Obserwatorzy

piątek, 23 czerwca 2017

Wielki come back cellulitu! Znowu go mam... jestem załamana. Ku przestrodze!

Jestem załamana poziomem mojego cellulitu, który tak szybko powrócił :(

Kto mnie czyta regularnie, wie doskonale, że od jakiegoś miesiąca mam problemy zdrowotne, które ograniczyły moją aktywność fizyczną do zera. Przez ten brak aktywności fizycznej zaczęło mi przybywać kilogramów. Nie to jest jednak najgorsze. Najbardziej martwi mnie to, że jeszcze do niedawna moje nogi wyglądały tak:


A teraz wyglądają tak:



Jestem załamana :(

Zrobiłam sobie to zdjęcie tylko i wyłącznie ku przestrodze! Dziewczyny, nie myślcie sobie, że jak dzisiaj nie macie cellulitu i jesteście piękne, zgrabne i w ogóle... to jutro będzie tak samo. W moim przypadku wystarczyło kilka tygodni, by powrócił cellulit.

Zrobiłam to zdjęcie i długo się zastanawiałam czy w ogóle chcę je komuś pokazywać.

Wstydzę się tego.
Wstydzę się siebie.
Wstydzę się swoich nóg..
Wstydzę się swojego cellulitu...

Dziewczyny pocieszcie mnie, chyba bardzo tego potrzebuję :(
Niech mnie ktoś przytuliiiiii! :(

Przede mną wizyta kontrolna u lekarza, na której dowiem się co mnie dalej czeka. Przeszłam operację, po której nie wolno mi ćwiczyć, biegać, ruszać się, wysilać. To dla mnie największa kara jaką mogłam dostać od życia :(
Nie wiem co zrobię jeśli się dowiem, że muszę nadal leżeć. Boję się tego jak będę wyglądać za miesiąc czy dwa. Czy ja dam radę wrócić do dawnej kondycji fizycznej? Czy dam radę się podnieść? Czy będę miała na tyle siły, by stawić czoło otyłości? Czy usunę ten cholerny cellulit? W sumie raz mi się udało... Czasami zaglądam w moje stare posty. Czytam o tym jak udało mi się pozbyć cellulitu dzięki żelowi antycellulitowemu w kilka tygodni. Ehh, to były piękne czasy, a dziś..?



Dzisiaj leże i płaczę.
Jest środek nocy, a ja nie mogę spać. Wyobrażam sobie, że za kilka miesięcy jestem taka gruba, że nie mieszczę się w żadne ubranie. Chce mi się krzyczeć i pewnie gdyby nie to, że nie jestem sama, obok leży mój mąż, a za ścianą śpią dzieci krzyczałabym i płakałabym wniebogłosy.

Wybaczcie mi, że dzisiaj nic mądrego o dietach wam nie napiszę. Wybaczcie mi te wszystkie smęty. Nie wiem co robić. Czuję się jakbym była uwięziona w swoim własnym ciele. W ostatnim poście pisałam o tym detoksie 3 dniowym. Miałam nadzieję, że może jak się oczyszczę z toksyn to i oczyszczę się jakoś z tego całego żalu, że poczuje się lepiej, lżej... ale wiecie co? Szczerze mówiąc to wcale nie zrobiło mi się lepiej. Byłam poirytowana, nie wiem czy bardziej tym detoksem czy tym, że przecież przez te trzy dni nic się nie zmieni. Cellulit nie zniknie, kilogramów mi nie ubędzie. 
Niestety taki detoks jednak nie jest dla mnie. Albo może po prostu w złym momencie życia go zrobiłam. Może do tego potrzeba siły, której ostatnio mi mocno brakuje...


Dzisiaj mąż powiedział, że schowa mi wszystkie lusterka. A niech cię mężu! To nic nie da, bo mam komórkę z aparatem! I to całkiem niezłym! Zawsze mogę sobie zrobić zdjęcie, wstawić na bloga i się nad sobą poużalać ;)

Nie no, bez sensu ten mój post jest... same smuty...

Chyba nie wcisnę OPUBLIKUJ :(





Zapisz się do newslettera!




Share this article!

4 komentarze:

  1. Gdy ja nie ruszam się przez kilka dni też mam wrażenie że ON się pojawia :( Niestety mu kobiety chcą mieć ładne nogi musimy się często ruszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu ja jestem ZA-ŁA-MA-NA! Nigdy takiego cellulitu nie miałam :(

      Usuń
  2. Nie wstydź się tego! Każdy ma cellulit! Więc wystarczy, że się trochę poruszasz i on już widoczny nie będzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ilona! :)
      To dla mnie cios, bo ja tak bardzo zawsze dbałam o to, żeby nie mieć cellulitu, żeby być aktywna... :(
      Nie mogę się doczekać aż wrócę do dawnej sprawności fizycznej i kondycji.

      Usuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML