08:48

Zrób sobie naturalny żel na porost włosów!

Ostatnio nic tylko pączki, faworki, ciasteczka, chruściki!
Tak, wiem idzie Tłusty Czwartek, ale nie samym żarciem człowiek żyje!
Chciałam wam dzisiaj napisać o kolejnych pomysłach na bezglutenowe pyszności, ale ponieważ ostatnio odkryłam przez przypadek coś niesamowitego, pyszności muszą poczekać.

Dziś będzie o włosach i o siemieniu lnianym.
Siemię lniane ja bardzo często używam do produkcji różnego rodzaju wypieków bezglutenowych.
Chociaż powoli przerzucam się na babkę (myślę, że niebawem o tym napiszę), to jednak siemię lniane ciągle u mnie w kuchni króluje. Nie wiem czy wiecie, ale siemię lniane jest dobre nie tylko do spulchniania ciast, ale równie fajnie działa na włosy. I o tym będzie dzisiejszy wpis!

Naturalny żel na porost włosów!

Zdjęcie autorstwa Bennie Lukas Bester z Pexels


Wygląd naszych włosów zależy od wielu czynników. Ważna jest dieta, suplementacja, styl życia, kosmetyki jakich używamy, a nawet predyspozycje genetyczne. 

Wiecie, mam w pracy taką panią, która jest blisko 60-tki i nie ma ani jednego siwego włosa! Nie do wiary - myślę sobie - u mnie na głowie już coraz więcej siwych, a jestem od niej dużo młodsza! Rozmawiałam z nią kiedyś i zapytałam jak ona to robi, że nie siwieje?! Wiecie co mi odpowiedziała? Że w sumie to nie robi nic, to po prostu genetyka.  U niej w domu kobiety późno siwieją. Nie pozostaje mi nic innego jak w to wierzyć. Nie widać na jej włosach farby, więc nie sądzę, by siedziała codziennie przed lustrem i wyrywała włosy. 

Podobnie jest z wypadaniem włosów. U jednych wypadają garściami, inni nie mają takich problemów. Są takie osoby u których włosy rosną szybko, u innych nie można się doczekać na odrost. Chodziłam kiedyś do klasy z taka dziewczynką, której mama zawsze przed wakacjami obcinała włosy do ramion twierdząc, że tak jej będzie wygodnie na wakacjach. Gdy zaczynał się rok szkolny, wracała z włosami już tak mocno odrośniętymi, że aż mi się wierzyć nie chciało! Za rok o tej samej porze miała już włosy do pasa! No zazdro! 

A u was jak tam, szybko wam rosną włosy?

U każdego jest inaczej, wiecie o tym?

Ja tak mam, że jak łykam biotynę, selen - rosną mi szybciej. Jak używam naturalnych szamponów do włosów, też widzę szybki postęp w poroście, ale gdy tylko zaczynam myć głowę jakimś szamponem z dolnej półki (tak niestety mi się to zdarza), od razu włosy zaczynają mi się niszczyć, rozdwajać...
Dlatego coraz częściej kupuję szampony do włosów z naturalnymi składnikami i robię sobie naturalne maseczki do włosów. Dziś podam wam fajny przepis na żel, który pomoże waszym włosom rosnąć.

Żel na porost włosów - PRZEPIS


Przepis ten jest bardzo prosty w wykonaniu. 

Przygotuj sobie:

1/3 szklanki siemienia lnianego
2 szklanki ciepłej wody
kilka kropli olejku rozmarynowego

Wykonanie:

Wodę wlej do garnuszka, wysp siemię lniane i postaw na małym gazie. Pozwól, by woda się zagotowała, odstaw na chwilkę i przykryj. Poczekaj aż ze składników zrobi się żel. Odcedź, dodaj olejek rozmarynowy. Żel przelej do słoiczka, trzymaj w lodówce.

Jak używać żelu?

Nakładaj po umyciu na włosy i trzymaj przez kilka minut - zamiast maski nawilżającej.
Wcieraj w skórę głowy przed myciem - w ten sposób będziesz pobudzać cebulki do pracy, włosy powinny zacząć szybciej rosnąć.

Jakie są jeszcze inne korzyści ze stosowania tego żelu?

Pomaga w rozczesaniu włosów.
Sprawia, że ​​włosy są super miękkie i gładkie.
Przyspiesza wzrost włosów
Sprawia, że ładnie układają się loki i fale.
Zmiękcza włosy, a nie jak inne żele do włosów usztywnia i łamie.
Zmniejsza wypadanie włosów i sprawia, że ​​włosy są naturalnie zdrowe i lśniące.



Nie wiem jak wam, ale mi się siemię lniane kojarzy też tak trochę z oczyszczaniem organizmu. Mój tata całe życie miał problemy z wypróżnianiem i pamiętam jak kiedyś gdzieś przeczytał, że na zaparcia najlepsze jest siemię lniane pite rano na czczo. Tak też zaczął robić. Zalewał łyżkę siemienia lnianego wodą i wypijał zanim wyszedł do pracy. Odkąd tak robił przestał mieć problemy z zaparciami :)
Ponoć podobnie działa błonnik witalny 👈 fajny artykuł wam podrzucam do poczytania.

To tak w ramach ciekawostek ;)

Tyle na dziś!
Spodobał wam się przepis? Podajcie dalej! Wskakujcie tez na mojego INSTA, tam się dużo fajnego dzieje! Znajdziecie tam fajne przepisy na bezglutenowe pyszności!

1 komentarz:

  1. Ja stosuję wcierki olejowe - na zmianę z rozmarynem właśnie i z papryczką czili :) babyhair w natarciu! :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger