00:01

Zapiekanka z pomidorów idealna na przyjęcie w ogrodzie! PRZEPIS!

Zapiekanka z pomidorów idealna na przyjęcie w ogrodzie! PRZEPIS!
Witajcie Drodzy! 

Pewnie zauważyliście już (no, mam nadzieję, że chociaż coniektórzy), że ostatnio zniknęłam z insta. Ahhh, wszystko za sprawą braku czasu :(
Musiałam wrócić do pracy po długiej nieobecności, a gdy mnie nie było... moja praca sama nie chciała się zrobić ;)

Wracam do domu i padam. Możecie mi nie wierzyć, ale naprawdę padam na przysłowiowy pysk! Mąż się ze mnie śmieje, że chyba mało spałam w przedszkolu i teraz na stare lata odsypiam, haha! Fakt, w przedszkolu nie znosiłam spania. 

A tak poważnie, to już kolejny raz zdarzyło mi się wrócić po pracy do domu i po prostu zasnąć w fotelu, a potem obudzić się w środku nocy, przykryta przez męża kocykiem...

W takich okolicznościach ostatnio działam. Potem staram się nadrobić zaległości, brakuje czasu... i tak w kółko! Dlatego znowu zwalniam na chwilę. Jestem. Żyję. Ale w sieci mnie mało!

Dziś przychodzę do was z przepisem na super fajną przekąskę, która idealnie sprawdzi się na przyjęciu w ogrodzie - zapiekanka z pomidorów! Robiłam ją baaaardzo dawno temu i mam zamiar zrobić jutro, jako że udajemy się w gości... mam nadzieję, że zrobi na nich wrażenie, mam nadzieję, że na Was też! ;)
Ja polecam!
A teraz przepis!

Zapiekanka z pomidorów idealna na przyjęcie w ogrodzie!

Źródło: http://www.eatingwell.com/


Składniki:

3 łyżki oliwy 
4 filiżanki chrupiącego chleba u mnie bezglutenowy, ale każdy inny też będzie dobry
⅓ szklanki śmietanki kremówki
½ filiżanki sera 
2 łyżki posiekanego świeżego majeranku 
3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
1 łyżka octu
½ łyżeczki soli
½ łyżeczki mielonego pieprzu
różnokolorowe pomidory

Wykonanie:

Chlebek kroimy na grzanki i smażymy na patelni aż będzie chrupiący. Przekładamy do naczynia żaroodpornego. W tym czasie w miseczka mieszamy śmietanę, 1/4 szklanki sera, majeranek, czosnek, ocet, sól i pieprz. Na grzanki wykładamy połowę masy. Na masę układamy pomidory, na pomidory drugą część masy. Posypujemy majerankiem i pieczemy około 40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Idealna na grilla! :)


Lubisz takie szybkie i lekkie dania?
Zajrzyj do mnie na INSTA, tam znajdziesz mnóstwo inspiracji i fajnych przepisów!


08:11

Znasz sposoby na skuteczne odchudzanie?

Znasz sposoby na skuteczne odchudzanie?
Już trzeci raz podchodzisz do tematu zdrowej diety? Za każdym razem gdzieś w połowie drogi, skręciłaś w lewo, machając ręką na restrykcyjne zasady? Poznaj kilka sekretów, dzięki którym, dieta nie będzie dla Ciebie żadnym wyzwaniem. Szybko odzyskasz zdrowie i piękną sylwetkę. Jak?


Zasada nr 1 – regularne posiłki


Właściwa każda dieta składa się z pięciu mniejszych posiłków – śniadanie, II śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Wyjątkiem jest dieta okienkowa, w której np. przez 16 godzin możesz przyjmować tylko płyny. Jeśli jednak przyzwyczaisz swój mózg do regularnych posiłków, to nie będzie reagował panicznym głodem w przerwach i skończy się też podjadanie. Super, tylko jak to zrobić, kiedy np. od 9 - tej do 17 – tej pracujesz? Pomocny może być catering dietetyczny. Rano kurier dostarczy Ci menu na cały dzień. Nie kupujesz, nie sprzątasz i nie gotujesz – a regularnie i zdrowo się odżywiasz, również podczas obiadowej przerwy w pracy.

Zasada nr 2. - Pij dużo wody

Po pierwsze woda pozwoli oszukać organizm i utrzymać dłuższe przerwy pomiędzy posiłkami. Musisz jednak mieć świadomość, że mózg może wysyłać mylne sygnały. I pragnienie możesz odczuwać, jako napad głodu. Dlatego pij minimum dwa litry wody lub niesłodzonych herbat ziołowych. Napoje spożywaj regularnie pomiędzy posiłkami, by dbać o permanentne nawodnienie organizmu. Zwłaszcza jeśli ćwiczysz, bądź walczysz z nadwagą. Również podczas dużej aktywności fizycznej jesteś narażona na utratę dużej ilości wody. Dlatego musisz uzupełniać niedobory płynów, pijąc minimum 10 szklanek wody.
Woda też oczyszcza organizm z toksyn i przyspiesza metabolizm. Skutecznie więc wspomoże Cię w odchudzaniu.

Zasada nr 3

Sprawdź, ile kalorii potrzebujesz
Nie ma się, co oszukiwać - dziennie potrzebujesz określonej energii, by efektywnie funkcjonować. Dostarczasz organizmowi mniej kalorii – chudniesz. Spożywasz w nadmiarze – tyjesz. Możesz mieć jednak problem z właściwym określeniem ilości kalorii. Jest to zależne od wielu czynników – wieku, wzrostu, trybu życia. Dlatego dobrze dobrane posiłki, które nie będą ani za małe ani za duże, są podstawą skutecznej diety. Takie znajdziesz np. w cateringu dietetycznym. Swoją dietę możesz skonsultować z dietetykiem, ale i dobrać właśnie pod względem ilości kalorii. Dzięki temu nie musisz się zastanawiać, ile kalorii ma łyżeczka masła, a ile zupa pomidorowa z domowym makaronem. Określasz, że dziennie chcesz spożyć 1500 kalorii i dokładnie tyle znajdziesz w pudełkach.

Zasada nr 4

Im bardziej sobie odmawiasz, tym bardziej wystawiasz się na pokusy?
Niestety ale tak właśnie jest. I tutaj problemy są dwa.
Pierwszy jest taki, że kiedy Twoja ulubiona letnia sukienka okazuje się zbyt ciasna w pasie, to rzucasz się do restrykcyjnej diety. Na śniadanie kromka razowego chleba, na obiad same warzywa a na kolację tylko owoce. W przerwach woda mineralna. Efekt? Oczywiście po miesiącu możesz założyć sukienkę, ale po dwóch znów wciśniesz ją w najgłębszy kąt szafy. Dlaczego? Ponieważ spragniona urozmaicenia i normalnych posiłków, rzucasz się później, ale na różnego rodzaju fast – foody, niezdrowe przekąski, a na razowy chleb nie możesz patrzeć przez najbliższe pół roku.

Dlatego Twoja dieta musi:
  • być urozmaicona,
  • zapewniać Ci również smaczne, ale zdrowe przekąski,
  • opierać się na rozmaitych produktach.
Fajnie, tylko jak tego dokonać? Wystarczy dobry plan! Nawet jeśli dwa razy w tygodniu zjesz kromkę pszennego chleba, to nic się nie stanie. Nadal będziesz chudnąć, pod warunkiem, że zadbasz o solidną porcję warzyw i owoców. Takie zasady przyświecają również przy opracowaniu diety pudełkowej. Catering dietetyczny to taka nowoczesna dieta, która pozwoli Ci czerpać przyjemność z jedzenia, ale bez ryzyka efektu jojo.


Zasada nr 5

Nie głódź się!
Czy wiesz, że kiedy po obfitych posiłkach, nagle skazujesz swój organizm na miesiące głodu i wyrzeczeń, to dajesz sygnał do wielkiej wojny? Jednak nie wojny z kaloriami. Twój mózg nagle otrzymuje informację, że musi stworzyć zapasy, bo właśnie idą ciężkie czasy. W efekcie dochodzi do magazynowania tłuszczu i odkładania całkiem pokaźnej tkanki tłuszczowej. Chyba nie o to Ci chodziło…
Ponadto po takim tygodniu solidnej głodówki, spróbuj zupełnie obojętnie przejść koło piekarni, albo restauracji chińskiej. Gwarantuję, że już przepadłaś!

Dlatego wróć do zasady numer 1 - najważniejsze są regularne posiłki i do zasady nr 2 – pij dużo wody. Walcz z głodem, który zdecydowanie jest wrogiem skutecznej diety. Jeśli nie masz czasu, by przyrządzić regularne posiłki, to daj się namówić na catering dietetyczny. Szybko, z dostawą do domu i zdrowo. To Twój najlepszy plan na skuteczną, ale i zdrową dietę.

19:16

20 spalaczy tłuszczu, które MUSISZ jeść jeśli chcesz schudnąć!

20 spalaczy tłuszczu, które MUSISZ jeść jeśli chcesz schudnąć!
Siemka!
Przychodzę dziś do ciebie z super wiadomością! Będziemy chudnąć, wiesz? :)
No bo po co niby tu jesteś? Chyba nie z przypadku? Nie z nudy?
Znalazłaś mojego bloga, bo szukasz sposobów na schudnięcie. Trafiłaś tutaj, bo chcesz się pozbyć zbędnego tłuszczyku! A ja ci powiem jak to zrobić -  z głową, z dietą.

TAK! Wielu osobom wydaje się, że jak się będą głodzić to schudną. A to tylko półprawda. 

Głodzeniem się owszem, schudniesz, ale na chwilę... o to ci chodzi?
Chcesz odmawiać sobie wszystkiego i schudnąć?
A co jak głodówka się skończy?
Myślałaś o tym?
Wątpię, skoro w głowie ci głodówki!
Zapomnij o tym!
Głodówka jest dobra, gdy chcesz oczyścić organizm z toksyn, to rozwiązanie na raz.
Jeśli chcesz schudnąć na dłużej, a nie na chwilę, pomyśl raczej o spalaczach tłuszczu. Ja znam ich aż 20! I co? Zdziwiona?! Tych 20 produktów jedzonych regularnie nie tylko sprawi, że twoje kubki smakowe będą zachwycone, ale także sprawi, że schudniesz, a to to przecież ci chodzi!

20 spalaczy tłuszczu, które MUSISZ jeść jeśli chcesz schudnąć!


Zdjęcie Natasha Spenser z Pixabay


1. Masło orzechowe 

Zawiera błonnik i białko, które dodadzą ci energii i pozwolą utrzymać uczucie sytości na dłużej.

2. Łosoś

Witamina D, która się w nim znajduje pomoże kontrolować masę ciała.

3. Nasiona dyni

Dostarczają cynku wzmacniającego odporność, ale co ważniejsze, są znaczącym źródłem błonnika.

4. Jogurt naturalny grecki

Pomaga zwiększyć odporność, reguluje pracę jelit i eliminuje wzdęcia.

5. Kapusta kiszona

Idealny probiotyk chroniący jelita. Ma mało kalorii i dużo błonnika.

6. Migdały

Niskokaloryczna przekąska, która dostarcza dużo energii i neutralizuje zły cholesterol.

7. Jagody

Zawierają mniej kalorii niż inne owoce, są bogate w błonnik, zawierają znaczną ilość przeciwutleniaczy.

8. Jajka

Bogate w składniki odżywcze, które są niezbędne w zdrowej diecie. Stosunkowo mało kaloryczne, regulują poziom cholesterolu.

9. Fasolka czerwona

Bogata w witaminę B, zawiera mnóstwo błonnika, dania z fasoli są nie tylko pyszne, ale także niskokaloryczne, idealne na diecie!

Sprawdź jak zrobić pyszny tort na fasolowym spodzie, który będzie smakował jak czekolada milka z truskawkami!

SPRAWDŹ PRZEPIS


10. Soczewica

Błonnik w soczewicy może pomóc ci spożywać mniej kalorii między posiłkami.

11. Komosa ryżowa

Komosa to mnóstwo błonnika, zdrowe aminkowasy, niski indeks glikemiczny. 

12. Szpinak

Kwasy omega-3 i potas, to to czego ci nie zabraknie jeśli będziesz jeść codziennie szpinak!

13. Jarmuż

Zawiera witaminy A, K, C, B6, wapń, potas i magnez.

14. Banany

Zawierają mnóstwo magnezu i potasu, a gdy połączymy je z masłem orzechowym, to najlepsza zdrowa przekąska.

15. Cebula

Zawiera mnóstwo witamin i dodaje smaku wielu potrawom. Dodatkowo cebula pomoże ci się pozbyć nie tylko tłuszczyku, ale także rozstępów!

16. Owoce cytrusowe

Pomogą pozbyć się nadmiaru tłuszczu z brzucha i świetnie nawadniają organizm, co podczas odchudzania jest kluczowe!

17. Pomidory

Potas, którego zawierają naprawdę bardzo dużo pomoże ci uzupełnić niedobory tego pierwiastka w organizmie. Poza tym pomidory mają mało kalorii, można więc je wsuwać bez strachu.

18. Avocado

Zawiera zdrowe tłuszcze, które są niezbędne w diecie odchudzającej. WAŻNE: Pobudza syntezę kolagenu! 

19. Brokuły

 Zawierają mnóstwo minerałów i witamin (od wapnia do cynku!), które nasycą na długo i pomogą usunąć oponkę z brzucha.

20. Tuńczyk 

Zawiera kwasy omega-3 i mnóstwo białka, które to pomogą nasycić się na dłużej i nie podjadać między posiłkami.

A ty, ile z tych produktów jesz na codzień?

22:42

5 zasad jedzenia kolacji na diecie + przepisy!

5 zasad jedzenia kolacji na diecie + przepisy!
Ostatnio pisałam o tym, że śniadanie jest ważne. 

A co z kolacją? Jeść czy odpuścić? 

Można tak i tak. 

Niektóre osoby będą na diecie odpuszczają jedzenie kolacji, albo jedzą na kolację bardzo mało. Ja jestem zdania, że nie warto odpuszczać kolacji. Nie wiem, może twój organizm jest inny, może jeśli zjesz o 14 czy 15 obiad, spokojnie wytrzymasz do rana... u mnie to się kończy zgubnie. Spać nie mogę, w brzuchu burczy... rano boli mnie głowa. Dlatego moja taktyka jest taka - kolację jem, ale lekką. Ważne jest też to, by nie jeść zaraz przed snem.

5 zasad jedzenia kolacji na diecie


1. Nie jedz do syta


Kolację moim zdaniem warto jeść, ale nie najadając się do syta. Każdy posiłek w ciągu dnia jest ważny, a robienie długich przerw między posiłkami wbrew pozorom wcale nie sprawi, że schudniemy. Metabolizm spadnie, organizm zacznie odkładać niechciany tłuszczyk... po co ci to? Lepiej jeść mniej, a częściej.

2. Nie jedz zaraz przed snem


Ważna zasada dotycząca jedzenia kolacji - nie jemy przed snem. Jeśli kładziesz się spać powiedzmy o 22.00, ostatni posiłek jedz 3-4 godziny przed położeniem się do łóżka. Z pełnym żołądkiem trudniej zasnąć, zauważyłaś?


3. Jedz lekko


Jeśli już jesz kolację postaraj się nie jeść nic ciężkiego, odpuść sobie grzyby, tłuste potrawy, mięso smażone... Chyba nie potrzebujesz odgłosów trawienia przez pół nocy? Tak, to kolejny powód, by jeść lekką kolację!

4. Ogranicz słodkie


Nie wiem, może ty lubisz jeść słodką kolację, ja nie lubię i to nie tylko dlatego, że słodkie szybciej odkłada się w boczkach. Zjedzenie słodkiej kolacji na przykład u mnie oznacza dostarczenie organizmowi energii, takiego powera do działania. Potem się okazuje, że kładę się to łóżka i zamiast wyciszyć - poszłabym pobiegać! 

5. Wypij szklankę wody przed kolacją


Po co? To proste - w ten sposób zjesz mniej! A przecież o to chodzi. Oczywiście nie pij wody chwilę przed jedzeniem, daj sobie 20-30 minut. Ta metoda jest świetnym sposobem nie tylko na kolację, ale na każdy posiłek. Chcesz jeść mniej - pij wodę 30 minut przed każdym posiłkiem.

Mam nadzieję, że moje rady ci się przydadzą. A co jeść na kolację? Ja najczęściej jem warzywa. Najlepiej w formie lekkiej sałatki. Oto moje trzy propozycje!

Trzy sałatki idealne na diecie


Makaronowa z cieciorką



📍Drobny makaron bezglutenowy (ok 200 g)
📍Puszka cieciorki
📍Puszka kukurydzy
📍Puszka gr...


Z młodej kapusty


✔Pół główki młodej kapusty
✔Jedna marchewka
✔Pół pora
✔Pół kwaśn...


Zielona z awokado


✔awokado
✔ogórek wężowy
✔garść ...



12:52

Śniadanie jest ważne! 3 propozycje śniadań na diecie

Śniadanie jest ważne! 3 propozycje śniadań na diecie
Jesteś na diecie?
To tak samo jak ja!
Moja dieta trwa niezmiennie od 3 lat. To dieta bez glutenu, bez pustych kalorii, bez wysokokalorycznych słodyczy. Jestem na diecie i dobrze mi z tym. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi! Żeby dobrze się czuć. A jeśli przy tym będziemy gubić kilogramy to już będzie pełnia szczęścia. Tak właśnie u mnie jest. No cóż, nie było łatwo zmienić swoje przyzwyczajenia. Nie było łatwo wmówić sobie, że jedzenie zwykłego pieczywa nie jest mi potrzebne. Nie było łatwo zastąpić mąkę pszenną mąkami bezglutenowymi, ale opłacało się!

Jeśli zaczęłaś dietę, albo zamierzasz ją zacząć musisz wiedzieć jedno. Dieta, która jest czasowa, która nie ma nic wspólnego ze zdrowymi nawykami, a jest raczej katorgą i częstym odmawianiem sobie wszystkiego, nie jest dobrym rozwiązaniem. Taka dieta, owszem pomoże ci w szybkim tempie stracić nawet sporo kilogramów, ale gdy wrócisz do dawnych nawyków będą tam na ciebie czekać: efekt jojo i frustracja. I po co ci to? Lepiej zmienić siebie, zmienić na stałe swój jadłospis i cieszyć się piękną sylwetką na dłużej!

Pierwszą rzeczą jaką musisz zmienić, to nastawienie. Musisz zrozumieć, że jeść zdrowo wcale nie znaczy mało (ja najadam się do syta!), nudno (moje posiłki są naprawdę zróżnicowane), drogo (wcale nie płacę więcej za produkty, z których czaruję moje zdrowe dania).

Po drugie - kto ci powiedział, że masz rezygnować ze słodkości?! Cukier - tak, przetworzone słodycze - tak, ale słodkości to nie tylko cukier i batoniki! Można wyczarować pyszne, lekkie ciasta, które nie sprawią, że przybędzie ci boczków, a doznania smakowe będą cię wznosić pod niebiosa!

Po trzecie - nie rezygnuj ze śniadania! I o tym właśnie głównie chciałam dzisiaj ci powiedzieć.

Śniadanie jest ważne! 3 propozycje śniadań na diecie


Wszędzie krzyczą, że śniadanie jest ważne, zatem i ja będę krzyczeć! TAK! ŚNIADANIE JEST WAŻNE! To śniadanie daje ci energię na początek dnia, to od śniadania zależy jaki będziesz miała humor (serio! na głodniaka wszystko wydaje się gorsze! 😉 ), to śniadanie może przyspieszyć twój metabolizm! A tego ci właśnie potrzeba chcąc schudnąć!

Co jeść na śniadanie?
Nie byle co!
Trzeba zadbać o to, żeby śniadanie było tak skomponowane, by dostarczało dużo energii, niewiele kalorii i było twoim pozytywnym kopem na początek dnia!

Jak już wspominałam ostatnio, przeniosłam się jakiś czas temu na instagrama. To tam teraz gotuję, inspiruję, podpowiadam co jeść, by schudnąć. Zapraszam zatem po moje zdrowe przepisy na insta, a tymczasem podam wam linki, do trzech śniadań, którymi warto zaczynać dzień.

1. Pudding chia


Przejdź do przepisu

Pudding na bazie mleka migdałowego z bananem, masłem orzechowym i migdałami. Ponieważ pudding est bez dodatku cukru moim "słodzidłem" są rodzynki. 

2. Pieczony naleśnik


Przejdź do przepisu

Naleśniki zapewne gościły na waszych stołach nie raz.Na śniadanie, na obiad, na deser. To świetny sposób na posiłek na słodko. A próbowałaś już naleśnika pieczonego?? Zdziwisz się, bo niby te same składniki, a doznania smakowe zupełnie inne! Spróbuj pieczonego naleśnika koniecznie!

3. Smalec wegański


Przejdź do przepisu

Smalec wegański to świetna alternatywa dla wędliny. Idealnie pasuje do każdego pieczywa, a nawet krakersów czy tortilli! A do tego zrobisz go z kilku składników i to w pięć minut!

10 antycellulitowych rytuałów, które pomogą ci się pozbyć pomarańczowej skórki

17:33

Hormony, które spalają tłuszcz

Hormony, które spalają tłuszcz
Dziś będzie trochę naukowo, o hormonach.

Wiesz jaka jest ich rola w odchudzaniu?

OGROMNA!

Ja sama bardzo boleśnie odczuwam zaburzoną gospodarkę hormonalną w moim organizmie. Niestety, gdy w grę wchodzi choroba tarczycy, trudno jest utrzymać wagę na wodzy. Jednak nie jest to niemożliwe! 
Zanim zaczniesz się odchudzać, sprawdź swoje hormony! A jeśli już się odchudzasz i nie widzisz efektów, zrób to tym bardziej. Ja bardzo długo nie wiedziałam czemu nie mogę schudnąć, skoro jem niewiele, wszystkiego sobie odmawiam, a na wadze coraz więcej. Dopiero po uregulowaniu hormonów i zmianie diety zobaczyłam efekty.

Hormony, które spalają tłuszcz

Fot. https://thebluediamondgallery.com/


Ludzki organizm do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje energii. Jemy, a więc dostarczamy organizmowi pożywienia, które w procesie przemiany materii przetwarzane jest na energię. Aby ten proces przebiegał prawidłowo nasz mózg wydziela określone hormony, które przenoszą informacje i pobudzają wytwarzanie określonych enzymów. Wśród hormonów są te, które odkładają tłuszcz i te które go rozkładają. Dziś napiszę wam o hormonach, które spalają tłuszcz, w kolejnym artykule przeczytacie o tych, które tłuszcz odkładają.

Hormon wzrostu - jego zadaniem jest uwalnianie tłuszczu z komórek tłuszczowych, by organizm mógł go przetworzyć na energię. Te procesy zaczynają się godzinę po zaśnięciu i trwają przez całą noc. 
Trzustka wytwarza glukagon, który zapewnia organizmowi energię w sytuacji, kiedy ilość cukru spada poniżej określonego poziomu. Aby wytworzyć energię organizm musi zużyć sporą ilość tłuszczu z komórek tłuszczowych. 
Szczególnie "łąkome" na tłuszcz są: kortyzol i adrenalina. Teoretycznie jeden dzień wystarczyłby im, by go całkowicie zniszczyć. Tarczyca natomiast wytwarza hormony, które regulują rozkład tłuszczu w sposób umiarkowany. Dlatego właśnie tak ważne jest, by pracowała prawidłowo.


Jeśli chcesz utrzymać tarczycę w dobrej kondycji jedz produkty zawierające jod. Dla tarczycy ważna jest także tyrozyna - aminokwas, który znajdziemy w wysokobiałkowych produktach tj. np. soja.

Procesy trawienia i spalania tłuszczu regulują enzymy. Magnez jest jednym ze składników takich enzymów, które pobudzają układ nerwowy. Dzięki magnezowi możemy przyspieszyć przemianę materii! Zapamiętaj to! Magnez znajduje się w orzechach, roślinach strączkowych i produktach pełnoziarnistych. Oczywiście nie tylko tam, ale tam występuję w naturalnej formie, w dużych ilościach. 

Pamiętaj, że glukagon i hormony wzrostu potrzebują dużej ilości białka! Jedz więc produkty wysokobiałkowe!


Może masz ochotę na kotleciki z kaszy z cieciorką?



Witamina C oraz B6 wspomagają działanie hormonów wzrostu (które odpowiadają za rozkład tłuszczu)!

Źródło: Dieta spalająca tłuszcz, Ch. Zacker, S. Mutter, Diogenes, Warszawa, 2002

Nie masz pomysłu co jeść?
Żaden problem! Zajrzyj na mojego Insta, na którym znajdziesz całe mnóstwo inspiracji na proste, tani i zdrowe posiłki. Nie zabraknie też deserów, bo kto powiedział, że dieta musi być nudna!



20:32

Jak prawidłowo myć zęby szczoteczką elektryczną?

Jak prawidłowo myć zęby szczoteczką elektryczną?


Na pierwszy rzut oka szczoteczki elektryczne przypominają szczoteczki manualne – składają się z rękojeści i główki czyszczącej. W przypadku urządzeń elektrycznych, główka ta jest jednak wymienna i według zaleceń producentów, jej zamiany na nową powinno się dokonywać raz na trzy miesiące. Poza tym, szczoteczki elektryczne, w przeciwieństwie do swoich manualnych odpowiedników, posiadają wbudowany w rękojeść miniaturowy akumulator, dzięki któremu możliwa jest praca urządzenia na odpowiednich obrotach.

Co warto wiedzieć o myciu zębów szczoteczką elektryczną?


Dla osób, które dotąd ze szczoteczkami elektrycznymi nie miały do czynienia, szczotkowanie zębów tego typu urządzeniami może stanowić pewien kłopot. Co więc warto wiedzieć o elektrycznym myciu?
Przede wszystkim, korzystając ze szczoteczki elektrycznej musimy pamiętać o tym, by nie dociskać włosia szczoteczki do zębów zbyt mocno. Urządzeniem elektrycznym na pewno nie możemy wywierać na szkliwo takiej siły jak szczoteczką manualną, ponieważ znacznie zwiększa to ryzyko urazów oraz wystąpienia krwawienia. Szczoteczki elektryczne działają na tyle szybko i intensywnie, że podczas mycia wystarczy przyłożyć je do uzębienia i po prostu pozwolić im działać. Tylko tyle i aż tyle!
Na szczęście, wiele modeli szczoteczek elektrycznych posiada zainstalowany czujnik siły nacisku. Za jego sprawą, gdy tylko nasza siła docisku na włókna jest zbyt mocna, szczoteczka automatycznie zwalnia swoje obroty, chroniąc nas tym samym przed wszelkimi przykrymi konsekwencjami zdrowotnymi.

Jak długo należy szczotkować zęby szczoteczką elektryczną?


To prawda, że szczoteczki elektryczne zapewniają nam znacznie skuteczniejsze czyszczenie niż klasyczne szczoteczki manualne, jednak nie oznacza to, że możemy szczotkować nimi swoją jamę ustną krócej. Według stomatologów, zarówno w przypadku korzystania ze szczoteczki elektrycznej, jak i manualnej, czyszczenie jamy ustnej powinno trwać przez pełne dwie minuty, gdyż tylko przez taki czas zdołamy objąć włosiem szczoteczki możliwie wszystkie newralgiczne obszary.
Abyśmy nie musieli samodzielnie pilnować właściwego czasu czyszczenia, wiele ze współczesnych modeli szczoteczek elektrycznych wyposażono w specjalne czasomierze – jeden z nich, po zalecanych przez stomatologów dwóch minutach automatycznie wyłącza szczoteczkę, zaś drugi to trzydziestosekundowy interwał, co pół minuty dający nam sygnał, że nadeszła pora zmiany obmywanej partii jamy ustnej.

Mycie zębów szczoteczką elektryczną krok po kroku


Obecnie dobrej jakości szczoteczkę elektryczną z jednym, podstawowym trybem pracy możemy nabyć już za 60-80 złotych, co nie wydaje się być ceną wygórowaną. Ciekawe propozycje szczoteczek znajdziemy na stronie https://szczoteczka-elektryczna.edu.pl/ Sposób postępowania w codziennej pielęgnacji jamy ustnej ze szczoteczką elektryczną pokrótce nakreślono poniżej:
  • sprawdź, czy szczoteczka jest odpowiednio naładowana – bez tego nasze urządzenie będzie nieefektywne. Zawsze gdy zauważysz, że wskaźnik naładowania urządzenia pulsacyjnie miga, niezwłocznie podłączaj urządzenie do gniazdka. Dzięki temu, Twoja szczoteczka każdorazowo będzie gotowa do użytku;
  • namocz szczoteczkę i nałóż na jej włosie niewielką ilość pasty – pamiętaj przy tym, by preparat, którego używasz do codziennej pielęgnacji, był dostosowany do wymagań szczoteczek elektrycznych. Najlepiej, by pasta, którą wybierzesz, nie pieniła się zbyt mocno, i by miała niski współczynnik ścieralności (RDA). Samo mycie zębów podziel na cztery części, na każdą partię jamy ustnej przeznaczając trzydzieści sekund czyszczenia. Zaczynaj od mycia górnych części zębów i przez cały czas staraj się trzymać szczoteczkę pod kątem 45 stopni;
  • wyczyść język i przepłukaj jamę ustną płynem do płukania – to na języku gromadzi się najwięcej bakterii, które mogą stanowić przyczynę chociażby nieprzyjemnego zapachu z ust. Aby nasze czyszczenie było maksymalnie efektywne, warto też uzupełnić je przepłukaniem ust płynem o działaniu antybakteryjnym;
  • umyj szczoteczkę i odstaw ją do ładowarki – po czyszczeniu opłukaj rękojeść szczoteczki z resztek pasty, od czasu do czasu to samo rób z jej trzonkiem. Po wszystkim przetrzyj szczoteczkę do sucha i odstaw jej rękojeść do ładowarki.

19:54

Wegański deser - mus czekoladowy z aquafaby

Wegański deser - mus czekoladowy z aquafaby
Przyznaję - bawię się ostatnio wegańskimi przepisami. Uwielbiam odkrywać nowe smaki. Moje podróże po wegańskim świecie możecie śledzić na moim koncie na Instagramie - @dietysekrety. Weganką nie zostanę, chyba już to gdzieś pisałam ;), bo to groziłoby chyba rozwodem, hehe. Mój mąż po moim tygodniu wegańskim powiedział, że "...dobre to żarcie, ale mogłoby być bardziej mięsne". 

Przyznam, że ostatnio przez tą kwarantannę przybyło mi trochę sadełka, więc zaczęłam szukać sposobu na powrót do dawnej sylwetki. Ćwiczę codziennie rano, biegam wieczorami i staram się bardziej zwracać uwagę na puste kalorie ;) Niestety nie ma gdzie tego spalić, więc trzeba być bardziej uważnym.

A jak tam u Was?
Wagi w górę czy stabilnie? :)
Moja na razie stoi w kącie i wyjdzie dopiero jak przeprosi ;)

Co jem gdy najdzie mnie ochota na słodkie? Jem słodkie! Haha! Ale zdrowe! Ostatnio odkryłam aquafabę! Wiecie co to takiego? To zalewa po fasoli z puszki, albo ciecierzycy (także woda po gotowaniu fasoli). Do tej pory bezmyślnie ją wylewałam, a ty? Też?! Okazuje się jednak, że z tej niepozornej zalewy można zrobić mega pyszny deser! 

Wegański deser - mus czekoladowy z aquafaby

Wegański deser - mus czekoladowy z aquafaby

Wegański deser - mus czekoladowy z aquafaby

Wegański deser - mus czekoladowy z aquafaby


👉2/3 szklanki wody po białej fasoli lub ciecierzycy
👉5-7 łyżek cukru pudru
👉Opakowanie cukru waniliowego 16 g.
👉100 g gorzkiej czekolady
👉2-3 łyżki oleju kokosowego

Wodę po fasoli ubijamy tak długo, aż uzyskamy konsystencję która zatrzyma pianę w misce nawet po odwróceniu jej do góry dnem. W trakcie ubijania dodajemy po łyżce cukru pudru i cukru waniliowego.
Czekoladę rozpuszczamy z olejem kokosowym tak, aby powstała lejąca się masa. Gdy trochę przestygnie dodajemy ubitą pianę i delikatnie mieszamy.
Po zrobieniu mus powinien stać w lodówce przynajmniej pół godziny.
Można go podawać z ulubionymi dodatkami, ale i bez tego smakuje obłędnie! 

Do zrobienia musu nadaje się zarówno zalewa po fasoli z puszki jak i po cieciorce. Ostrzegam jednak, że zalewa z cieciorki potrzebuje 5 minut do tego by stać się pianą, natomiast ta po fasoli czasem nawet po 40 minutach jest jeszcze nie gotowa.

Tak czy siak, polecam zrobić przynajmniej raz!

Zakochasz się! :)

Chcesz więcej fajnych przepisów?

Zapraszam tutaj: @dietysekrety




19:37

Marmurkowe wegetariańskie kotlety z cieciorką i kaszą jaglaną - PRZEPISY BEZ GLUTENU

Marmurkowe wegetariańskie kotlety z cieciorką i kaszą jaglaną - PRZEPISY BEZ GLUTENU
Strasznie się ostatnio wkręciłam na Instagrama ;)
Tak wiem, niezły mam refleks. Dziś insta mają nawet dzieci, a stara baba sobie nagle przypomniała, że tam też można mieć konto i robić coś fajnego 😂
Wszystko zaczęło się od tego, że zaczęłam ostatnio robić zdjęcia żarcia i przesyłać koleżance moje pomysły. Ta, zachwycona któregoś razu pyta, a nie możesz mi po prostu podać adresu swojego insta zamiast tak dziubdziać w smsie? Ehm... nie mam ista! Opieprzyła mnie i kazała założyć. Nie to żebym była taka podatna na wpływy, ale założyłam konto, chyba na początku z ciekawości...  

Oczywiście na początku zupełnie nie wiedziałam o co w tym chodzi, co to są "hasztagi" itd. Zaczęłam wrzucać stare zdjęcia z bloga. Do czasu... aż szanowna pokazała mi o co kaman. Od tamtej pory śmigam! ;)

Nie powiem żebym była jakąś gwiazdą IG, tak naprawdę to dopiero raczkuję, ale zauważyłam, że moje przepisy się podobają, zdjęcia są komentowane i codziennie odnajduje mnie ktoś nowy, kto dołącza do grona sympatyków. To miłe :)

Nie wiem do dziś na czym polega magia tego narzędzia internetowego, ale mam wrażenie, że tu na blogu te moje przepisy w jakiś sposób się marnują ;) Zdjęcia nie wyglądają na blogu tak ładnie, jak na na IG, potrawy nie są tutaj tak apetyczne... oj co wam będę mówić. Wpadajcie i sprawdźcie sami!


Wiem, że nie każdy lubi IG, nie każdy ma tam konto, ale powoli chyba będę się tam przenosić, także większość moich inspiracji i przepisów znajdziecie właśnie na moim koncie na IG. Oczywiście nie zamierzam zamykać bloga! Nic z tych rzeczy, po prostu teraz bardziej mam fazę na gotowanie i fotografowanie ;)

Jak wam się podoba mój pomysł?
Wolicie czytać mnie tutaj czy na może oglądać na insta?

A teraz obiecany przepis, dla tych co nie mogą mnie śledzić na IG. 

Marmurkowe wegetariańskie kotlety z cieciorką i kaszą jaglaną 




✔puszka ciecierzycy
✔woreczek kaszy jaglanej
✔jajko
✔cebula
✔łyżka oleju
✔pół łyżeczki papryki słodkiej
✔2 łyżki sosu sojowego
✔gałązka natki pietruszki
✔3 łyżki mąki ryżowej
✔sól, pieprz do smaku

Kaszę jaglaną wysypujemy do wody, gotujemy do miękkości. Ciecierzycę i przesmażoną cebulkę blendujemy. Dodajemy do ciecierzycy ugotowaną kaszę, przyprawy - czyli sól, paprykę, pieprz. Na koniec dodajemy poszatkowaną natkę pietruszki. Formujemy kotleciki i układamy na blaszce. Ja obtaczam je w mące ryżowej, bo wtedy ładnie się rumienią i wychodzą na nich takie ładne marmurowe wzorki. Jednak jeśli nie chcesz, nie musisz ich wcale obtaczać. Kotleciki pieczemy w piekarniku nagrzanym na 200 stopni jakieś 15-20 minut.

Najlepiej smakują z czymś pikantnym, u mnie z surówką z białej, długiej rzodkwi.

Surówka:
✔jeden korzeń białej rzodkwi
✔łyżka ostrej musztardy
✔łyżka jogurtu (u mnie kozi)
✔sól, pieprz do smaku
.
Rzodkiew ścieram na grubych oczkach, mieszam z jogurtem i musztardą, doprawiam do smaku solą i pieprzem.

Lubicie takie wege obiady? 🙄

Na koniec zdradzę wam sekret 😜

Jeśli lubicie takie wegetariańskie obiady jutro na moim IG pojawi się przepis na takie oto kotleciki lekko pikantne - tym razem z kaszą gryczaną, warzywami i fetą.



15:39

Wegański smalec z fasoli - dwa przepisy* BEZ GLUTENU

Wegański smalec z fasoli - dwa przepisy* BEZ GLUTENU
Dziś chciałam się z wami podzielić dwoma fajnymi przepisami na smalec z fasoli - wegański! Weganką nie jestem i chyba raczej nigdy nie będę, bo za bardzo kocham indyka, kurczaka, żeberka... Chociaż kto wie... moja siostra zapierała się, że nigdy nie przejdzie na żadną dietę, a jednak...

Wracając do pasztetu - lubicie wegańskie przepisy? Ja czasami się skuszę i przyznam, że jeszcze nigdy się nie zawiodłam, zawsze było pyszne. Śmieszą mnie tylko te nazwy - wegański pasztet, wegański boczek, wegańska kiełbasa. To tak jakby weganie żałowali, że jednak nie jedzą mięsa, dlatego nadają swoim potrawom mięsne nazwy. Po co?

Zapytałam o to kiedyś moją przyjaciółkę, która jest wegetarianką. Odpowiedź mnie zaskoczyła: "A zjadłabyś pastę z fasoli, grillowane plastry marchwi, albo bobki fasolowe?". Racja! Nie brzmi apetycznie. Zostawmy to nazewnictwo, przejdźmy do przepisów. Są bardzo proste, wykonanie zajmie wam raptem kilka minut, można jeść od razu, ale warto jednak poczekać, bo pasztet schłodzony smakuje o wiele lepiej!

Wegański smalec z fasoli z musztardą


Wegański smalec z fasoli

Wegański smalec z fasoli


👉puszka białej fasoli
👉2 łyżki musztardy sarepskiej
👉jeden ogórek 🥒 kiszony
👉cebulka
👉2 łyżki oleju
👉papryka wędzona
👉sól i pieprz

Cebulkę kroimy w kostkę i podsmażamy na oleju. Pod koniec smażenia dodajemy paprykę. Fasolę i ogórka z musztardą blendujemy na gładką masę. Dodajemy podsmażoną cebulkę, dosmaczamy solą i pieprzem jeśli uznacie, że trzeba. Odstawiamy do lodówki.

Wegański smalec z fasoli z jabłkiem

Wegański smalec z fasoli

Wegański smalec z fasoli


👉puszka białej fasoli
👉kwaśne jabłko
👉pół łyżeczki pieprzu
👉4 łyżeczki sosu sojowego
👉4 listki laurowe
👉4 kulki ziela angielskiego
👉pół łyżeczki majeranku
👉sól do smaku

Fasolę odcedzamy, miksujemy. Cebulkę i jabłko drobno kroimy. Podsmażamy na oleju z listkiem i zielem. Gdy cebulka ładnie się zarumieni, wyjmujemy listki, ziele i miksujemy z fasolą. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy całość. Przekładamy do słoiczka.
Ten smalec podajemy koniecznie z ogórkiem kiszonym!



Oba przepisy są wypróbowane (pierwszy mam od koleżanki weganki, drugi podpatrzony na Jadłonomii z własną modyfikacją), nie musisz się więc obawiać, że coś pójdzie nie tak, zresztą co mogłoby pójść nie tak! To takie proste, a takie smaczne ;)

Więcej fajnych przepisów znajdziecie na moim INSTA, jak to fajnie powiedziała jedna z moich czytelniczek...


Jeśli spodobał Ci się przepis daj kciuka i wpadaj na insta! 


19:58

Jesteś na diecie? Jedz frytki!

Jesteś na diecie? Jedz frytki!
Uwielbiam frytki! Takie tradycyjne z ziemniaka. Przyznam, że kupuję czasami gotowe, takie do piekarnika. Tylko czy oby są zdrowe? No niestety, nie ma się co oszukiwać. Gotowe fast foody to nie jest dobre rozwiązanie, szczególnie jeśli jesteś na diecie. 
Nie, nie jestem zwolenniczką katowania się. Jestem zwyczajną laską i jak zwyczajna laska mam czasami ochotę pogrzeszyć i CZASAMI to robię. Moja dieta opiera się na zasadzie 6/7, czyli 6 dni jem zdrowo, jeden dzień w tygodniu pozwalam sobie na drobne grzeszki - takie właśnie jak frytki czy słodkości.

Czy frytki mogą być zdrowe?
Jasne, że mogą!
Odkąd ktoś mądry wymyślił, że frytki niekoniecznie muszą być z ziemniaka ;)

Oto moich 8 propozycji na zdrowe frytki! Voila! 

8 powodów, dla których warto jeść frytki na diecie

Zdjęcie autorstwa Valeria Boltneva z Pexels


Dieta wcale nie musi być nudna. Dieta wcale nie musi być niesmaczna. No i wcale nie oznacza, że na diecie nie można jeść frytek! Wręcz przeciwnie! To bardzo wskazane! Szczególnie jeśli wybierzesz jedną z moich propozycji.




Wszystkie frytki robimy w ten sam sposób, bez względu na to, którą opcję wybierzesz. Warzywo kroimy w kształcie frytek. Przesypujemy do salaterki, oblewamy łyżką oleju, obsypujemy solą i ulubionymi przyprawami: może to być papryka słodka, czosnek, chilli, rozmaryn... Wybierz te przyprawy, które lubisz. Frytki układamy na blaszce jeden obok drugiego. Wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180-200 stopni na jakieś 15-20 minut. Musisz śledzić proces pieczenia, niektóre z warzyw potrzebują mniej czasu. Gotowe!

Takie frytki możesz jeść z ulubionym sosem albo ketchupem.

SMACZNEGO!

A teraz kilka faktów nt. warzyw. Zdaję sobie sprawę, że pewnie będzie ci trudno podjąć decyzję, z których warzyw najlepiej zrobić frytki. Najlepiej wypróbuj wszystkich,a w razie gdybyś miała wątpliwości to...

Bataty - zawierają dużą ilość nienasyconych kwasów tłuszczowych, idealne więc będą dla osób z miażdżycą, nadciśnieniem czy otyłością.

Cukinia - jest bogata w żelazo, potas i magnez, ma sporą dawkę witaminy C, K, PP i B1 oraz beta karoten. Pozytywnie wpływa na trawienie, odkwasza organizm, wzmacnia układ odpornościowy, redukuje stres, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka.

Seler - pobudza przemianę materii, usuwając jednocześnie szkodliwe produkty uboczne tego procesu np. kwas moczowy, który niewydalony zamienia się w kryształki odkładające się w stawach i powodujące skazę moczanową oraz silne bóle 


Marchew - zawiera beta-karoten i inne witaminy oraz pierwiastki mineralne, częste picie soku z marchwi oraz spożywanie jej (głównie na surowo) sprawi, że będziesz mieć piękną skórę, która będzie wyglądać jakby była muśnięta słońcem

Burak - bogaty w witaminy z grupy B, w witaminy C, A, E, K, błonnik pokarmowy, przeciwutleniacze oraz kwas foliowy. Burak wspiera kości, wzmacnia zęby oraz wspomaga funkcjonowanie mózgu.

Pietruszka - zawiera dużą ilość witaminy C i żelaza, działa antyseptycznie, a także jest zalecana kobietom karmiącym piersią.

Dynia - jest warzywem niskokalorycznym i lekkostrawnym, jej miąższ ma niską wartość energetyczną, dlatego jest cennym składnikiem diet odchudzających

Kabaczek - odkwasza organizm, jest niskokaloryczny i lekkostrawny



To jak? 
Dieta?!
Jedz frytki!

09:16

Pyszna tarta bezglutenowa, bezmleczna

Pyszna tarta bezglutenowa, bezmleczna
Naszło mnie wczoraj na tartę. Dawno nie robiłam, a ponieważ warzyw miałam w lodówce jak na lekarstwo postanowiłam wyczarować z nich tartę! Tak! Tarta to jedno z tych dań, do których wystarczy kawałek tego, kawałek tamtego... tak też było u mnie. Chociaż niektórzy mówią, że tarta to takie trochę danie na winie , bo wrzucamy na nią "co się nawinie", to jak dla mnie jest ona świetną alternatywą pizzy, lekką, zdrową... no i jest jeszcze jeden plus - mimo powszechnej opinii, że zajmuje dużo czasu - tarta robi się błyskawicznie! Przynajmniej ta moja :)

Ostatnio staram się unikać mleka. Tak wiem, jak  to brzmi... jak wariactwo. Glutenu nie, mleka nie...
Hmm, to nie tak, że nie jem mleka i jego przetworów wcale. Nie potrafię się oprzeć serom, szczególnie tym dojrzewającym, jogurtom, twarożkom... Moja młodsza córka nie je mleka od kilku miesięcy ze względów zdrowotnych i ja jako matka, muszę tak przygotowywać posiłki, by mogła jeść to co wszyscy i bym nie musiała stać w kuchni pół dnia gotując trzy obiady. Dlatego niektóre moje posiłki są bezmleczne. Do takich też należy moja tarta! :)

A teraz łapcie przepis.

Pyszna tarta bezglutenowa, bezmleczna

tarta bezglutenowa


Składniki:

200 g mąki (u mnie ryżowa i kukurydziana)
80 g zimnego masła roślinnego (może być olej kokosowy lub zwykłe masło, margaryna..)
szczypta soli
jajko
łyżka zimnej wody

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Formujemy kulę i wkładamy ciasto do lodówki. Teraz kroimy warzywa na farsz. Tak naprawdę na taką tartę możemy położyć co tylko chcemy. Może to być mieszanka warzyw mrożonych, mogą to być sery, owoce... no w przypadku tych ostatnich wyjdzie nam tarta na słodko, ale też na pewno ją pokochacie jeśli lubicie takie wypieki.


Ja na moją tartę położyłam: cukinię, żółtą paprykę, pora i kawałek boczku. Ten boczek został mi jeszcze ze świąt. Wyjęłam go z zamrażalnika i pokroiłam w paseczki, a następnie podsmażyłam na patelni. Pozostałe składniki pokroiłam w kosteczkę. Do tarty dorzuciłam też łyżeczkę koperku dla smaku.

tarta bezglutenowa, bezmleczna


Składniki na farsz:

2 jajka
3 łyżki śmietanki kokosowej (może być też zwykła śmietana 30% lub jogurt)
szczypta soli i pieprzu do smaku

Do mojego przepisu dodałam też: 1/3 małej cukinii, pół żółtej papryki, 2 cm. pora, gałązkę koperku, 5 plasterków boczku.

Ciasto wyjmujemy w lodówki i wykładamy do blaszki. Ja nie bawię się w żadne tam wałkowanie, nie chce mi się, po prostu wykładam ciasto na brytfankę i formuję je palcami. Wcześniej moczę chwilę dłonie w zimnej wodzie, bo jak to mówią - ciasto na tartę powinno być chrupkie, a więc nie może być w dłoniach zagrzane.

tarta bezglutenowa, bezmleczna

Ciasto nakłuwam widelcem i wkładam do piekarnika nagrzanego na 180 stopni, na jakieś 20 minut. Po tym czasie wyjmuję na chwilę, układam farsz. Na farsz wylewam jajko wymieszane uprzednio z jogurtem. Całość posypuję koperkiem.

Tartę piekę ponownie około 20 minut, aż będzie rumiana i chrupka. 

Moja tarta przed upieczeniem wygląda tak:

tarta bezglutenowa, bezmleczna

A po upieczeniu tak:

tarta bezglutenowa, bezmleczna


tarta bezglutenowa, bezmleczna

A ty co jesz dzisiaj na obiad? ;)



CZYTAJ TAKŻE:


17:34

Jak nie przytyć i nie zbankrutować w czasach koronawirusa?

Jak nie przytyć i nie zbankrutować w czasach koronawirusa?
Dziś będzie post z moimi przemyśleniami ;)
Dawno tego nie robiłam, wybaczcie jeśli będę przynudzać ;)

Nie wiem jak wy, ja już 6 tydzień siedzę w domu. No tak, mam wesołą dwójeczkę, wobec czego ktoś musi się nią zająć. Padło na mnie. Jestem pewna, że nie jestem jedyna. Większość mateczek z małymi dziećmi tak teraz ma, jesteś jedną z nich?

Zastanawiałam się ostatnio nad tym, jakie są dwa najgorsze zagrożenia dla siedzących na kwarantannie i wiecie, co mnie najbardziej przeraża? To, że przytyję i to, że mocno nadszarpnę swój budżet domowy. Tak, te dwie rzeczy zdecydowanie najbardziej mnie przerażają. Przybierać na wadze powoli już zaczęłam, więc szukałam sposobów, by tego uniknąć.

Jak nie przytyć w czasach koronawirusa?


Pierwszym krokiem był zakup tabletek na pohamowanie apetytu, bo chociaż staram się odżywiać zdrowo, nie jem glutenu, unikam słodyczy, to brak ruchu daje mi się mocno we znaki, a apetyt rośnie w zastraszającym tempie. To kolejny przykład na to, że sama dieta nie wystarczy, by utrzymać piękną sylwetkę, do tego trzeba jeszcze minimum ruchu. Niestety tego ruchu mi mocno brakuje, z racji, że mam naprawdę malutkie mieszkanie. Biegać też nie mogę, bo mieszkam w centrum miasta, gdzie za jakąkolwiek aktywność fizyczną sypią się mandaty. 

Ale poradziłam sobie z tym!

Odkąd łykam błonnik z ananasem, łatwiej mi zapanować nad apetytem, a odkąd ćwiczę z Fit Matka Wariatka, moja waga zaczyna wracać do normy i to jest fajne!
Nie jest łatwo przy Hashimoto zapanować nad wagą, szczególnie jeśli się siedzi ponad miesiąc na doopie... ale jak widać nie jest to niemożliwe! :)

Polecam ten trening na początek: 



Dlaczego akurat ten? Hmmm, możecie na początek wybrać inny, krótszy... ale jeśli chcecie ruszyć z kopyta, to nie ma się co mazgaić! ;) Poza tym Fit Matka jest bezlitosna w swoich treningach, więc trudno będzie u niej znaleźć coś dla leniuchów, które nie lubią się pocić ;)
Ja na początek robiłam połowę tego treningu, nie z lenistwa, a raczej z obawy, że nie wstanę następnego dnia z łóżka. Po dwóch dniach byłam już gotowa na robienie całości. Będzie bolało, będzie piekło, ale... będą też efekty! :)

Jak nie zbankrutować w czasach koronawirusa?


Drugą zmorą, której się obawiam jest uszczuplenie portfela. Z domu wychodzić nie można, galerie pozamykane, ale to nie znaczy, że nie da się szastać kasą! Ja na początku tego nie czułam, ale po dwóch tygodniach zauważyłam, że coś mi na koncie kasy brakuje... co do cholery! Ktoś mi podbiera kasiorę z konta?! ;)

Szybko okazało się, że moje zakupy internetowe były chyba sposobem na hmm... teraz jak się zorientowałam w temacie to nawet nie wiem na co... na nudę? na odreagowanie kwarantanny? na poprawienie sobie humoru? Cholera, nieważne! Są lepsze sposoby na kwarantannę niż robienie zakupów, bo na allegro uwolnili Smarta ;)

Jak nie zbankrutować na kwarantannie? Ja się jeszcze tego uczę i to nie od byle kogo, a od Uli z Mamonika! 💗



A jak Ty radzisz sobie z przymusową kwarantanną?
Też podobnie jak ja obawiasz się, że przytyjesz?
A może jesteś jedną z tych osób, które pracują?

19:05

Błonnik z ananasem - moja opinia o suplemencie diety na nadmierny apetyt

Błonnik z ananasem - moja opinia o suplemencie diety na nadmierny apetyt
Jakiś tydzień temu chwaliłam się na moim Insta, że zaczynam suplementację z błonnikiem Big Garden. Dziś minęło już trochę czasu, myślę, że czas na moje pierwsze spostrzeżenia. Od razu powiem, że efektów jako takich nie pokażę, bo na to za wcześnie, ale... jeśli stoisz przed wyborem kupić/nie kupić, to myślę, że rozwieję Twoje wątpliwości. 



Od razu powiem, że nie planowałam tego zakupu. Poszłam, po prostu, któregoś dnia do apteki i poprosiłam o jakiś suplement zmniejszający apetyt. Był tylko ten. Wyboru nie miałam, a byłam dość zdesperowana.
Dlaczego o tym piszę?
Bo zwykle przed takim wyborem czytam skład, opinie... tym razem nie miałam na to czasu, więc był to tzw. "ryzyk-fizyk". Opłacało się?

Moim zdaniem tak, a oto szczegółowa recenzja.

Cena 30 zł za 100 tabletek - więc całkiem niezła

Dawkowanie - jedyne czego nie można przekraczać to magicznej dawki 10 tabletek dziennie.
Tabletki łykamy na 30 minut przed posiłkiem w dowolnej dawce, popijając szklanką wody.

Działanie: Pierwszego dnia łykałam co 2 godziny po jednej tabletce. Nie potrafiłam jakoś tego wypośrodkować, bo czasami trudno jest określić czy będę jadła za godzinę czy za pół, a tabletkę trzeba łyknąć na 30 minut przed posiłkiem. Dwa dni mi zajęło zanim się przestawiłam na to kiedy łykać tabletkę, a kiedy jeść. Nie ukrywam, łatwo nie było... Po 3 dniach stwierdziłam, że te tabletki wcale nie działają. Łykam je zgodnie z planem, a mimo tego nie ograniczają łaknienia. Miałam rzucić to w kąt, ale... ja się nie tak łatwo poddaję! Zaczęłam jeszcze raz czytać ulotkę i przypomniałam sobie, że producent daje nam wolną rękę chyba nie bez kozery. Skoro nie jest dokładnie napisane ile tabletek jednorazowo można łyknąć to może łyknę dwie!? Tak też zrobiłam. Od 4 dnia zaczęłam łykać po dwie tabletki jednorazowo i dopiero wtedy poczułam działanie tego błonnika. Jest super!



Tabletki błonnik z ananasem pomogły mi:

- ograniczyć spożywanie słodyczy
- ograniczyć ilość spożywanych pokarmów w ciągu dnia
- zrezygnować z kolacji

Ciekawa jestem efektów na wadze i w obwodach :)

Aha, muszę jeszcze dodać, że zaczęłam ćwiczyć. Codziennie 20-30 minut tabaty.

Jeśli podobnie jak ja jesteś więźniem we własnym domu...
Jeśli masz wilczy apetyt i boisz się przytyć na kwarantannie...

Polecam codziennie kilkanaście minut ruchu, nawet w domowym zaciszu, suplement wspomagający utrzymanie wagi i oczywiście zdrową dietę! Zajrzyj w moje PRZEPISY BEZGLUTENU.

Zapraszam też na mojego Insta! :)



Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger