16:12

Przegląd mąk bezglutenowych

Dziś nie będzie przepisu, dziś chciałam wam powiedzieć z jakich mąk bezglutenowych korzystam najczęściej i do czego moim zdaniem najlepiej się nadają.

Czytam czasami komentarze w necie, że jakiś przepis jest do dupy, że wcale nie wychodzą wam naleśniki, albo, że ciasto z przepisu zawsze wychodzi z zakalcem...

Kilka lat (naliczyłam już 4, kurczę, ale zleciało!) testowania nauczyło mnie, że mąka mące nie równa, albo, że nie wszystkie mąki lubią się łączyć. U mnie dla przykładu połączenie mąki kukurydzianej z ryżową zawsze kończy się zakalcem. 

Dlatego podpowiadam dziś, na swoim przykładzie, do czego używam mąk bezglutenowych i w jaki sposób je łączę.

Ja mąkę kupuje najczęściej w Lidlu, ale możecie je znaleźć też w sklepach internetowych. Moja ulubiona marka mąk to Melvit (chociaż te mąki nie mają certyfikatu, więc ostrożnie jeśli masz celiakię). 

Przegląd mąk bezglutenowych





Nie każda mąka do wszystkiego się nadaje. Mowa oczywiście o mąkach bezglutenowych. Mąka pszenna jest na tyle uniwersalna, że nieważne czy używasz jej do wypieku ciasta czy do zrobienia pizzy czy do naleśników, z tej mąki wyjdzie ci wszystko! Niestety bezglutenowcy nie mają tak łatwo. Szczególnie ci początkujący.

Pamiętam, gdy zaczynałam swoją przygodę z gotowaniem bez glutenu. Złapałam jakiś przepis z przypadkowej strony na chleb. Upiekłam i ... koszmar. Chleb wyszedł mokry, niedopieczony, wyglądał jak pasztet! Zrezygnowałam z pieczenia chleba. Potem była pizza. Znowu przepis wyrwany gdzież z czeluści internetu. Znowu dupa. Przestałam jeść pizzę. No dobra - pomyślałam - może chociaż naleśniki mi wyjdą. Ależ skąd! I tak po kolei eliminowałam z diety rzeczy, które najbardziej kochałam jeść. Moja frustracja sięgała zenitu. Byłam zła na siebie i na to, że w kółko jem tylko kluski, kasze i ryż.

I wtedy właśnie zaczęłam testowanie. Uwierzcie dużo kasy poszło u mnie w kosz. Mnóstwo dni przepłakałam. Dobrze, że ambitna ze mnie bestia, bo dziś nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem. Metodą prób i błędów doszłam do takiej prawy, że do zrobienia naleśników nie potrzebuję żadnej wagi ani miarki, a pizzę robię z zamkniętymi oczami. 

Jeśli jesteś na początku swojej bezglutenowej drogi, mogę ci powiedzieć jedno - nie poddawaj się! Podpowiem ci do czego ja używam każdej z mąk. Mam nadzieję, że ci to pomoże w gotowaniu i robieniu jak najlepszych bezglutenowych smakołyków. Wymienione niżej mąki to nie są jedyne mąki bezglutenowe na rynku. Nie są to też jedyne mąki, których używam, bo zdarza mi się też zrobić coś z mąki np. kokosowej, ale tej mąki nie będziesz potrzebować na codzień do tradycyjnych wypieków, a bez tych wymienionych niżej mąk nie da się właściwie funkcjonować w bezglutenowym świecie!

Mąka ryżowa

Fot. Melvit


Mąka ryżowa jest biała, lekka, bezzapachowa. Idealnie nadaje się do ciast, naleśników, pizzy, wypieku pieczywa. Jednak używaj jej tylko w towarzystwie innej mąki. Jeśli chcesz zrobić naleśniki wymieszaj ją z mąką ziemniaczaną, to samo jeśli planujesz zrobić pierogi. Jeśli robisz placki np. z cukinii albo marchewkowe mąka ryżowa fajnie zagęści ciasto.

Przy okazji zapraszam po przepis na najlepsze naleśniki z użyciem tejże mąki oraz na kurs lepienia pierogów bezglutenowych.

Ja bardzo lubię mąkę ryżową i używam ją najczęściej. Podoba mi się jej lekkość i łatwość w użyciu. Jednak w niektórych przypadkach łączę ją z mąką np. kukurydzianą, bo wypieki z mąki ryżowej są zawsze mocno blade i nie zawsze ładnie wygląda to na talerzu.

Mąka jaglana

Fot. Melvit

Mąkę jaglaną używam najrzadziej, nie uważam, że jest niezastąpiona, fajnie ją mieć w szafce, ale gdy jej zabraknie, nie płaczę. Mąką jaglana nadaje wypiekom ładnego koloru, nie to co ryżowa, ale jednocześnie nadaje też specyficznego smaku. Ja akurat tego gorzkawego smaku nie lubię. U mnie mąka jaglana ląduje tylko w tych przepisach, gdzie jest cukier albo gdzie dodaję aromatu zabijającego gorzkość. Używam jej np. do wypieku babek, ciastek, placków do tortów. Nigdy nie używam jej jako jedynej mąki, zawsze łączę z inną mąką, np. ryżową, gryczaną.

Mąka kukurydziana

Fot. Melvit

Mąka kukurydziana u mnie to tylko dodatek do przepisu. Z samej mąki kukurydzianej nie robisz ani fajnego placka na pizzę, ani biszkoptu. Mąka kukurydziana w połączeniu z wodą daje konsystencję mokrego piasku. Jeśli dodam jej czasem za dużo do wypieku ciasta potrafi zrobić mi zakalec. Trzeba uważać z jej używaniem. Moim zdaniem sprawdza się najlepiej w przypadku zagęszczacza np. do placków bananowych albo warzywnych. Jeśli dodasz jej za dużo np. do naleśników sprawi, że będą pękały.

Mąka gryczana

Fot. Melvit

Lubię tą mąkę, lubię jej smak, ale jest bardzo ciężka. Jeśli zamierzasz upiec chleb i zdecydujesz się go zrobić na mące gryczanej uważaj, bo mąka bardzo szybko chłonie wodę i sprawi, że wypieki stają się ciężkie. Ja mąki gryczanej używam do placków, wypieku pieczywa (ale tylko w połączeniu z inną lekką mąką), zagęszczenia wytrawnych dań. Czasem sprawdza się też jako zasmażka. Z tą mąką ostrożnie.

Mąka z cieciorki

Fot. Melvit

Idealna do placków warzywnych i pasztetów! Olej wszystkie poprzednie mąki jeśli smażysz placki warzywne, albo jeśli robisz pasztet czy to warzywny czy mięsny. Mąka z ciecierzycy będzie idealna w roli zagęszczacza do warzywnych wypieków. 

Lubisz bigos? Spróbuj zrobić zasmażkę z tej mąki do bigosu! Na patelni podsmaż trochę masła, wsyp łyżkę mąki z ciecierzycy i zasmaż do zrumienienia, a następnie wymieszaj z bigosem. Genialne połączenie! Taka zasmażka nie dość, że zagęści bigos to jeszcze nada niesamowitego aromatu i fajnej konsystencji.

Mąka ziemniaczana

Fot. Melvit

Skrobię ziemniaczaną znają chyba wszyscy. To jedna z najczęściej używanych mąk, dzięki której zrobisz np. domowy kisiel, albo zagęścisz sos. Skrobia ziemniaczana będzie Ci potrzebna także do zrobienia pierogów, albo bezglutenowych naleśników, czy klusków śląskich...

A ty, której mąki używasz najczęściej?

Którą lubisz najbardziej?

Wszystkie zdjęcia zostały pobrane ze strony producenta mąk bezglutenowych (i nie tylko) MELVIT. Artykuł nie jest sponsorowany.

JEDNOCZEŚNIE ZAZNACZAM, ŻE JEŚLI CHORUJESZ NA CELIAKIĘ POWINNAŚ CZYTAĆ SKŁAD WSZYSTKICH PRODUKTÓW (NIE TYLKO MĄK) I SPRAWDZAĆ CZY MAJĄ ODPOWIEDNI CERTYFIKAT. JA CELIAKII NIE MAM I MOGĘ JEŚĆ PRODUKTY W KTÓRYCH MOGĄ WYSTĘPOWAĆ ŚLADOWE ILOŚCI GLUTENU.

1 komentarz:

  1. Ja wprost uwielbiam mąkę ryżową i używam ją praktycznie do wszystkiego ale niestety tak jak wiesz, nie do wszystkiego w pełni się nadaję. Więc kombinuję jak się da i dodaję nieco innej dla uzyskania zamierzonego efektu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger