Dostałam maila, w którym anonimowa czytelniczka napisała: "... Fajny ten Twój blog, ciekawie piszesz artykuły, ale mimo stosowania się do Twoich rad wciąż nie mogę schudnąć! Dlaczego..?". Przyznam, że na początku przeczytałam tego maila i postanowiłam nie odpowiadać - nie znam osoby, która do mnie napisała, nie wiem kim jest, jaki prowadzi tryb życia, czy jest faktycznie na diecie, czy tylko tak pisze.. Jednak cały dzień nie dawał mi ten mail spokoju. Zapominałam o nim na chwilę zatracając się w swoje dzienne zajęcia, a potem znowu sobie o nim przypominałam... Kurczę - pomyślałam sobie - pisze do mnie ktoś, kto zagląda ma moją stronę, ktoś kto nie wchodzi na mojego bloga na chwilę, na minutę czy dwie... pisze do mnie osoba, której naprawdę zależy na zrzuceniu wagi i która pewnie oczekuje na pomoc, radę... Nie mogę takiej osoby zawieść! Muszę odpowiedzieć. Dziewczyny, muszę wam powiedzieć, że to nie jest tak, że ja olewam wasze maila czy komentarze -staram się na nie odpowiadać na ile mi czas pozwala. Nie mogę pisać posta po każdym mailu czy pytaniu, ale tego który dziś otrzymałam nie mogę zostawić bez odpowiedzi. Na początku myślałam, że wysmażę długą odpowiedź, ale w końcu zdecydowałam, że pewnie znajdzie się jeszcze ktoś kto ma podobny problem - nie może schudnąć. Ja nie wiem jak wy się odchudzacie, jaką dietę stosujecie, każda z nas jest przecież inna i ma inną przemianę materii, tryb pracy, sposób życia, ale jedno jest pewne - jest 7 powodów, dla których nie możecie schudnąć bez względu na te czynniki, które wymieniłam i o tym będzie dzisiejszy post :)
Dlaczego nie mogę schudnąć!?
1. Starzejesz się
Tak wiem, przywaliłam już na początku z grubej rury. Niestety taka jest prawda! Na swoją sylwetkę i zdrowie pracujemy całe życie. Jeśli nie dbałaś o siebie przez 30 lat, nie myśl sobie, że po trzydziestce gdy nagle wpadniesz na pomysł by się odchudzać przyjdzie ci to z taką łatwością jak nastolatce! Trzeba było myśleć o odchudzaniu wcześniej. Nie wiem jak jest u was, ale ja po przekroczeniu magicznej liczby 30 mam problem z utrzymaniem stałej wagi -wystarczy byle przekąska, kilka dni rozpusty i od razu widać, że jest mnie kilka kilo więcej (!), a niestety zrzucić już tak łatwo nie jest. Kiedyś wystarczy, że nie piłam przez tydzień słodkich napojów, ograniczyłam czekoladę i chipsy a waga sama leciała w dół.
Pamiętaj, że im starsza jesteś, tym gorszą masz przemianę materii, mniejszą elastyczność ma twoja skóra. Nie załamuj się jednak! Po trzydziestce też można schudnąć i po 40-stce i nawet w okresie menopauzy! Tylko będziesz musiała w odchudzanie włożyć więcej wysiłku i bardziej zwracać uwagę na to co kładziesz na talerzu.
2. Wybierasz złe ćwiczenia
Podejmujesz decyzję o odchudzaniu. Nie wiesz zbyt wiele na temat diet i ćwiczeń, ale masz cel. To już coś- jednak wiedzieć, że aby schudnąć należy połączyć dietę z ćwiczeniami to nie wszystko. Przydałoby się jeszcze dobrać odpowiednią dietę dla siebie (a nie odchudzać się z Dukanem, bo jest na topie) i dobierać ćwiczenia, które będą efektywne, a nie dlatego, że tak podpowiada Google. Większość z odchudzających się myśli, że jeśli chce zrzucić brzuch musi robić na masę brzuszki - a to nieprawda! Brzuszki nie sprawią, że pozbędziesz się brzucha! Brzuszki modelują sylwetkę, a brzuch zgubisz szybciej dzięki skakance, hula hop i bieganiu. Wybieraj więc mądrze ćwiczenia, czytaj na blogach o treningach na poszczególne partie ciała i nie wierz w to, że jeśli będziesz robić 6 Weidera, w miesiąc pozbędziesz się oponki! Jak zrzucić brzuch przeczytasz np. TUTAJ.
3. Jesz przetworzoną żywność
Wspominałam o tym setki razy i będę o tym ględzić jeszcze nie raz. Nawet jeśli jesz mało, nawet jeśli kupujesz produkty z napisem FIT - nie schudniesz! - bo FIT nie znaczy zdrowy, a żywność przetworzona, złożona, jest kaloryczna. Jeśli nawet w składzie produktu, który kupiłaś nie ma cukru to jest syrop glukozowo-fruktozowy, który jest sprawcą otyłości. Gotuj w domu, nie kupuj gotowych obiadów i potraw. Jedz dużo owoców i warzyw, przygotowuj sosy samodzielnie.
4. Masz za dużo stresu
5. Mało śpisz
Sen jest niezbędny do tego aby nasz organizm zregenerował się na następny dzień. Jeśli spisz za krótko albo sypiasz słabo, to następnego dnia organizm jest zmęczony. A co robisz, gdy jesteś w pracy i nie masz sił, by wykonywać swoje obowiązki? Jesz, pijesz dużo kawy albo próbujesz się "ratować" słodyczami. "Zjedz batonika", "zjedz czekoladę" - podpowiadają koleżanki. Tak tak, na pewno brakuje ci magnezu więc musisz się opychać snikersem albo milką. Nikt nie zapyta czy dobrze spałaś, czy się czymś nie denerwujesz - każdy ma dobra rade w postaci batonika - bo tylko tak wzrośnie twoja efektywność w pracy, tylko tak się obudzisz... a dupa rośnie! Nie jedz słodyczy, tylko po prostu się wysypiaj! Eksperymenty naukowe (których było do licha i ciut, ciut!) jasno wykazują: KTO MAŁO ŚPI - NIE CHUDNIE!
6. Nie wspomagasz się kosmetykami
Na moim blogu czasami pojawiają się wpisy o kosmetykach. Jakie zabiegi stosować, by szybciej schudnąć, jakie kosmetyki likwidują cellulit, jakie witaminy i zioła rozbijają komórki tłuszczowe. Nie czytasz mnie uważnie, albo nie stosujesz się do moich rad. Wciąż wierzysz w jakieś specyfiki z katalogów wysyłkowych albo ślepo ufasz reklamom z Rossmana. Niestety - jeśli myślisz poważnie o odchudzaniu musisz zainwestować w kosmetyki specjalistyczne, a nie łudzić się, że balsamy z Avonu w miesiąc sprawią, że pozbędziesz się cellulitu.
Przypominajka kosmetyczna
Na cellulit najlepszy jest body wrapping z Koncentretem cynamonowo-algowym
Spalisz kilogramy szybciej jeśli będziesz używać L-karnityny
A żaden inny krem nie ujędrni twojego biustu jak ten
7. Wierzysz w cuda
Dziewczyny na koniec napiszę coś jeszcze co pewnie wielu z was się nie spodoba. Nie piszę tego, by was obrazić! Piszę to - bo zdradzam wam sekrety diet! Nie wierzcie w cuda! Nie myślcie, że jak czytacie na blogu Pani X, że schudniecie w miesiąc 10 kilo, to jest to prawda! Nawet jeśli widzicie zdjęcia, które mają potwierdzić efekty, to te efekty wcale nie musiały być osiągnięte w ciągu miesiąca! Nie mówię, że blogi kłamią, że dziewczyny oszukują, że tak szybko chudną, jednak jak już wspominałam każdą z nas jest inna. Jedna będzie chudła szybko bez diety, bo przestanie jeść słodycze, które pożerała taczkami, a druga musi ćwiczyć, pocić się i stosować drakońskie diety. Podejdźcie do diety indywidualnie. To co możesz ty - wcale nie znaczy, że może każda inna osoba. To, że na kogoś działa dieta szybko wcale nie musi oznaczać, że na was też tak będzie działała!
Może to zabrzmi nieskromnie, ale czytajcie mojego bloga - bo staram się wam tutaj przedstawić każdy problem jak najbardziej obiektywnie. Daję wam dobre rady, przepisy i polecam kosmetyki, które nie działają cudów, ale realnie pomagają schudnąć. Zdradzam wam sekrety, których nie przeczytacie na dużych portalach (bo im płacą za to co piszą), a ja piszę o tym co czuję i czego jestem pewna. Nie polecam czegoś czego nie przetestuje i co nie działa.
Przez długi czas po porodzie nie mogłam zrzucić tego, co mi zostało po ciąży.Dopiero jak poza dietę i ćwiczeniami zaczęłam też brać taki suplement wspomagający spalanie tkanki tłuszczowej figura extraslim, to waga ruszyła. Teraz już ważę tyle ile przed ciążą, ale mam pokusę (i motywację), żeby jeszcze ze 4kg zrzucić ;)
OdpowiedzUsuńBardzo mądry tekst, niby oczywiste, a jednak przydatne :)
OdpowiedzUsuńPrawda? :)
UsuńJa jak sobie czegoś nie napiszę i nie zobaczę tego na własne oczy - to nieświadomie działam źle. A jak to sobie człowiek przeczyta, opatrzy się z tym, to od razu dociera! ;)
Długotrwałe efekty wymagają, niestety, długotrwałego zaangażowania, nic nie stanie się miesiąc czy dwa. Zmiana diety to za mało, przyda się też aktywność fizyczna, no i zmiana nawyków. Acha, i najważniejsze - wyrzucić wagę. Zamiast niej zaopatrzyć się w centymetr krawiecki i raz na miesiąc sprawdzać efekty. Mniej nerwów i lepsze efekty.
OdpowiedzUsuńTo też nie do końca idealny sposób. Ja jakoś nie umiem za każdym razem przyłożyć centymetra w tym samym miejscu i choćbym się mierzyła codziennie - za każdym razem wychodzi inaczej. Ale moim zdaniem fajnym sposobem są stare ubrania, w które się kiedyś mieściliśmy. Prawie nowiutkie, śliczne spodnie w które nie możemy już zmieścić tyłka choć bardzo byśmy chciały, mogą być nie tylko miarką ale i celem. :)
UsuńJa stosuję figurę błonnik - też bardzo dobrze wspomaga odchudzanie. Do tego zarejestrowałam się na stronie zaskoczfigura.wp.pl i dostałam specjalny plan treningowy.Widzę, że waga zaczyna wreszcie spadać, więc mam nadzieję, że zmieszczę się w kostium kąpielowy w wakacje ;)
OdpowiedzUsuńPo odchudzaniu z http://www.acetomale.pl/ postanowiłam się wziąć za wygląd skóry, chętnie wypróbuję ten specyfik z cynamonem.
OdpowiedzUsuńKorzystam z Twoich rad i dodatkowo stosuję bezpieczne i naturalne produkty http://naturavi.eu/ , dzięki temu zestawieniu schudłam już 15 kg, dziękuję :)
OdpowiedzUsuń