Kolagen naturalny Colway
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

15:48

Czekolada, papryka i cynamon dlaczego znajdują zastosowanie w kosmetyce?

Czekolada, papryka i cynamon dlaczego znajdują zastosowanie w kosmetyce?
Żel pod prysznic z czekoladą, maska czekoladowa, szampon z zapachu czekolady - znacie to?

Albo...

Cynamonowy koncentrat antycellulitowy, peeling z cynamonem, maseczka cynamonowa na trądzik.

cynamon


Cynamon, papryka i czekolada w ostatnim czasie stały się mocno popularne w kosmetykach. Wiecie dlaczego? Dlaczego producenci kosmetyków tak często sięgają po te produkty spożywcze? Bo działają! Bo mają mnóstwo cudownych właściwości! Zaraz dowiecie się jakich.

Czekolada


Zawiera witaminy z grupy A, B, E, PP, magnez, żelazo i cynk oraz węglowodany, flawonoidy, znaczne ilości kofeiny i teobrominy – substancji o doskonałych właściwościach pielęgnacyjnych. Czekolada ma właściwości silnie natłuszczające, nawilżające, a pod wpływem dodatku np. chilli świetnie trzyma ciepło i rozgrzewa. To doskonale sprawdza się w koncentratach ujędrniających, antycellulitowych.
Zabiegi na ciało zyskują miano bardzo luksusowych, zauważyliście?
Zabieg ujędrniający z użyciem czekolady, albo masaż czekoladą czy też kąpiel czekoladowa to bardzo ekskluzywne i drogie zabiegi, za które w gabinetach kosmetycznych słono zapłacimy.

Jest jednak alternatywa dla tych, którzy nie lubią wydawać pieniędzy na coś co mogą mieć taniej. Wystarczy kupić odpowiedni koncentrat np. cynamonowo-kofeinowy z dodatkiem czekolady albo kąpiel czekoladową, by cieszyć się dobroczynnym działaniem czekolady.

Koncentrat cynamonowo-kofeinowy z czekoladą posłuży ci do profesjonalnego zabiegu body-wrapping, który wykonasz w domu. Sprawdź TUTAJ jak prawidłowo wykonać taki zabieg.

Natomiast koncentrat czekoladowy z cynamonem, kofeiną i papryką z powodzeniem będzie służył ci do kąpieli, okładów, a nawet peelingu antycellulitowego.

Cynamon


Cynamon doskonale wpływa na przemianę materii, przyspiesza spalanie tłuszczu i poprawia trawienie. Cynamon jest źródłem błonnika, żelaza, wapnia i manganu. Jego skład powoduje, że przyprawa ta jest doskonałym środkiem w walce z wolnymi rodnikami, które stymulują procesy starzenia się komórek, powstawanie nowotworów i chorób układu krążenia.
Wbrew pozorom cynamon jest bardzo silna przyprawą. Nałożony na skórę działa agresywnie i natychmiastowo.

Czytaj także: Kosmetyki antycellulitowe - jak wybrać najlepszy?

Jeśli widziałaś w internecie jakieś maseczki z użyciem cynamonu, np. przeciw trądzikowi, albo okłady z cynamonu na cellulit - bądź naprawdę ostrożna. Szczególnie jeśli chodzi o twarz. Na wrażliwej skórze możesz wywołać podrażnienie.

Swego czasu po sieci krążył filmik z wyzwaniem, kto będzie w stanie zjeść łyżeczkę cynamonu, pamiętacie? Nawet nie będę tego filmiku tutaj publikować, jeśli macie ochotę się pośmiać poszukajcie sobie na YT. Powiem tylko tyle - zjeść łyżeczkę cynamonu to jest sztuka, a popić ją jeszcze do tego wodą to prawdziwe samobójstwo! ;)

Papryka


Papryka to jedno z najzdrowszych warzyw, wiedziałaś? Nie tak dawno temu pisałam na temat tego dlaczego warto jeść paprykę. Dziś przyjrzyjmy się tej roślinie od strony kosmetycznej.

Papryka zawiera przeciwutleniacze i witaminę C, które mają ogromny wpływ na zdrowie i wygląd naszej skóry. Witamina C niezbędna jest do produkcji kolagenu, który odpowiada za wiek naszej skóry, natomiast przeciwutleniacze zwalczają wolne rodniki odpowiedzialne m.in. za szybsze starzenie się skóry. Papryka to także bogactwo witaminy A oraz żelaza. Papryka to kwas foliowy i kapsaicyna. Ta ostatnia ma ogromne znaczenie, bo przyspiesza metabolizm i pomaga schudnąć. Dlatego jeśli jesteś w trakcie kuracji odchudzającej wspomagaj się kosmetykami zawierającymi w składzie paprykę. Szybciej pozbędziesz się tłuszczyku, a przy tym ujędrnisz skórę.

A ty, używasz kosmetyków z cynamonem, papryką lub czekoladą?

16:07

Body-wrapping z czekolady - moje genialne odkrycie!

Body-wrapping z czekolady - moje genialne odkrycie!
Tak, mam ostatnio hopla na punkcie body-wrappingu! Ale to dlatego, że super działa. A zimą uwielbiam to ciepełko, które ogarnia moja skórę. Uwielbiam pachnieć cynamonem i kawą, a mój mąż uwielbia mnie gładzić po gładkim tyłeczku, hehe... rozmarzyłam się! ;)

No cooooo, WALENTYNKI wczoraj były! ;)

Robiliście kiedyś body-wrapping z czekolady?

Jeśli jeszcze nie to polecam!
Ja wczoraj pierwszy raz tego spróbowałam i jestem zachwycona!



W ogóle body-wrapping to jest świetny sposób na ujędrnienie i nawilżenie skóry w domu. Zamiast iść do salonu SPA zrób sobie w domu taki zabieg. Ja polecam na początek koncentraty, które są do tego stworzone, ale pisałam o tym już wiele razy, nawet ostatnio, dla tych co się zgapili przypominam link TUTAJ. 



Oprócz tego, że możecie sobie kupić gotowe kosmetyki do body-wrappingu, takie co będą wam skórę ujędrniały i rozwalały cellulit możecie też zrobić sobie pasty domowe antycellulitowe. Jedną z takich past jest pasta zrobiona z czekolady!

Dziś podam wam przepis na body-wrapping z czekolady (podpatrzony gdzieśtam kiedyśtam w necie)

Okłady czekoladowe będą nawilżać i zmiękczać waszą skórę. Mogą też pomagać w usuwaniu cellulitu, zapewnią relaks i przyjemne doznania :)


Jak zrobić czekoladowy body-wrapping?




Krok 1

Umieść czekoladę w naczyniu szklanym. Włóż naczynie do kuchenki mikrofalowej i podgrzewaj czekoladę tak ze dwie minuty, do czasu aż czekolada stanie się gładka.

Krok 2

Dodaj 5 truskawek (możecie je kupić nawet w Biedronce, do jedzenia nie polecam, ale do zabiegów na cellulit jak najbardziej!), 1/2 szklanki szampana i 1/3 szklanki miodu, wymieszaj wszystko w blenderze. Mieszanka musi być gładka.


Krok 3

Zrób sobie najpierw peeling żeby złuszczyć martwy naskórek, potem, gdy czekolada będzie jeszcze ciepła nakładaj ją na skórę (najlepiej pędzelkiem). Najlepiej byłoby owinąć ciało folią, bo gdy czekolada będzie stygnąć i zasychać będzie się kruszyć, także lepiej nie ryzykować sprzątaniem.



Krok 4

Pozostaw czekoladę na 15 minut na skórze. Weź prysznic. Ciesz się pachnącą, piękną, gładką skórą!

Nie wiem czy pamiętacie ale o dobroczynnych właściwościach czekolady pisałam tam wieki temu ;)
Polecałam (i nadal polecam)  spróbować diety czekoladowej.


13:17

Jak poprawić nastrój w 10 minut?

Jak poprawić nastrój w 10 minut?
Jaki macie dzisiaj nastrój? Ja trochę słaby. Upały mnie wykańczają, nie wysypiam się i czuję jakiś dziwny ciężar w żołądku. Trochę słabo wstać rano z takim uczuciem, bo od razu znika chęć do życia. Co zrobić, żeby się chciało tak bardzo jak się nie chce? Jak poprawić sobie nastrój? Te pytania zaprzątają mi dzisiaj głowę tak bardzo, że postanowiłam zagłębić się w ten temat. 

Wiecie, że nasz nastrój ma bardzo duży wpływ na nasze życie?

Osoby, które się nie uśmiechają i chodzą wiecznie naburmuszone:

- nie są lubiane w towarzystwie
- nie osiągają sukcesów w życiu zawodowym
- bardzo często są samotne
- trudno radzą sobie w kontaktach z innymi
- mają niską samoocenę
- są nieszczęsliwe (nie tylko w miłości)
- mają problemy ze znalezieniem pracy

....ORAZ UWAGA!

- bardzo często są otyłe albo mają problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi

Idąc dalej tym tropem można wysnuć wnioski, że zły nastrój nie pomaga w odchudzaniu ;)

Jakie są moje sposoby na poprawę samopoczucia w 10 minut:


1. Jem czekoladę

Czekolada poprawia nastrój! Naprawdę! Mój mąż się ze mnie śmieje, że jestem jak dziecko, bo jak nachodzi mnie smutek, to wystarczy mi kupić czekoladę i od razu mi się "micha" cieszy. (Nie)stety to prawda :)

Co takiego jest w czekoladzie, że tak ładnie poprawia nastrój?

Anandamidy - które pełnią funkcję neuroprzekaźnika

Tyramina i fenyloetyloamina - są w składzie podobne do amfetaminy, wydzielają się u ludzi zakochanych i chyba dlatego wprawiają w stan euforii

Teobromina i kofeina - stymulują ośrodkowy układ nerwowy i działają pozytywnie na nasz mózg, co wywołuje poczucie szczęścia.

Oto przykładowa wartość kaloryczna różnych rodzajów czekolady:

Czekolada mleczna - 535 kalorii/ 100 g
Czekolada nadziewana - 449 kalorii/ 100 gram
Czekolada z orzechami - 519 kalorii/ 100 gram
Czekolada biała - 539 kalorii/ 100 gram
Czekolada gorzka - 502 kalorii/ 100 gram

Ja jednak polecam jedzenie gorzkiej czekolady, bo ma najwięcej wartości odżywczych, ale wybierajcie tylko tą o zawartości kakao 60-90%.

Oto mój wybór - królowa czekolad!




2. Słucham ulubionej muzyki


Kocham muzykę! Wydaje mi się, że bez niej nie mogłabym żyć. Jak muzyka wpływa na nasz nastrój? Dlaczego może go poprawić albo pogorszyć? Muzyka budzi emocje. Dzięki muzyce wracają wspomnienia, otwiera się nasza wyobraźnia. Ponieważ muzyka oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy stymuluje nasz mózg i odczuwanie.

3. Dzwonię do przyjaciółki



Nie ma to jak się słownie wyrzygać (sorry za określenie, ale tak właśnie nazywam rozmowy podczas złego nastroju). Najlepiej by osoba do której dzwonimy była bardzo bliską nam przyjaciółką czy też przyjacielem, której można w 100% zaufać. Gdy wyrzucimy z siebie złość i smutek, oczyszcza nam się umysł, czujemy się lepiej, a słowa "doskonale wiem co czujesz", albo "rozumiem cię i współczuję" potrafią zdziałać cuda.

4. Idę na zakupy


Zakupy kochają kobiety i kobiety kochają zakupy! Znacie jaką kobietę, która nie lubi buszować po sklepach? Zakupy doskonale poprawiają nastrój bo sprawiają, że człowiek zapomina o codzienności. Przymierzanie strojów, torebek, butów, przybieranie różnych stylizacji sprawia, że czujemy się piękniejsze, bardziej zadowolone z siebie. A wiadomo, że jeśli podniesie się nasza samoocena to i humor od razu wraca!

5. Ćwiczę lub tańczę


Ja wiem, że zły humor wcale nie pomaga we wstawaniu z łóżka, że już nie wspomnę o ruszaniu się, ale spróbujcie sobie poćwiczyć. Nie musi być długo, ale dobrze żeby było intensywnie. Badania dowodzą, że już 10 minut aktywności fizycznej działa jak lek antydepresyjny, bo sprawia, że znika uczucie niepokoju. Podczas ćwiczeń rozluźniają się wszystkie napięte mięśnie i ogarnia nas błogi nastrój. Najlepsza i moim zdaniem bezkonkurencyjna na depresją i smutek jest joga!

6. Ucinam sobie drzemkę


Nie ma to jak przyciąć komara w ciągu dnia. Już podczas 20 minut snu, nasz organizm potrafi się niesamowicie zregenerować. Sen pozwala także na zapomnienie tego co się działo zanim poszliśmy spać, wycisza i uspokaja. Wiecie, że 20 minutową drzemkę w ciągu dnia ucinali sobie: Napoleon, Da Vinci, A. Einstein, T. Edison, J.D. Rockefeller!!? Panowie wiedzieli co robią, śmiem twierdzić, że to dzięki drzemce ich umysły były tak światłe ;)

7. Jem produkty, które poprawiają humor


Są takie pokarmy, które po zjedzeniu działają bardzo pozytywnie na nasz organizm. Jakie to produkty?

Oto moja lista:

Zielona herbata - zawiera L-teaninę, aminokwas o potwierdzonym działaniu relaksującym i uspokajającym
Orzeszki ziemne - zawierają włókna i proteiny, które pomagają uporać się ze zmęczeniem, które wpływa na zły nastrój
Pomarańcze albo inne cytrusy - zawierają dużo witaminy C, która obniża stres i "odświeża nastrój"
Sushi - zawiera rybę, a ryby naszpikowane są kwasami tłuszczowymi omega-3 i omega-6, które redukują złość, nerwy i depresję
Banany - zawierają serotoninę czyli hormon szczęścia

8. Kąpiel pełna piany

Moim zdaniem nic tak dobrze nie relaksuje jak kąpiel. Rozluźnia, rozleniwia, ale i doskonale poprawia nastrój. Mam nawet swój ulubiony kosmetyk, który nazywam 

Czekoladoumilaczem :)

Poprawiający samopoczucie krem pod prysznic z czekolada i pomarańczą


Zniewalający, apetyczny zapach czekolady przynosi uczucie pełnego odprężenia, usuwa zmęczenie i uspokaja, a bogata receptura doskonale myje i oczyszcza skórę, nawilżając ją. Aromatyczny prysznic zapewnia cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej  i uwodzicielsko pachnącej skóry. Dodatkowo zawarta w czekoladzie kofeina oczyszcza skórę z toksyn, działa wyszczuplająco i antycellulitowo.

9. Oglądam śmieszny film


Mój mąż wyznaje zasadę, że na stres i zły humor najlepszy jest seks i odmóżdżenie. Odmóżdżenie na pewno uzyskamy oglądając jakiś film komediowy. Nieważne czy to komedia romantyczna, czy śmieszne filmiki, ważne żeby się przy tym uśmiać. Nie będę wam polecać filmów poprawiających humor, bo każdy z nas ma inne poczucie humoru i każdy z nas najlepiej wie, co go pocieszy i rozśmieszy.



A jakie są wasze sposoby na poprawę samopoczucia?

09:58

3 najważniejsze zasady w odchudzaniu

3 najważniejsze zasady w odchudzaniu
Dziś będzie na wesoło.
Oto moje trzy najważniejsze zasady odchudzania:

1. CZEKOLADA TO SAŁATKA


A więc możemy ją wsuwać do woli, byleby była gorzka!

2. KRADZIONE NIE TUCZY


A więc kradnij jedzenie gapie, która zostawiła samotny talerz w kuchni, byleby to była ryba!

3. KANAPKA WIĘKSZA OD TWOJEJ GŁOWY W CYCKI NIE IDZIE!


Nie radzę zatem jeść czegoś co się do ust nie mieści! :)

Miłego dnia życzę! 


PS. AAaaaaaaa! Zapomniałam!

16 stycznia to 

DZIEŃ PIKANTNYCH POTRAW!


Co macie dzisiaj na obiad? :)

10:05

Dlaczego warto jeść gorzką czekoladę

Dlaczego warto jeść gorzką czekoladę
Dziś podam wam 10 powodów dla których warto jeść gorzką czekoladę:

1. Gorzka czekolada spożywana w małych ilościach jest dobra dla serca, poprawia nastrój, a nawet wydłuża życie. Czekolada, która zawiera przynajmniej 70% kakao jest bogata w przeciwutleniacze. W odróżnieniu od czekolady mlecznej nie zawiera tyle tłuszczu i cukru.

fitness.sport.pl

2. Gorzka czekolada spożywana w niewielkich ilościach nie tuczy!

jajco.pl 

3. Gorzka czekolada zapobiega chorobom serca. Brytyjscy badacze przeprowadzili eksperyment, z którego jasno wynikało, że osoby spożywające codziennie kilka kostek czekolady mieli o 37% niższe ryzyko jakiejkolwiek choroby serca.

www.grupakrwi.net 

4. Z kolei badania szwedzkich naukowców wykazały, że u kobiet, które regularnie spożywały gorzką czekoladę, ryzyko udaru mózgu zmniejszyło się o jakieś 20%. A to wszystko dzięki flawonoidom!

www.cholesterol.net.pl 

5. Gorzka czekolada obniża cholesterol! Masło kakaowe znajdujące się w czekoladzie zawiera kwas oleinowy, który należy do jednonasyconych kwasów tłuszczowych, a te z kolei podnoszą poziom "dobrego cholesterolu" we krwi.

www.kardiolodzy.info

6. Istnieją również dowody na to, że gorzka czekolada obniża ciśnienie krwi. Takie badania przeprowadzili australijscy i niemieccy naukowcy.

vitamedium.pl 

7. Flawonoidy znajdujące się w gorzkiejczekoladzie wpływają także na przepływ krwi do mózgu, a to z kolei poprawia przepływ krwi do siatkówki oka. Jaki z tego wzniosek? Gorzka czekolada wpływa pozytywnie na wzrok!

abcpracownika.pl 

8. Gorzka czekolada wpływa pozytywnie na nastrój, a jej zjedzenie naprawdę poprawia humor! 

orionblues.pinger.pl

9. Flawonoidy znajdujące się w czekoladzie mają właściwości antyrakowe, a więc jedz gorzką czekoladę, by przeciwdziałać rakowi!

wyborcza.pl

10. Jeśli wierzyć niemieckim naukowcom, to dzięki gorzkiej czekoladzie będziesz żyć dłużej! Naukowcy obserwowali dwie grupy osób. Jedna z nich regularnie spożywała gorzką czekoladę, druga jej unikała. Badania dowodzą, że w pierwszej z tych grup ludzie żyli o ro dłużej niż w tej drugiej.


kobieta40.pl 

Na koniec jeszcze fajny test, który znalazłam na ofeminin, rozwiąż go i sprawdź jaka dieta jest dla Ciebie najlepsza!

23:39

Dlaczego jem płatki owsiane?

Dlaczego jem płatki owsiane?
Hej dziewczyny. Jak to zwykle u mnie bywa, wieczorową porą pojawia się kolejny post. Dzisiaj będzie o płatkach owsianych, które ostatnio jem bardzo często, jednak zanim o nich napiszę, chcę się odnieść do waszych komentarzy z poprzedniego wpisu. Prawie wszystkie komentarze były na NIE jeśli chodzi o głodówki. Ja w sumie też jestem na NIE, bo po jednym dniu głodówki, stwierdzam, że to nie dla mnie. Jednocześnie podziwiam osoby, które takimi głodówkami chcą oczyścić organizm. No bo czym innym jeszcze można? Tabletkami na przeczyszczenie? Lewatywą, a może odpowiednią dietą oczyszczającą? Ja na razie ostro trwam przy czekoladowej i nie zamierzam jej zmieniać, póki co... A jakie wy macie sposoby na oczyszczenie organizmu z toksyn i złogów w jelitach? Hmm... coś czuję, że będę o tym oczyszczaniu organizmu musiała jeszcze poczytać.
No nic, na razie wracając do tematu powiem wam dlaczego warto jeść płatki owsiane. 

Płatki owsiane to źródło błonnika, a ten z kolei działa jak szczotka, która wymiata z naszych jelit szkodliwe produkty przemiany materii.

W płatkach owsianych znajdują się cenne nienasycone kwasy tłuszczowe, których organizm potrzebuje, a których wytworzyć samodzielnie nie potrafi. NNKT odgrywają bardzo ważną rolę w profilaktyce i leczeniu wielu chorób, w tym np. miażdżycy. Poza tym kwasy tłuszczowe nawilżają skórę od wewnątrz i działają jak doskonały środek antyalergiczny. Czytałam gdzieś nawet, że kwasy te zalecane są w profilaktyce antynowotworowej.

Choć może płatki owsiane na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo niepozornie, to wewnątrz nich znajdziemy także wiele witamin. Płatki owsiane, jak i ziarno owsa zawierają bardzo dużo białka. Poza tym w płatkach owsianych mamy żelazo, witaminy B1 i B6 oraz magnez! Niesamowite prawda? Takie małe, niepozorne płateczki, a tyle w nich cennych składników.

Ja płatki owsiane najczęściej zjadam na śniadanie z mlekiem albo jogurtem. Pamiętam też, że robiłam kiedyś na obiad placki z płatków owsianych i były super!
Dzisiaj jednak zachciało mi się ciastek. Mogłam ruszyć tyłek i pójść do sklepu po jakieś dietetyczne łakocie, ale stwierdziłam, że jestem kreatywna, więc sama coś wymyślę. Wtedy własnie przypomniał mi się prosty przepis, który niedawno widziałam w internecie (niestety nie pamiętam gdzie, bo podałabym źródło). Przepis był na tyle banalny, że nie można go było nie zapamiętać. 
Oto on: Ciasteczka dwuskładnikowe
Do ciasteczek będziesz potrzebowała dwóch bananów, szklanki płatków owsianych górskich i 20 minut, bo tyle trwa przygotowywanie ciasteczek razem z pieczeniem. Banany blenderujemy na gładką masę, dodajemy płatki górskie i formujemy placuszki. Na wierzch można ułożyć kawałeczki czekolady. Placuszki pieczemy 15 min. w temp. 180 stopni. 

I VOILA! OTO MOJE WYPIEKI!


Czy ja już mówiłam, że nie jestem mistrzynią fotografii? Hehehe, jeśli nie, to przypominam! To zdjęcie nie jest imponujące i zdaje sobie z tego sprawę, ale placuszki, a właściwie ciasteczka są obłędnie pyszne! Wypróbujcie ten przepis, a same zobaczycie jak szybko znikną z talerza :)
Podsumowując - jedzcie płatki owsiane i owoce suszone miedzy posiłkami, a przed każdym posiłkiem czekoladę, a będziecie chudnąc tak jak ja - minus cztery kilo! Dziś sprawdziłam!

Dziewczyny! Na koniec jeszcze coś wam napiszę o diecie czekoladowej. Dieta czekoladowa jest naprawdę bardzo specyficzna dietą. Codziennie wertuję kartki książki Ruth Moschner i dzielę się z wami swoimi spostrzeżeniami, oczywiście nie będę wam przepisywać całej książki, bo się Pani Ruth może dowie i mnie zaprowadzi za ucho do sądu, ale zachęcam was do wypróbowania tej diety jeśli jesteście łasuchami. Oczywiście każda z nas chce schudnąć i to najlepiej szybko! Moim zdaniem jest to niemożliwe, nie wierzę w to, że nie zmieniając swojego sposobu odżywania na stałe schudniemy bez efektu jo-jo. W swoim życiu stosowałam już wiele diet, raz chudłam, raz tyłam... Gdy przestawałam jeść, szybko schodziło ze mnie (powietrze) i łudziłam się, że właśnie zrzuciłam tyle ile chciałam, a potem znowu wracałam do swojej wagi i to z nawiązką. Dlatego na własnych doświadczeniach nauczyłam się, że jeśli chcemy schudnąć, to musimy zmienić swoje życie i musimy być na to gotowe. Ja na razie nie jem zupełnie pieczywa (zamiast tego maca albo pieczywo chrupkie), ograniczyłam przekąski chrupkie w postaci chipsów (mówię ograniczyłam, bo ich nie jem, co nie znaczy, że kiedyś się na nie nie skuszę, ale na pewno nie będzie to cała paczka, a raczej garstka) oraz nie jem słodyczy - zamiast tego placuszki z płatków owsianych :) I to wszystko jak na razie, na początek wydaje mi się, że jak na mnie - sporo. Te nawyki żywieniowe oraz zdrowsze niż do tej pory odżywanie zawdzięczam książce o diecie czekoladowej, która powoli staje się dla mnie niemalże biblią (taki tam, żarcik), bo dzięki niej zrozumiałam, że dieta nie musi oznaczać drakońskich ograniczeń i wyrzeczeń! Poza tym dziewczyny, nie oszukujmy się, na diecie jesteśmy jak w transie! Chcemy schudnąć, więc zrobimy wszystko, by tak się stało. A co potem jeśli już osiągniemy swój cel? Jeśli na diecie np. nie jadłyśmy w ogóle mięsa, to nie będziemy go już jeść nigdy? Gdyby to było takie proste wszyscy bylibyśmy wegetarianami! Moim zdaniem można jeść niemal wszystko na co mamy ochotę, ale w odpowiednich ilościach i z umiarem. AMEN! ;)

15:37

Krótka pochwała owoców suszonych

Krótka pochwała owoców suszonych
I znowu mnie kilka ładnych dni nie było. No cóż, nie będę zganiać na ładną pogodę ani na długi weekend, nie będę nawet próbowała was zapewniać, że następne posty będą regularne, bo sama wiem, że chyba już raczej tak nie będzie. Niestety doszły mi obowiązki w pracy i po pracy, po prostu nie wyrabiam się na zakrętach :(
Mam jednak nadzieję, że mimo mojej nieregularności nie przestałyście mnie lubić i nadal będziecie tu chętnie zaglądać. Teraz po krótce co u mnie... Już prawie dwa tygodnie wsuwam czekoladę przed każdym posiłkiem. Przyznam się, że nie ograniczam się z jedzeniem, ale staram się nie jeść niczego, co tłuste, niezdrowe i co nazywa się chipsy lub cola, hehe....
Powoli eliminuję z diety pieczywo (zamiast tego jem macę, bo mi smakuje), staram się pić dużo herbaty czerwonej i zielonej, a gdy najdzie mnie ochota na coś słodkiego wsuwam suszone owoce. Są pyszne i naprawdę zdrowe :)
Skoro już mowa o suszonych owocach oto moja krótka pochwała dla nich:
To, że owoce suszone są pyszne, zdrowe i bogate w błonnik, wiedziałam już dawno, ale wcześniej jakoś nie wpadłam na to, żeby je jadać codziennie. Postanowiłam jednak, że to się musi zmienić! Za każdym razem, gdy poczuję ochotę na coś słodkiego lub gdy chwyci mnie głód między posiłkami, wsuwam susz! Was również zachęcam do jedzenia suszonych owoców, myślę, że przyda się to wszystkim tym, które są na diecie lub zamierzają się odchudzać. Oto cztery fakty, które tylko przypominam, bo zakładam, że każda z was doskonale o tym wie:
1.Jedz owoce suszone, a będziesz zdrowsza!
Owoce suszone, pestki, nasiona i orzechy są bogate w składniki o właściwościach antynowotworowych i przeciwdziałających chorobom serca.
2. Jedz owoce suszone, będziesz ciągle syta!
Możne je wsuwać do woli, bo pęcznieją w jelitach, a zawarty w nich błonnik nie dość, że sprawi, że szybko najesz się niewielką ilością owocków, to jeszcze dodatkowo pomoże ci pozbyć się tego co w nich zalega.
3. Jedz owoce suszone, będziesz szczęśliwa!
Jedzenie to druga (zaraz po seksie), najprzyjemniejsza rzecz w życiu, a owoce suszone to nieskończone kombinacje smaków i zapachów, które za każdym razem inaczej pieszczą podniebienie.
4. Jedz owoce suszone, będziesz szczuplejsza!
Owoce wspomagają przemianę materii i nie zawierają tłuszczu, więc można je bezkarnie jeść będąc na każdej diecie :)

Na koniec uprzedzę wasze pytania. Tak schudłam, na razie dwa kilo, czy to dużo czy mało? Niech każda z was sobie sama odpowie na to pytanie, dla mnie jak na razie jest najważniejsze, że stało się to bez głodówki i wielu wyrzeczeń. Jak widać wcale nie trzeba trzymać się harmonogramu odchudzania, by w przyjemny sposób rozpocząć bieg po piękną sylwetkę!

Źródło:ww1.odkryjjakschudnac.pl

Copyright © 2016 DS , Blogger