masz nawet pojęcia jak łatwo zrobić np. tort o smaku milki truskawkowej, albo batonik lion, czy snickersa. I wyższość takich domowych wypieków polega na tym, że wiesz co jesz! Słodycze, które kupujemy w sklepach są zwykle mocno przetworzone, a te które robimy w domu możemy kontrolować pod względem składu i tak jak napisałam w punkcie pierwszym - np. zastępować cukier słodzikiem.

Jeśli szukasz inspiracji na zdrowe słodycze - zachęcam do zaglądania na mojego instagrama. Wrzucam tam dużo prostych przepisów na niskokaloryczne dania, nie tylko te słodkie...

Szukaj przepisów 👇




20:01

Prawdziwki Magdy Gessler w cieście naleśnikowym bezglutenowym

Prawdziwki Magdy Gessler w cieście naleśnikowym bezglutenowym
Słyszeliście już "Last Christmas"? 😂
Ja już sobie nuciłam pod nosem, bo od kilku dni wszędzie widzę choinki, kolorowe światełka, pierniczki, prezenty. Już w telewizji zaczynają przypominać, że do świąt już tuż tuż. Już na stronach internetowych sklepów zmieniły się banery i tła...
Zobaczycie, że ani się obejrzymy, a będzie grudzień! Nie wiem jak wy, ale u mnie połowa listopada to czas na rozglądanie się za prezentami dla bliskich. W tym roku będzie pewnie inaczej niż zwykle, wszystko przez tego Covida i lockdown... no, ale cóż, na to wpływu nie mamy. Cieszmy się chwilą, cieszmy się, że żyjemy w czasach nowoczesnych technologii, że możemy zrobić zakupy przez internet i połączyć się z bliskimi przez telefon, internet... reszta się powolutku jakoś ułoży!

No dobrze, po tym, mam nadzieję optymistycznym wstępnie chciałam was zaprosić do wypróbowania mojego przepisu na grzybki w cieście naleśnikowym. Takie grzybki co roku pojawiają się u nas na wigilijnym stole. Łapcie przepis, mam nadzieję, że wam posmakują!

Prawdziwki Magdy Gessler w cieście naleśnikowym bezglutenowym





4 łyżki mąki kukurydzianej
4 łyżki mąki ziemniaczanej
4 łyżki mleka (u mnie sojowe)
łyżeczka oleju
szczypta soli

Do tego przepisu ja użyłam prawdziwków Magdy Gessler. Takie suszone prawdziwki należy najpierw przez kilka minut obgotować w osolonej wodzie. Gdy zmiękną odsączamy z wody, osuszamy ręcznikiem i przygotowujemy ciasto naleśnikowe. Grzybki wrzucamy do ciasta, mieszamy i smażymy z obu stron na patelni.


Ciasto naleśnikowe powinno być gęste, nie powinno spływać. Jeśli usmażysz pierwszego grzybka i okaże się, że ciasto spływa, dosyp trochę mąki. 
W ten sam sposób możesz przygotować pieczarki (też należy je wcześniej obgotować), gołąbki i inne grzybki. Ja uwielbiam prawdziwki, bo niesamowicie pachną latem. W tym roku u nas na wigilijnym stole będą prawdziwki Magdy Gessler. Polecam bo są naprawdę smaczne!





Jeśli potrzebujesz więcej bezglutenowych inspiracji, zapraszam TUTAJ. Znajdziesz tam mnóstwo przepisów na śniadania, obiady, kolacje, przekąski słodkie i słone.

Zapraszam Cię na kolejne moje posty z inspiracjami świątecznymi, które postaram się regularnie wrzucać tutaj na bloga, mojego Facebboka oraz Insta!

Napisz czy post Ci się spodobał, jakich przepisów szukasz? Na słodkie czy słone?






14:42

Rogaliki bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne - PRZEPIS

Rogaliki bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne - PRZEPIS

Masz tak czasem, że chociaż starasz się z całych sił, to nie możesz powstrzymać się przed słodyczami? Ja tak mam! Są takie dni kiedy mam chandrę i bardzo, ale to baaardzo brakuje mi takiego słodkiego "czegoś" do kawki. Zachcianki na słodycze można pokonać, jest na to wiele sposobów, ale czasami nie chodzi o to, aby pokonywać własne słabości, a dać się im ponieść...

Ja jeśli już pozwalam sobie na słodycze staram się dokonywać dobrych wyborów. Jeśli chce mi się czekolady, robię kulki mocy, jeśli mam ochotę na chipsy, piekę ziemniaczki na rumiano, a jeśli mam cholerną chcicę na pączka do kawy...

Robię rogaliki!

Próbowałam wiele razy zrobić rogale drożdżowe bezglutenowe, z różnych przepisów korzystałam, ale dopiero gdy zaczęłam modyfikować przepis jeden z drugim po swojemu, wyszły idealne! Na diecie bezglutenowej niestety tak jest, że bardzo często musisz robić coś kilka razy zanim wyjdzie. 

No, chyba że trafisz na przepis idealny 😉

Mam nadzieję, że ten przepis właśnie taki dla Ciebie będzie.

Częstujcie się!

Aha, jeszcze jedna ważna rzecz - do tych rogali nie będzie pasował byle jaki dżem. Tutaj musi być prawdziwa konfitura, która nie będzie się wylewać podczas pieczenia. Ja użyłam powideł śliwkowych Schronisko Smaków Magda Gessler. 


Rogaliki bezglutenowe





Składniki:

pół szklanki mleka owsianego
pół szklanki ciepłej wody
1,5 szklanki mąki ryżowej
pół szklanki mąki ziemniaczanej
pół szklanki cukru (u mnie erytrol)
2 łyżki mielonego siemienia lnianego
2 łyżki oleju kokosowego
opakowanie drożdży suchych

Do szklanki odlewam 1/4 szklanki mleka, dodaję drożdże i siemię lniane. Można sypnąć szczyptę cukru. Zamieszać i odczekać, aż drożdże ruszą i siemię zacznie się robić glutowate. Ja czasami zalewam ciełym płynem samo siemię, bo jeśli używamy drożdży sypkich to nie musimy właściwie czekać aż zrobi się zaczyn, one i tak będą pracować. Także jeśli ci się spieszy, to zalej wodą czy mlekiem samo siemię na kilka minut. 

Następnie wlew zaczyn do dużej miski, dodaj pozostałe składniki i wyrób ciasto. Wszystko powinno się ładnie dać wyrobić. Ciasto formujemy w kulkę i odstawiamy na pół godziny do odpoczęcia. Po tym czasie dzielimy ciasto na 4 części i wałkujemy. Będzie Wam na bank potrzebna jeszcze mąka do podsypywania, przygotuj więc więcej ryżowej. 

Rozwałkowane ciasto kroimy w trójkąty, smarujemy powidłami, zwijamy, formujemy rogale. Ja robię takie mini rogaliki, ze względu na dzieci, ale możesz zrobić duże rogale, wtedy powideł do środka będziesz mogła nałożyć więcej. 

Moje mini rogaliki pieką się około 15 minut w 180 stopniach. Będą blade, nie przejmuj się, to przez mąki. Mąka zarówno ryżowa jak i ziemniaczana są bielutkie jak świeży śnieg, ale nie przejmuj się tym, że Twoje rogale są blade, a nie rumiane jak u innych, bo twoje rogale będą obłędnie pyszne i co najważniejsze bez glutenu, bez laktozy i bez jajek! Idealne dla alergików!

A teraz popatrzcie na kilka zdjęć z przygotowań:







KLIKNIJ MNIE


SMACZNEGO! 😃

14:13

Moje sposoby na kaszel! NATURALNE!

Moje sposoby na kaszel! NATURALNE!

Kaszel męczy nie tylko kaszlącego, ale także osoby w jego otoczeniu. Kaszel mokry? Kaszel suchy? Jak je odróżniać, jak sobie z nimi radzić? Bez względu na rodzaj kaszlu można, a nawet trzeba się wspomagać domowymi sposobami. Dobrze jest takich sposobów znać przynajmniej kilka, bo kaszlu nie jest łatwo się pozbyć, a gdy kaszlemy już bardzo długo nasze oskrzela są wymordowane i może pojawić się ból w klatce piersiowej.

Dziś podpowiem wam jakie domowe sposoby są najlepsze na kaszel, jak zrobić środki przeciwkaszlowe, które ochronią gardło i jak złagodzić podrażnienia, by nie męczyć się długo z chrypką i bólem.


Domowe sposoby na kaszel




* Pij szantę zwyczajną - to zioło o słodko-kwaśnym smaku jest doskonałym środkiem wykrztuśnym. Rozrzedza wydzielinę i pomaga ja usunąć z oskrzeli.


* Wymieszaj 2 łyżki soku z cytryny z łyżką miodu i pieprzu kajeńskiego. Miód uspokoi ból gardła, cytryna złagodzi stan zapalny i dostarczy witaminę C, natomiast pieprz kajeński zwiększa przepływ krwi w tkankach gardła i przyspiesza proces gojenia.


* Syrop cebulowy. Znany od dawna najlepszy sposób na kaszel. Są dwie szkoły albo zasypujemy pokrojoną cebulę cukrem i czekamy aż puści sok, ten sok należy pić kilka razy dziennie jak syrop, albo mieszamy cebulę z miodem. Ten drugi sposób jest lepszy, bo syropu wychodzi więcej. Cebulę mieszamy z miodem w proporcji 1:1, podgrzewamy przez kilka minut w rondelku, studzimy i gotowe do picia!


* Wlej kilka łyżek miodu do miseczki i dorzuć goździków, całość włóż na noc do lodówki. Rano wyjmij goździki, a miód zażywaj po łyżeczce kilka razy dziennie. Goździki zmniejszają ból, a miód łagodzi stan zapalny.


* Napar z rumianku ułatwia zaśnięcie, a inhalacje pomagają radzić sobie z kaszlem i katarem.


* Jedną łyżeczkę tymianku zalej wrzątkiem i zaparzaj pod przykryciem około 20 minut. Pij 3 razy dziennie. Tymianek jest naturalnym środkiem wykrztuśnym i bardzo dobrze działa na układ oddechowy.


* Zrób sobie herbatkę z imbiru (pół łyżeczki), cynamonu i goździków (po szczypcie).


* Jeśli masz w domu anginkę (geranium) kładź liście obok poduszki, będzie ci łatwiej oddychać i nie będziesz kaszlać w nocy.


Może to zabrzmi dziwnie, ale:


Naucz się kaszleć. Gdy poczujesz, że zbliża się odruch kaszlu postaraj się rozłożyć go na raty. Najpierw kilka lekkich, spokojnych kaszlnięć, a na końcu jedno silne. Te pierwsze popchną wydzielinę w górę, ostatnie - pomoże ci się jej pozbyć.


A na koniec mały BONUS - NATURALNY ANTYBIOTYK (podpatrzony na stronie Niezłe Ziółko)



Składniki:

ząbek czosnku

2 łyżeczki miodu

2 łyżeczki świeżego imbiru

pół łyżeczki pieprzu cayenne

pół łyżeczki cynamonu

pół filiżanki soku z cytryny


Wszystkie składniki wystarczy ze sobą wymieszać i przyjmować 3-4 razy dziennie. Antybiotyk trzymaj w lodówce.


Jeśli będziesz przyjmować ten antybiotyk regularnie masz szansę wzmocnić organizm i uchronić się przed przeziębieniem i grypą!


Jak się chronicie przed przeziębieniem?

Piszcie w komentarzach inspirujmy się! 

Zdrowia!

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger