Obserwatorzy

piątek, 29 stycznia 2016

ZAPROSZENIE :)

Moi Drodzy Czytelnicy!
Chciałam was dzisiaj zachęcić do odwiedzenia facebooka. Ja wiem, że nie każdy go ma, ale jeśli jesteś chociaż czasami na Facebooku to zapraszam cię do mojej grupy wsparcia dla osób odchudzających się lub planujących odchudzanie - Schudnę Bez Diety. Grupa ta będzie uzupełnieniem tego co dzieje się na blogu. Jak sama nazwa wskazuje będziemy się uczyć tracić zbędne kilogramy bez diety, odchudzania, zakazów, nakazów... :)
Będziemy się uczyć zdrowego odżywiania, wymieniać przepisami...
Na razie jest nas garstka, ale mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni.
Na grupie będą także organizowanie konkursy i rozdania zdrowych produktów do przetestowania, kosmetyków wyszczuplających... no obiecuję wam, że nie będzie nudno! :)

Pierwsze rozdanie już niebawem. Sponsor obiecał, że gdy będzie nas 100 osób w grupie rozda 3 zestawy wspomagające odchudzanie. Także myślę, że warto się zapisać :)

Zapisać możecie się klikając w poniższe zdjęcie, a następnie przycisk DOŁĄCZ:



To jak, przyłączycie się? :)

Read More




środa, 27 stycznia 2016

Jak odkwasić organizm? Wystarczy jeść tą zupę! PRZEPIS

Ostatnio zauważyłam, że jestem jakaś śnięta, ciągle zmęczona. Moja cera znacznie się pogorszyła, znów widać sińce pod oczami, włosy stały się matowe i łamliwe. Nawet moja mama zauważyła, że jestem jakby spuchnięta. Te objawy to nic jak zakwaszenie organizmu!


Skąd się bierze zakwaszenie organizmu?


Odpowiedź jest prosta - z jedzenia :)

Najbardziej zakwaszają nas produkty, które spożywamy każdego dnia w dużych ilościach: mąka, cukier, kawa, alkohol..
W telewizji wciąż trąbią o tabletkach odkwaszających organizm. Ja tam w takie specyfiki nie wierzę. Wyznaję raczej zasadę, czym się zatrułeś tym się lecz!

Skoro żywność może zakwasić nam organizm, to zapewne może też nam pomóc powrócić do równowagi kwasowo-zasadowej. Takie jest moje zdanie. Tylko trzeba wiedzieć co jeść. W poszukiwaniu informacji na ten temat trafiłam na bardzo fajną stronę. Nie, no znałam ją wcześniej, nie raz przed snem zaczytywałam się w niej, ale pierwszy raz postanowiłam o niej tutaj napisać i skorzystać z przedstawionego przepisu :)


PRZEPIS NA ZUPĘ ODKWASZAJĄCĄ ORGANIZM



4-5 średniej wielkości marchewki
2 średniej wielkości pietruszki
kawałek selera
1/2 szklanki kaszy jaglanej
2 łyżki posiekanego koperku
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 łyżka masła 82% tłuszczu
sól i pieprz do smaku1
liść laurowy, 1 ziarenko ziela angielskiego
2,5 litra wody

Do garnka wlać wodę, dodać obrane i starte na tarce warzywa. Dodać opłukaną dokładnie kaszę jaglaną (należy ją opłukać w miseczce, kilka razy zmieniając wodę).
Gotować około 10-15 minut. Pod koniec dodać posiekany koperek i natkę pietruszki. Doprawić solą i pieprzem Dodać łyżkę masła i dokładnie wymieszać.
Taką zupę można jeść nawet na śniadanie, można zabrać ją w pojemniczku do pracy i zajadać, kiedy zgłodniejemy. Można też ją jeść na kolację.

Zdjęcie i przepis pochodzą ze strony: http://gurbacka.pl/

Co nam da jedzenie zupy odkwaszającej organizm?


Autorka przekonuje, że:

- odkwasimy organizm
- przyspieszymy metabolizm
- oczyścimy jelita
- przywrócimy równowagę kwasowo-zasadową
- obniżymy poziom cholesterolu

No cóż, to ja się zbieram i lecę do sklepu po składniki, a wy?! :)
Read More




poniedziałek, 25 stycznia 2016

Niskokaloryczne jabłkowe kulki dla łasuchów - PRZEPIS

Hejka Kochani!
Straszny sajgon u mnie ostatnio. Mało mam czasu dla siebie, mało czasu na kolejne wpisy.. postaram się nadrobić. Wybaczcie, że przestałam płynnie odpowiadać na maile. Postaram się to naprawić, niestety nie umiem się jeszcze rozdwajać, albo nawet rozdziesiętniać dlatego posty piszę z opóźnieniem, na komentarze odpowiadam z opóźnieniem... taki lajf! :)

Na pocieszenie podam wam smaczny i niskokaloryczny przepis na kulki jabłkowe dla łasuchów :)
Robi się je błyskawicznie i można jeść bez stresu.. ;) 

PRZEPIS NA KULKI JABŁKOWE 


2 jabłka
100 g macy
jajko
cynamon

Jabłka ścieramy na tarce, macę porządnie gnieciemy tłuczkiem (nie na pył, a na drobniutkie kawałeczki), dodajemy jajko i pół łyżeczki cynamonu - wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy do "przegryzienia" na 30 minut. 

Po tym czasie formujemy niewielkie kulki, układamy na blaszce i pieczemy około 10 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni.

Te kulki mogą mieć wiele wersji, macę można zamienić pieczywem chrupkim albo płatkami kukurydzianymi. Jabłko natomiast można zastąpić innym owocem. Na zdjęciu widzicie dwa rodzaje kulek. Te drugie - jaśniejsze, zrobione są z płatków kukurydzianych i gruszki :)

SMACZNEGO! :)

Read More




środa, 20 stycznia 2016

SodaStream - zrób sobie gazowaną wodę detox

Witajcie Kochani!
Dziś chciałabym wam przedstawić mój najnowszy nabytek - ekspres do robienia wody gazowanej SodaStream. Nie wiem czy już o nim słyszeliście, ale jeśli jeszcze nie, to na pewno będzie o nim niebawem głośno, bo to nowoczesne urządzenie bardzo szybko podbija serca miłośników zarówno wody jak i nowoczesnych urządzeń ułatwiających życie.

Co to jest SodaStream i jak działa?



SodaStream jest zgrabniutkim urządzeniem wyglądem przypominającym ekspres do kawy. Bardzo mi się podoba jego wygląd i kształt. Taki nowoczesny i elegancki... :)

Ale przejdźmy do konkretów. Działanie ekspresu jest bardzo proste. Przed pierwszym użyciem musimy zdjąć tylną klapę i włożyć nabój z gazem. Urządzenie działa bardzo intuicyjnie, nie potrzebujemy nawet instrukcji. Po założeniu butli odkręcamy przezroczystą butelkę, napełniamy ją wodą z kranu (!) zakręcamy i naciskamy przycisk znajdujący się na górze. Raz, dwa, trzy- ... tyle razy ile chcemy. Im więcej gazu wpuścimy do butelki, tym bardziej woda będzie gazowana. Butelkę możemy zakręcić, włożyć do torebki i pójść na zakupy czy na fitness. I to wszystko! Gotowe!
Tak proste jest przygotowanie wody z ekspresu SodaStream. 
No dobra teraz już znacie instrukcję obsługi, teraz poznacie moją opinię na temat wody z tego ekspresu.



SodaStream - moje wrażenia


Przyznam, że nie przepadam za wodą. WRÓĆ! Nie przepadałam za wodą zanim nie spróbowałam wody z tego ekspresu.

Piję wodę, bo wiem, że muszę.
Piję wodę, bo wiem, że jest zdrowa.
Piję wodę, bo się odchudzam.

Tak było kiedyś!
A dziś...

Dziś piję wodę bo uwielbiam jej smak!
Dziś piję wodę, bo mam ekspres SodaStream!

Ekspres SodaStream sprawia, że zwykła kranówa zamienia się w wodę, którą pije się naprawdę z wielkim smakiem. Nie wiem jak to działa, nie potrafię tego nawet opisać, ale jak do tej pory pijąc wodę (nigdy z kranu) wydawało mi się, że jest taka mdła. Nawet ta kupowana w sklepie, niby z mikroelementami, magnezem itd. wydawała mi się taka pusta w smaku. Zawsze wolałam dodać soku albo kompotu, bo woda sama w sobie mi nie wchodziła. Teraz dzięki SodaStream już nie muszę się tak męczyć.

Pewnie zaraz posypią się hejty, że niby gazowana to niezdrowa itd... tak więc od razu rozwieję wątpliwości.
Woda gazowana, którą proponują nam w sklepach może się schować. Po wypiciu wody gazowanej ze sklepu zawsze miałam wrażenie, że mój brzuch zamienił się w balon, czułam takie dziwne nadęcie, a podczas picia aż nosem szły mi bąbelki. Z tą wodą jest zupełnie inaczej. Ten gaz w wodzie jest, wiemy o tym (bo przecież sami przed chwilą ją gazowaliśmy, hehe! ), ale nie jest ani wyczuwalny jako coś szkodliwego, ani nie powoduje negatywnych skutków ubocznych jak nadęty brzuch, czy wrażenie napompowania. Ja nazwałabym to innym, nowym obliczem wody. 

Jeśli będziecie mieć możliwość zrobienia sobie takiej wody gazowanej to polecam mój napój detoks.

Woda detoks - przepis


Oczywiście na początku gazujemy kranówę :)
Do szklanki wrzucamy pokrojone w plasterki: cytrynę i ogórka.
Zalewamy wodą.

Taką wodę detoks warto zrobić sobie w dzień oczyszczania organizmu i pić na czczo! :)


I na koniec powiem wam za co pokochałam SodaStream:


1. Zmienia wodę z kranu w wodę jaką chce się pić! Jeśli ktoś nie lubi pić wody to polubi! Nawet moje dziecko polubiło i mówi, że woda "jest pyszna" (to naprawdę nie lada rekomendacja, bo do tej pory w grę wchodziły tylko soczki i kompociki).

2. Nie muszę już wydawać kasy na wodę ze sklepu! Zawsze mnie to zastanawiało jak to jest, że kupujemy wodę butelkową skoro mamy w kranie! Przecież za tą też płacimy, więc dlaczego jej nie pijemy? A jeśli już to dopiero po zagotowaniu i to z herbatą czy kompotem.

3. Mogę zrobić wodę i zabrać butelkę ze sobą np. na siłownię albo na zakupy.

4. Wodą można się bawić. Wystarczy dodawać owoce i robić wody detoksykujące, albo domowe koktajle.

5. Dzięki SodaStream moje dzieci chętnie piją wodę.

6. Duża oszczędność pieniędzy! Jedna butelka najtańszej wody kosztuje około 2 zł! Miesięcznie oszczędzam około 60 zł! (przy założeniu, że nie wypiję więcej niż jedną butelkę dziennie).

7. Przypomina mi stare dobre czasy, gdy jeszcze były syfony :)
Pamiętacie słynne syfony!!?? To były czasy! Pamiętam jak uwielbiałam ganiać do sklepu po naboje do syfonów i robić wodę sodową u babci :)

8. To możne trochę próżne, ale lubię zaskakiwać znajomych różnymi ciekawymi pomysłami. Uwielbiam błyszczeć w towarzystwie i zamierzam to uczynić już na najbliższej imprezie. Postawię swój ekspres na samym środku szwedzkiego stołu i będę proponować gościom zrobienie sobie drinka albo wody smakowej. I każdy będzie miał to co lubi najbardziej. Woda z takiego ekspresu w towarzystwie owoców na pewno zrobi furorę na mojej imprezie! I za to właśnie moi kochani przyjaciele mnie lubią, że ich zaskakuję i prostym rzeczom umiem nadać innego wymiaru. Tym razem ze zwykłej wody wyczaruję ekskluzywne drinki :)


Na koniec mam dla was filmik, który dla was dzisiaj nakręciłam! :)
Enjoy!




I koniecznie napiszcie co sądzicie o takiej wodzie!
Read More




czwartek, 14 stycznia 2016

Najlepsza domowa kostka warzywna - PRZEPIS!

Lubicie zupy, sosy? Nie wyobrażacie, by przygotować obiad bez użycia kostki rosołowej lub przyprawy w torebce? Uważajcie na kostki rosołowe, bo to co się w nich znajduje zabija powoli, ale bardzo boleśnie!
Ostatnio głośno o kostkach rosołowych i słusznie! Kostki rosołowe są dla leniwych. Wrzucasz na wodę kostkę rosołową, mieszasz i już masz rosół. Dodasz do tego koncentrat i jest pomidorowa! Upieczesz mięso, a do mięsa? Sos oczywiście! Więc znów bierzesz wodę, wsypujesz proszek z torebki i masz gotowy "sos". A twój żołądek, skóra i włosy krzyczą:  SOS! RATUNKU!

Kostka rosołowa niewiele z rosołem ma wspólnego. Nie wiem czy czytaliście kiedykolwiek skład takiej kostki. Większość składników w takiej kostce to substancje chemiczne, które mają oszukiwać nasze kubki smakowe.

Glutaminian sodu
Guanylan disodowy
Inozynian disodowy

i 0,02 % suszonego mięsa

Tak przedstawia się skład kostki rosołowej. Fajnie? Wcale nie fajnie! Bo przez to:

- wypadają nam paznokcie
- łamią się włosy
- psuje cera
- boli brzuch
- powstaje trądzik
- NIE MOŻEMY SCHUDNĄĆ!!!

Lista jest długa, nawet nie chce mi się w nią zagłębiać, bo musiałabym wymienić chyba wszystkie dolegliwości bólowe jakie wywołują konserwanty przez nas spożywane.

Ja od dawna nie stosuję kostek rosołowych czy bulionów. Kostki takie możemy zastąpić ziołami, przyprawami, które są o niebo lepsze i zdrowsze, tylko trzeba wiedzieć jak ich używać. Rosół, który będzie smakował ugotujecie mieszając różne gatunki mięs i dodając duże ilości jarzyn. Sos do mięsa zrobicie z tłuszczyku, który wytopił się podczas pieczenia.

Możecie też zrobić swoją własną kostkę warzywną, którą poprawicie smak zup i sosów!

Powiem wam, że ja próbowałam już różnych przepisów i z żadnego nie byłam zadowolona. Aż w końcu trafiłam na genialny przepis z bloga SMAK ZDROWIA i jestem tym przepisem zachwycona tak bardzo, że postanowiłam się nim z wami podzielić :)

http://smak-zdrowia.blogspot.com/2012/11/domowa-kostka-warzywna.html


Oto przepis na zdrową, warzywną kostkę:

Składniki:
2 marchewki (200g)
1 duża pietruszka (200g)
1 mały seler (200g)
1 duża cebula (100g)
zielone liście pora (100g)
zielenina (pietruszka, liście selera)
świeży czosnek (kilka ząbków)
2 łyżki oliwy (20ml)
przyprawy (sól - 15 łyżek, pieprz czarny - 1,5 łyżki, słodka papryka, zioła)

Wszystkie składniki siekamy drobno - ja to zrobiłam w tym pojemniczku do blendera z dużymi nożami. Tylko uwaga - warzywa muszą być surowe! Następnie marchew, pietrzuszkę i selera zalewamy wodą i wstawiamy na gaz. Gotujemy 10 minut od zagotowania wody. W tym czasie cebulę, czosnek i pora smażymy na 2 łyżkach oliwy. Gdy warzywa się ugotują odcedzamy na sitku i dodajemy te z patelni. Na koniec jeszcze tylko sól i ulubione przyprawy. Przyprawy dajemy takie jak lubimy ja dodałam pęczek pietruszki i całe opakowanie lubczyku.


Tak przygotowaną mieszankę wstawiamy na kilka godzin do lodówki, by się "przegryzła". Porcjujemy i wkładamy do zamrażalnika. Z podanych składników wychodzi 15 kostek. Jedna kostka wystarcza na 2,5 l zupy.

Jak dla mnie bomba! To najlepszy przepis na kostkę warzywną jaki do tej pory spotkałam. Polecam z całego serca! Dbajcie o siebie i zastąpcie chemiczne kostki rosołowe domową kostką warzywną!
Read More




środa, 13 stycznia 2016

Jak schudnąć NIE będąc na diecie?

Dzisiaj jestem w ciągłym biegu, więc i mój post będzie trochę rozbiegany! ;)
Ciekawa jestem jak tam wasze noworoczne postanowienia. Ilu z was postawiło sobie za cel, by schudnąć do lata? :) Tak śledzę blogi co niektórych i dochodzę do wniosku, że planujecie, planujecie... ciekawe jak będzie z realizacją! Hehe ;) Tym, którzy otwarcie mówią o odchudzaniu na blogach zapewne będzie łatwiej, bo i motywacja jest i komentarze z odrobiną wsparcia... Wytrwałości wszystkim życzę i radzę co zrobić, by chudnąć nawet nie będąc na diecie.

Odchudzanie, odchudzanie, na niektórych to działa jak płachta na byka, pozostałym kojarzy się z listą zakazów i nakazów. Odchudzanie - nic przyjemnego. A ja znam kilka metod na to, by schudnąć nie będąc na diecie. 
Nie wiem czy wiecie, ale chudnąć można nie tylko wtedy gdy stosujemy dietę. Wystarczy kilka zmian w odżywianiu i waga sama poleci w dół. Za chwilkę napiszę wam moich 10 rad. Ja wiem, że pewnie niektóre z nich wydadzą wam się znajome, ale sęk w tym, że najciemniej pod latarnią, a więc najtrudniej jest wprowadzić w życie coś oczywistego. Wiemy, że jeśli nie będziemy jeść słodyczy, to schudniemy jednak trudno nam się powstrzymać... prawda? :)

Jak schudnąć nie będąc na diecie?



1. Nie jedz w biegu - to najgorsze co możesz zrobić dla siebie. Jedząc w biegu jemy szybko, nie gryziemy dobrze kawałków, które później trudno jest nam strawić.

2. Nie jedz na mieście - jedzenie na mieście nie ma w sobie nic złego pod warunkiem, że jest to zaplanowana kolacja w dobrej restauracji. Nie oszukujmy się jednak, większość z nas je na mieście właśnie w biegu, bo chcemy coś zjeśc ale nie mamy czasu kupujemy więc na szybko jakiegoś fast-fooda... a dupa rośnie! ;)

3. Nigdy nie jedz przed telewizorem albo komputerem - w ten właśnie sposób nie kontrolujemy tego co jemy i ile jemy. Po godzinie oglądania wciągające filmu nie wiemy już czy zjedliśmy jedną czy dwie paczki chipsów ;)

4. Jak najmniej produktów gotowych - gotowe produkty takie jak gotowa lasagna, albo gotowa ryba - tylko do podgrzania w mikrofali czy piekarniku jak dla mnie to największe zło! takie produkty zawierają mnóstwo sztucznych substancji, soli, konserwantów.


5. Zastąp słodycze zdrowymi odpowiednikami - wcale nie trzeba rezygnować ze słodyczy, by tracić na wadze, wystarczy tylko wiedzieć czym je zastąpić. W internecie jest pełno przepisów na zdrowe batoniki, desery, ostatnio nawet widziałam przepis na czekoladę z daktyli. Szukajcie, a znajdziecie! :)

6. Trochę ruchu dla zdrowia i urody! Nie chcecie być na diecie? To nie bądźcie, ale jesli chociaż raz w tygodniu zrobicie sobie godzinną sesję sportową poprawicie nie tylko swoją sylwetkę ale i urodę i zdrowie. Ja np. bardzo lubię chodzić na basen i robię to raz w tygodniu właśnie, w niedzielę, cała rodziną. Dzieciaki mają radochę, a ja się cieszę dobra kondycją i jędrnym ciałem :)

7. Wspomagaj się ujędrniającymi kosmetykami! Nie wszyscy w to wierzą, ale domowe zabiegi ujędrniające plus kosmetyki wyszczuplające naprawdę potrafią ładnie wysmuklić sylwetkę. Raz w tygodniu robione body-wrapping sprawi, że zmniejszy nam się cellulit, skóra napnie, ujędrni... No ja polecam ten zabieg. Stosuje go już od bardzo dawna i nie zamierzam przestać! :)
Więcej o tym co potrafi  body-wrapping przeczytacie w TYM wpisie.

8. Nie objadaj się wieczorami. Nie wiem czy wy też tak macie, ale ja zawsze wieczorem mam ogromne ssanie na jedzenie. Jak w ciągu dnia potrafię siebie jakoś powstrzymać, przekonać do nie podjadania, tak wieczorem często jednak ulegam pokusie. Jeśli już macie tak słabą wolę, że nie potraficie się powstrzymać przed niejedzeniem, jedzcie coś niskokalorycznego np. płatek macy, pieczywko chrupkie.

9. Gdy jesteś głodna, a jesteś po kolacji - pij! To mój ulubiony sposób na niejedzenie wieczorami :)
Trzeba czymś zapełnić żołądek, ale tak by nie dostarczać organizmowi zbędnych kalorii. Picie wody lub choćby herbatki ziołowej powinno załatwić sprawę.

10. Kładź się spać wcześniej. Ja wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić, bo wieczorami często nadrabiamy zaległości z całego dnia - zmywanie, pranie, prasowanie. Ostatnio jednak staram się chodzić wcześniej spać (razem z dziećmi) i to działa! Nie dość, że dzięki temu, że dłużej śpię wyglądam zdrowiej, to jeszcze mam mniej czasu na zjedzenie czegokolwiek, hehe. Ja ostatni posiłek jem o 18.00 i jeśli położę się spać o 21.00 to omija mnie napad głodu, który zwykle włącza się u mnie około 22 :)

No dobra! To były moje metody na to jak schudnąć bez odchudzania, a wy jakie macie? :)
Read More




piątek, 8 stycznia 2016

Błyskawiczne kulki jabłkowe - zajebisty przepis! :)

 
A dziś będzie przepis na coś pysznego. Przed chwilką robione, świeżutkie, zdrowe i małokaloryczne kulki jabłkowe z macą. Na noc robione, bo w dzień mi dzieciaki nie pozwoliły, a chodził za mną ten przepis już od dawna, aż dziw, że nie zrobiłam tego wcześniej. Kulki się robi błyskawicznie i tak samo szybko (albo i jeszcze szybciej znikają z talerza), więc ostrzegam, nie róbcie ich na noc, bo nie można się powstrzymać od zjedzenia! Ja już dziś zgrzeszyłam, ehhh..
Pachną na cały dom, apetycznie wyglądają, a smakująąąąąą nieziemsko! Lekkie niczym puszek, mięciutkie... ojjj, co wam będę zachwalać! Spróbujcie sami! :)

A kulki robi się tak:

100 g macy (UWIELBIAM MACĘ W KAŻDYM SMAKU!)
2 jabłka
jajko
łyżeczka cynamonu i łyżeczka cukru

Macę rozdrobnić (ale nie żeby zrobić z niej pył, tylko po prostu połamać na drobniejsze kawałki), ja zrobiłam to w blenderze. Jabłka zetrzeć na tarce na dużych oczkach, połączyć z macą, cynamonem, cukrem i jajkiem. Odstawić na 20 minut, by maca mogła zmięknąć i wchłonąć sok z jabłek. 
Formować kulki, układać na papierze do pieczenia. Piec 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Wartość energetyczna wszystkich kulek630kcal
Wartość energetyczna jednej kulki- 30 kcal

Po upieczeniu wyglądają tak:





SMACZNEGO!

Nie zjedzcie sami wszystkich kulek! ;)


Przepis pochodzi ze strony: smak-zdrowia.blogspot.com
Read More




wtorek, 5 stycznia 2016

Co najlepiej jeść rano jeśli chcemy schudnąć

Ostatnio było o tym czego nie jeść wieczorami jeśli chcemy schudnąć, dziś tak jak obiecałam napisze wam co możecie jeść rano, jeśli chcecie trochę zredukować wagę.
Pierwszą i najważniejszą zasadą jest to, żeby w ogóle jeść śniadanie. Wielu z nas z niego rezygnuje, bo myśli, że w ten sposób pozbędzie się kilogramów - to jednak MIT! Śniadanie jest konieczne. To najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Możecie sobie rezygnować z kolacji, ale śniadania nie omijajcie.
Nie wiem czy wiecie ale mądre śniadanie nie tylko sprawi nam przyjemność, uczucie sytości na długo, ale także może przyspieszyć nasz metabolizm! Aby tak się stało jedzmy śniadanie w ciągu 30 minut po przebudzeniu. To najlepszy czas na pierwszy posiłek. A co jeść? No właśnie...

Co najlepiej jeść rano jeśli chcemy schudnąć?



Muesli, niesłodzone płatki śniadaniowe, owsianka
Pieczywo razowe
Jogurty naturalne
Kefir
Sery, mleko
Soki ze świeżych owoców
Nasiona, orzechy - podnoszą energetyczność posiłku
Unikajmy natomiast drożdżówek, pączków, ptysi, słodkich ciastek, a także tłustych wędlin (chyba, że pieczemy swoje), białego pieczywa.
W kolejnych postach postaram się przedstawić wam przykładowy dietetyczny jadłospis na cały tydzień, czyli jak powinno wyglądać śniadanie, obiad i kolacja :)

A co wy jecie na śniadanie? :)
Read More




sobota, 2 stycznia 2016

Czego nie jeść wieczorem jeśli chcemy schudnąć

Jak tam po świętach, po Sylwestrze? Przybyło kilka kilo? Pewnie tak, bo tyle pyszności na stole, że trudno się oprzeć... no przynajmniej u mnie tak było. Ale nic to! Damy sobie z tym radę :)
Dziś po tak długiej nieobecności na blogu chciałam wam powiedzieć czego nie wolno wam jeść wieczorami jeśli chcecie schudnąć. Wiem, że po świętach trudno niektórym się przestawić na normalny tryb, bo przez tyle dni siedzieliśmy przy stole od rana do późnego wieczora, że to już niemal weszło nam w krew ;)

Aby zrzucić, to co nam przybyło podczas świąt wcale nie musimy stosować jakiejś drastycznej diety, wystarczy przestrzegać kilku reguł jedną z nich jest umiejętne dobieranie posiłków. Co można jeść rano, jakich potraw nie łączyć - o tym napiszę wam w kolejnych postach, dziś powiem wam czego nie jeść wieczorem. To bardzo ważne, bo nie wiem czy zauważyliście, ale rano i do południa bardzo łatwo jest nam jakoś się trzymać na diecie, problemy zwykle zaczynają się po obiedzie, pod wieczór jest zwykle największe ssanie. A to jedzenie wieczorem jest dla naszej sylwetki zabójcze! No dobra, ale do rzeczy!

Czego nie jeść wieczorem jeśli chcemy schudnąć




Słodyczy - to jest co prawda oczywiste, ale lepiej przypomnieć ;)

Słonych przekąsek - tego chyba też nie trzeba nikomu tłumaczyć ;)

Owoców - zdziwiona? Owoce zawierają dużo cukru, a cukier szybko podnosi poziom glukozy we krwi dzięki czemu po zjedzeniu owocu mamy dużo energii. Niestety cukier szybko się trawi, poziom energii spada a my czujemy ssanie w żołądku, któremu często nie potrafimy się oprzeć i zaczyna się myszkowanie w kuchni co by tu jeszcze zjeść..
Oczywiście nie musimy rezygnować ze wszystkich owoców, szczególnie uważajmy na: jabłka, gruszki, winogrona, banany, śliwki, arbuza.

Słodkich napojów - wraz z nimi także dostarczamy organizmowi cukier. Wyobraź sobie, że wypijesz słodką herbatę przed snem. Co się dzieje w twoim organizmie? Poczujesz przyjemne ciepełko - owszem, ale cukier zawarty w herbacie znów dostarczy organizmowi energii, której nie spożytkuje więc odłoży "na później" w postaci tkanki tłuszczowej.

Mleka i kakao - istnieje przekonanie, że ciepłe mleko jest najlepsze na sen. Pewnie coś w tym jest, ale mleko jest jednocześnie ciężkostrawne, szczególnie dla tych, którzy mają problem z laktazą, enzymem je trawiącym, dlatego radzę jednak zrezygnować z niego szczególnie tuż przed pójściem do łóżka. Po co ci bolący brzuch czy wzdęcia podczas snu?

Makaronów, klusków, sosów - to nic dobrego, a już na pewno nie na kolację. Są ciężkostrawne, kaloryczne i na pewno nie nadają się do jedzenia tuż przed snem.

Kapusty, warzyw strączkowych - tak, ale nie wieczorem. Te warzywa powodują wzdęcia i znacznie pogarszają jakość snu.

W takim razie co jeść?

Wydaje ci się po przeczytaniu tej listy, że nie masz co jeść na kolację? Masz rację - wydaje ci się! Na kolacje najlepsza będzie ryba, twarożek, lekka sałatka. Popij to wszystko wodą albo zieloną herbatą i będzie git! :)

Read More




Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML