Obserwatorzy

piątek, 26 sierpnia 2016

Dieta na rozstępy, czyli co jeść by nie mieć rozstępów

Wiecie, że dieta jest bardzo ważna nie tylko gdy chcemy schudnąć czy utrzymać wagę, ale także gdy chcemy zapobiegać powstawaniu rozstępów?
Rozstępy pojawić się mogą nagle i to wtedy gdy się tego wcale nie spodziewamy. Rozstępy zwykle kojarzymy z ciążą, otyłością... ale niestety nie tylko wtedy się pojawiają. Dużą skłonnością do rozstępów oprócz osób otyłych i kobiet ciężarnych wykazują się nastolatki w okresie wzrostu, gdy buzują im hormony. Oprócz tego osoby aktywne, ćwiczące regularnie na siłowni i osoby, które przyjmują sterydy. Do powstawania rozstępów bardzo często mamy skłonności, na które wpływu nie mamy, są to skłonności genetyczne. Chociaż nie ma tego złego... jeśli wiemy, że nasza babcia, mama, siostra mają rozstępy - to można się spodziewać, że i nas to czeka i być bardziej uważnym, spróbować zapobiegać...
Główną zasadą dietetyczną, którą należy się kierować, by nie mieć rozstępów jest unikanie gwałtownych wahań wagi. Postaraj się drastycznie nie odchudzać, wiem trudne, ale nikt nie powiedział, że to będzie łatwe! ;) 
Pomyśl tylko, chcesz schudnąć szybko ale jeśli zrobisz to wolniej to nie będziesz mieć rozstępów i efektu jojo :)

No dobra, to tak tytułem wstępu, a teraz praktyczne wskazówki.

Dieta na rozstępy, czyli co jeść by nie mieć rozstępów



Oczywiście dieta na rozstępy, to swego rodzaju mit, bo nawet gdy będziemy się prawidłowo odżywiać, a nasza skóra nagle się rozciągnie, to rozstępy mogą nam się zrobić. Ja uważam jednak, że warto wiedzieć na jakie składniki odżywcze zwrócić uwagę w diecie mającej wzmocnić skórę.

CYNK - pomaga zachować odpowiednią wagę. Cynku szukajmy w: nasionach roślin strączkowych, mięsie, kiełkach pszenicy, nasionach dyni, sezamie, słoneczniku, rybach, ostrygach, kaszach, ciemnym pieczywie, jajkach, mleku, a także w warzywach i owocach

WITAMINA A - jest bardzo ważna dla naszej skóry, pomaga zachować jej prawidłowe nawilżenie i elastyczność. Witaminę A dostarczamy organizmowi w postaci karotenu, szukajmy się na straganach pomarańczowych warzyw i owoców tj. marchew, dynia, brzoskwinia.

WITAMINA C - doskonała nie tylko na odporność, ale także bardzo ładnie wspomaga walkę z rozstępami. Zauważcie, że większość kremów przeciw rozstępom ma własnie witaminę C w składzie. To głównie dlatego, że witamina C bierze udział w produkcji kolagenu w naszej skórze, który to odpowiada za elastyczność i jędrność skóry. Gdzie ją znajdziemy? W cytrusach, ale wbrew pozorom najwięcej witaminy C jest w papryce. Aha, dodam jeszcze tylko, że witamina C w połączeniu z witaminą A przyjmowane regularnie pomogą zachować młodość naszej skóry. 

WITAMINA E - tej nie może zabraknąć w naszej diecie! Jest doskonałym przeciwutleniaczem, który likwiduje wolne rodniki przyczyniające się do szybkiego starzenia skóry. Witaminy E szukaj w: zbożach, soi, kiełkach, orzechach, jajkach.

NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i 6) - należy dostarczać je organizmowi ponieważ sami ich nie produkujemy, a kwasy te odgrywają ogromną rolę w utrzymaniu zdrowej i jędrnej skóry. NNKT to oleje roślinne, jaja, ryby, orzechy.


No dobra, to już wiecie co jeść, a czego nie jeść, albo wręcz unikać?


wszystko co tłuste i słodkie
wszystko co jest fast foodem
zapomnij też o kawie (wiem, nie da się, to przynajmniej ją ogranicz!)
alkohol
papierosy

I na koniec jeszcze kilka praktycznych wskazówek.

Samą dietą z rozstępami nie wygrasz. bardzo ważna jest profilaktyka, ale także codzienna pielęgnacja.

* pamiętaj o regularnym nawilżaniu skóry (po każdym prysznicu to wręcz obowiązek!)
* przynajmniej raz w tygodniu peeling
* warto pomyśleć także o masażach ( nie dość, że są relaksujące to jeszcze doskonale ujędrniają skórę i kondycjonują ją!)

UWAGA NA MITY O ROZSTĘPACH!

Niektórzy twierdzą, że rozstępy da się od tak byle czym usunąć. TO MIT! Rozstępy można usunąć domowymi sposobami tylko wtedy gdy są w fazie tworzenia, a więc gdy są różowe. Wtedy robiąc peeling i nakładając regularnie kolagen mamy szansę się ich pozbyć.

Jeśli natomiast mamy stare rozstępy, które już zbladły, także kolagen będzie nam pomocny. Regularnie się nim smarując możemy je piękne rozjaśnić, by były mało widoczne, tak jak tutaj:



Chcecie dodać coś od siebie na temat rozstępów? :)
Read More




wtorek, 23 sierpnia 2016

Dieta paleo, co można jeść?

Słyszeliście już o diecie paleo?



Ja już dawno o tej diecie słyszałam, ale przyznam, że jeszcze nie próbowałam się w ten sposób odżywiać. Kto wie, wszystko przede mną! ;)
Dieta paleo to specyficzny sposób odżywiania się. Pamiętacie okres paleolitu? ;)
Oczywiście, że nie pamiętacie, bo nas wtedy na świecie nie było, taki tam żarcik. Kto uważny był na historii ten powinien pamiętać nieco szczegółów.
W okresie paleolitu człowiek nie miał dostępu do produktów przetworzonych i żywił się tylko tym co sam upolował. Były to głównie zwierzęta, owoce, warzywa, orzechy, jaja. 
To były piękne czasy uważam, bo nie wsuwaliśmy tyle chemii co dziś ;)
Chociaż tęskno by było do internetu, co? ;)
W okresie paleolitu człowiek miał dużo aktywności fizycznej i chociaż nie było wtedy nawet mowy o medycynie, to "człowieki" nie chorowały i żyły długo i szczęśliwie ;)

Zasady diety paleo można opisać w kilku słowach: Jedz tak jak nasi przodkowie z paleolitu.


A więc co można jeść na diecie paleo?

Warzywa:

Karczochy
Rukola
Awokado
Szparagi
Buraki
Papryka
Brukselka
Brokuły
Kapusta
Marchew
Kalafior
Seler
Cykoria
Ogórek
Bakłażan
Koper
Cebula
Jarmuż
Sałata
Por
Kalarepa
Grzyby
Gorczyca
Pietruszka
Pasternak
Dynia
Rzodkiewka
Szpinak
Botwinka
Pomidory
Rzepa
Rukiew
Squash
Cukinia

Owoce:

Jerzyna
Jagoda
Orzech kokosowy
Żurawina
Malina
Oliwki
Limonka
Cytryna

Mięso:

Kurczak
Jeleń
Kaczka
Gęś
Bażant
Baranina
Cielęcina
Dziczyzna
Królik
Wieprzowina
Indyk
Przepiórka

Podroby:

Serduszka
Wątróbki
Nerki
Flaczki


Oleje:

Awokado
Kokosowy
Oliwa z oliwek
Smalec
Macadania
Palomowy
Sezamowy

Ryby:

Dorsz
Halibut
Węgorz
Tuńczyk
Pstrąg
Rekin
Łosoś
Sardynki
Tipalia

Owoce morza:

Małże
Kraby
Przegrzebki
Krewetki
Homary
Ostrygi

Te produkty, które wam wymieniłam to oczywiście kropla w morzu! Nie da się wypisać wszystkiego co można jeść na diecie paleo. Jeśli nie wiecie, co wam można a co nie, po prostu musicie sobie wyobrazić co by było jakbyście się cofnęli o te wszystkie lata i nagle znaleźli w czasach paleolitu. Czy był wtedy cukier, słodzik, sól, hamburgery, sałatki jarzynowe, chipsy? Oczywiście, że nie! A więc tego jeść wam nie wolno! jasne? ;)

Kierujcie się moją listą i swoją intuicją, a jeśli chcecie przejść na dietę paleo, a nie wiecie od czego zacząć to polecam na początek kupić sobie tą książkę:




Tam dowiecie się wszystkiego. Oczywiście w internecie też możecie szukać przepisów i opisów diety paleo, ale jeśli jesteście początkujący to radziłabym jednak skorzystać z profesjonalnych źródeł :)

Czy ktoś z was jest już może na tej diecie i może podzielić się opinią?
Read More




poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Jak schudnąć gdy nie masz czasu? 10 efektywnych rad!

Ostatnio dostałam maila od jednej z czytelniczek, która skarżyła się, że nie może schudnąć, bo nie ma czasu. Ciężko pracuje od rana do nocy, mało śpi, je szybko i byle co..
Hmm, no tak, to podstawowe błędy żywieniowe, a nawet powiedziałabym życiowe! 

! Jeśli nie będziemy spać minimum 8 godzin dziennie, nie uda nam się schudnąć !
! Jeśli będziemy jeść szybko i pospiesznie, nie uda nam się schudnąć !
! Jeśli siedzimy po całych dniach także nie uda nam się schudnąć !

No cóż, wydawać by się mogło, że niektórym po prostu pisana jest otyłość. Nic bardziej mylnego! Nawet osoby zapracowane mogą schudnąć i cieszyć się piękną sylwetką. Dziś zdradzę wam jak tego dokonać :)
Moim zdaniem jest 10 sposobów na to, by schudnąć nawet gdy nie ma się na to czasu.

JAK SCHUDNĄĆ GDY NIE MASZ CZASU



1. Do pracy idź na piechotę lub pojedź rowerem

Ja wiem, że nie każda pora roku jest sprzyjająca, ale jest tylko jedno wytłumaczenie by tego nie robić - zima! A, że zimy u nas ostatnio słabe.. :)

2. Rób sobie przerwy w pracy na trening izometryczny

Nawet jeśli masz pracę biurową i siedzisz przez 8 czy 10 godzin, to zawsze możesz wykonywać ćwiczenia izometryczne. 

3. Nie jedz w pracy fast-foodów

Pamiętaj, że fast-food to coś najgorszego co tylko możesz zjeść! Zawsze lepiej wypić sok warzywny niż zjeść coś niezdrowego, przy tym jak masz mało ruchu to więcej niż pewne, że wszystko pójdzie w bioderka i brzuch.

4. Spotkania towarzyskie tylko aktywne!

Jeśli nie masz czasu ćwiczyć na codzień, ale co jakiś czas spotykasz się z przyjaciółmi zamiast iść na tzw. browara umówcie się na aktywne spędzenie czasu. Bilard, kręgle, tenis..? W ten sposób połączyć przyjemne z pożytecznym.

5. Joga przed snem i po wstaniu z łóżka

Możesz nie mieć czasu, ale bez przesady 10 minut dziennie musi się znaleźć, 5 minut zaraz po przebudzeniu i 5 minut tuż przed snem. Joga to doskonały sposób na relaks i rozciągnięcie mięśni, a dotlenione tkanki to lepszy metabolizm :)


6. Codziennie zaczynaj dzień od szklanki ciepłej wody z cytryną

Taki napój z rana pozwoli ci pozbyć się toksyn i pobudzi metabolizm. Ja od dawna robię tak każdego dnia i nie mam problemu z toksynami :)

7. Bańka chińska?

Może nie każdemu się to spodoba, może niektóre z nas boja się bólu, ale uwierzcie mi że bańka chińska to najlepszy sposób na cellulit i stracenie zbędnych kilogramów. Jeśli więc nie możesz schudnąć spróbuj! Już po 3 tygodniach zobaczysz różnicę :)
Po bańce chińskiej bardzo dobrze jest zrobić sobie zabieg wyszczuplający. Nie zajmuje prawie wcale czasu, a można sporo zrzucić. Ja straciłam w ten sposób  cellulit :)

8. Nie rób sama zakupów zlecaj je partnerowi

Wiesz, że faceci nie potrafią robić zakupów? Wiesz, że potrzebują do tego karteczki z listą? Jeśli poprosisz partnera o zrobienie zakupów to kupi to co ma na kartce i nie dołoży do koszyka chipsów, czekoladek, coli - tego czego tak bardzo starasz się unikać, a co ci słabo wychodzi. Z moich obserwacji wynika, że jeśli nie ma czegoś w domu to tego się po prostu nie je :)

9. Zawsze używaj schodów

Gdy tylko masz okazje chodź schodami. Jeśli jesteś mocno zabiegana to choćby taka aktywność pomoże ci schudnąć.

10. Zamiast jedzenia pij!

Najgorsze w pracy siedzącej jest to, że nie mamy czasu wstać, by zjeść, więc kupujemy do jedzenia coś co się szybko zje - drożdżówki, pączki, zapiekanki... Zamień te wszystkie "dobra" na soki owocowe i warzywne - twój żołądek będzie lepiej trawił i na pewno nic niepotrzebnego nie będzie się odkładać w organizmie, no chyba, że witaminy! ;)

No i co, nie da się schudnąć gdy nie mamy czasu? Oczywiście, że się da! Wystarczy tylko chcieć :)
Read More




wtorek, 16 sierpnia 2016

Dieta kapuściana, co o niej myślę? HIT czy KIT?

Na początek ciekawa jestem co wy na ten temat myślicie? Stosowaliście kiedykolwiek dietę kapuścianą? pamiętam, że swego czasu to był prawdziwy HIT! Wchodziło się do bloku i na każdym piętrze czuć było gotowaną kapuchę. Na straganach osiedlowych kapusta była na wagę złota. Wszyscy się odchudzali kapustą! nawet prezydent! ;)

A wy?

Ja przyznam, że tez próbowałam tej diety, ale niestety mój żołądek po 2 dniach powiedział "do widzenia" i zaprzestałam stosować tą dietę i chyba wyszło mi to na zdrowie! :)

Na czym polega dieta kapuściana



Dieta kapuściana rozpisana została na 7 dni.

DZIEŃ PIERWSZY DIETY KAPUŚCIANEJ - zupa kapuściana na śniadanie, warzywo na obiad, owoc na kolację
DZIEŃ DRUGI DIETY KAPUŚCIANEJ - Dokładnie taki sam jak pierwszy w tym, że na kolacje można sobie pozwolić na  2 pieczone ziemniaki
DZIEŃ TRZECI DIETY KAPUŚCIANEJ - dzień trzeci, wszystko tak samo z tym, że zamiast ziemniaków - sałatka owocowa
DZIEŃ CZWARTY DIETY KAPUŚCIANEJ - można zjeść 4 banany! (WOW!), a na kolacje wypijamy mleko
DZIEŃ PIĄTY DIETY KAPUŚCIANEJ - dziś natomiast można zjeść jakieś mięso -kurczak lub wołowina i pomidory
DZIEŃ SZÓSTY DIETY KAPUŚCIANEJ - dziś oprócz tego, że wolno nam mięso to także można pozwolić sobie na rybę i warzywa np. brokuły, paprykę lub sałatę
DZIEŃ SIÓDMY DIETY KAPUŚCIANEJ - a dziś prawdziwa rewolucja oprócz zupy kapuścianej można nam miskę ryżu (jak chińczykowi! hehe! ).

A co to takiego była ta zupa kapuściana? Pamiętacie?

Zupa kapuściana to nic innego jak gar warzyw, w których główna rolę odgrywała kapusta właśnie :)

1 główka kapusty włoskiej lub białej
6 sztuk posiekanej cebuli
2 zielone papryki, opcjonalnie 1 czerwona i 1 żółta
pęczek selera naciowego
6 świeżych pomidorów, ewentualnie pomidory z puszki
przyprawy: chilli, pieprz, czosnek

Warzywa najpierw można było lekko podsmażyć, a następnie zalać wodą i gotować do miękkości.

Dieta kapuściana to nic innego jak zakamuflowana głodówka. Tylko nam się tak wmawiało, że przecież można jeść ile się chce  - zupę kapuścianą! A poza tym to praktycznie nic. A ileż takiej zupy można było zjeść? Ja pamiętam, że drugiego dnia to aż kwiczałam z głodu, a patrząc na kapustę dostawałam odruchu wymiotnego, bo poprzedniego dnia nażarłam się jak świnia tą zupą, bleee...

Wady diety kapuścianej?


Moim zdaniem to po pierwsze - to zakamuflowana głodówka, której w diecie nie dopuszczam.
Po drugie - mało witamin, a witaminy, które ponoć mają pochodzić od warzyw wygotowały się razem z zupą! ;)
Po trzecie - straszna monotonią, po 7 dniach można znienawidzić kapustę.
Po czwarte - ilość energii dostarczanej organizmowi w ciągu dnia jest znikoma.
Po piąte - mdłości, omdlenia, zaburzenia snu i koncentracji - to efekty uboczne, które są niemal gwarantowane
Po szóste - jeden jadłospis dla wszystkich - co jest wierutną bzdurą, bo dieta powinna być ustalana indywidualnie dla każdego
Po siódme - efekt jojo gwarantowany!

Może i schudniesz w ciągu tygodnia 5 kilo, tak jak obiecują, ale za to efekt jojo będzie wręcz natychmiastowy!

WARTO? Myślę, że nie warto!
HIT? Oczywiście, że dieta kapuściana to KIT! Nie próbujcie jej nawet, bo będziecie żałowali!
Read More




niedziela, 14 sierpnia 2016

Mieszanki ziołowe najlepsze na odchudzanie

Ostatnio spodobał wam się mój pomysł na napój wspomagający odchudzanie postanowiłam więc pociągnąć ten temat. Wiecie, że aby przyspieszyć przemianę materii, pozbyć się z organizmu toksyn i co za tym idzie chudnąć szybciej trzeba dużo pić, prawda?
Pomysłów na napoje spalające tłuszcz jest całe mnóstwo. Są takie przyprawy, które podkręcają przemianę materii. Są takie owoce, które oczyszczają organizm, są takie warzywa, które spalają tłuszcz… a wiecie, że są też takie zioła, która pomogą wam się pozbyć zbędnych kilogramów?
Opowiem wam pewną nieprawdopodobną historię.



Pamiętam swego czasu miałam taką koleżankę (beznadziejny przypadek, hehe), która notorycznie się odchudzała. Cuda wyprawiała ze swoim ciałem żeby schudnąć chociaż jeden gram! Ćwiczenia, dieta, tabletki odchudzające, koktajle… no próbowała już chyba wszystkiego. Niestety waga jak stanęła w miejscu tak stała. Co schudła dwa kilo i zaczęła się już cieszyć to za chwilę przybrała, bo okazywało się na przykład, że to był po prostu nadmiar wody w organizmie. Podziwiałam ją, bo była mocno zdeterminowana, ja chyba bym odpuściła w końcu, ona jednak powiedziała sobie, że nie spocznie aż nie zrzuci tych 10 kilo, które mocno jej przeszkadzały w życiu. Ehhh, szkoda, że to były zamierzchłe czasy bo dziś jest o wiele łatwiej schudnąć. Jesteśmy mądrzejsi, mam wachlarz możliwości KOSMETYKI WSPOMAGAJĄCE ODCHUDZANIE, ćwiczenia, zabiegi, plan dietetyczny… no nieważne. W każdym razie moja koleżanka w końcu pewnego dnia postanowiła udać się do wróżbitki. Nie wiem co nią kierowało i nawet sama się z niej śmiałam, że wierzy w jakieś zabobony, ale ona stwierdziła, że pójdzie do wróżbitki i dowie się czy schudnie, czy już zawsze będzie miała te kilka kilo za dużo. No i poszła! Staruszka do której trafiła, to oczywiście nie była jakaś „dyplomowana wróżka” ( nie to co wróż Maciej! Żart oczywiście! ), a po prostu starsza pani, która umiała (podobno) postawić tarota i za taką sesję nie chciała pieniędzy, a jakieś produkty żywnościowe (no cóż te 15 lat temu też się ludziom nie przelewało). I czego się nasza bohaterka dowiedziała? Ile będzie miała dzieci, gdzie będzie pracować, kiedy wyjdzie za mąż i takie tam „pierdoły”. Na odchodne tylko usłyszała, że „powinnaś dziecko oczyścić krew ziołami, bo aż nienaturalnie jesteś spuchnięta”. Poczciwina kobiecina dała koleżance skład mieszanki ziołowej, która ponoć miała jej pomóc. I wiecie co? POMOGŁA! Pamiętam jak dziś, że gdy tylko okazało się, że mieszanka ziół działa wszystkie dziewczyny w klasie chciały na nią „przepis”. Jak to czasami niewiele trzeba, prawda? Możemy stosować cudowne diety, zabiegi, ćwiczyć, ale jeśli mamy w sobie nagromadzone toksyny, które przyciągają tłuszcz jak magnez to na nic to wszystko!

Dlatego dziś podam wam przepis na dwie mieszanki ziołowe (sprawdzone!), które możecie wypróbować na sobie jeśli macie problemy z wagą.

MIESZANKA ZIOŁOWA NA ODCHUDZANIE
Wymieszać w takich samych ilościach: liść i kwiat kasztanowca, ziele glistnika, siemię lniane, korzeń babki, korzeń żywokostu, ziele krwawnika, kwiat rumianku, ziele tobołka lub tasznika. 3 łyżki mieszanki zalać dwiema szklankami wody i zagotować. Odstawić na 30 minut, przed piciem przecedzić przez sitko.
Pić dwa, trzy razy dziennie po pół szklanki.


MIESZANKA ZIOŁOWA Z WIĘZÓWKI NA ODCHUDZANIE
Półtorej łyżki stołowej ziela i kwiatów więzówki zalać połową litra wody. Gotować na wolnym ogniu około 20 minut. Przecedzić przed wypiciem, a pić pół szklanki ciepłego wywaru przed jedzeniem.

Jeśli znacie jeszcze jakieś ciekawe mieszanki ziołowe, które wam pomogły piszcie w komentarzach przepisy! Chętnie wypróbuję coś z waszych sposobów.
Read More




czwartek, 11 sierpnia 2016

Jak poprawić wygląd biustu i zrobić to zupełnie ZA DARMO?!

Hej!
Dziś powiem wam jak poprawić biust i zrobić to zupełnie za darmo. To bardzo proste, wystarczy wziąć udział w KONKURSIE :)

Ja także udział biorę i mam wielką nadzieję, że wygram! :)

A oto szczegóły:

Wystarczy kliknąć w ten link ---> KONKURS, wejść na stronę ROZDAWAJKI i odpowiedzieć na pytanie konkursowe. Zachęcam do wzięcia udziału w konkursie, bo warto! Tak się składa, że kupiłam kiedyś krem do biustu z BingoSpa i z tego co pamiętam byłam bardzo zadowolona. Teraz mam zamiar znowu wygrać i poprawić wygląd swojego biustu :)

Tak jak napisano na Rozdawajce udział może wziąć każda osoba, nawet ta która bloga nie ma, ale jako że organizator napisał, że jak ktoś napisze art na blogu to ma większe szanse na wygraną, to postanowiłam skorzystać :)

Oto moja odpowiedź na pytanie konkursowe:

Dlaczego to własnie JA powinnam wygrać jeden z kosmetyków?



Powodów jest trzy:

PO PIERWSZE - jestem ogromną fanką BingoSpa i kiedyś już stosowałam krem do biustu właśnie z BingoSpa i byłam bardzo zadowolona, więc gdybym go wygrała na pewno by się u mnie nie zmarnował!

PO DRUGIE - gdy wygram ten konkurs to NA PEWNO usłyszy o tym cały świat, tak bardzo będę się cieszyć.

No i PO TRZECIE - moje cycki na prawdę tego potrzebują! ostatnio tak bardzo skupiłam się na cellulicie i odchudzaniu, że poczuły się chyba zaniedbane, więc należy im się taka kuracja poprawiająca wygląd! :)



Read More




środa, 3 sierpnia 2016

Napój, który pomoże ci się pozbyć fałdy brzusznej

Jeśli macie na brzuchu coś takiego:

http://www.healthfreedoms.org/

Jeśli fałda tłuszczu na brzuchu to wasza zmora, to musicie wiedzieć, że znam sposób na pozbycie się jej! Oczywiście nie obędzie się bez diety, ale sama dieta czasami nie wystarcza i dobrze o tym wiecie :)
Oczywiście pisząc "dieta" mam na myśli racjonalne odżywianie, a nie katowanie się, ale każdy kto mnie regularnie czyta doskonale wie o czym mówię :)

No dobra, a teraz przejdę do konkretów. Oto co będzie wam potrzebne do zrobienia cudownego napoju:

Łyżka kurkumy w proszku
Łyżka imbiru w proszku
Pół łyżeczki pieprzu Cayenne
5 łyżek soku z cytryny
Łyżka stewii
Litr wody

Zagotuj wodę, przelej do dzbanka i daj jej trochę wystygnąć. Dodaj wszystkie składniki, dobrze wymieszaj. Pij małymi porcjami przez cały dzień.

Po 10 dniach powinnaś zauważyć różnicę :)

Jak działa ten napój, nie tylko doskonale nawadnia, detoksykuje ale także napędza przemianę materii i oczywiście pomaga schudnąć.


Read More




piątek, 24 czerwca 2016

10 sposobów na to jak schudnąć bez ćwiczeń i diet!

Cześć wszystkim!
Pamiętacie jeszcze o mnie? ;)
Ja o was pamiętam kochani! Przygotowałam dziś dla was coś specjalnego. Taka wiedza w pigułce. Szybka lekcja odchudzania. Coś co na pewno wam się spodoba, bo nie trzeba dużo czytać, nie trzeba poświęcać dużo czasu na zastosowanie się do moich rad, a zyskujemy piękne ciało! A lato już się zaczęło, za chwilę będziemy cieszyć się urlopem :)

10 sposobów na to jak schudnąć bez ćwiczeń i diet!

youtube.com

1. Zimny prysznic z rana to podstawa

Zawsze rano bierz zimny prysznic, nawet zimą. Zimna woda poprawia krążenie i przyspiesza metabolizm, który jest kluczem do szybkiego zrzucenia wagi.

2. Trzy główne posiłki w odpowiednich ilościach

Nigdy nie zapominaj o trzech głównych posiłkach w ciągu dnia i nie rezygnuj z nich pod żadnym pozorem! Śniadanie to podstawa, obiad także jest ważny i nie wierz tym co mówią, że można odpuszczać kolację! Odpuszczać to sobie można słodycze, kolorowe napoje, przekąski.

Zapamiętaj tą zasadę: Śniadanie powinno być obfite, obiad niewielki, a kolacja jak dla niemowlaka.

3. Często kąp się w soli Epsom

Jeśli lubisz wylegiwać się w wannie dosypuj do kąpieli sól Epsom. Ta niepozorna sól potrafi wyciągać toksyny z organizmu i dawać nam kopa na przyspieszenie metabolizmu.

4. Wysypiaj się!

Oj to wbrew pozorom jest bardzo ważne, by w ciągu nocy mieć odpowiednią ilość snu. Ja wiem, że w dzisiejszych czasach trudno sobie na to pozwolić, ale.. postarajcie się! Mała ilość snu to powolny metabolizm i boczki, że o cellulicie nie wspomnę, także warto na takie "szczegóły" zwrócić uwagę. Pamiętam jak oglądałam jakiś czas temu w TV taki program w którym jakiś dietetyk podpowiadał ludziom jak schudnąć i była tam taka jedna dziewczyna, która mimo tego, że stosowała się do zaleceń wciąż nie mogła zejść z wagi. Po kilku miesiącach walki w końcu wyszło przez zupełny przypadek na jaw to, że ona bardzo mało i bardzo źle sypia. Gdy poprawiła jakość snu od razu waga zaczęła pięknie spadać w dół.
Widzicie jak to jest? Czasami jeden wydawać by się mogło nieznaczący czynnik, a tak wiele zmienia.


5. Nigdy nie korzystaj z windy

Ćwiczyć nie musisz, ale trochę ruchu nikomu jeszcze nie zaszkodziło ;)
Jeśli masz tylko okazję wspinaj się po schodach, nie ułatwiaj sobie życia! Nie jeździj windą! Twoja pupa i nogi na pewno będą ci wdzięczne.

6.   Postaraj się nie jeść cukru

Ja wiem, że wyeliminować cukier całkowicie z diety to bardzo trudne. Cukier jest wszędzie, w gotowych produktach przede wszystkim. Dlatego radzę czytać etykiety i nie kupować albo przynajmniej postarać się ograniczać kupowanie tych produktów, które mają cukier w składzie. Np. zamiast kupować słodki napój postaw na wodę.

7. Zapomnij o produktach gotowych

Niestety gotowe dania to najgorsze zło! Nie kupuj sosów, zup z puszki, z torebki, pizzy mrożonej... przecież to wszystko możesz zrobić w domu. Tak, ja wiem to bardzo wygodne jest bo dzięki takim produktom mamy obiad w pięć minut, ale lepiej dla waszej wagi by jednak poczekać kilka minut dłużej aż się ugotuje niż rozmrozić i mieć na już. Poza tym w internecie jest mnóstwo super przepisów na szybkie dania, które są jednocześnie zdrowe i tanie.

8. Nigdy nie jedz przed snem

Wiecie co mnie zawsze gubiło? To, że lubiłam podjadać w łóżku. To straszne, ale często u mnie bywało tak, że cały dzień powstrzymywałam się przed jedzeniem słodkości, przekąsek i innych tuczących produktów, a wieczorem... i to późnym... nie róbcie tego! naprawdę nawet 3 godziny przed snem lepiej mieć pusty żołądek. Przecież gdy śpimy nasz metabolizm też śpi!

9. A może by tak zrezygnować z glutenu?

To bardzo trudne, nie ukrywam. Mi się niestety nie udało, chociaż podchodziłam do tego z pięć razy. Gluten jest wszędzie! I dlatego też trudno się go wyrzec, ale jeśli wam się uda... to będziecie zadowoleni uwierzcie mi! Dla przykładu powiem wam, że mam koleżankę, która jakieś dwa lata temu powiedziała sobie, że nie będzie jadła glutenu i tak mocno była zdeterminowana w swoim postanowieniu, że słowa dotrzymała. Jakie z tego korzyści dla niej? Schudła i to mocno, czuje się o wiele lepiej fizycznie, poza tym przestała zupełnie chorować! SZOK, nie? Do tej pory byle bakteria czy wirus i od razu ją brało, długie leczenie, antybiotyki itd... a dziś? Dziś jest zadowolona bo ma świetną odporność no i pozbyła się alergii, która bardzo niszczyła jej skórę. Także zastanówcie się nad tym glutenem, może dacie radę? :)

10. Zaakceptuj siebie

To bardzo ważne. Jeśli nie lubimy siebie, jeśli nie akceptujemy tego jak wyglądamy dziś... to nawet zrzucenie wagi nie uczyni nas szczęśliwymi. Pamiętacie Dominikę Gwit? Pisałam o niej kiedyś, warto uczyć się na cudzych błędach. Poczytajcie więcej o tym TUTAJ.
Read More




niedziela, 12 czerwca 2016

Już nigdy nie wyrzucisz pestki z awokado! Założymy się?!

"Już nigdy nie wyrzucisz pestki z awokado, założymy się??". Te słowa usłyszałam ostatnio na warsztatach kulinarnych z dietetykiem. Zaciekawiło mnie to i postanowiłam jednak bardziej się wsłuchać w to co się dookoła mnie dzieje. Mało tego, postanowiłam się tym z wami podzielić dlatego tutaj jestem.

Moi drodzy, nie jestem ostatnio w zbyt dobrej kondycji ani fizycznej ani psychicznej. W końcu dopadło i mnie... to się nazywa proza życia.. nieważne.

Posłuchajcie czego się dowiedziałam na temat awokado.


Często słyszy się: nie wyrzucaj pestek z jabłek, bo mają więcej witamin niż sam owoc, nie obieraj warzyw ze skórki, bo w nich tkwi największa moc, a co z nasionami? Wiedzieliście, że nasiona awokado mają w sobie przeciwutleniacze i witaminy, których najbardziej brakuje naszemu organizmowi? Ja też nie! :)


Nasiona awokado zawierają przeciwutleniacze i polifenole dzięki którym starzejemy się wolniej, w naszym organizmie nie odkłada się tłuszcz i produkujemy więcej kolagenu niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania kości, ścięgien, skóry.

Nasiona awokado spożywane regularnie ochronią nas przed zachorowaniem na raka, a także wzmocnią nasz układ odpornościowy dzięki czemu będziemy chorować rzadziej.

Nasiona awokado zawierają też sporo błonnika, dzięki niemu mamy sprawną pracę jelit, właściwy poziom cholesterolu, nie cierpimy na zaparcia, wrzody.

Ekstrakt z nasion awokado utrzymuje zdrową masę ciała, niski poziom glukozy we krwi, hamuje apetyt. 

Jak widzicie same korzyści z tego awokado! Nie dość, że owoce są smaczne, doskonale komponują się do sałatek, mogą z powodzeniem zastąpić masło, czy nawet majonez... to jeszcze nasiona niosą za sobą tak wiele korzyści zdrowotnych.
Miała racje pani dietetyk! Już nigdy nie wyrzucę pestki z awokado. Wysuszę ją, zmielę na pył i będę dodawać do sosów, zup, sałatek, przekąsek :)

A wy?
Read More




wtorek, 24 maja 2016

Praktyka antycellulitowa, czyli co jeść, by się pozbyć cellulitu

Hejka!
Znowu będzie o tym nieszczęsnym cellulicie, ale o tym własnie chcecie czytać :)
Po jednym z moich ostatnich artykułów dostałam kilka wiadomości na FB i maila z prośbą o napisanie jak i co jeść, by nie mieć cellulitu.
Myślę, że każda z was doskonale wie czego unikać, by nie mieć cellulitu. Cellulit to przecież podskórna tkanka tłuszczowa, a wiecie co powoduje odkładanie się tłuszczu ... słone, słodkie, tłuste. I na tym właściwie mogłabym zakończyć ten artykuł, ale taka odpowiedź na pewno was nie satysfakcjonuje :)



Szukacie odpowiedzi na pytanie co zrobić, by nie mieć cellulitu, a jeśli już uda wam się go pozbyć jak utrzymać ten stan. No cóż, powiem szczerze - nie tak łatwo pozbyć się cellulitu, to po pierwsze. Po drugie - jeśli już uda wam się go pozbyć, to wcale nie jest powiedziane, że możecie odpuścić, bo cellulit za jakiś czas powróci, wystarczy przestać ćwiczyć, używać koncentratów wyszczuplających czy zmienić dietę. Wiele razy pisałam wam już o cellulicie, wystarczy po tagach przeszukać mojego bloga, ale wierzę, że nie chce wam się tego robić, więc podam wam linka odnoszącego się do tego tematu KLIK TUTAJ.

Wracając do tematu cellulitu. Już wiecie czego unikać, by go nie mieć. Nie będę wam tutaj robić listy produktów, które macie jeść, by nie mieć cellulitu. Po prostu odżywiajcie się zdrowo. Powiem wam natomiast coś innego, coś o czym być może nie wiecie. Bardzo ważna w profilaktyce antycellulitowej jest witamina C:

* wspomaga tworzenie się kolagenu
* wspomaga odporność
* zwalcza wolne rodniki
* zwiększa odporność organizmu na przeziębienie i grypę
* ma bardzo duże znaczenie dla serca, bo wpływa na krążenie krwi
* poprawia zdrowie dziąseł i zębów

Dzienne zapotrzebowanie w witaminę C dla naszego organizmu wynosi: 90 mg dla mężczyzn i 75 mg dla kobiet.

Dlaczego tak ważna jest witamina C w walce z cellulitem?


Witamina C wspomaga powstawanie kolagenu, a kolagen jest głównym białkiem tkanki łącznej, budulcem wielu organów w naszym ciele. Kolagen wpływa na wygląd naszej skóry. Dzięki niemu jest ona jędrna gładka, elastyczna. Wspomagajcie swój organizm witaminą C, a zobaczycie, że uda wam się szybciej wygrać z cellulitem! 

Wiele preparatów antycellulitowych zawiera kolagen, bo dzięki niemu kosmetyk jest skuteczniejszy. Nie wiem czy śledzicie blogosferę, ale jeśli tak to pewnie zauważyliście, że coraz większą furorę robią kosmetyki antycellulitowe z kolagenem własnie. Coraz popularniejsze staje się także przyjmowanie kolagenu w kapsułkach, akurat ja tego aż tak bardzo nie polecam zdecydowanie bardziej wolałabym przyjmować kolagen w naturalnej formie, np. w formie zup kolagenowych. O kolagenie pisałam niejednokrotnie, jeśli ktoś jest zainteresowany niech skoczy tutaj ---> KOLAGEN.

Możecie też poczytać sobie o tym kosmetyku:

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

Teraz już wiesz, że witamina C, ma bardzo duży wpływ na powstawanie w twoim organizmie kolagenu. Pilnuj tego! Bo za dużo możesz stracić! ;)
Taka mała witaminka, a tak wiele może :)

A teraz gdzie jej szukać? W jakich owocach, warzywach jest jej najwięcej?

Ułożyłam listę 10 produktów i posegregowałam od tych, które witaminy C mają najwięcej:

Gujawa (1 owoc - 126 mg)
Czerwona papryka (pół szklanki - 95 mg)
Pomarańcz (1 owoc - 82 mg)
Jarmuż (1 szklanka - 80 mg)
Kiwi (1 owoc - 64 mg)
Zielona papryka ( pół szklanki - 60 mg)
Brokuły ( pół szklanki - 51 mg)
Brukselka ( pół szklanki - 48 mg)
Grapefruit ( pół szklanki - 43 mg)
Truskawki ( pół szklanki - 42 mg)

Źródło: http://draxe.com/

Read More




Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML