09:44

Sałatka antycellulitowa, pyszna i zdrowa! :)


Sałatka antycellulitowa to co prawda moja zmyślona nazwa, tak naprawdę to sałatka, która ma niewiele kalorii, ale za to sporo witamin. Chwalę się nią dzisiaj, bo wiosna idzie, warto pomyśleć o swoim ciałku! :)

Tą sałatkę po raz pierwszy jadłam u koleżanki. Gdy ją zobaczyłam stwierdziłam, że na pewno jej nie ruszę, bo jest w niej seler naciowy, a ja za nim nie przepadam. Jednak koleżanka tak mocno mnie namawiała, że postanowiłam nie robić jej przykrości. Nałożyłam skromną porcję na talerz, spróbowałam.... i było mi później strasznie głupio, bo zjadłam praktycznie całą sałatkę sama! Ta sałatka jest pyszna! No nie do opisania, jak niesamowicie komponują się w niej smaki! Podstawą co prawda jest seler, ale naprawdę, ten seler jest cudowny w tej sałatce! :)

A czemu nazwałam ją antycellulitową?

Moje drogie Panie, seler jest jednym z nielicznych warzyw, które mają mnóstwo witamin, mało kalorii i właściwości moczopędne. Usuwanie nadmiaru zgromadzonej w organizmie wody ma kluczowe znaczenie dla redukcji cellulitu. Poczytajcie jakie jeszcze inne warzywa warto włączyć do diety na cellulit :)



Sałatka antycellulitowa



sałatka antycellulitowa

Sałatka antycellulitowa praktycznie robi się sama. Wystarczy 10 minut i dosłownie kilka składników. Ja ostatnio uwielbiam małoskładnikowe dania.

Składniki:
pierś z kurczaka
seler naciowy
pęczek koperku
suszona żurawina
pestki słonecznika
3 łyżki jogurtu greckiego (można dodać majonez w wersji mniej fit)
przyprawa do kurczaka (u mnie gyros bez glutenu)

Pierś z kurczaka myjemy, kroimy w kawałeczki, smażymy na łyżce oleju w ulubionej przyprawie. Seler naciowy i koperek kroimy. Gdy kurczak ostygnie dodajemy wszystkie składniki, mieszamy z majonezem. I gotowe!

Proste prawda?

BANALNE!

A naprawdę super smaczne! I lekkie!

Polecam spróbować, nawet jeśli nie lubisz selera tak jak ja :)

Jedz ten seler i chudnij! A niech cellulit idzie w cholerę! ;)

Na koniec przypominam jeszcze moją metamorfozę, jak mi się kiedyś udało usunąć cellulit w kilka tygodni. Co prawda nie jadłam wtedy selera, ale za to stosowałam fajny koncentrat na cellulit :)

Miłego weekendu!
Buźka!

4 komentarze:

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger