Obserwatorzy

wtorek, 29 marca 2016

Jak się pozbyć pasożytów?



Jak tam? Odbija się wam się już jajkami? ;)
Najbardziej w świętach nie lubię tego dojadania po świętach!
Najpierw się człowiek nakupuje, narobi, a potem męczy przez tydzień żeby to dojeść.
Ehhh, uroki nadpobudliwych mamusiek ;)

A ja co roku tłumaczę swojej, że naprawdę nie trzeba kupować 15 chlebów i robić sałatek wiadrami... ale żeby chociaż nie zabrakło... jakoś nigdy nie zabrakło! Ale nie da się przetłumaczyć, no nie da...

Oj tam! Zresztą, co ja wam tu będę... pewnie macie to samo ;)

Zastanawiałam się o czym by wam tutaj dziś napisać... o detoksie raczej sensu nie ma, bo jeszcze świąteczne jecie, hehe ;)
Zresztą po ostatnich świętach jeszcze post o oczyszczaniu organizmu nie wystygł, więc odsyłam do niego. Dziś będzie o pasożytach!
Zapytała mnie o to koleżanka ostatnio, a ja zielona...więc się dokształcić musiałam i już jestem mądra ;)

Wiecie, że raz na jakiś czas wypadałoby się oczyścić nie tylko z toksyn, ale i z pasożytów?
I ten czas najlepszy jest własnie teraz. Gdy już wszystkie święta mamy za sobą i powoli zaczyna się robić ciepło, wiosna za pasem...

Najbardziej narażone na pasożyty są dzieci, bo to one wsuwają najwięcej słodyczy i cukru, a to właśnie nim pasożyty się karmią, by się w nas zadomowić, ale tak naprawdę nie zaszkodzi sobie samemu zrobić taki detoks.
Jeśli zauważyliście, że nie możecie schudnąć, czujecie ciągłe osłabienie, brak humoru, to może warto sobie zrobić taką kurację przeciwpasożytniczą? To niewiele kosztuje, krzywdy nie wyrządzi, a pomoże wam poczuć się lepiej... :)

Zachęcam!

Jak się pozbyć pasożytów?


100 g siemienia lnianego (najlepiej zmielonego)
10 g goździków (także zmielonych)

Wymieszać. Wsypać do szklanki 2 łyżeczki, zalać letnią wodą i wypić.

Kurację powtórzyć 3 dni pod rząd, następnie 3 dni przerwy. Robimy tak przez miesiąc. Po miesiącu możemy mieć pewność, że zniknęły wszystkie pasożyty (jeśli je mieliśmy).

To tylko jeden ze sposobów na pasożyty. Znacie jakieś inne? Piszcie!

Aha... jeszcze coś. Do jutra możecie jeszcze wziąć udział w KONKURSIE, link TUTAJ.
Tak ostatnio marudziliście o konkurs, a teraz co? Słaby odzew Kochani... Coś mi się zdaje, że to będzie ostatnie rozdanie na tym blogu... :(
Read More




wtorek, 22 marca 2016

Moje sposoby na niedobory witamin i soli mineralnych w diecie? KONKURS

Witaminki, witaminki dla chłopczyka i dziewczynki... lalala :)



A wy zjadacie witaminki? Jak uzupełniacie ich niedobory w sezonie jesienno-zimowym? Jak witacie wiosnę? Zdrowi, piękni, zrelaksowani? Czy raczej zmęczeni zimą, pochmurni i niewyspani? Wiecie, że witaminy mają bardzo duży wpływ na wasze życie? Na jakość snu, na wasz wygląd, zdrowie? Jak uzupełnić niedobory witamin i soli mineralnych w diecie? O tym dziś wam opowiem w moim artykule, zapraszam do czytania :)

Witaminy i minerały są niezbędne w zdrowej diecie. Niestety nasz organizm nie potrafi wytwarzać większości witamin, w związku z tym musimy je dostarczać wraz z pożywieniem.

Wiecie co się dzieje gdy brakuje nam witamin? Po czym poznać, że brakuje nam pewnych witamin?

Gdy matowieją włosy, paznokcie stają się łamliwe a usta pękają, to znak że brakuje nam witaminy A.
Gdy czujesz się zmęczona psychicznie, cierpisz na zaparcia, możliwe, że brakuje ci witaminy B1.
Masz światłowstręt częste zapalenie spojówek, cierpisz na niewydolność wątroby, to znak, że w twojej diecie za mało jest witaminy B2.
Masz anemię, mimo młodego wieku siwieją ci włosy - to pierwsza z oznak że brakuje ci witaminy B3.
Marskość wątroby? To sprawka tego, że za mało w twojej diecie jest witaminy B4. (UWAGA! Osoby z niedoborem witaminy B4 mają dużą skłonność do powstawania guzów!)
Jesteś blada jak ściana? Masz łojotokowe zapalenie skóry? Jesteś nadmiernie rozdrażniona? Na bank brakuje ci witaminy B6.
Jeśli natomiast nie dajesz swojemu organizmowi wystarczającej ilości beta-karotenu to pewnie masz problemy z funkcjonowaniem hormonów płciowych.
Szybko się pocisz? Masz objawy krzywicy? Uzupełnij dietę w witaminę D!
Brak ci sił? Nie masz ochoty na sex? Wygląd twojej skóry pozostawia wiele do życzenia? To znak, że twojemu organizmowi brakuje witaminy E!
Jeśli nadmiernie tracisz włosy może to być spowodowane brakami witaminy H.
Zaburzenia perystaltyki jelit? Ciągłe rozdrażnienie? Bezsenność, a do tego brzydki popękany, czerwony, suchy język? Brakuje ci witaminy PP.

No i jak?
Co myślicie?
Masakra co?

Nagle okazuje się, że tak niewiele trzeba, by przestały wypadać włosy, przestał boleć brzuch, skończyła się bezsenność. Wystarczy tak niewiele, a jednak tak trudno do tego dość. Wystarczy wiedzieć gdzie szukać witamin i wcale nie w aptece! Chociaż tam też znajdziecie, ale jak ktoś woli łykać suplementy zamiast delektować się się pysznymi napojami, jogurtami w "wkładką" (jak to mawia moja córcia)... :)

Powiem wam jak ja uzupełniam witaminy. Mam na to dwa sposoby :)

Moje sposoby na uzupełnienie witamin i soli mineralnych w diecie



http://premiumrosa.pl/

Liofilizowana aronia to nic innego jak aronia w proszku :)

Owoce liofilizowane to takie, które zostały poddane procesowi sublimacji nie tracąc przy tym swoich naturalnych właściwości tzn. pozostawiają witaminy, zapach, kolor i właściwości odżywcze.
Sublimacja jest najdroższym sposobem pozbawienia produktu wody i przechowywania go przez długi okres czasu (1-2 lat), a przy tym bez konserwantów i soli. Produkty mogą być surowe lub gotowane, rozdrobnione lub w całości, wystarczy uzupełnić wodą, a produkt uzyskuje całkowitą, naturalną świeżość.
Po wysuszeniu są bardzo lekkie, ponieważ tracą do 95 % wagi czyli wody, są łatwe do przechowywania w podroży, a w szczególności we wszelkiego rodzaju wyprawach górskich, morskich, wszędzie tam gdzie nie chcemy dźwigać bagażu, gdyż woda jest wszędzie dostępna. Ze względu na wysoki koszt procesu suszenia wybiera się produkty najwyższej jakości.(ŹRÓDŁO)

Jak jeść taką sproszkowaną aronię?

Ja ją jem tak :)


Dodaję do jogurtu naturalnego! PYYYCHA! :)

Aronię liofilizowaną można dodawać do jogurtów, owsianek, mleka, ciast, zup, sałatek, napojów.
Albo po prostu spożywać jako samodzielną przekąskę.
Jest bardzo pyszna! No i zdecydowanie lepsza od owoców suszonych, szczególnie tych siarkowanych, ble!
Aha, takiej aronii nie da się przedawkować, bo nie odkłada się w organizmie, nadmiar po prostu zostanie wydalony, także bez obaw! :)

Dlaczego warto jeść aronię?

Na początku artykułu pisałam wam o witaminach i konieczności dostarczania ich organizmowi i taka aronia własnie doskonale uzupełnia niedobory wielu witamin.

Aronia (nie to, że sama sobie to wymyśliłam, tylko tak wynika z badań naukowych) jest jedynym owocem tak bogatym w antyoksydanty. Antyoksydanty neutralizują wolne rodniki, które powodują niekorzystne zmiany w naszym organizmie i inicjują stany zapalne.

Aronia zawiera witaminy: C, PP, B2, B9 (czyli kwas foliowy) oraz E, a także makro- i mikroelementy: wapń, żelazo, miedź, molibden, mangan jod i bor.

Znacie jeszcze jakiś owoc, który posiadałby aż tyle cennych witamin i minerałów? ;)

Aronię warto spożywać cały rok, a szczególnie zimą, bo wzmacnia odporność i uzupełnia braki witaminowe.

Ja oprócz aronii liofilizowanej lubię pić syrop z aronii, jest równie smaczny i zdrowy i moje dzieciaki go uwielbiają! :)


A wy jak budujecie swoją odporność?
Jak uzupełniacie braki witamin w diecie?
A może wcale tego nie robicie i dopiero z mojego artykułu dowiedzieliście się, że w ogóle trzeba! ;)

PISZCIE! POGADAMY :)

A na koniec mała niespodzianka. Mam dla Was KONKURS.

Do wygrania dwa smaczne syropy ze zdjęcia:



Do udziału w konkursie można się zgłaszać zarówno pod tym postem jak i na FACEBOOKU. Wiem, że nie każdy ma fejsa i przy ostatnim konkursie kilka osób miało do mnie żal, więc... nie chcę nikomu zabierać szansy na nagrodę :)

REGULAMIN KONKURSU:

Sponsorem konkursu jest sklep PREMIUM ROSA http://premiumrosa.pl/

Konkurs trwa od 22 marca do 30
Wyniki zostaną ogłoszone 31 marca na blogu i na FB.

A co zrobić, żeby wygrać?

Wystarczy odpowiedzieć na pytanie konkursowe: który syrop chciałabyś (chciałbyś) wygrać i dlaczego?

Wśród nadesłanych zgłoszeń zostaną wybrane dwie nagrody - załączone na zdjęciu (jeden syrop powędruje do jednej osoby, drugi do drugiej). W zależności od tego jakiej odpowiedzi udzielicie. Wybrana zostanie najfajniejsza odpowiedź dotycząca syropu z malin i najfajniejsza dotycząca syropu z mniszka lekarskiego.

Mam nadzieję, że wszystko jasne :)
Jeśli będziecie odpowiadać na konkurs pod tym potem proszę a odpowiedzi podać e-mail do siebie, bo zwycięzców poinformuję również drogą mailową. Jeśli odpowiecie na konkurs przez FB, sprawa jest łatwiejsza, bo zwycięzcy dostaną info w wiadomości prywatnej. Ale jak pisałam konkurs nie jest tajny więc i tak wszyscy zobaczą kto wygrał, bo publiczne info pójdzie 31 marca.

W razie jakichkolwiek pytań piszcie do mnie!
Ja nie jestem ekspertem od pisania regulaminów konkursowych więc jeśli jakieś info pominęłam to wybaczcie mi :)
Read More




wtorek, 15 marca 2016

Jak szybko schudnąć bez efektu jojo?

Do napisania dzisiejszego artykułu natchnęła mnie szczera rozmowa Dominiki Gwit z Agnieszką Jastrzebską, którą dziś obejrzałam w DDTvn. Nie wiem czy oglądacie rano ten program, jeśli to widzieliście to pewnie wiecie już o co chodzi, jeśli nie, to zapraszam do obejrzenia tego materiału TUTAJ.


Dla tych, którzy nie są w temacie wyjaśnię - Dominika Gwit ostatnio bardzo mocno przytyła po swoim spektakularnym schudnięciu w zeszłym roku. Wszystko było mocno nagłośnione. Gwiazda najpierw szybko schudła 50 kilo, a teraz mówi, że 25 kilo wróciło.
Lubię nawet tą dziewczynę, ale obawiam się, że to nie koniec, ani się obejrzy wróci do starej wagi i oby na tym się skończyło.

Niestety wielu "zwykłych ludzi" też ma takie problemy. Nagle uświadamiają się, że chcą schudnąć, stosują diety błyskawiczne, mają ogromną motywację, bo chcą osiągnąć coś szybko. Niestety z dietą nie jest jak np. z nauką języków obcych. Języka można się nauczyć szybko, a szybka dieta kończy się efektem jojo. Dzieję się tak dlatego, że nie chcemy zmienić swojego myślenia. Nie chcemy zmienić siebie, swoich nawyków żywieniowych. Ja nie mówię, że schudnąć szybko się nie da, bo da się, ale... jeśli nie chcesz efektu jojo, to nie wprowadzaj radykalnych zmian w diecie, a później się z tego nie wycofuj.

Oto moje rady jak schudnąć bez efektu jojo:


1. Najlepszym sposobem na to, by schudnąć i uniknąć efektu jojo jest trzymanie się z dala od diet :)
Schudnąć bez diety się da! Wcale nie trzeba się katować. Możecie zapisać się do mojej grupy na FB, którą utworzyłam i na której razem z czytelnikami dzielimy się swoimi doświadczeniami, dajemy sobie rady.. Serdecznie zapraszam, a link do rejestracji macie TUTAJ.

2. Niektórzy uważają, że wystarczy wyeliminować z jadłospisu mąkę i cukier, by waga sama zaczęła spadać w dół. To bardzo trudne, szczególnie z tą mąką, ale można to zrobić - wiem po sobie, bo swego czasu przez miesiąc nie jadłam nic co ma w sobie mąkę i unikałam cukru i naprawdę bardzo szybko waga spadła :)

3. Nigdy nie decyduj się na głodówki! Głodówka to nic dobrego. Wyniszcza organizm, pogarsza stan skóry, włosów, paznokci. Na głodówce nie da się wytrzymać długo, a gdy zaczniesz jeść normalnie możesz tylko narobić sobie kłopotów.

4. Nie rezygnuj z aktywności fizycznej. Jeśli podczas odchudzania chodziłaś na siłownię, pilates czy basen, po osiągnięciu upragnionej wagi nie zaprzestawaj ćwiczyć.

5. Jedz tylko wtedy gdy naprawdę czujesz głód. To bardzo ważne by nie jeść bo jest na to czas, tylko by jeść wtedy gdy masz na to naprawdę ochotę. Oczywiście nie mówię tutaj o jedzeniu w nocy o północy ;)

6. Nie nadrabiaj, nie rekompensuj sobie tego, że byłaś na diecie. Wiele osób uważa, że dieta to katorga (i mają rację!), a gdy już ją skończą chcą nadrobić stracony czas i objadają się tym czego odmawiali sobie w czasie diety.

7. Oczyszczaj organizm z toksyn. To bardzo ważne, by wyrzucać z siebie zbędne produkty przemiany materii i toksyny, które działają na tłuszcz jak magnez.

8. Nie rób niczego na siłę! Nie odchudzaj się na siłę, bo nawet jeśli uda ci się wytrwać w diecie, to później będzie efekt jojo murowany. Postaw na dietę zrównoważoną i jedz jak najwięcej produktów z błonnikiem, pij dużo wody.

Takie są moje dzisiejsze przemyślenia, takie są moje rady. Mi też do ideału trochę brakuje, też przez myśl przeszło mi, że może by tak schudnąć do świąt. I jestem pewna, że dałabym radę! Wiem, że przez tydzień jestem w stanie zgubić kilka kilo, ale nie chcę tego robić, bo wystarczy się na chwilę zapomnieć przy świątecznym stole i waga wróci z nawiązką! A tego bym nie chciała :)

A wy jakie macie doświadczenia kochani?
Ktoś już miał efekt jojo?
Jak sobie radzicie?
Piszcie! :)
Read More




piątek, 11 marca 2016

Dieta na zmarszczki? Sprawdź co jeść, by starzeć się powoli

Ostatnio kilka często mnie o to pytacie, więc postanowiłam odpowiedzieć na forum publicznym. Kochane panie, bo to głównie was dotyczy, czasu nie da się ani cofnąć, ani zatrzymać, można tylko trochę go zwolnić. Starzejemy się, bo tak to sobie wymyśliła natura. Oczywiście jedni z nas starzeją się szybciej inni - wolniej. Jedni starzeją się brzydko, inni pięknie. Czy mamy na to wpływ? Pośrednio mamy. Można zapobiegać powstawaniu niektórych zmarszczek. Dla przykładu osoby palące będą miały zmarszczki palacza. Chociaż to też żadna reguła, bo niektóre panie nie palą, a mimo to mają zmarszczki wokół ust. Podobnie będzie z marszczeniem czoła. Mówi się: "nie marszcz czoła, bo będziesz miała zmarszczki!". A jak nie będę marszczyć to nie będę miała? Oczywiście, że też będziesz miała, ale może trochę płytsze, może trochę później...
Może wielkim znawcą nie jestem. Nie wiem wszystkiego na temat zmarszczek, w przeciwieństwie do znajomej, która prowadzi bloga na temat zmarszczek - ZMARSZCZKOWO (tak w ogóle to warto go poczytać, jeśli tak bardzo bolą cię zmarszczki, bo znajduje się tam wiele cennych informacji).

Wiem jedno i jedno mogę wam polecić. Dietę na zmarszczki :)
Jeśli będziesz przestrzegać moich pięciu rad, to gwarantuję, że będziesz starzeć się wolniej. 

5 rad na zatrzymanie czasu, czyli dieta na zmarszczki


1. Jedz ryby

Łosoś, sardynki, świeży tuńczyk, makrela... jedz te ryby, które lubisz. Najlepiej kilka razy w tygodniu. Ryby zawierają kwasy tłuszczowe omega-3, które działają odżywczo na skórę. Oprócz ryb kwasy tłuszczowe omega-3 znajduje się w oleju z siemienia lnianego, warto jeść 1 łyżeczkę dziennie, by zaspokoić potrzeby swojego organizmu.

2. Owoce, warzywa, orzechy

Tych nie powinno nigdy zabraknąć na twoim talerzu. Są źródłem witamin A, C, E, przeciwutleniaczy, które blokują wolne rodniki, a wolnego rodniki właśnie są jedną z przyczyn powstawania zmarszczek.

3. Witamina C

Warto ją chociażby łykać jeśli nie spożywamy jej odpowiedniej ilości wraz z pożywieniem. Witaminę C możesz też stosować na skórę. Podobnie jak witaminę A. Jeśli więc kupujesz kremy, serum do twarzy czy maski to zadbaj by w składzie były te witaminy. To bardzo ważne!

4. Śpij na plecach

Minimum 8 godzin snu dziennie twierdzą lekarze, dietetycy, dermatolodzy. Ciekawe kto ma tyle czasu dzisiaj by spać 8 godzin! Jeśli możesz sobie na to pozwolić warto zrezygnować z filmu - zrób to dla swojej skóry. Jeśli natomiast długo pracujesz, zadbaj przynajmniej o to by nie spać na brzuchu i nie "prasować" twarzy poduszką, nie rozciągać skóry. To się tylko tak wydaje, że to nie ma znaczenia, ale uwierzcie mi - ma i to duże!

5. Ćwicz

Nie tylko dla zdrowia całego swojego organizmu, ale i dla urody. Badania potwierdzają, że już 30 minut ćwiczeń dziennie może "cofnąć" czas. Chodzi o to, że podczas ćwiczeń pocimy się, a więc usuwamy z organizmu toksyny, poza tym dotleniamy wszystkie komórki naszego ciała, poprawiamy krążenie. Bądź fit i bądź młodsza niż wyglądasz! :)

A wy co robicie dla swojego ciała, by wyglądać młodziej? :)

Read More




sobota, 5 marca 2016

Oczyszczamy organizm po chorobie!

Witam was Kochani po długiej przerwie. W końcu skończyły się u nas choroby i szpitale -TFU! ODPUKAĆ! Zima się przecież jeszcze nie skończyła, więc lepiej nie zapeszać ;)
Staram się budować odporność swojej rodziny odpowiednią dietą, ale czasami mimo wszystko się nie udaje. Nie wiem jak wy oczyszczacie organizm po chorobie i czy w ogóle to robicie, ale ja zawsze staram się wywalić z siebie pozostałości po antybiotykach i innych lekach, które przyjmowałam przez czas choroby. Tak mi się wydaje, że generalny remont mojemu organizmowi się należy :)

Wiele razy już pisałam wam o koktajlach detoksykujących, napojach usuwających toksyny czy zupach odkwaszających, tym razem pora na zioła.



Zaraz po skończonej chorobie zawsze lecę do sklepu zielarskiego po zioła, które mają przeczyszczającą moc. Po co to robię? Po pierwsze dlatego, że chcę oczyścić organizm po antybiotyku, po drugie uważam, że tylko w ten sposób można pomóc organizmowi wrócić do formy sprzed choroby, po trzecie po chorobie w jelitach zalega wiele dziwnych "rzeczy", których ja mieć w sobie nie chcę! :)
Oczyszczając organizm budujemy odporność i chronimy się przed kolejnymi chorobami. Nie wiem czy wiecie, że najgorsze choroby biorą się z powikłań po tych niedoleczonych! Poza tym w jelitach "siedzi" najwięcej syfu, resztek i zbędnych produktów przemiany materii, które nie tylko nam szkodzą i prowokują do zachorowania, ale także przeszkadzają nam np. schudnąć.
Ale przejdźmy do rzeczy! :)



Zioła o właściwościach przeczyszczających można podzielić na dwie grupy: łagodne i silne. Ja zwykle wybieram te pierwsze, ale wy możecie wybrać które tylko chcecie. Zaraz napiszę wam więcej na ten temat.

Oto moja lista ziół łagodnie oczyszczających organizm:

babka jajowata - 1 szklanka 2 razy dziennie między posiłkami
babka piaskowa - 1 szklanka 2 razy dziennie między posiłkami
babka płesznik - 1 szklanka 2 razy dziennie między posiłkami
nasiona lnu - 1 szklanka 2 razy dziennie między posiłkami
perz właściwy - 1 szklanka 2 razy dziennie między posiłkami

Zioła działające silnie oczyszczająco:

kruszyna pospolita - 1 szklanka raz dziennie, wieczorem
rzewień dłoniasty i lekarski - 1 szklanka raz dziennie, wieczorem
senes - gotowe herbatki do nabycia w aptece

Teraz wiecie już ile razy dziennie pić zioła, by oczyścić organizm. Ja teraz jestem w trakcie oczyszczania organizmu babką płesznik. Przygotowuję sobie macerat z tych brązowych malutkich nasionek i piję przed południem i pod wieczór. O tym jak przygotować wybrane zioło macie napisane na opakowaniu. Maceraty akurat robi się po prostu zalewając 1-2 łyżeczki ziół szklanką wody. Tak przygotowane zioła pijemy po 20 minutach po sporządzeniu. Bardzo ważne jest aby podczas takiej kuracji oczyszczającej pić dużo wody w ciągu dnia, bo tylko ona pozwoli wam wypłukać resztki z jelit.

No to... ZDRÓWKO! :)



A wy jak? Oczyszczacie się czasami? Jak to robicie? Piszcie w komentarzach! :)

Źródło: Zioła z apteki natury, Kozłowski A. i inni, 2012
Read More




Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML