Obserwatorzy

wtorek, 18 września 2018

Naturalne napoje energetyczne - 5 przepisów

Ostatnio czuje się wyjątkowo przemęczona, senna. Dużo obowiązków w pracy, stres, mało snu - to wszystko sprawia, że nie wyrabiam na zakrętach. Zdarzało mi się przychodzić do domu, zjeść obiad i usypiać na siedząco. A w domu samo się nie zrobi - sprzątanie, zakupy, obiad, lekcje z dzieckiem... Musiałam się podładowywać. Jak? W najprostszy sposób - 3 kawy dziennie, duży Tiger... Czy pomagało? No jasne! Kawa i napój energetyczny zawsze stawiają mnie na nogi, tylko... co z moim żołądkiem? No właśnie! ostatnio zaczęłam szukać alternatywy - szczególnie dla tych napojów energetycznych. 
napoje energetyczne co prawda działają bardzo szybko i skutecznie, potrafią obudzić nawet ekstremalnie śpiącego, ale... niestety nie są zdrowe i są niczym jak tylko pustymi kaloriami.

Wiecie jak działają napoje energetyczne?


Mają dużo kofeiny i cukru więc dają szybki zastrzyk energii. Niestety na dłuższą metę ta kofeina sieje spustoszenie w organizmie:

- podrażnia żołądek
- negatywnie wpływa na nadnercza
- szkodzi tarczycy
- daje poczucie nerwowości
- wywołuje bezsenność lub problemy ze snem

To mnie przekonało ostatecznie do tego, by jednak zacząć robić naturalne napoje energetyczne.
Zobaczcie moje dzisiejsze propozycje! 
Ciekawe, która najbardziej przypadnie wam do gustu :)

Naturalne napoje energetyczne 

naturalne napoje energetyczne



1. Cytrynowo - limonkowy

-1/4 szklanki świeżo wyciśniętego soku z limonki 
-1/4 szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny 
-1 ½ do 2 filiżanek świeżej wody, w zależności od tego, jak silny chcesz mieć smak 
-1/8 łyżeczki soli morskiej 
-2 łyżki naturalnego miodu

Wymieszaj wszystkie składniki. Przelej do słoika, dorzuć kilka kostek lodu, zakręć słoik pij przez grubą słomkę.

2. Kokosowy

-3 szklanki wody kokosowej 
-1 szklanka zblendowanych truskawek 
-1 szklanka świeżej wody 
-1 szklanka lodu 
-szczypta soli morskiej 
-2 łyżki naturalnego miodu

Wymieszaj wszystkie składniki razem, dodaj lód. Z tego przepisu wychodzi cały dzbanek napoju, ale ten napój jest tak smaczny, że poradzisz sobie z nim bardzo szybko! Znika w kilka godzin :)

3. Arbuzowy

naturalne napoje energetyczne


- 1 litr wody
- kawałek pokrojonego arbuza ze skórką
- 1/4 cytryny ze skórą pokrojona w kawałki
- garść świeżych liści mięty (około 10-13) - 
lody kostki

Zasada robienia tego napoju energetycznego jest taka: Wkładasz do słoika lub szklanki, arbuza, cytrynę, miętę i zalewasz schłodzoną wodą. Możesz dodać lód.

* Zamiast arbuza możesz dodać ogórka.

4. Pomarańczowy

- sok z miąższem z dwóch pomarańczy
- 2 łyżeczki octu jabłkowego
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- kostki lodu

Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki. Ten napój energetyczny nie tylko dodaje nam powera, ale także doskonale oczyszcza. Warto robić taki detoks przynajmniej raz w tygodniu. Dlatego zalecam picie pomarańczowego napoju energetycznego jak najczęściej! :)

5. Zielony

naturalne napoje energetyczne


- 1 szklanka niegazowanej wody mineralnej
- 1 łyżeczka miodu
- 2 łyżeczki proszku matcha
- sok z jednej limonki

Wrzuć wszystkie składniki do blendra i zmiksuj dokładnie. Ten zielony koktajl nie tylko ładnie wygląda, ale także bardzo dobrze smakuje. Sekretem tego napoju energetycznego jest matcha.
Z tego co czytałam jest o wiele bardziej szlachetniejsza niż zwykła zielona herbata. Ma mnóstwo pozytywnych opinii na internecie i co najfajniejsze taki proszek można dodawać do wypieków! Dzięki temu np. biszkopt będzie miał zielony kolor! Ja się skusiłam i nie żałuję! Swoją matchę kupiłam TUTAJ

Wiecie jaka jest jeszcze jedna zaleta picie takich zdrowych napojów energetycznych?

Odchudzają, detoksykują, mają sporo błonnika! Juuu-Huuu! :)
Polecam jeszcze wypróbować złote mleko - jeśli ktoś jeszcze nie pił - marsz do kuchni! Trzeba spróbować przynajmniej raz! :)

Czy przestałam pić napoje energetyczne - owszem!
Czy przestałam pić kawę? ABSOLUTNIE!

Z czego niby miałabym robić peeling kawowy na cellulit jakbym nie miała fusów :)


Read More




poniedziałek, 17 września 2018

10 cudownych właściwości cebuli

Cebula, podobnie jak czosnek jest przez wielu nielubiana ze względu na swój specyficzny zapach. Szkoda, bo zarówno cebula, jak i czosnek mają mnóstwo właściwości, które warto wykorzystać. Jeśli do tej pory wydawało ci się, że cebula to tylko warzywo, które można dodać do sałatki czy sosu, przeczytaj mój artykuł! Zdziwisz się, ile cudownych właściwości dla skóry ma ta niepozorna główka.

Ojczyzną cebuli jest Środkowa lub Zachodnia Azja, jednak warzywo to jest uprawiane praktycznie na całym świecie. Cebula zawiera bardzo dużo siarki i to właśnie siarka i jej lotne związki nadają cebuli ten specyficzny zapach. 

Oprócz siarki w cebuli znajduje się:
Biotyna
Chrom
Miedź
Błonnik
Mangan
Fosfor
Potas
Kwercetyna
Witaminy B1 i B6, E, K, A
Witamina C

Cebula ma swoje zastosowanie w kosmetyce. Cudownie działa na przetłuszczające się włosy, a także wpływa na ich wzrost. Jeśli masz włosy jasne lub rude warto odświeżać ich kolor przelewając je po myciu wodą po wygotowanych łuskach cebuli. Jakie jeszcze właściwości ma cebula? Zdziwisz się!

10 cudownych właściwości cebuli

właściwości cebuli


1. Cebula pomaga zasnąć

To nie mit! Zapach cebuli uspokaja i sprawia, że łatwiej zasypiamy. W niektórych poradnikach na bezsenność poleca się postawić pokrojoną cebulę na szafce nocnej. 


To sprawdzone! Cebula, dzięki swoim właściwościom może pomóc pozbyć się drobnych, świeżych rozstępów. Jeśli masz stare rozstępy, też nie rezygnuj, zetrzyj cebule na tarce i rób cebulowe okłady na skórę. 

3. Cebula rozjaśnia skórę

Czerwona cebula (biała też, ale czerwona ma silniejsze działanie) rozjaśnia cerę. Nie zrobi tego co prawda po jednym zastosowaniu, ale jeśli będziemy regularnie ścierać na tarce cebulę i nakładać w formie papki na skórę, to po jakimś czasie powinny nam się rozjaśnić wszelkie przebarwienia, które mamy na skórze.

4. Cebula łagodzi skurcze menstruacyjne

Cebula w niektórych kręgach jest znana jako jeden z najlepszych środków kojących bóle menstruacyjne. Spożywanie surowej cebuli na 4 do 5 dni przed miesiączką może pomóc złagodzić ból. Czy to prawda - nie wiem, jeszcze nie próbowałam, ale ponieważ zawsze bardzo cierpię w TE DNI, spróbuję jeść cebulę przed okresem.

5. Cebula poprawia popęd seksualny

Środek, który nadaje cebuli silny zapach, allicyna, jest odpowiedzialna za zwiększenie przepływu krwi do narządów płciowych, co powoduje zwiększenie popędu płciowego. Taką informację znalazłam na jednym z portali medycznych. Hmmm... ciekawe :)

6. Cebula wzmacnia układ odpornościowy

Cebula zawiera sporo przeciwutleniaczy i flawonoidów, które mają właściwości przeciwzapalne, dzięki temu cebula jest jednym z najlepszych źródeł selenu. Badania wykazują, że selen odgrywa ważną rolę zarówno w inicjacji, jak i regulacji odpowiedzi immunologicznej na infekcję. To wyjaśnia dlaczego nasze mamy i babcie robiły syrop z cebuli, którym nas karmiły do znudzenia. Syrop z cebuli działa! Leczy kaszel, wspomaga w leczeniu przeziębienia - sprawdzałam i bardzo lubię ten syrop :)

Przepis na syrop z cebuli - i nie tylko, znajdziecie TUTAJ.

7. Cebula zatrzymuje krwawienie z nosa

Opary z cebuli działają jak naturalny koagulant, aby zatrzymać krwawienie. Co prawda rzadko leci mi krew z nosa, ale warto znać ten sposób na przyszłość :)

8. Cebula wspiera zdrowie kości

Cebula wzmacnia kości. Takie informacje podają portale medyczne i nie pozostaje nam nic innego jak w to wierzyć. Składniki aktywne znajdujące się w cebuli wpływają bowiem na gęstość kości.

9. Cebula pomaga w detoksyfikacji

Cebula zawiera siarkę, która ma  silne działanie odtruwające. Cebula pomaga wątrobie przetwarzać takie rzeczy, jak kofeina i acetaminofen, a także przetwarza pestycydy, ołów, które gromadzą się w naszym organizmie. Te działania wspomagają wątrobę w detoksie.

10. Cebula zapewnia czyste zęby i usta

Żucie surowej cebuli przez kilka minut może pomóc w zapobieganiu powstawania próchnicy zębów. Cebula pomaga tez usunąć nieprzyjemny zapach z ust i zapobiega gromadzeniu się płytki nazębnej oraz drobnoustrojów w jamie ustnej.
Read More




środa, 12 września 2018

Jak oczyścić organizm z toksyn? Oto moje sposoby!

Oczyszczanie organizmu z toksyn jest bardzo ważne nie tylko dla naszego zdrowia. Pomyśl o swoich włosach, paznokciach, skórze... Każdego dnia spożywamy różne produkty mniej lub bardziej zdrowe, ale bez względu na to co jemy, gromadzimy w organizmie toksyny. Te toksyny czasami odkładają się w naszych jelitach latami. Wiedziałaś o tym? Robisz coś z tym?

Ja odkąd przeczytałam bardzo mądrą książkę o oczyszczaniu organizmu i jego skutkach oraz skutkach nie robienia detoksu robię sobie kurację oczyszczającą jesienią i na wiosnę. Oczyszczanie organizmu bardzo pozytywie na mnie wpływa, poprawia wygląd mojej skóry, sprawia, że przestają mi wypadać włosy, wspomaga walkę z moim cellulitem.
Oczyszczania organizmu nie robię od tak sobie. Przygotowuje się do tego, bo jeśli będziemy zaśmiecać organizm i jednocześnie się oczyszczać, to nasz detoks nie ma sensu.

Co należy zrobić przed oczyszczaniem organizmu? Jak się do tego przygotować?

Wyeliminuj alkohol, kawę, papierosy, rafinowane cukry i tłuszcze nasycone, które działają jak toksyny. Należy również zminimalizować użycie domowych środków czyszczących i produktów higieny osobistej (środków czyszczących, szamponów, dezodorantów i past do zębów) i zastąpić w miarę możliwości zastąpić je naturalnymi kosmetykami lub ziołami (napisze o tym oddzielny post). Postaraj się raz dziennie wprowadzić do swojego życia ruch i ogranicz stres. Wiem, że to nie będzie łatwe, ale kto powiedział, ze ma być łatwo!

A teraz podam wam moich 10 sposobów na oczyszczanie organizmu. Wybierz taki, który najbardziej przypadnie ci do gust, a najlepiej zastosuj wszystkie!

Oczyszczanie organizmu - moje sposoby

oczyszczanie organizmu z toksyn


1. Jedz dużo błonnika, w tym brązowy ryż i organiczne owoce i warzywa. Buraki, rzodkiewki, karczochy, kapustę, brokuły, spirulina, chlorella i wodorosty są doskonałymi środkami odtruwającymi.

2. Oczyszczająco działają zioła, takie jak korzeń mniszka lekarskiego, łopian i ostropest, zielona herbata.

3. Witamina C, pomaga ciału produkować glutation, związek wątrobowy, który wypiera toksyny dlatego warto ją łykać codziennie.

4. Pij co najmniej dwa litry wody dziennie, wiem, że to jest wszędzie powtarzane, ale woda naprawdę działa! To dzięki niej jesteśmy w stanie usunąć z organizmu toksyny.

5. Raz w tygodniu odwiedzaj saunę. Tak, wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić, ale jeśli tylko masz okazję, rób to! Sauna pomaga wypocić i usunąć razem z potem nagromadzane w organizmie toksyny.

6. Pij koktajle owocowe i warzywne. Zawierają sporo błonnika więc też będą pomagały usunąć z organizmu toksyny.

7. Rób regularnie peeling. Dzięki niemu pozbędziesz się ze skóry martwego naskórka, który blokuje twoje pory, przed oczyszczaniem organizmu z toksyn.

8. Zrób sobie kąpiel odtruwającą organizm:

9 łyżek soli gorzkiej (siarczan magnezu- z apteki)
4 łyżki soli morskiej
1 łyżeczka oliwy z oliwek
3 krople olejku cytrynowego
3 krople olejku jałowcowego

Sole wymieszaj dokładnie ze sobą, a następnie rozpuść z bardzo ciepłej wodzie w wannie. Tuz przed wejściem do wanny wymieszaj olejki eteryczne z oliwa i dodaj do kąpieli. najlepsze efekty uzyskasz po kąpieli, która będzie trwała 12 minut. Po kąpieli opłucz ciało pod prysznicem.
Sole działają na organizm odtruwająco, zwiększają wydzielanie potu, z którym usuwane są z organizmu toksyny. 

9. Pij herbatkę z senesu przynajmniej raz na jakiś czas. Ja to robię raz na 2 tygodnie. Taka herbatka działa przeczyszczająco i o to właśnie chodzi! Chociaż przyznam, że senes pije nie tylko dla oczyszczania jelit, senes ma jeszcze szereg innych dobroczynnych właściwości.

Herbatka z senesu:
- poprawia ruchy perystaltyczne jelit
- jest cudownym przeciwutleniaczem
- poprawia wygląd skóry
- likwiduje obrzęki



10. Oczyszczaj organizm profesjonalnie domowymi sposobami! 
Nie myśl sobie, że oczyszczać możesz się tylko pod okiem lekarza, na specjalistycznych terapiach, które kosztują krocie! Oczyszczać organizm możesz także w domu! Tylko trzeba wiedzieć czym! ja znam trzy metody:

- pierwsza to picie na czczo wody z cytryną - to dość popularny sposób i jeden z łagodniejszych
- picie ciemienia lnianego - działa już troszkę silniej niż cytryna, ale nie na tyle silnie, by oczyścić nas ze wszystkich złogów
- błonnik witalny (primwitalny) - bardzo lubię ten sposób, bo jest najskuteczniejszy z tych wszystkich sposobów na detoks o których napisałam wyżej. Co tu dużo mówić. Nie ma to jak dobrze skomponowane zioła! Taki błonnik witalny to mieszanka ziół, która działa bardzo skutecznie - jeśli oczywiście przejdziemy całą kurację. Ja kupuje worek błonnika, piję go przez miesiąc i każdego dnia wywalam z siebie takie złogi kałowe... ze nie chciałabyś chyba tego zobaczyć. Może to zabrzmi głupio ale uwielbiam patrzeć w kibel po takiej kuracji! Uwielbiam to, bo cieszy mnie, że wywalam z siebie coś co mi szkodzi. Zatrzymane latami złogi w naszych jelitach są przyczyną chorób, raka jelit i innych dziadostw... poprzez normalne wypróżnianie nie jesteś w stanie oczyścić jelit. Dlatego warto sobie taką kuracje fundować, przynajmniej raz czy dwa razy w roku.

Polecam tez przeczytanie artykułu o obrzęku limfatycznym!
Read More




poniedziałek, 10 września 2018

Marchewkowe kluski śląskie - bez glutenu

Byłam dzisiaj w niebie! Tak w NIEBIE! A ty byłaś kiedyś w niebie? Jeśli nie, to cię zaraz tam zabiorę ;)
Jadłaś kiedyś kluski śląskie? Zapewne nie raz. A jadłaś kluski śląskie z marchewki? Koniecznie spróbuj! To niebo w gębie - jak mawiała moja babcia. Są banalnie proste w wykonaniu, smakują o niebo lepiej jak te tradycyjne kluski śląskie i zapewne dlatego znikają z talerza tak szybko, że choćbyś zrobiła ich kilogram to i tak nie zostanie nic na dokładkę ;)

Do wypróbowania tego przepisu natchnęła mnie koleżanka. Jak zwykle zresztą, haha! Dobrze mieć taką kumpelkę w pracy, która ci codziennie poddaje super pomysły na obiad - szybkie, tanie i co najważniejsze - pyszne!

Dzielę się z wami - tymi pomysłami! Smacznego! :)


Marchewkowe kluski śląskie 





4 duże marchewki
4 łyżki mąki kukurydzianej
1 jajko
sól

Marchewkę gotujemy, studzimy, przepuszczamy przez praskę lub rozgniatamy tłuczkiem. Dodajemy jajko, sól i tyle mąki żeby udało się ulepić kuleczki. Napisałam 4 łyżki, ale tak naprawdę wszystko zależy od marchewki. Jeśli marchewka jest bardziej wodnista trzeba będzie dodać więcej mąki.
Formujemy kluski śląskie, wrzucamy na gotującą się wodę. Wyjmujemy gdy wypłyną.

Spróbujcie i powiedzcie czy smakowało! :)

Inne przepisy bez glutenu znajdziesz TUTAJ
Read More




niedziela, 9 września 2018

Wyzwanie talia osy w dwa tygodnie - moje efekty i przemyślenia!

W końcu udało mi się skończyć ten post. Pisałam go naprawdę długo, wracałam do niego co jakiś czas, ale ciągle coś... a to wesele kuzynki, a to choroba, a to pogrzeb babci... nie miałam weny.

TAK BYŁO

 


Teraz już trochę się u mnie uspokoiło, więc mogę wam zdać relację, zresztą jak się okazuje - opłacało się poczekać na efekty. Na początek od razu rozwiewam wszelkie wątpliwości - do talii osy nie wystarczą dwa tygodnie! Ja takiego efektu nie osiągnęłam, nie wiem może innym się uda - mnie się nie udało. Może gdybym się głodziła... ale nie o to przecież chodzi, żeby się głodzić, a potem zdziwko, że jest jojo!

Muszę wam powiedzieć, że było mi bardzo trudno.
Ostatnio pogorszyły mi się wyniki (dla niewtajemniczonych - mam niedoczynność tarczycy), znów zaczynam puchnąć, znów pojawiły się niedobory witamin i problem z wchłanianiem żelaza...

Wiem, że mam stałych Czytelników, którzy są dla mnie ogromnym wsparciem. Wiem, że są tacy, którzy mnie pytają o to jak sobie radzę w chorobie, jak funkcjonuję, co jem - bardzo dziękuję za każdy przychylny komentarz, bardzo dziękuję za każdego miłego maila. Niestety są też tacy, którzy chyba żywią się nienawiścią i jadem, a przyjemność sprawia im wypisywanie obraźliwych komentarzy. Dlatego właśnie od pewnego czasu moderuje komentarze, inaczej nie okiełznałabym tego bałaganu. Ta hejterka, która ostatnio nawiedza mój blog zapewne teraz wie o co chodzi, prawda? :) MAM CIĘ GDZIEŚ! Pisz sobie co tam chcesz, jednak uważaj, bo jak będziesz zbyt nachalna, to zrobię z Tobą porządek inaczej. Z tego co wiem na stalking jest paragraf :)

Przepraszam za ten wątek jednak nie mogłam się powstrzymać. Nie rozumiem po co ktoś wchodzi na stronę której TAK NIENAWIDZI i czyta, skoro to o czym piszę to STEK BZDUR. Ja jak mnie coś wkurza, albo jak jest coś czego nie lubię, to po prostu unikam, a nie znęcam się nad czymś.

Dobra nieważne! Wracając do tematu mojego wyzwania...

Postanowiłam przed ważnym weselem - weselem kuzynki - zrzucić kilka kilo, z brzucha, z ud, z pośladków. Chciałam po prostu zmieścić się w sukienkę ;)

Chciałam poczuć się lepiej, wyglądać lepiej, bo ostatnio znowu trochę mnie przybyło. Nie chciałabym się głupio tłumaczyć i zganiać wszystkiego na Hashimoto - ale jednak moje szalejące hormony mi nie pomagają. Znów chodzę napuchnięta, znowu zatrzymuje mi się w organizmie woda, znowu pojawił się cellulit. Przyznam się, zaprzestałam body-wrappingu, zaprzestałam peeligów, dawno już nie kupowałam koncentratu wyszczuplającego. Tak swoją droga muszę do tego wrócić, bo widzę, ze moja skóra już tego potrzebuje.

Co w takim razie robiłam by zmieścić się w sukienkę weselną?

Po pierwsze - trzymam dietę (bezglutenową - bezwzględnie!)
Po drugie - włączyłam do codziennego życia ruch (jeżdżę do pracy rowerem)
Po trzecie - kupiłam krem ujędrniający i stosuje go codziennie
Po czwarte - staram się wysypiać - sen jest bardzo ważny w odchudzaniu!

Ile udało mi się zrzucić?

4 kilo w 5 tygodni - ale to nie koniec, bo moja waga wciąż spada. Przed chwila się zważyła i widzę, że kolejny kilogram mniej. 

TAK JEST TERAZ




Cieszę się z tego wyniku chociaż wiem, że niestety u mnie z tą wagą jest tak, że nie potrafię jej utrzymać na właściwym poziomie. Wszystko za sprawą gromadzenia się w organizmie wody - mój endokrynolog mówi, że tak niestety w niedoczynności bywa. I potwierdzam to! Bo są dni kiedy biorę centymetr - mierze się w pasie a tam 110 cm! O MATKO! A za tydzień mierze się ponownie, a tam o kilka cm mniej, innym razem zjeżdżam do 95  cm... no masakra jakaś! Dlatego od ostatniego razu obiecałam sobie, że nie będę się stresować i mierzyć obwodu. Nagromadzona woda mocno potrafi przekłamać wyniki. Jeśli ktoś ma niedoczynność tarczycy i Hashimoto doskonale wie o czym mówię.


PODSUMOWUJĄC:

Moje rady dla wszystkich tych, którzy zamierzają się odchudzać lub się odchudzają.

NIE ODCHUDZAJCIE SIĘ!

SERIO!

Odchudzanie nic nie daje! Najlepiej zmieniać nawyki żywieniowe i krok po kroczku realizować swój cel. Odchudzanie to coś krótkotrwałego, coś z efektem jojo. Jeśli natomiast zmienicie swoje nawyki żywieniowe - będziecie chudnąc, zdrowieć :)

Ja zmieniłam bardzo swoją dietę, rezygnując z glutenu i dzięki temu mogę lepiej kontrolować swoją wagę, a przy niedoczynności tarczycy nie jest to proste. Moja waga szaleje, czasem puchnę, ale staram się to wszystko kontrolować. Aż strach pomyśleć jak bym wyglądała gdybym nadal odżywiała się tak jak wcześniej. Mam teraz większą świadomość tego co jem, mam większą świadomość tego czego potrzebuje mój organizm.

Wiem, że z tym wyzwaniem nie ma aż takiego wielkiego WOW, jak z tym moim poprzednim gdy pozbyłam się cellulitu z ud, w krótkim czasie, ale i czasy się zmieniły. Na pewno wtedy łatwiej było mi kontrolować wagę, bo nie miałam niedoczynności, ale takie przeszkody nie są dla mnie nie do przeskoczenia, a wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej motywują mnie do walki! I wam wszystkim takiej determinacji w dążeniu do celu życzę! :) 

Read More




czwartek, 30 sierpnia 2018

Bezglutenowe pierogi leniwe - PRZEPIS

Hej!

Miałam Wam dziś wrzucić post podsumowujący moje wyzwanie, ale musicie jeszcze chwile poczekać. Okazało się, że dwa tygodnie to za mało, a ponieważ testuję TO serum, to wolałabym napisać wiarygodną opinię przynajmniej po miesiącu stosowania :)

Dziś mam dla Was coś lepszego! Obłędny przepis na bezglutenowe leniwe :)
Lubicie?
Ja przyznam lubię od wczoraj, bo wczoraj zrobiłam je pierwszy raz :)

Smaku leniwych pierogów z domu rodzinnego nie pamiętam. Moja mama częściej robiła kopytka niż leniwe. Dziś o tym przysmaku przypomniała mi koleżanka.

Bezglutenowe pierogi leniwe




Składniki:
kostka sera białego
2 jajka
sól, pieprz
mąka (u mnie ryżowa)



Wykonanie:

1. Rozgnieć widelcem ser



2. Dodaj jajka i sól - wymieszaj



3. Dodaj tyle mąki, by udało się zagnieść ciasto. Mąki bezglutenowe są o różnej gęstości więc nie napisze ile dodałam mąki. Po prostu dosypuj tyle żeby udało się uformować wałeczek z ciasta i go pokroić.




Te pierogi robi się błyskawicznie. Zanim zaczęłam je przygotowywać - włączyłam wodę, powiem wam że nie zdążyła się ugotować, a pierożki były gotowe do wrzucenia :)

Gotujemy je kilka minut, aż wypłyną na wierzch.

Ja jadłam z ogórkami małosolnymi, moje dzieci na słodko z jogurtem. Także co kto lubi!

Polecam takie szybkie danie. Jeśli nie macie pomysłu na obiad to jest super pomysł!

Jeśli jecie gluten - można dodać zwykła mąkę pszenną. Na zdjęciu widać 1/3 porcji.


SMACZNEGO! :)

Read More




niedziela, 26 sierpnia 2018

Internetowe zakupy? Tylko na sprawdzonych stronach - Allegro

Witajcie.

Dzisiejszy post będzie troszkę odbiegający od pozostałych, ale myślę, że powinien Was zainteresować. Któż bowiem dzisiaj nie kupuje w internecie? Zakupy internetowe to jedno z najlepszych rozwiązań jeśli chcemy kupować tanio. Jest jednak jeden mały haczyk jeśli chodzi o kupowanie przez sieć - warto kupować tylko na sprawdzonych stronach. Ja sama kupuję tylko w dwóch miejscach. W sklepie internetowym, w którym robię zakupy od lat i na Allegro.



W dzisiejszym poście skupię się na zakupach przez Allegro. Czy zakupy na Allegro są bezpieczne? Zaraz Wam o tym dokładniej opowiem.

Allegro to jeden z największych portali aukcyjnych w Polsce. Na Allegro kupić możesz wszystko! (sprzedać też możesz wszystko, ale nie o tym mowa dzisiaj). Ja osobiście nie znam żadnej osoby, która by na Allegro nie kupiła czegokolwiek w swoim życiu ;)

Nic dziwnego, na Allegro można kupować nawet o połowę taniej niż w sklepie! Czy to nie wzbudza wątpliwości wśród kupujących? Pewnie, że wzbudza! Sama czasami zastanawiam się jak to możliwe, że w sklepie coś kosztuje 100 zł, a na allegro to samo można kupić za 50 zł. Cóż - sklep stacjonarny ma na pewno więcej kosztów niż sprzedawca internetowy, zapewne stąd te różnice cenowe.

Jednak jeśli jesteśmy typem człowieka nieufnego, bojaźliwego, ostrożnego dzięki Allegro możemy się poczuć bezpieczniej. Na Allegro przed kupnem możemy sprawdzić opinie o sprzedającym. I to jest super! Ja sama nie kupuję od sprzedawców, którzy mają więcej negatywnych opinii niż pozytywnych - strzeżonego Pań Bóg strzeże ;)
Cóż, może się zdarzyć tak, że to nie wystarczy. Czasem sprzedawca ma same pozytywne opinie, a tu BACH, akurat pech chciał, że nam się przytrafiła niemiła sytuacja i zostaliśmy oszukani. Co zrobić?

Nad bezpieczeństwem zakupów na Allegro czuwają specjaliści z Programu Ochrony Kupujących. Dlatego nie ma powodów do obaw. Wszystko jest pod kontrolą! :)

Program Ochrony Kupujących na Allegro


Program Ochrony Kupujących to program dzięki, któremu w razie nieuczciwego sprzedawcy odzyskamy pieniądze. Możecie o nim poczytać na internecie lub bezpośrednio na stronie Allegro - zostałem oszukany na allegro co zrobić

Zostałem oszukany na allegro jak odzyskać pieniądze - takich pytań w internecie zapewne można wyszukać sporo. No cóż zdarza się i tak. Jednak nie należy panikować, tylko spokojnie zgłosić to do Allegro. Nie szukajcie odpowiedzi na forach, blogach, tylko działajcie - to naprawdę bardzo proste! Zgłaszajcie od razu sprawę do Allegro!


Wystarczą tylko 3 proste kroki:

1 -> Wypełniamy formularz on-line

2 -> Czekamy na rozpatrzenie wniosku

3 -> Czekamy na rekompensatę pieniężną

Wiecie, że Allegro zwraca nawet 100% wartości kupionego przedmiotu ( nawet do 10 000 zł! )

Wiecie co jest najgorsze w sprzedaży internetowej? 

Moim zdaniem to, że kupującemu się wydaje, że jeśli kupuje w sklepie, pójdzie do sklepu zrobi awanturę albo ładnie poprosi i odzyska pieniądze, a w internecie co? Napisze maila, a sprzedawca nie odpisze? Zadzwoni, a sprzedawca nie odbierze telefonu? Kochani, tak to nie działa! W internecie nawet łatwiej moim zdaniem dochodzić swojego! W końcu wszystko mamy na "papierze" - maile, wiadomości prywatne, potwierdzenie zakupu, potwierdzenie zapłaty. Dlatego nie ma się co denerwować, że coś poszło nie tak, nie ma co płakać, że "Zostałem oszukany na allegro" tylko działać!

Oszustwo na allegro wbrew pozorom bardzo łatwo udowodnić. Wszystko jest dokładnie notowane w panelu, na Twoim koncie, więc nie obawiaj się, że sprzedawca się wyłga-bo nie wyłga! Allegro pomoże! :)

Należy tylko pamiętać o tym żeby trzymać się terminów obowiązujących w procesie ubiegania się o rekompensatę z Programu Ochrony Kupujących. Na wypełnienie formularza zgłoszeniowego masz- 14-180 dni od zakupu. W ciągu 30 dni roboczych możesz spodziewać się rozpatrzenia wniosku, a do 7 dni poczekasz na decyzję.

Ja osobiście nie spotkałam się jeszcze z nieuczciwością na Allegro, więc serdecznie polecam ten sposób na zakupy.

Read More




środa, 22 sierpnia 2018

Wyzwanie - talia osy w dwa tygodnie - mój jadłospis

W dzisiejszym poście chciałam wam napisać o moim jadłospisie. Miałam zamiar zrobić to szybciej, ale niestety choroba córeczki trochę mi to utrudniła. Ale to nic! Już nadrabiam zaległości! W czwartek mija dwa tygodnie od rozpoczęcia mojego WYZWANIA. Zostało mi więc jeszcze dwa dni. Dziś już widzę, że czas który sobie dałam nie był wystarczający, ale po części osiągnęłam swój cel! Do wesela miałam się zmieścić w sukienkę iiiii.... zmieszczę się! Ale o tym później :)




Na początku planowałam, że będę wam dzień po dniu pokazywać co jem, ale niestety życie mi te moje plany pokrzyżowało. Wiecie, jest takie powiedzenie: "Plan jest niczym - planowanie wszystkim". Dlatego warto mieć plan, ale trzeba też umieć planować, w razie gdyby nasz plan się nie powiódł. Dlatego nawet gdy mój plan się zmieni, to umiem na szybko zaplanować kolejne działania.

Podobnie było z moim jadłospisem. Zaplanowałam sobie z drobnymi szczegółami śniadania, obiady i kolacje oraz przekąski miedzy posiłkami. Ze względu na chorobę córeczki i wyjazd do kliniki w Wawie musiałam trochę zmodyfikować jadłospis i jeść to na co mogłam sobie pozwolić w danej sytuacji ;) 
A co jadłam? Oto mój jadłospis!

Wyzwanie - talia osy w dwa tygodnie - mój jadłospis


Śniadania


Nie wiem jak wy, ja ze śniadaniami mam lekki problem - od zawsze. Chociaż mówi się, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, to mnie nigdy, aż tak bardzo nie przekonywało. Po prostu rano mam jakoś zaciśnięty żołądek i tyle. Nie jest zdrowym pić na śniadanie kawę na pusty żołądek dlatego warto przed poranną kawą zjeść coś lekkiego. Co ja jadłam? 

Jaglankę z suszonymi owocami (płatki jaglane zalane mlekiem lub jogurtem naturalnym, dorzucone owoce - żurawina, morele, rodzynki)

Muesli z warzywami (marchewka, jabłko, burak-opcjonalnie obrane i drobno pokrojone plus płatki jaglane namoczone w wodzie, całość polana jogurtem naturalnym)

Banan z jogurtem naturalnym posypany płatkami gryczanymi

Omlet bezglutenowy na słodko lub na słono

Cebularz bezglutenowy z masłem (tu przepis)

Obiady


Indyk ze śliwkami (tu przepis)

Mini naleśniczki jaglane (tu przepis)

Zapiekanka z kaszą jaglaną i bobem (tu przepis)

Kotlety mielone z indyka (tu przepis)

Ostatnio też  z racji upałów bardzo lubię jeść warzywa gotowane na parze np. kalafior, a do tego sałatka z pomidora i cebulki, albo brokuł posypany parmezanem lub mozarellą... warto stworzyć własne ulubione połączenia. Takie danie jest wbrew pozorom niezwykle sycące i zdrowe!

Kolacje


Na kolacje staram się jadać sałatki, np. grecką, albo mix sałat z pomidorkami koktajlowymi i krewetkami mini.
Bardzo przypadła mi też do gustu sałatka z burakiem, jej przepis znajdziecie TUTAJ, ostatnio odkryłam sałatkę z surowym kalafiorem - przepis TUTAJ - genialna jest!

A co między posiłkami?

Staram się nie podjadać, ale wiadomo, człowiek jest tylko człowiekiem, a pokusy niektóre są bardzo przekonujące ;)

Na przekąski między posiłkami wybieram: świeżą marchewkę, ciasto bananowe - TU przepis, koktajle domowe (np. jabłko banan, szpinak)... wszystko co bezglutenowe, zdrowie, nietłuste i z małą ilością cukru.

Jeśli chodzi o picie, to przyznam - ogromne ilości wody piję w lecie. Chociaż za nią nie przepadam to tylko woda gasi moje pragnienie. Im więcej piję tym mi lepiej znosić ten żar, który leje się z nieba. Poza tym woda gasi nie tylko pragnienie, ale daje także uczucie sytości. 

Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, że narobiłam wam smaka i wypróbujecie moje przepisy ;)
Ciąg dalszy i efekty mojego wyzwania niebawem pojawią się na blogu, także zaglądajcie do mnie! Mimo, ze ostatnio dość nieregularnie piszę, ale... życie ;)

Read More




czwartek, 9 sierpnia 2018

Wyzwanie - talia osy w dwa tygodnie!

Witajcie!

Dawno mnie nie było, szlajam się trochę po plażach i lasach... w końcu lato mamy nie!? ;)

Lato latem, a u mnie akurat latem nie jest łatwo. Za dużo pokus. I tak oto dotarłam do momentu, w którym okazało się, że nie zmieszczę się w sukienkę na wesele, które mam za dwa tygodnie! Damn! Znowu mi przybyło kilka kilo tu i ówdzie! :(
Ehhh, my kobiety to mamy przewalone. Nie można sobie choćby na trochę odpuścić, bo zaraz te wszystkie cellulity i inne dziady wracają.

No nic. 

Nie ma co płakać. Trzeba się brać do roboty!

OGŁASZAM WYZWANIE!

Kto chce, może do mnie dołączyć :)
Zamierzam schudnąć w dwa tygodnie tyle, by się zmieścić w sukienkę weselną :)

Jak jest u mnie dzisiaj, ehh... nie ma się czym chwalić. Obwód brzucha, porażka :(




Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia - wiem, ale robiąc te zdjęcia dla siebie, nie brałam pod uwagę tego, że wrzucę je na bloga. W sumie to mąż mnie zmotywował do takiego działania mówiąc:

" Znowu się odchudzasz? A po co?"
" Bo się nie mieszczę w sukienkę na wesele!"
" To kup większą!"
" Nie chce kupować nowej, chce schudnąć trochę z brzucha i ud!"
" A ogłosiłaś to już całemu światu?"

Nie ogłosiłam i tym tekstem mój mężuś mnie tak wkurzył, że: OGŁASZAM WSZEM I WOBEC, ŻE ZNOWU SIĘ ODCHUDZAM!

Niestety bardzo łatwo jest krytykować innych, ale tak naprawdę wcale nie wiemy co ta druga osoba przechodziła, albo przez co obecnie przechodzi... Nie chce się tutaj rozrzewniać, nie chcę się żalić na swój los, ale powiem tak: ciężko mam ostatnio z tym moim Hashimoto. Znowu puchnę :(
I jestem przekonana, że te 110 cm w pasie to w większości zasługa zatrzymania wody w organizmie. Mam więc zamiar znowu oczyścić organizm i wprowadzić trochę rygoru do swojego jadłospisu. Nie jem co prawda glutenu, ale ostatnio pozwoliłam sobie i na jedzenie strączkowych, które sprawiają, że puchnę i sporo soli ostatnio jadłam no i niestety, ale nie żałowałam sobie chałwy - codziennie batonik 300 g też na pewno nie sprzyjał mojej sylwetce.
Także podejmuję wyzwanie oczyszczenia organizmu, spuszczenia z siebie tej zatrzymanej wody i zrzucenia kilka gramów... a może kilogramów - zobaczymy!
Na pewno muszę utrzeć nosa mężowi! ;)
Ja mu jeszcze pokażę! Ja mu dam kup większą sukienkę! Udowodnię mu, wam i sobie, ze da się! Już raz udowodniłam niedowiarkom, że można w 6 tygodni się pozbyć cellulitu! Teraz udowodnię, ze w dwa tygodnie można się zmieścić w ulubioną sukienkę! Od dziś biorę się ostro do roboty! 
Jak będzie wyglądało moje wyzwanie? Co będę jadła? Co będę piła? Czy zamierzam ćwiczyć? O tym napisze dokładnie w kolejnych postach. 

Na razie plan jest taki:

1. Codziennie 40 minut jeżdżenia na rowerze
2. Zamierzam kupić ten masażer, bo widzę, że świetne ma opinie w necie i pomoże mi na pewno ujędrnić ciało.
3. Zamierzam też włączyć do mojego wyzwania zabiegi przyspieszające spalanie tkanki tłuszczowej, bo czasu mało wiec trzeba szybko działać.
4. Jeśli chodzi o jadłospis to zaraz będę go rozpisywać. Jutro postaram się wrzucić Wam posta z dokładnie rozpisanym jadłospisem na najbliższe dwa tygodnie. Będzie Fit, będzie pysznie i bezglutenowo rzecz jasna!


Zostańcie ze mną! :)
Trzymajcie kciuki! :)

Read More




czwartek, 19 lipca 2018

Kuracja oczyszczająca włosy z łupieżu

Ostatnio strasznie dokucza mi łupież. Dlatego postanowiłam się go pozbyć, ale bez stosowania jakichś chemicznych sposobów. Pewnie, najłatwiej byłoby pójść do apteki kupić Nizoral albo jakiś inny szampon przeciwłupieżowy i z głowy! Jednak tą metodę już kiedyś stosowałam i to działa, owszem, ale na krótko. Tym razem chce spróbować czegoś innego! Znalazłam na jakimś wycinku z gazety sposób na łupież i postanowiłam go przetestować. Dlatego wybaczcie jeśli oczekiwaliście ode mnie jakiegoś dietetycznego posta, dziś będzie post kosmetyczny ;)

Łupież - przyczyny powstawania

fot. Flickr


Zastanawiałam się dość dług nad tym skąd się u mnie wziął łupież. Być może ostatnio za dużo testowałam różnych farb, być może źle dobierałam szampony (ale to się zmieni już to sobie obiecałam!), a być może po prostu za rzadko myję ostatnio włosy. I tutaj przyznaję się bez bicia, że postanowiłam w lecie nie myć włosów tak często jak to zwykle robię. Częste mycie włosów wcale nie jest takie dobre. Stosowanie ciągle tych samych szamponów i odżywek - też nie. Przecież nie myjemy włosów wodą, każdy szampon zawiera jakieś tam sztuczne składniki, dlatego nic dziwnego, że nasza skóra w końcu ma dość.

Wiecie jakie są najczęstsze przyczyny łupieżu?

- niedostateczna higiena
- drażniące składniki szamponu
- alergia
- przesuszona skóra
- łuszczyca
- łojotokowe zapalenie skóry
- egzema
- zaburzenia hormonalne
- stres

Niestety u mnie przynajmniej 5 z tych czynników się sprawdza :(

Ale nie poddaje się! Będę walczyć! A oto mój sposób.

Łupież - mój sposób, by się go pozbyć


Zrobiłam sobie wczoraj taka leczniczą kurację przeciwłupieżową.

2-3 łyżki oliwy podgrzewamy w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Rozgrzaną wcieramy w skórę głowy i pozostawimy na około 2 godziny. Po tym czasie wcieramy w skórę sok z cytryny i myjemy głowę szamponem jajecznym.

Jak przygotować szampon jajeczny:

1-2 jajka ubijamy dokładnie ze szklanką wody i dodajemy 1-2 łyżki szamponu (szampon musi być dobry, nie może to być jakiś zwykły najtańszy szampon). Myjemy włosy takim szamponem i gotowe!

Wczoraj zrobiłam sobie cała kuracje i dzisiaj już o wiele lepiej, jednak pozostało mi na głowie jeszcze trochę drobnego łupieżu. Pomyślałam więc, że umyję jeszcze raz włosy szamponem, tym razem oczyszczającym. Taki szampon kupiłam jakiś czas temu TUTAJ. Szampon oczyścił moje włosy z resztek po wczorajszej kuracji i z tych resztek łupieżu. 

Jak się okazuje, łupież może się także zrobić na włosach, które nie są dokładnie oczyszczanie. Takie oczyszczanie włosów można zrobić tylko poprzez kuracje oszczyszczające, albo poprzez zastosowanie takich własnie oczyszczających szamponów. Zwykły szampon z oczyszczaniem sobie nie poradzi. Szczególnie, że zwykły szampon co robi? Myje po prostu! Przeczytaj na swoim szamponie co ma zrobić z twoimi włosami. Jakie szampony najczęściej kupujesz? Poprawiające kolor, poprawiające skręt, prostujące włosy, zagęszczające... tego typu prawda? No własnie! Więc te szampony działają na te sfery włosa, warto mieć jeszcze drugi szampon, oczyszczający, którym myjemy włosy raz na tydzień. Albo robić kuracje oczyszczającą włosy z łupieżu i zgromadzonych na włosach nieczystościach.

Read More




Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML