Obserwatorzy

wtorek, 24 maja 2016

Praktyka antycellulitowa, czyli co jeść, by się pozbyć cellulitu

Hejka!
Znowu będzie o tym nieszczęsnym cellulicie, ale o tym własnie chcecie czytać :)
Po jednym z moich ostatnich artykułów dostałam kilka wiadomości na FB i maila z prośbą o napisanie jak i co jeść, by nie mieć cellulitu.
Myślę, że każda z was doskonale wie czego unikać, by nie mieć cellulitu. Cellulit to przecież podskórna tkanka tłuszczowa, a wiecie co powoduje odkładanie się tłuszczu ... słone, słodkie, tłuste. I na tym właściwie mogłabym zakończyć ten artykuł, ale taka odpowiedź na pewno was nie satysfakcjonuje :)



Szukacie odpowiedzi na pytanie co zrobić, by nie mieć cellulitu, a jeśli już uda wam się go pozbyć jak utrzymać ten stan. No cóż, powiem szczerze - nie tak łatwo pozbyć się cellulitu, to po pierwsze. Po drugie - jeśli już uda wam się go pozbyć, to wcale nie jest powiedziane, że możecie odpuścić, bo cellulit za jakiś czas powróci, wystarczy przestać ćwiczyć, używać koncentratów wyszczuplających czy zmienić dietę. Wiele razy pisałam wam już o cellulicie, wystarczy po tagach przeszukać mojego bloga, ale wierzę, że nie chce wam się tego robić, więc podam wam linka odnoszącego się do tego tematu KLIK TUTAJ.

Wracając do tematu cellulitu. Już wiecie czego unikać, by go nie mieć. Nie będę wam tutaj robić listy produktów, które macie jeść, by nie mieć cellulitu. Po prostu odżywiajcie się zdrowo. Powiem wam natomiast coś innego, coś o czym być może nie wiecie. Bardzo ważna w profilaktyce antycellulitowej jest witamina C:

* wspomaga tworzenie się kolagenu
* wspomaga odporność
* zwalcza wolne rodniki
* zwiększa odporność organizmu na przeziębienie i grypę
* ma bardzo duże znaczenie dla serca, bo wpływa na krążenie krwi
* poprawia zdrowie dziąseł i zębów

Dzienne zapotrzebowanie w witaminę C dla naszego organizmu wynosi: 90 mg dla mężczyzn i 75 mg dla kobiet.

Dlaczego tak ważna jest witamina C w walce z cellulitem?


Witamina C wspomaga powstawanie kolagenu, a kolagen jest głównym białkiem tkanki łącznej, budulcem wielu organów w naszym ciele. Kolagen wpływa na wygląd naszej skóry. Dzięki niemu jest ona jędrna gładka, elastyczna. Wspomagajcie swój organizm witaminą C, a zobaczycie, że uda wam się szybciej wygrać z cellulitem! 

Wiele preparatów antycellulitowych zawiera kolagen, bo dzięki niemu kosmetyk jest skuteczniejszy. Nie wiem czy śledzicie blogosferę, ale jeśli tak to pewnie zauważyliście, że coraz większą furorę robią kosmetyki antycellulitowe z kolagenem własnie. Coraz popularniejsze staje się także przyjmowanie kolagenu w kapsułkach, akurat ja tego aż tak bardzo nie polecam zdecydowanie bardziej wolałabym przyjmować kolagen w naturalnej formie, np. w formie zup kolagenowych. O kolagenie pisałam niejednokrotnie, jeśli ktoś jest zainteresowany niech skoczy tutaj ---> KOLAGEN.

Możecie też poczytać sobie o tym kosmetyku:

http://naturica.pl/serum-anti-cellulit200ml

Teraz już wiesz, że witamina C, ma bardzo duży wpływ na powstawanie w twoim organizmie kolagenu. Pilnuj tego! Bo za dużo możesz stracić! ;)
Taka mała witaminka, a tak wiele może :)

A teraz gdzie jej szukać? W jakich owocach, warzywach jest jej najwięcej?

Ułożyłam listę 10 produktów i posegregowałam od tych, które witaminy C mają najwięcej:

Gujawa (1 owoc - 126 mg)
Czerwona papryka (pół szklanki - 95 mg)
Pomarańcz (1 owoc - 82 mg)
Jarmuż (1 szklanka - 80 mg)
Kiwi (1 owoc - 64 mg)
Zielona papryka ( pół szklanki - 60 mg)
Brokuły ( pół szklanki - 51 mg)
Brukselka ( pół szklanki - 48 mg)
Grapefruit ( pół szklanki - 43 mg)
Truskawki ( pół szklanki - 42 mg)

Źródło: http://draxe.com/

Read More




wtorek, 17 maja 2016

Co jeść, by poprawić sobie nastrój, a nie przytyć?

Hej!
Mam ostatnio jakieś gorsze dni chyba, bo nic mi się nie chce, brak mi energii i ogólnie mam słaby nastrój. Chyba widać, co? Dawno mnie nie było i nie zapowiada się na razie by to się miało poprawić. Też tak czasem macie? Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Zajadacie smutki? A może zapijacie? Ale co z dietą?! Ja gdybym zajadała smutki tym co lubię najbardziej czyli chipsami, to chyba bym ważyła już z 200 kilo!
Jeśli lubicie sprawiać sobie przyjemność jedzeniem to sprawdźcie moja listę bezpiecznych produktów, która dla was przygotowałam. I delektujcie się tym postem, bo nie wiem kiedy znowu coś napiszę :(

Co jeść, by poprawić sobie nastrój, a nie przytyć?


Miód

Jest o wiele zdrowszy od słodyczy, zawiera flawonoidy, działa bakteriobójczo i zmniejsza stany zapalne. Pomaga zwalczać nie tylko przeziębienie, ale wycisza nerwice, wspomaga w leczeniu depresji. Zjedz łyżeczkę miodu gdy masz ochotę na coś słodkiego.

Stek wołowy

Ja najbardziej lubię grillowaną wołowinę. Doskonale gasi pragnienie jedzenia, bo taki stek jest niezwykle sycący. Wołowina zawiera kwas linolowy, który zwalcza hormony stresu.


Jajka

Są źródłem białka, zawierają kwasy omega-3, witaminy z grupy B, jod, cynk. Polecam na śniadanie! Uczucie głodu zniknie na długo, a poza tym jajka wprawiają w dobry nastrój, no przynajmniej mnie! :)

Pomidory

Ja jem bo je bardzo lubię, a gdy jem to co lubię to się cieszę :) Pomidory zawierają likopen, który chroni przed depresją i utrzymuje mózg w dobrej kondycji.

Jogurt naturalny albo grecki

Jogurt zawiera bardzo dużo wapnia, a niedobór wapnia nie wiem czy wiecie ale powoduje problemy z pamięcią, wzmaga depresje, niepokój. Jogurt można zjeść np. z płatkami owsianymi albo z crunchy domowej roboty :)

Szparagi

Zawierają tryptofan, a ten z kolei uwalnia hormony szczęścia, dzięki którym pojawia się uśmiech na naszej twarzy. Lubicie szparagi? Ja uwielbiam! Szczególnie te robione na parze albo zapiekane w piekarniku. Akurat jest sezon na szparagi!



Czekolada gorzka

No nie mogłam jej pominąć. Sorry Gregory ale trochę szczęścia każdemu się należy. Z ta czekoladą to uważajcie, żeby nie zjeść całej! Polecam czekolady z dużą zawartością kakao, najlepsze jakie jadłam to Lindt, ale możecie przecież zjeść każdą inną, byle nie mleczną! ;)

Oczywiście moja lista jest bardzo krótka, bo nie wymieniłam wszystkich produktów, które są dobre na chandrę. Dlatego, że się nie da! Kochani nie oszukujmy się jedzenie tego co lubimy poprawi nam nastrój najlepiej na świecie, pod warunkiem, że nie będą to fast foody, chipsy i inne świństwa! Bo po nich urośnie nam brzuch i tyłek i humor szybko się pogorszy i to na dłużej! ;)

A wy co jecie, by poprawić sobie humor?
Read More




Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML