Obserwatorzy

środa, 10 lutego 2016

10 rad dla Magdy, która chce szybko schudnąć

Dzisiejszy post dedykuję pewnej Magdzie, która bardzo pragnie schudnąć szybko, efektywnie i bez efektu jojo. No cóż, łatwo nie będzie, ale Magda jest na dobrej drodze. Ma jasno postawiony cel, ma motywację, teraz potrzebuje jeszcze tylko kilku rad jak jeść, jak ćwiczyć i czym się wspomagać, by w dwa miesiące pozbyć się kilku zbędnych kilogramów.

Szybkie odchudzanie jest bardzo niebezpieczne. Jeśli chcesz szybko schudnąć, musisz to dobrze przemyśleć, w przeciwnym razie za jakiś czas waga powróci i to z nawiązką. 



A teraz przyjrzyjmy się bliżej Magdzie.

Magda jest osobą aktywną, pracującą i lubiącą wyzwania. Nie przepada za siedzeniem w miejscu, jest w ciągłym ruchu. To znacznie ułatwi sprawę, bo osoby aktywne mogą tak ułożyć swój plan dnia, by nie było czasu na podjadanie.

I od razu nasuwa się pytanie: dlaczego osoba tak aktywna ma problemy z wagą?

Osoby aktywne, będące w ciągłym ruchu powinny być przecież szczupłe! Mało jedzą, skupiają się na pracy, nie siedzą w miejscu więc nie obrastają w tłuszcz. To prawda, ale jednocześnie osoby aktywne bardzo często zapominają o jedzeniu posiłków regularnie. Jędzą byle co, szybkie przekąski, wydaje im się, że jedzą mało, więc mogą sobie pozwolić na słodycze zamiast obiadu...

Pamiętajmy!
Tylko jedzenie regularnych posiłków jest zdrowe i pomaga utrzymać prawidłową wagę!
Jeśli wydaje ci się, że jesz mało, bo jesz jeden posiłek w ciągu dnia, więc powinnaś przecież chudnąć, to masz rację... wydaje ci się :)

Oto moje rady dla Magdy. Kochana jeśli się do tego zastosujesz obiecuję ci, że schudniesz te swoje 10 kilo w dwa miesiące, tylko bez oszukiwania!

10 rad dla Magdy, która chce szybko schudnąć


1. Przestań pić kalorie!


Cola, słodkie soki, syropy do herbaty i kawy to puste kalorie i jeśli wydaje ci się, że ich wypicie nie idzie w boczki, to bardzo się mylisz. Zacznij pić wodę! Zapomnij o Tymbarkach, Horteksach i innych napojach "bez cukru". Skoro coś jest słodkie to znaczy, że MA CUKIER w takiej czy innej formie.

2. Minimum 30 minut dziennie ćwiczeń


Z tym akurat Magda problemu nie ma bo zaczęła ze mną regularnie chodzić na basen. 2-3 razy w tygodniu pływania przez 45 minut baaardzo przyspieszy schudnięcie, ale pamiętaj, że sukces w odchudzaniu to w 70% zdrowa dieta, a tylko 30% aktywność fizyczna.

3. Codziennie jedz warzywa i owoce


Magda ma problem z podjadaniem, ale jednocześnie mówi, że nie ma czasu na pilnowanie tego by jeść warzywa i owoce. Zamiast 2 śniadania powinna jeść owoce np. jabłka, zamiast podwieczorku sałatkę pomidorową (średni pomidor plus dymka lub 1/3 słodkiej cebulki).


4. Licz kalorie


Nie mam tutaj broń boże na myśli maniakalnego ważenia i liczenia co do miligrama wszystkiego co jemy. Warto jednak prowadzić dzienniczek, w którym będziemy zapisywać co i o której godzinie jemy. Zrób taki eksperyment, zapisuj przez pierwszy tydzień wszystko co jesz i pijesz w ciągu dnia, a następnie podlicz kalorie. W ten sposób szybko znajdziesz swoje błędy żywieniowe, zobaczysz czy pijesz za mało wody, czy przypadkiem nie jesz za dużo węglowodanów, a za mało białka.. :)

5. Zapomnij o gotowych produktach


Magda wczoraj powiedziała mi, że nie wie dlaczego nie może schudnąć, przecież je mało, cały dzień nic nie je, a na wieczór raptem jedną pizzę (!). Albo... nie ma czasu na śniadanie, rezygnuje z kolacji, ale za to na obiad je opakowanie warzyw mrożonych.

Magda mam nadzieję, że jak to sobie przeczytasz na głos będziesz wiedziała co robisz źle. I zapomnij o gotowych produktach! Jeśli już nie możesz wytrzymać i MUSISZ zjeść pizzę, to nie taką z pizzerii! TUTAJ bardzo fajny przepis na pizzę na brokułowym spodzie :)

6. Pij 2 litry wody dziennie


Magda mówi, że nie lubi wody. Stąd wnioskuję, że mało jej pije, a to największy błąd, bo woda w odchudzaniu to podstawa. Kawa, herbata to też płyny, ale one zakwaszają organizm. Najlepszym sposobem na sprawdzenie ile wody dziennie pijesz jest picie wody z butelki. Nalej do 2 litrowej butelki wodę i pij ją w ciągu dnia, wieczorem się wszystko okaże :)

7. Odkwaś organizm!


Od tego właściwie powinno się zacząć dietę. Dobry detoks to podstawa! Jak odkwasić organizm - pisałam TUTAJ.

8. Zamiast kanapek, albo kawy i ciastka na śniadanie pij koktajle!


Jeśli wydaje ci się, że kawka i ciastko to dobry początek dnia, to zapomnij o pięknej figurze, albo zmień myślenie :)

Magda walczy! Dziś rano dostałam od niej takiego MMS-a:


BRAWO MAGDA!

Zamiast ciastka - zielony koktajl :)

Koktajl jest pyszny, odżywczy i z powodzeniem może zastąpić śniadanie: (2 garści szpinaku, plus banan).
Przepisy na inne koktajle znajdziesz w moim poprzednim wpisie klikając TUTAJ.

9. Jedz tylko wtedy gdy naprawdę jesteś głodna


To bardzo ważna rada. Bierzmy przykład z niemowlaków! Niemowlę je tylko wtedy, gdy jest naprawdę głodne. Szkoda, że nam to nie zostaje tylko niestety mija z wiekiem ;)

10. Nie zapomnij o body-wrappingu!


Jakiś czas temu poradziłam Magdzie, by zaczęła używać koncentratów wyszczuplających. Zrobiłyśmy nawet wspólne zakupy w moim ulubionym sklepie i co?

Ja się pozbyłam cellulitu, moje efekty TUTAJ.

A Magda?

Niestety mimo tak dobrych "narzędzi" jakie jej ode mnie dostała nie stosowała koncentratu regularnie, więc i efektów nie widziała.

MAGDA! OD DZIŚ STOSUJESZ TEN KONCENTRAT, KTÓRY PORADZIŁAM CI KUPIĆ!

I dość wymówek, że nie masz czasu! Masz czas umyć włosy? Masz czas na prysznic? Masz czas na szczotkowanie zębów? To mi nie mów, że nie masz czasu na wysmarowanie ciała żelem antycellulitowym i owinięcie się folią? To zajmuje tylko kilka minut, a efekty mogą być naprawdę spektakularne.

A na koniec mój mały apel:

Moi Drodzy!
Tym postem chcę zmotywować Magdę do odchudzania, bo za dwa miesiące musi wyglądać olśniewająco... pomożecie mi dodać jej więcej wiary w siebie?

Magda mam nadzieję, że dasz się namówić i dasz sobie zrobić zdjęcie dziś, a za dwa miesiące zobaczymy jak ci poszło z moim odchudzaniem.

Magda mam nadzieję, że weźmiesz się na siebie już dziś i wytrwasz w swoim postanowieniu!

TRZYMAMY KCIUKI, PRAWDA? :)



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

12 komentarzy:

  1. Niestety mam ogromne problemy z samokontrolą i brakiem czasu, więc moje posiłki nie były zbyt zdrowe i pożywne. Z tego co napisałaś zawsze największe problemy miałam z liczeniem kalorii. Jadłam w biegu i najzwyczajniej w świecie zapomniałam. ;) Obecnie przerzuciłam się na dietę pudełkową z dowozem, więc jest lepiej - sprawuje obecnie większą kontrolę nad swoim jadłospisem i jest zdrowo. Mimo wszystko postaram się zrealizować większą część Twoich zaleceń. Fajny wpis, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne rady! Muszę sobie zapisać, ja też jem nieregularnie,a do tego u mnie dochodzi stres, bo mam stresującą pracę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Magda trzymam za ciebie kciuki! Ja kiedyś ważyłam 98 kilo przy wzroście 162 cm. Moim największym grzechem była czekolada.Nie zdawałam sobie z tego sprawy dopóki mój chłopak nie zaczął mi tego wytykać. Stawiał krzyżyk w zeszycie za każdym razem gdy przyłapał mnie na podjadaniu. Potem gdy mi to pokazał, wkurzyłam ie, ale postanowiłam zmkenić. Duzo czasu mineło zanim sie przed sama soba do tego przyznałam, ze musze schudnąć. Ale udało mi sie i nie żałuję!
    Schudłam 15 kilo w 3 miesiące, ale u mnie to było dużo sportu i radykalna zmiana żywienia.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że takich osób jest setki, jesli nie tysiące. Nie tylko kobiety podjadają, nie tylko kobiety żyją w biegu. Brawo dla tej dziewczyny, że zdała sobie sprawę z tego że musi schudnąć. Trzymam kciuki za powodzenie i mam nadzieje, że pokaże pani zdjęcia z efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się wzięłam za siebie od początku roku. Stosuję ten koncentrat z Centallą i cellulit znika! A schudłam w miesiąc prawie 5 kilo :)

    Ps. Świetny art! Dzięki za rady! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za ten wpis! Jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie jestem za liczeniem kalorii, ale może dlatego, że z zawodu jestem dietetykiem i orientacyjnie pamiętam co daje nam ile energii...

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za Magdę, ale myślę, że 2 miesiące to za mało. To powinna być zmiana trybu życia - wtedy efekty są najlepsze. Po szybkiej i intensywnej kuracji odchudzającej, po uzyskaniu zamierzonego efektu wiele osób spoczywa na laurach i znów wraca do dawnych nawyków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy blog , serdecznie zapraszam do mnie :)

    http://agiiz.blogspot.com/2016/02/zdrowe-zywienie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo dobre rady, no i regularność jedzenia to u mnie przynajmniej podstawa., jak zachwieję sobie rytm na kilka dni to waga raz dwa skacze do góry :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Osoby początkujące nie przepadają za liczeniem kalorii. To skomplikowane, czasochłonne i po co to robić. Czy da się schudnąć bez liczenia kalorii? Zawsze można robić to na oko. Czy jest to mniej skuteczne pewnie tak, ale jeżeli ma to przeciwdziałać zniechęceniu się odchudzającego to może warto mu odpuścić i kazać mu przestać liczyć kalorie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam nie liczę, na czuja wiem ile mi wolno a czego mam unikać i efekty są

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML