Kolagen naturalny Colway
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak szybko schudnąć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak szybko schudnąć. Pokaż wszystkie posty

20:22

Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? Może A6W?

Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? Może A6W?
Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? Jest w ogóle coś takiego jak szybkie spalanie tłuszczu z brzucha? :)
Szybko to można przytyć, zapuścić się, ale o szybkim zrzuceniu sadła to ja nie słyszałam, wykluczam oczywiście diety cudowne, na których się nic nie je, a po których się ma kaca moralnego, rozstępy i efekt jojo. 

Czytałam ostatnio na jednym forum jak laska opowiadała, że bardzo szybko schudła. Bez efektu jojo, bez wyrzeczeń, jedynie robiła sobie słynną szóstkę Weidera. Wiecie co to takiego? W takim razie przybliżę temat, bo sama czasami dostaję takie pytania w komentarzach albo mailach: "Pomóż mi szybko schudnąć, za miesiąc mam wesele", albo "Poradź jak mam szybko zrzucić oponkę z brzucha"... Moi drodzy nie da się! "Schudnąć" i "szybko" w jednym zdaniu nie powinny nigdy występować, na wszystko trzeba czasu.

Jak szybko spalić tłuszcz z brzucha? - A6W raczej ci nie pomoże

jak szybko spalić tłuszcz z brzucha


6 Weidera to zestaw ćwiczeń nastawionych na wyrzeźbienie pięknego brzucha. Ćwiczenia wykonuje się nieprzerwanie przez 42 lub 47 dni. Te 6 ćwiczeń, które wykonujemy na zamianę na początku mogą wydawać się banalnie proste, ale po czasie okazuje się, że po treningu jesteśmy tak wyczerpani, że nie dajemy rady wstać z podłogi. I bardzo dobrze! I o to chodzi! 

Jak ćwiczyć?

Ćwiczenie 1
Kładziemy się na płaskim podłożu z rękami wzdłuż tułowia. Podnosimy na zmianę raz jedną, raz drugą nogę pamiętając o zachowaniu kąta 90 stopni w kolanie i biodrze. Podczas podnoszeń, unosimy jednocześnie barki bez odrywania tułowia od podłoża. To moment największego napięcia mięśni, więc wytrzymujemy w takiej pozycji około 3 sekundy. Jeśli to nam pomoże, można objąć kolana dłońmi, lecz nie przytrzymujmy ich zbyt mocno.

Ćwiczenie 2
Jest to ćwiczenie analogiczne do pierwszego. Ponownie kładziemy się na płaskim podłożu, lecz w tym wypadku unosimy jednocześnie obie nogi pamiętając o odpowiednim kącie nachylenia i uniesieniu barków. Wytrzymujemy w takiej pozycji 3 sekundy podczas których zachowane jest maksymalnie napięcie mięśniowe.

Ćwiczenie 3
Ponownie jest to ćwiczenie analogiczne do pierwszego. Różnica polega na tym, że rąk nie trzymamy wzdłuż tułowia, a splatamy je na karku. Pamiętajmy o utrzymaniu pozycji maksymalnego napięcia mięśni przez 3 sekundy.

→ BŁONNIK Z ANANASEM - MOJA OPINIA O SUPLEMENCIE DIETY NA NADMIERNY APETYT

Ćwiczenie 4
To połączenie ćwiczenia numer 2 i 3. Polega na podnoszeniu obu nóg z jednoczesnym spleceniem rąk na karku i utrzymaniu w pozycji napięcia mięśniowego przez około 3 sekundy.

Ćwiczenie 5 
Zaplatamy ręce na karku i unosimy klatkę piersiową. Podobnie jak w ćwiczeniu 1 i 3, podnosimy raz jedną, raz drugą nogę, z tym że nie zatrzymujemy ich w momencie największego napięcia mięśni, a wykonujemy ruch przypominający rowerek (nożyce) zmieniając nogi 5 do 15 razy. 

Ćwiczenie 6
Unosimy część barkową tułowia, jednocześnie podnosząc obie nogi. Utrzymujemy taką pozycję przez 3 sekund.

A tutaj bardzo fajny filmik o tym jak ćwiczyć.



Cóż, próbowałam tych ćwiczeń i powiem tak - lekko nie jest - to po pierwsze. Po drugie warto wiedzieć, że te ćwiczenia są jednak bardzo obciążające kręgosłup. No i jeszcze jedna kwestia - niestety jeśli wydaje wam się, że po 42 dniach będziecie mieć talię osy, kaloryfer itd... to mocno się mylicie. Te ćwiczenia nie spalają tłuszczu z brzucha! One pomagają wzmocnić mięśnie brzucha. To znaczy, że najpierw przydałoby się spalić tłuszczyk, a dopiero potem brać się za A6W.

TUTAJ macie fajną stronę, na którą warto zajrzeć. Laska bardzo fajnie opisuje jak udało jej się schudnąć z brzucha, pisze co robiła, jak ćwiczyła i czym się wspomagała. Ja od siebie powiem, że jeśli chcemy przyspieszyć działanie ćwiczeń można stosować l-karnitynę. Próbowałam i polecam! Działa genialnie po ćwiczeniach! Kiedy posmarujemy sobie tym żelem rozgrzane ciało poczujemy przyjemny chłód. L-karnityna w żelu chłodzi dzięki czemu działa wtedy, gdy ja już odpoczywam po treningu. Takie działanie świetnie ujędrnia skórę, a co z tym idzie minimalizuje cellulit. Mnie to satysfakcjonuje! :)

Chcesz szybko schudnąć?

Zacznij zdrowo się odżywiać.
Zacznij się ruszać codziennie, ćwicz choćby 15 minut!
Suplementuj się! Używaj kosmetyków ujędrniających!
Rób 6 Weidera, ale nie wierz cuda ;)

Te artykuły powinny ci pomóc w redukcji wagi i spalaniu tłuszczu:


07:03

Dieta zupowa

Dieta zupowa
Pod koniec listopada niektórzy z nas nagle zdają sobie sprawę z tego, że lada moment święta, Sylwester, a nasza sylwetka i waga pozostawiają wiele do życzenia. No cóż, aby mieć wymarzoną figurę należy zdrowo się odżywiać przez cały czas, a nie tylko od święta.

No dobra - myślisz sobie - tak się wymądrza i wymądrza, a rady jakieś ma?
Ano ma! :)

Moja dzisiejsza rada - DIETA ZUPOWA - słyszeliście już o niej? W takim razie zapraszam na mój dzisiejszy artykuł, dowiecie się ile można schudnąć i jakie są zasady tej diety.

Dieta zupowa - na czym polega?


dieta zupowa


Swego czasu modna była dieta kapuścianka, która polegała na zrobieniu zupy z kapusty i wsuwaniu tej zupy przez ileśtam dni. Zupa na śniadanie, zupa na obiad i zupa na kolację, a na koniec paw! Żartuję oczywiście :) 
Sama stosowałam tą dietę swego czasu dlatego tak napisałam. Po tygodniu na diecie kapuścianej miałam dość kapusty. Czy schudłam? Coś tam chyba schudłam, chociaż jak to zwykle z takimi dietami bywa - co schudłam, szybko wróciło na swoje miejsce. 

A na czym polega dieta zupowa?
Jest trochę podobna do kapuścianej, ale jest o tyle fajna, że nie trzeba jeść w kółko tej samej zupy, no i można jeść mięso, ryby, ryż. W diecie kapuścianej było to zabronione.

Będąc na diecie zupowej powinno się codziennie jeść zupę. Są dwa warianty, albo jesz zupę 5 razy dziennie, albo dwa razy dziennie, a pozostałe 3 posiłki stanowią owoce, warzywa, duża ilość wody. Ten pierwszy wariant sprawi, że dość szybko będziesz chudnąć. Dlaczego?
Załóżmy, że jedna miska zupy to 250 g. i tak około 150 kalorii. 5 zup dziennie to niecałe 1000 kcal. Jeśli do tego nie będziesz podjadać, to waga będzie spadać jak szalona! Pytanie tylko, czy to wystarczy ci na cały dzień? Jeśli masz pracę fizyczną, może być ciężko. Dlatego ja polecam ten drugi wariant. Jedz 2 razy dziennie zupę. 

Teraz gdy jesień w pełni, na dworze zimo, chce się zjeść coś ciepłego na rozgrzewkę, prawda?
Zupy, które będziesz przygotowywać staraj się urozmaicać. Większość warzyw podczas gotowania zachowuje witaminy, więc nie obawiaj się, że czegoś w tej diecie zabraknie. Pamiętaj tylko, by w zupach nie zabrakło mięsa i ryby oraz tych warzyw:

- czosnek
- seler
- pietruszka
- imbir
- kolendra
- por

Gotuj rosół, zupy krem, dodawaj do zup natkę, szczypiorek, koperek. Unikaj natomiast śmietany, kostek bulionowych, dużych ilości soli.

Dieta zupowa - jakieś wady?


Jak każda dieta, również i zupowa ma swoje wady. Nasz organizm jest tak skonstruowany, że do tego by właściwie funkcjonował potrzebuje pokarmów różnego rodzaju - stałych, płynnych, twardych, miękkich. Żucie dobrze wpływa na zęby i jelita. Jeśli będziemy długo spożywać tylko zupy, może się to odbić na naszym organizmie.

Czytaj także: Dieta na włosy, czyli co jeść by mieć piękną fryzurę?

Inną rzeczą jest, że plotka głosi, ponoć na tej diecie można schudnąć ok. 9 kg w miesiąc. Hmm... do tej informacji podchodziłabym naprawdę bardzo ostrożnie. Nie wiem czy jest możliwe tak szybkie chudnięcie - to raz, a dwa - nawet jeśli to prawda, to takie szybkie zrzucanie wagi na bank odbije się echem na naszym organizmie. Pomyślmy i naszej skórze! Co się z nią stanie jak za szybko będziemy gubić kilogramy? Skóra tak szybko się nie "skurczy". No i efekt jojo! Przy szybkim spadku wagi, może pojawić się efekt jojo, jeśli po naszej diecie nie wytrzymasz i wrócisz do dawnych nawyków.

Także bezpieczniej jak widać jednak jest powoli schodzić do wymarzonej wagi.
Jeśli lubisz warzywa, owoce pij podczas diety (każdej nie tylko zupowej) soki warzywno-owocowe. W jednym z poprzednich postów podałam kilka fajnych przepisów - rzuć okiem, a na pewno znajdziesz coś dla siebie - KLIK.

Podoba wam się ta dieta?
Czy ktoś z was, Moi Drodzy już ją stosował?

12:42

Wyzwanie talia osy w dwa tygodnie - moje efekty i przemyślenia!

Wyzwanie talia osy w dwa tygodnie - moje efekty i przemyślenia!
W końcu udało mi się skończyć ten post. Pisałam go naprawdę długo, wracałam do niego co jakiś czas, ale ciągle coś... a to wesele kuzynki, a to choroba, a to pogrzeb babci... nie miałam weny.

TAK BYŁO

 


Teraz już trochę się u mnie uspokoiło, więc mogę wam zdać relację, zresztą jak się okazuje - opłacało się poczekać na efekty. Na początek od razu rozwiewam wszelkie wątpliwości - do talii osy nie wystarczą dwa tygodnie! Ja takiego efektu nie osiągnęłam, nie wiem może innym się uda - mnie się nie udało. Może gdybym się głodziła... ale nie o to przecież chodzi, żeby się głodzić, a potem zdziwko, że jest jojo!

Muszę wam powiedzieć, że było mi bardzo trudno.
Ostatnio pogorszyły mi się wyniki (dla niewtajemniczonych - mam niedoczynność tarczycy), znów zaczynam puchnąć, znów pojawiły się niedobory witamin i problem z wchłanianiem żelaza...

Wiem, że mam stałych Czytelników, którzy są dla mnie ogromnym wsparciem. Wiem, że są tacy, którzy mnie pytają o to jak sobie radzę w chorobie, jak funkcjonuję, co jem - bardzo dziękuję za każdy przychylny komentarz, bardzo dziękuję za każdego miłego maila. Niestety są też tacy, którzy chyba żywią się nienawiścią i jadem, a przyjemność sprawia im wypisywanie obraźliwych komentarzy. Dlatego właśnie od pewnego czasu moderuje komentarze, inaczej nie okiełznałabym tego bałaganu. Ta hejterka, która ostatnio nawiedza mój blog zapewne teraz wie o co chodzi, prawda? :) MAM CIĘ GDZIEŚ! Pisz sobie co tam chcesz, jednak uważaj, bo jak będziesz zbyt nachalna, to zrobię z Tobą porządek inaczej. Z tego co wiem na stalking jest paragraf :)

Przepraszam za ten wątek jednak nie mogłam się powstrzymać. Nie rozumiem po co ktoś wchodzi na stronę której TAK NIENAWIDZI i czyta, skoro to o czym piszę to STEK BZDUR. Ja jak mnie coś wkurza, albo jak jest coś czego nie lubię, to po prostu unikam, a nie znęcam się nad czymś.

Dobra nieważne! Wracając do tematu mojego wyzwania...

Postanowiłam przed ważnym weselem - weselem kuzynki - zrzucić kilka kilo, z brzucha, z ud, z pośladków. Chciałam po prostu zmieścić się w sukienkę ;)

Chciałam poczuć się lepiej, wyglądać lepiej, bo ostatnio znowu trochę mnie przybyło. Nie chciałabym się głupio tłumaczyć i zganiać wszystkiego na Hashimoto - ale jednak moje szalejące hormony mi nie pomagają. Znów chodzę napuchnięta, znowu zatrzymuje mi się w organizmie woda, znowu pojawił się cellulit. Przyznam się, zaprzestałam body-wrappingu, zaprzestałam peeligów, dawno już nie kupowałam koncentratu wyszczuplającego. Tak swoją droga muszę do tego wrócić, bo widzę, ze moja skóra już tego potrzebuje.

Co w takim razie robiłam by zmieścić się w sukienkę weselną?

Po pierwsze - trzymam dietę (bezglutenową - bezwzględnie!)
Po drugie - włączyłam do codziennego życia ruch (jeżdżę do pracy rowerem)
Po trzecie - kupiłam krem ujędrniający i stosuje go codziennie
Po czwarte - staram się wysypiać - sen jest bardzo ważny w odchudzaniu!

Ile udało mi się zrzucić?

4 kilo w 5 tygodni - ale to nie koniec, bo moja waga wciąż spada. Przed chwila się zważyła i widzę, że kolejny kilogram mniej. 

TAK JEST TERAZ




Cieszę się z tego wyniku chociaż wiem, że niestety u mnie z tą wagą jest tak, że nie potrafię jej utrzymać na właściwym poziomie. Wszystko za sprawą gromadzenia się w organizmie wody - mój endokrynolog mówi, że tak niestety w niedoczynności bywa. I potwierdzam to! Bo są dni kiedy biorę centymetr - mierze się w pasie a tam 110 cm! O MATKO! A za tydzień mierze się ponownie, a tam o kilka cm mniej, innym razem zjeżdżam do 95  cm... no masakra jakaś! Dlatego od ostatniego razu obiecałam sobie, że nie będę się stresować i mierzyć obwodu. Nagromadzona woda mocno potrafi przekłamać wyniki. Jeśli ktoś ma niedoczynność tarczycy i Hashimoto doskonale wie o czym mówię.


PODSUMOWUJĄC:

Moje rady dla wszystkich tych, którzy zamierzają się odchudzać lub się odchudzają.

NIE ODCHUDZAJCIE SIĘ!

SERIO!

Odchudzanie nic nie daje! Najlepiej zmieniać nawyki żywieniowe i krok po kroczku realizować swój cel. Odchudzanie to coś krótkotrwałego, coś z efektem jojo. Jeśli natomiast zmienicie swoje nawyki żywieniowe - będziecie chudnąc, zdrowieć :)

Ja zmieniłam bardzo swoją dietę, rezygnując z glutenu i dzięki temu mogę lepiej kontrolować swoją wagę, a przy niedoczynności tarczycy nie jest to proste. Moja waga szaleje, czasem puchnę, ale staram się to wszystko kontrolować. Aż strach pomyśleć jak bym wyglądała gdybym nadal odżywiała się tak jak wcześniej. Mam teraz większą świadomość tego co jem, mam większą świadomość tego czego potrzebuje mój organizm.

Wiem, że z tym wyzwaniem nie ma aż takiego wielkiego WOW, jak z tym moim poprzednim gdy pozbyłam się cellulitu z ud, w krótkim czasie, ale i czasy się zmieniły. Na pewno wtedy łatwiej było mi kontrolować wagę, bo nie miałam niedoczynności, ale takie przeszkody nie są dla mnie nie do przeskoczenia, a wręcz przeciwnie - jeszcze bardziej motywują mnie do walki! I wam wszystkim takiej determinacji w dążeniu do celu życzę! :) 

12:00

Jak szybko schudnąć przed Sylwestrem! Jak się pozbyć cellulitu!

Jak szybko schudnąć przed Sylwestrem! Jak się pozbyć cellulitu!
Jak szybko schudnąć przed Sylwestrem? A to się obudziłaś! ;)

Do Sylwestra zostało raptem 15 dni! Cudów nie ma! Cudów nie oczekuj! Jeśli zobaczysz gdzieś taki nagłówek jak ten mój (tak świadomie dałam taki tytuł posta żeby zwabić cię na bloga), wejdziesz i zobaczysz jakiś cudowny sposób, zastanów się czy naprawdę jest możliwe schudnięcie w 2 tygodnie! Odchudzanie to proces i uwierz mi, że jeśli ktoś ci obieca, że w 15 dni schudniesz np. 5 czy nie daj Boże 10 kilo to odpokutujesz to i to bardzo boleśnie - po Sylwestrze! Będziesz grubsza niż byłaś! Pamiętaj efekt jojo murowany!

Nie ma sensu się głodzić. Nie ma sensu przed świętami zaczynać diety. Daj sobie już na wstrzymanie. Czego nie osiągnęłaś w ciągu całego roku, nie nadrobisz nagle w kilka dni. Zamiast tego radzę zaopatrzyć się w dobre zabiegi ujędrniające i spróbować ujędrnić ciałko. W ten sposób można jeszcze sporo osiągnąć i na tym radziłabym się skupić :)
Chciałabym ci dzisiaj przedstawić 3 fajne koncentraty wyszczuplające, które pomogą ci wysmuklić, ujędrnić ciało i minimalizować cellulit i te dwa tygodnie powinno wystarczyć żeby troszkę wizualnie poprawić wygląd skóry.

Jak się pozbyć cellulitu?


Jak się pozbyć cellulitu, na to pytanie najlepiej odpowie zapewne przeczytanie od deski do deski bloga CELLULITOWO. Ten blog jest MEGA! Uwielbiam na niego zaglądać bo w każdym poście dowiaduję się o cellulicie czegoś czego nie wiedziałam. Autorka prowadzi tego bloga od kilku lat i tak często publikuje posty, że jestem pod wrażeniem! Serio, większej skarbnicy wiedzy na temat cellilitu nie widziałam, nigdzie!

Ale wracając do tematu.  

Cellulitu nie da się też tak usunąć z dnia na dzień, tutaj też cudów nie ma. Mi wystarczyło kiedyś 6 tygodni, ale to była ciężka orka! Post archiwalny - dla przypomnienia.

Jednak na pocieszenie powiem, że są takie koncentraty, które dość szybko poradzą sobie z taką luźną, galaretowatą skórą. Już po pierwszym zabiegu czuć różnicę w jędrności, a po kilkunastu zabiegach cellulit jest widocznie mniejszy - jeśli nic więcej z nim nie robimy oprócz smarowania. Jeśli natomiast obok smarowania się koncentratami zastosujesz dietę i ćwiczenia sukces murowany! :)

Znalazłam dla was trzy fajne recenzje kosmetyków, na które warto zwrócić uwagę jeśli chcemy się ujędrnić, pozbyć cellulitu, wysmuklić ciałko :)

1. Koncentrat cynamonowo - kofeinowy z olejkiem arganowym 250 ml BingoSpa



Ten koncentrat testowała Mi Mami i recenzję swoją umieściła na swoim blogu. A tutaj fragment tej recenzji:

"Zabiegi" rozpoczęłam 21 lutego. Z początku odbywały się 2 razy w tyg, później moje lenistwo wzięło górę i smarowałam się raz na tydzień;(. W sumie 12 wieczorów spędziłam dzielnie owinięta folią i kocykiem;).

Ostatni raz myślałam ze nie wytrzymam i że zaraz się spalę...ale wytrwałam do końca:D - może dlatego że coraz cieplej jest na zewnątrz...

Zdjęcia rezultatów:



Bardzo polecam być regularnym, a wtedy rezultaty przewyższą oczekiwania. Ja jestem zachwycona tym sposobem na pozbycie się cellulitu. Z dietą i ćwiczeniami koncentrat zdziała cuda i to w bardzo krótkim czasie... "

2. Koncentrat z centella i kofeiną - ten sam, który ja stosowałam! :)


Recenzję tego koncentratu zamieściła na swoim blogu Balbina Ogryzek.

Oto fragment tej recenzji:

Kosmetyk ma konsystencję żółtej galaretki, która z łatwością rozprowadza się na ciele. Pachnie dość przyjemnie, orzeźwiająco, cytrynowo. Nie ma wyraźnego efektu chłodzenia ani rozgrzewania (jak ja tego nie lubię!), ale po nałożeniu, szczególnie w te upały można odczuć delikatne ukojenie i schłodzenie skóry. Opakowanie bardzo solidne, grafika może nie najpiękniejsza, ale zakręcanie i wydobywanie produktu nie sprawia żadnego problemu. Żel nie wchłania się natychmiastowo po nałożeniu, ale w moim odczuciu to plus, bo zmusza mnie do delikatnego masażu. Po ok 3 minutach pozostawia lepką warstwę, która zaraz znika. Dlatego po nałożeniu przez 5 minut odradzam zakładanie ubrania, ale to chyba nie długo, prawda? Mi nie sprawiło problemu, zwłaszcza, że używałam go tuż po wieczornym prysznicu/kąpieli. Byłam zaskakująco (jak na mnie) regularna i odpuszczałam go tylko tuż po depilacji, bo ma w składzie mnóstwo ekstraktów i bałam się podrażnienia. Używany prawie codziennie wieczorem starcza na ok 3 miesiące. Poniżej ilość, która w moim przypadku wystarcza i na jedna wsmarowanie (udo+pośladek).

Odnośnie efektów... To nie jest najłatwiejszy kosmetyk, którego efekty można wyraźnie ocenić. No cóż, jestem pozytywnie zaskoczona! Na pewno napina skórę, wygładza i daje wrażenie jędrności już po po pierwszym użyciu. Z każdym kolejnym jest lepiej, gdyby tak nie było, nie chciałoby mi się go nawet używać. Odkąd zaczęłam go wsmarowywać staram się choć w minimalnym stopniu poprawić dietę, pilnuję dużej ilości wody i ograniczam świństwa (ale czekolady nie potrafię odmówić). W tym czasie nie używałam żadnego innego kosmetyku na cellulit i ujędrnienie, nawet peelingów kawowych nie mam czasu robić za często, więc wszelkie kosmetyczne efekty po prostu muszę przypisać temu żelowi. A efekty są takie, że cellulit się zmniejszył! Minimalna zmiana diety i woda też na pewno się do tego przyczyniła, ale i tak jestem pod dużym wrażeniem! Myślę, że wmasowywanie też zrobiło swoje...


3. L-karnityna z zieloną herbatą



To jeden z lepszych spalaczy tłuszczu moim zdaniem. Tylko trzeba regularnie go stosować przed zabiegiem i po zabiegu - takie moje zdanie, a jakie jest zdanie tych dwóch blogerek:


Skład
L-karnityna to słynny skuteczny „spalacz tłuszczu”. Substancja, której nie trzeba chyba bliżej przedstawiać :) Dotychczas miałam z nią do czynienia w postaci suplementów diety, a jeżeli znajdowała się przypadkiem w jakichś balsamach ujędrniających, to w śladowych ilościach. Po raz pierwszy mam L-karnitynę w tak skoncentrowanej postaci (zawartość L-karnityny i zielonej herbaty: 41000 mg / dm3).

Ekstrakt z zielonej herbaty zawiera taninę, teinę, związki białkowe, enzymy i witaminy. Nawilża i napina skórę zapewniając jej elastyczność.

Te dwa składniki aktywnie wnikają w skórę redukując nagromadzoną podskórną tkankę tłuszczową.


Sposób użycia

„W miejscach odkładania się nadmiaru tkanki tłuszczowej wmasować żel. Smarować rano i wieczorem. Osobom uprawiającym sport zaleca się stosowanie żelu dodatkowo po każdym treningu.”

L-karnitynę w żelu stosowałam na 3 sposoby: wmasowywałam w skórę jak balsam, próbowałam robić przy jej użyciu zabiegi body-wrapping, kilka razy dodałam do peelingu cukrowego. Nie używałam jej po treningu.

Żel ma nieco mentolowy zapach, nie jest intensywny i na szczęście nie utrzymuje się długo na skórze jak to bywa w przypadku niektórych balsamów ujędrniających.

Konsystencja jest jak widać bardzo fajna, przypomina galaretowaty budyń. Preparat nawet dobrze się wchłania, ale minusem jest to, że skóra po jego użyciu jest strasznie lepka. Trzeba trochę odczekać zanim się ubierzemy, bo przyklejanie się ciuchów do ciała do przyjemnych doznań nie należy.

Stosuję ten żel w ostatnim czasie, tymczasowo porzuciłam dla niego błoto kolagenowe, o którym pisałam poprzednio.

Powiem szczerze, że efekty w postaci ujędrnienia skóry są naprawdę widoczne (u mnie zwłaszcza na brzuchu) i nie dziwi mnie masa bardzo pozytywnych opinii na temat tego żelu. Spalanie tkanki tłuszczowej to być może zbyt daleko posunięta obietnica, ale L-karnityna z pewnością pobudzając mikrokrążenie rozprawia się z wodą i tkanką tłuszczową w płytkich warstwach skóry, przez co staje się ona gładka i jędrna.




Oto moje wyniki w porównaniu z początkiem ćwiczeń:

- straciłam 4,5 kg,
- w tali jestem węższa o 11 cm
- w biodrach o 9 cm

Efekty te, to:

- systematyczny trening z szóstka Weidera – te słowo systematyczny jest trochę górnolotne, bardzo często robiłam sobie przerwy, jeden, czasami dwa dni. Szóstkę Weidera wykonywałam prawie 60 dni

 - dieta – choć nie tak restrykcyjna jakby się wydawało – w ciągu dnia potrafiłam sięgnąć po ciasto, czy przy telewizorze zjeść paluszki, jednak starałam się zdrowiej odżywiać, lub rezygnować z części porcji,

 - zabiegi kosmetyczne – 3 razy dziennie smarowałam się l-karnityna w żelu. Rano, wieczorem i po wykonaniu powtórzeń z szóstki Weidera. Dzięki temu mam ładnie napiętą skórę na brzuchu. Pomogła również zwalczyć mi zbędne centymetry. Bardzo wysoko cenie ten kosmetyk. Smarowanie nim weszło mi w krew i stało się stałym punktem mojego dnia. Co tu dużo ukrywać, musi oddziaływać na tłuszczyk, bo inaczej nie osiągnęłabym takich efektów.

(odnośnie zapytań jakie dostałam -  gdzie kupuje l-karnityne - KLIK, tylko pamiętajcie najlepsze efekty w połączeniu z ćwiczeniami, ale obojętnie czy będzie to 6 Weidera czy jakiekolwiek inne:)))) 


Ta ostatnia laska osiągnęła MEGA wynik moim zdaniem!
Jej metamorfoza można powiedzieć, że jest dość spektakularna.
Nie osiągnęłaby tego na pewno gdyby nie była konsekwentna i gdyby się nie wspomagała spalaczem tłuszczu, który przyspieszył działanie ćwiczeń - to bez dwóch zdań!

Ale jak widzicie nie ma nic za darmo. Można sporo stracić kilogramów i to nawet w krótkim czasie, ale do tego trzeba wylać wiadro łez, wypocić kilka wiader potu ;)

Także podsumowując - moje drogie Czytelniczki, moi kochani Czytelnicy - cudów nie ma, jest tylko ciężka praca, znój i konsekwencja w dążeniu do celu! Postawcie na zdrowe odżywianie jak się chcecie pozbyć oponki, zainwestujcie w siłownie i spalacze tłuszczu jak chcecie się wyszczuplić przed Sylwestrem i działajcie! Jest jeszcze trochę czasu, może zdążycie ;)

22:13

Napój, który pomoże ci się pozbyć fałdy brzusznej

Napój, który pomoże ci się pozbyć fałdy brzusznej
Jeśli macie na brzuchu coś takiego:

http://www.healthfreedoms.org/

Jeśli fałda tłuszczu na brzuchu to wasza zmora, to musicie wiedzieć, że znam sposób na pozbycie się jej! Oczywiście nie obędzie się bez diety, ale sama dieta czasami nie wystarcza i dobrze o tym wiecie :)
Oczywiście pisząc "dieta" mam na myśli racjonalne odżywianie, a nie katowanie się, ale każdy kto mnie regularnie czyta doskonale wie o czym mówię :)


No dobra, a teraz przejdę do konkretów. Oto co będzie wam potrzebne do zrobienia cudownego napoju:

Łyżka kurkumy w proszku
Łyżka imbiru w proszku
Pół łyżeczki pieprzu Cayenne
5 łyżek soku z cytryny
Łyżka stewii
Litr wody

Zagotuj wodę, przelej do dzbanka i daj jej trochę wystygnąć. Dodaj wszystkie składniki, dobrze wymieszaj. Pij małymi porcjami przez cały dzień.


Po 10 dniach powinnaś zauważyć różnicę :)

Jak działa ten napój, nie tylko doskonale nawadnia, detoksykuje ale także napędza przemianę materii i oczywiście pomaga schudnąć.


12:05

10 rad dla Magdy, która chce szybko schudnąć

10 rad dla Magdy, która chce szybko schudnąć
Dzisiejszy post dedykuję pewnej Magdzie, która bardzo pragnie schudnąć szybko, efektywnie i bez efektu jojo. No cóż, łatwo nie będzie, ale Magda jest na dobrej drodze. Ma jasno postawiony cel, ma motywację, teraz potrzebuje jeszcze tylko kilku rad jak jeść, jak ćwiczyć i czym się wspomagać, by w dwa miesiące pozbyć się kilku zbędnych kilogramów.

Szybkie odchudzanie jest bardzo niebezpieczne. Jeśli chcesz szybko schudnąć, musisz to dobrze przemyśleć, w przeciwnym razie za jakiś czas waga powróci i to z nawiązką. 



A teraz przyjrzyjmy się bliżej Magdzie.

Magda jest osobą aktywną, pracującą i lubiącą wyzwania. Nie przepada za siedzeniem w miejscu, jest w ciągłym ruchu. To znacznie ułatwi sprawę, bo osoby aktywne mogą tak ułożyć swój plan dnia, by nie było czasu na podjadanie.

I od razu nasuwa się pytanie: dlaczego osoba tak aktywna ma problemy z wagą?

Osoby aktywne, będące w ciągłym ruchu powinny być przecież szczupłe! Mało jedzą, skupiają się na pracy, nie siedzą w miejscu więc nie obrastają w tłuszcz. To prawda, ale jednocześnie osoby aktywne bardzo często zapominają o jedzeniu posiłków regularnie. Jędzą byle co, szybkie przekąski, wydaje im się, że jedzą mało, więc mogą sobie pozwolić na słodycze zamiast obiadu...

Pamiętajmy!
Tylko jedzenie regularnych posiłków jest zdrowe i pomaga utrzymać prawidłową wagę!
Jeśli wydaje ci się, że jesz mało, bo jesz jeden posiłek w ciągu dnia, więc powinnaś przecież chudnąć, to masz rację... wydaje ci się :)

Oto moje rady dla Magdy. Kochana jeśli się do tego zastosujesz obiecuję ci, że schudniesz te swoje 10 kilo w dwa miesiące, tylko bez oszukiwania!

10 rad dla Magdy, która chce szybko schudnąć


1. Przestań pić kalorie!


Cola, słodkie soki, syropy do herbaty i kawy to puste kalorie i jeśli wydaje ci się, że ich wypicie nie idzie w boczki, to bardzo się mylisz. Zacznij pić wodę! Zapomnij o Tymbarkach, Horteksach i innych napojach "bez cukru". Skoro coś jest słodkie to znaczy, że MA CUKIER w takiej czy innej formie.

2. Minimum 30 minut dziennie ćwiczeń


Z tym akurat Magda problemu nie ma bo zaczęła ze mną regularnie chodzić na basen. 2-3 razy w tygodniu pływania przez 45 minut baaardzo przyspieszy schudnięcie, ale pamiętaj, że sukces w odchudzaniu to w 70% zdrowa dieta, a tylko 30% aktywność fizyczna.

3. Codziennie jedz warzywa i owoce


Magda ma problem z podjadaniem, ale jednocześnie mówi, że nie ma czasu na pilnowanie tego by jeść warzywa i owoce. Zamiast 2 śniadania powinna jeść owoce np. jabłka, zamiast podwieczorku sałatkę pomidorową (średni pomidor plus dymka lub 1/3 słodkiej cebulki).


4. Licz kalorie


Nie mam tutaj broń boże na myśli maniakalnego ważenia i liczenia co do miligrama wszystkiego co jemy. Warto jednak prowadzić dzienniczek, w którym będziemy zapisywać co i o której godzinie jemy. Zrób taki eksperyment, zapisuj przez pierwszy tydzień wszystko co jesz i pijesz w ciągu dnia, a następnie podlicz kalorie. W ten sposób szybko znajdziesz swoje błędy żywieniowe, zobaczysz czy pijesz za mało wody, czy przypadkiem nie jesz za dużo węglowodanów, a za mało białka.. :)

5. Zapomnij o gotowych produktach


Magda wczoraj powiedziała mi, że nie wie dlaczego nie może schudnąć, przecież je mało, cały dzień nic nie je, a na wieczór raptem jedną pizzę (!). Albo... nie ma czasu na śniadanie, rezygnuje z kolacji, ale za to na obiad je opakowanie warzyw mrożonych.

Magda mam nadzieję, że jak to sobie przeczytasz na głos będziesz wiedziała co robisz źle. I zapomnij o gotowych produktach! Jeśli już nie możesz wytrzymać i MUSISZ zjeść pizzę, to nie taką z pizzerii! TUTAJ bardzo fajny przepis na pizzę na brokułowym spodzie :)

6. Pij 2 litry wody dziennie


Magda mówi, że nie lubi wody. Stąd wnioskuję, że mało jej pije, a to największy błąd, bo woda w odchudzaniu to podstawa. Kawa, herbata to też płyny, ale one zakwaszają organizm. Najlepszym sposobem na sprawdzenie ile wody dziennie pijesz jest picie wody z butelki. Nalej do 2 litrowej butelki wodę i pij ją w ciągu dnia, wieczorem się wszystko okaże :)

7. Odkwaś organizm!


Od tego właściwie powinno się zacząć dietę. Dobry detoks to podstawa! Jak odkwasić organizm - pisałam TUTAJ.

8. Zamiast kanapek, albo kawy i ciastka na śniadanie pij koktajle!


Jeśli wydaje ci się, że kawka i ciastko to dobry początek dnia, to zapomnij o pięknej figurze, albo zmień myślenie :)

Magda walczy! Dziś rano dostałam od niej takiego MMS-a:


BRAWO MAGDA!

Zamiast ciastka - zielony koktajl :)

Koktajl jest pyszny, odżywczy i z powodzeniem może zastąpić śniadanie: (2 garści szpinaku, plus banan).
Przepisy na inne koktajle znajdziesz w moim poprzednim wpisie klikając TUTAJ.

9. Jedz tylko wtedy gdy naprawdę jesteś głodna


To bardzo ważna rada. Bierzmy przykład z niemowlaków! Niemowlę je tylko wtedy, gdy jest naprawdę głodne. Szkoda, że nam to nie zostaje tylko niestety mija z wiekiem ;)

10. Nie zapomnij o body-wrappingu!


Jakiś czas temu poradziłam Magdzie, by zaczęła używać koncentratów wyszczuplających. Zrobiłyśmy nawet wspólne zakupy w moim ulubionym sklepie i co?

Ja się pozbyłam cellulitu, moje efekty TUTAJ.

A Magda?

Niestety mimo tak dobrych "narzędzi" jakie jej ode mnie dostała nie stosowała koncentratu regularnie, więc i efektów nie widziała.

MAGDA! OD DZIŚ STOSUJESZ TEN KONCENTRAT, KTÓRY PORADZIŁAM CI KUPIĆ!

I dość wymówek, że nie masz czasu! Masz czas umyć włosy? Masz czas na prysznic? Masz czas na szczotkowanie zębów? To mi nie mów, że nie masz czasu na wysmarowanie ciała żelem antycellulitowym i owinięcie się folią? To zajmuje tylko kilka minut, a efekty mogą być naprawdę spektakularne.

A na koniec mój mały apel:

Moi Drodzy!
Tym postem chcę zmotywować Magdę do odchudzania, bo za dwa miesiące musi wyglądać olśniewająco... pomożecie mi dodać jej więcej wiary w siebie?

Magda mam nadzieję, że dasz się namówić i dasz sobie zrobić zdjęcie dziś, a za dwa miesiące zobaczymy jak ci poszło z moim odchudzaniem.

Magda mam nadzieję, że weźmiesz się na siebie już dziś i wytrwasz w swoim postanowieniu!

TRZYMAMY KCIUKI, PRAWDA? :)

13:52

50 porad jak szybko schudnąć!

50 porad jak szybko schudnąć!
Dziś podam wam 50 porad jak szybko schudnąć. Skąd ten pomysł? Szukając przepisu na dzisiejszy obiad znalazłam karteczkę, na której kiedyś sobie spisałam szybkie rady co robić, czego nie robić, jak ćwiczyć, jak jeść jeśli chcemy szybko zrzucić kilka kilo. Przeczytajcie, dodajcie coś od siebie jeśli macie jakieś pomysły! :)

1. 30 minut przed posiłkiem wypij szklankę wody.



2. Nigdy nie popijaj posiłków.

3. Jeśli czujesz się głodna, a niedawno jadłaś - napij się.

4. Miej zawsze przy sobie butelkę wody i popijaj ją małymi łykami przez cały dzień.

5. Nie rezygnuj ze śniadania.

6. Jedz najpóźniej godzinę po przebudzeniu.

7. Staraj się aby śniadanie miało 300-400 kalorii, a obiad 400-500.

8. Jedz codziennie przynajmniej 3 warzywa i 3 owoce.

9. Produkty bogate w błonnik przyspieszają metabolizm i utrzymują dłużej uczucie sytości.

10. Jedz produkty białkowe, bo tłumią działanie hormonu pobudzającego apetyt.

11. Ograniczaj spożywanie węglowodanów.

12. Staraj się nie jeść produktów gotowych, złożonych.

13. Jedz muesli na kolacje i śniadanie.

14. Postaraj się nie jeść po 18.00.



15. Jak najczęściej jedz grapefruity.

16. Dodawaj ziarna zbóż do sałatek, koktajli.

17. Codziennie jedz sałatkę.

18. Odstaw wszystkie napoje gazowane.

19. Nie pij alkoholu gdy się odchudzasz.

20. Majonez i śmietanę zastępuj jogurtem naturalnym.

21. W połowie posiłku zatrzymaj się na 15 minut i zastanów czy chcesz go kontynuować.

22. Nigdy nie jedz przed telewizorem.

23. Nie jedz także przed komputerem.

24. Jeśli chcesz podjadać miej przy sobie zawsze zdrową, niskokaloryczną przekąskę, nie kupuj nic przypadkowo na mieście.

25. Na zakupy zawsze najedzona.

26. Nie kupuj sosów z torebki, lepiej rób samodzielnie w domu.

27. Zastępuj cukier i sól przyprawami.

28. Staraj się nie jeść pieczywa, a już na pewno nie jedz białego.

29. Pij herbatę zieloną i czerwoną.

30. Raz w tygodniu jedz rybę.

31. Nie jedz smażonego, jedz pieczone i gotowane na parze.

32. Jak najczęściej wybieraj się na spacer.

33. Jeśli masz blisko do pracy, idź na piechotę.

34. Aby przyspieszyć spalanie tłuszczu - przynajmniej 2 razy w tygodniu biegaj.

35. Staraj się ćwiczyć przynajmniej 15-20 minut dziennie.

36. Jeśli ćwiczysz w domu, nie rób tego monotonnie, zmieniaj ćwiczenia każdego dnia.

37. Aby szybko schudnąć z brzucha, zapomnij o brzuszkach, lepsze są ćwiczenia np. typu  tabata.

38. Ćwicz z mężem, siostrą przyjaciółką - będziecie się motywować.

39. Układaj swój zestaw ćwiczeń tak, by angażował wszystkie partie ciała.

40. Pływanie przyspiesza odchudzanie.

41. Szybciej schudniesz jeżdżąc na rowerze - choćby stacjonarnym.

42. Staraj się codziennie dotleniać, a będziesz mieć piękną cerę i szybciej schudniesz.

43. Po treningach podczas prysznica rób sobie peeling całego ciała przynajmniej raz w tygodniu.

44. Aby szybko schudnąć warto zadbać o dobre kosmetyki wspomagające odchudzanie.

45. Niech odchudzanie stanie się twoim wyzwaniem - nie rezygnuj za szybko, nie poddawaj się nawet gdy na początku nie widać efektów.

46. Ćwicz o tych samych porach, nastaw przypomnienie w komórce, by trening stał się częścią twojego życia.

47. Jeśli masz pracę siedzącą rób ćwiczenia rozciągające w ramach przerwy.

48. Spróbuj body-wrappingu, pomoże ci pozbyć się cellulitu.



49. Jeśli masz dużą nadwagę noś majtki obciskające, to uchroni cię przed rozstępami i cellulitem.

50. Pamiętaj: schudnąć możesz nie tylko z ułożona dokładnie dietą, ale także bez diety - wystarczy zmienić swoje nawyki żywieniowe i zacząć się choć trochę ruszać! :)

10:16

12 sztuczek, które pozwolą ci szybko schudnąć

12 sztuczek, które pozwolą ci szybko schudnąć
Dziś kolejny post, który pewnie ucieszy wszystkich niecierpliwych, którzy chcą w krótkim czasie zgubić kilka kilo. Wierzycie w to, że można szybko schudnąć w dwa tygodnie, albo miesiąc? Podobno nie ma rzeczy niemożliwych więc pewnie można, chociaż ja tam wolę powoli, ale skutecznie i RAZ NA ZAWSZE! Jak chudną gwiazdy? Co robią te wszystkie babki z telewizji, że np. po urodzeniu dziecka, na jednych zdjęciach wyglądają jak słonice, a za miesiąc znowu wracają do swojej dawnej sylwetki?! Kochani, gwiazdy mają swoich prywatnych trenerów, makijażystów, doradców i fochy, które uruchamiają gdy zobaczą się na niekorzystnym zdjęciu...a wtedy to już nie ma bata, albo photoshop, albo gazeto - płać! Dlatego żadna gwiazda, która szybko schudła nie jest dla mnie idolem! Owszem należy im się wielki ukłon, bo te kilogramy pewnie nie schodzą same od tak, ale.. gdybym ja miała takich doradców i żyła pod taką presją.. pewnie tez potrafiłabym zrzucić 5 kilo w dwa tygodnie ;)

No nic, ale przejdźmy do rzeczy! dziś wytropiłam dla was kolejne ciekawostki na temat odchudzania i o tym będzie dzisiejszy post.

12 odchudzających sztuczek, które pozwolą ci szybciej schudnąć

1.


Osoby, które przynajmniej raz w tygodniu rezygnują z obiadu, ważą statystycznie o 5 kg mniej niż, te które jedzą obiad codziennie (ZAMIAST OBIADU MOŻNA ZJEŚĆ OWOCE LUB WYPIĆ KOKTAJL)

2.

Osoby, które prowadzą dzienniczek, w którym zapisują każdego dnia co zjadły ważą o 6 kilogramów mniej, niż te które tego nie robią (JAK WIESZ CO JESZ,ŁATWIEJ SIĘ KONTROLOWAĆ)

3.


Naukowcy z Uniwersytetu w San Diego odkryli, że osoby, które jedzą regularnie czekoladę są szczuplejsze i szczęśliwsze (NO TAK JUŻ KIEDYŚ O TYM PISAŁAM, DIETA CZEKOLADOWA JEST SUPER!

4.


Jedzenie popcornu pobudza antyoksydanty prawie tak samo jak to robią owoce i warzywa (Z TYM POPCORNEM TO NIE PRZESADZAJMY, ACZKOLWIEK TEN Z MIKROFALI WCALE NIE JEST TAKI TŁUSTY JAK TEN Z PATELNI)

5.


 Picie do obiadu małej lampki czerwonego wina skutecznie eliminuje powstawanie nowych komórek tłuszczowych (O TYM TEZ JUŻ PISAŁAM, DLA PRZYPOMNIENIA ARTYKUŁ JEST TUTAJ)

6.


Wąchaj potrawy zanim je zjesz. Badania wykazują, że osoby, które wąchają posiłek przez zjedzeniem, biorą później mniejsze kęsy... i są w stanie zjeść mniej, by najeść się do syta.

7.


Badania jakie przeprowadziła Uniwersytet w Scranton wykazały, że przekąski zawierające nieprażone ziarna kawy prowadza do utraty wagi oraz ograniczają wchłanianie tłuszczu i glukozy w naszym organizmie.

8.


Teraz coś naprawdę dziwnego - kolejne badania, jakie przeprowadził uniwersytet do badań nad otyłością, są jednoznaczne - będziemy chudnąć więcej podczas ćwiczeń jeśli będziemy w reku trzymać butelkę z bardzo zimna wodą (NIE MAM POJĘCIA JAK TO DZIAŁA, CZY CHODZI O OBCIĄŻENIE CZY O TO, ŻE ZIMNA DŁOŃ BĘDZIE POBUDZAŁA ORGANIZM DO ZWIĘKSZONEJ PRODUKCJI ENERGII)

9.


Eksperci od odchudzania mówią, że twoje ćwiczenia będą efektywniejsze, jeśli zrobisz sobie od nich dzień lub dwa dni przerwy (ZGADZAM SIĘ Z TYM! JEŚLI ORGANIZM JEST PRZECIĄŻONY TO PRACUJE MNIEJ EFEKTYWNIE, A NAM SIĘ PO PROSTU PRZESTAJE CHCIEĆ I CAŁA MOTYWACJA ULATUUUUJE GDZIEŚTAM DALEKO!)

10.


Naukowcy ze Światowej Organizacji Zdrowia doszli do wniosku, oczywiście po szeregu badań, że wystarczy każdego dnia spożywać o 10 kalorii mniej, by bez większego wysiłku schudnąć tyle ile chcemy, z tym że czas będzie się wydłużał i nasz plan zrealizuje się np. w ciągu roku.

11.


Ćwiczenie z przyjaciółką sprawi, że schudniesz więcej (OCZYWIŚCIE, ŻE TAK! NIE MA TO JAK WSPÓLNE DĄŻENIE DO CELU I MOTYWACJA!)

12.


Jeśli będziesz jeść na śniadanie deser (600 kalorii) to będziesz w stanie schudnąć więcej! To nie są moje słowa, tylko naukowców z Uniwersytetu w Tel Awiwie :)

A na koniec mała SONDA, możecie zagłosować i zdecydować o czym będzie kolejny artykuł :)
Zachęcam do oddania głosu! :)

WYNIKI 

22:40

Garcinia Cambogia - kolejny spalacz tłuszczu

Garcinia Cambogia - kolejny spalacz tłuszczu
Zielona kawa robi ostatnio furorę, bo pomaga schudnąć, ale tylko kwestia czasu jest jak zostanie zdetronizowana bo na rynku pojawił się kolejny HIT - Garcinia Cambogia. Kto jeszcze o niej nie słyszał, niech koniecznie przeczyta ten artykuł do końca - bo warto!

bazarek.pl

Garcinia cambogia to roślina, która pochodzi z Indii, ale rośnie także w Afryce i Malezji. Garcinia cambogia to tropikalny owoc o właściwościach zdrowotnych. Tylko co może taki mały, dyniowaty owoc, można by pomyśleć. Otóż może bardzo wiele.

Właściwości Garcinia cambogia

* w skórce tego owocu znajduje się kwas hydroksycytrynowy, który działa na wątrobę hamując produkcje tłuszczu
*garcinia przyspiesza przemianę materii i spalanie kalorii
*garcinia powoduje, że szybko odczuwamy uczucie sytości, a wiec jemy mniej
*garcinia obniża poziom cholesterolu
*garcinia łagodzi stres
*garcinia zawiera ogromne pokłady przeciwutleniaczy
*garcinia podnosi poziom witalności całego organizmu

Garcinia cambogia jest owocem niezwykle smacznym, zawiera: wapń, fosfor, żelazo, tiaminy, ryboflawinę i niacynę.


Tak więc garcinia cambogia, to może być kolejny hit wśród odchudzających się! Skoro garcinia tak dobrze radzi sobie z tłuszczami, ma tak zbawienny wpływ na nasz organizm, potrafi kontrolować głód, to może warto ją spróbować?

Myślę, że warto. Tylko gdzie ją dostać? Niestety z tego co wyczytałam w necie garcinię trudno dostać w swojej naturalnej postaci. Jestem niepocieszona, bo bardzo chętnie spróbowałabym tej mini dyni. W Polsce dostępna jest jedynie w postaci suszu, dodawana jest także do tabletek na odchudzanie, można czasem spotkać ekstrakt płynny. Szkoda, bo wiadomo, że owoce przetworzone to nie to samo co naturalne.
W garcinii najważniejszy jest kwas hydroksycytrynowy (HCA), to właśnie dzięki niemu nie odczuwamy głodu i to on prowadzi do redukcji tkanki tłuszczowej. Z tego co wiem, jeśli dobrze poszukamy w sklepach specjalistycznych można dostać suplementy z wytrąconym HCA. 

Co sądzicie o garcinii? Może ktoś już próbował się z nią odchudzać?

CZY WIESZ, ŻE...

Podobnie jak Garcinia działa Centella asiatica? Ta roślina równie często pojawia się w kosmetykach antycellulitowych.

Centella asiatica pobudza syntezę kolagenu i elastyny oraz innych białek związanych ze wzmocnieniem struktury tkanki łącznej. Wpływają tym samym na widoczną poprawę jej jędrności i elastyczności. W związku z czym i „skórka pomarańczowa” staje się mniej widoczna. Wyciąg z centelli pozytywnie wpływa również na krążenie podskórne. Związki aktywne w nim zawarte także zapobiegają powstawaniu nieestetycznych „pajączków” poprzez usprawnienie przepływu krwi i wzmocnienie tkanek otaczających naczynia krwionośne. Dodatkowo ścianki naczyń krwionośnych pod wpływem składników aktywnych centelli ulegają wzmocnieniu i poprawia się ich giętkość. Wyciąg z centelli podnosi poziom nawilżenia i napięcia skóry, gdyż wzmaga syntezę kwasu hialuronowego [Źródło]

Hit na cellulit


Zobaczcie jeszcze co jeść żeby schudnąć!




Copyright © 2016 DS , Blogger