10:22

Szybki kurs lepienia NAJLEPSZYCH pierogów bezglutenowych z mąki ryżowej

Kocham pierogi!
Uwielbiam naleśniki!
Tak było zawsze!
I na zawsze już tak zostanie!

Chociaż był taki moment w moim życiu, gdy musiałam na chwilę zrezygnować z moich ulubionych dań. Kilka lat temu zmuszona byłam ze względów zdrowotnych przejść na dietę bezglutenową.
Wiecie jak przeklinałam ten dzień? Zanim nauczyłam się od nowa gotować minęło trochę czasu.
Myślałam, że nie dam rady! Że tego nie wytrzymam!
Na początku, gdy miałam ochotę zjeść pieroga wmawiałam sobie, że nie mogę ich jeść i tyle, że muszę się z tym pogodzić. Potem zamawiałam pierogi i naleśniki w restauracji bezglutenowej. Niezły interes 6 pierogów 19 zł(!).
W końcu zaczęłam kupować miksy mąk, ale i to nie zdało egzaminu, bo nie podobały mi się składy tych mąk.
Po kilku miesiącach, gdy przywykłam już do nowej (bezglutenowej) rzeczywistości zaczęłam sama próbować robić pierogi i naleśniki.
I co?
Jak myślicie?
Na początku DUPA!
Dupa pawiana!
Wszystko lądowało w koszu!
Jeśli próbowałaś robić swoje pierwsze pierogi albo naleśniki bezglutenowe pewnie wiesz o czym ja mówię. Sekretem jest przepis. Tych w necie oczywiście pełno, ale trafić na dobry... no niestety nie jest tak łatwo. Jeśli nie masz doświadczenia, a ktoś w kilku słowach napisze wrzuć mąkę, dodaj wodę, wymieszaj i gotowe, to wiadomo, że ci nie wyjdzie żaden naleśnik i żaden pieróg! Dlatego postanowiłam napisać wam dzisiaj krok po kroku jak zrobić pierogi bezglutenowe. Bez przeskoków myślowych, bez domyślania się. Wykładam dzisiaj kawę na ławę!
Zróbmy razem najlepsze pierogi bezglutenowe jakie jadłaś! 💪

UWAGA! Jeśli jesteś dzisiaj w tym miejscu co ja kiedyś, to powiem Ci jedno - nie warto się poddawać. Nie daj sobie wmówić, że się nie da!
Nie słuchaj tych, którzy mówią, że bezglutenowe jest niesmaczne! To nieprawda! 
Nie wierz w to, że naleśniki bezglutenowe są gorsze od tradycyjnych, a pierogi bezglutenowe wychodzą tylko z miksu mąk!
Dziś pokażę ci jakie to proste. 


👉 Czy twoje naleśniki nie dają się odwrócić na patelni, albo łamią się jak andruty, albo po wystygnięciu są tak suche, że stają kołkiem w gardle?

W takim razie zapraszam TUTAJ po przepis na naleśniki bezglutenowe, które zawsze wychodzą!
A teraz już zaczynamy szybki kurs na najlepsze pierogi bezglutenowe z mąki ryżowej.

Szybki kurs lepienia NAJLEPSZYCH pierogów bezglutenowych z mąki ryżowej





Przygotuj:

szklankę mąki ryżowej
szklankę mąki ziemniaczanej
szklankę wrzątku (przygotuj więcej w razie czego będzie Ci potrzebna)
pół łyżeczki soli
opcjonalnie łyżka oleju lub oliwy

Cały sekret tkwi w wyrobieniu zaczynu (tak to nazwijmy). Na początku musisz dokładnie wymieszać suche składniki - czyli obie mąki i sól. Gdy już to zrobisz podziel mąki na dwie części. Do pierwszej części wlewaj powolutku wrzątek i mieszaj tak szybko jak tylko potrafisz. Uważaj, by nie zrobiły ci się żadne grudki! Jeśli jest taka konieczność użyj miksera. Nie musisz użyć całej wody! Wodę wlewaj do momentu, aż z mąk zrobi się taki jakby glut. 

Zobacz zdjęcie:




Odstaw na chwilę naszego gluta, by wystygł (gorącej mąki nie będziesz w stanie wyrabiać ręką). Następnie dodaj pozostałą część mąki i zacznij wyrabiać ciasto jak na tradycyjne pierogi. Jeśli za dużo dodałaś wcześniej wody, dosyp więcej mąki. Jeśli natomiast zobaczysz, że ciasto jest zbyt suche podlej  delikatnie wrzątkiem. Ciasto powinno być sprężyste, miękkie. Na koniec wyrabiania dodaj olej (ale niekoniecznie, ja czasem nie dodaję jeśli mąka ma sprężystą konsystencję, nie będzie takiej potrzeby).

Ciasto po wyrobieniu powinno wyglądać tak:




Masz to?
No to teraz już z górki! 😀

Wałkujemy ciepłe ciasto, nie za cienko! (warto je wcześniej podzielić na kilka porcji), wycinamy szklanką okrągłe placuszki, a dalej to już wiesz...

Ja zrobiłam farsz meksykański, pieruńsko ostry, taki który (jak to śmieje się mój mąż) - pali dwa razy.
Jeśli masz ochotę na takie pierożki to podaję przepis:

Farsz meksykański do pierogów




Laska kiełbasy toruńskiej
Mała cebula
Pół puszki kukurydzy
Pół puszki fasoli czerwonej
Pół pęczka drobnego szczypiorku
Pół łyżeczki chilli
Pół łyżeczki ostrej papryki
Dwie łyżki koncentratu pomidorowego
Pieprz i sól do smaku

Kiełbasę obieramy ze skóry i blendujemy razem z cebulą. Doprawiamy przyprawami do smaku, dodajemy szczypiorek, kukurydzę i fasolkę. Na koniec mieszamy wszystko z koncentratem i farsz gotowy.

Pierożki gotujemy we wrzątku (wcześniej dodaję na wrzątek łyżkę oleju) przez 2-3- minuty, aż spłyną.




TA DAM! GOTOWE!

My wsuwamy te pierożki z sosem sojowym, ale jeśli nie lubisz to jedz jak chcesz. Można je odgrzewać, polewać smalczykiem, masłem, sosem pomidorowym...



Ps. 

Pamiętaj, że to nie jest ciasto z mąki pszennej, więc musi być trochę grubsze. Moje ma jakieś 5 mm grubości.
Jeśli podczas lepienia pierożków zrobi Ci się dziurka, nie wyrzucaj tego! Po prostu zaklej dziurkę odrobiną ciasta i tyle. To ciasto (jeśli je dokładnie wyrobiłaś) nie puszcza farszu w gotowaniu i nie rozwala się, bez obaw!

Koniecznie daj znać (tu na blogu, albo na moim Fan Page, albo na Insta)! Jestem bardzo ciekawa jak Ci poszło!


SMACZNEGO KOCHANI! :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger