10:26

Paszteciki bezglutenowe idealne na święta i Sylwestra!

 Witajcie!

To już mój ostatni wpis przed świętami. Muszę trochę podziałać w kuchni, zrobić zakupy... sprzątanie sobie odpuszczam w tym roku, bo zaraz po świętach planuję mały remont. Mąż trochę polata z odkurzaczem, dzieciaki ze ściereczkami i wystarczy! A po remoncie... po remoncie będę szczęśliwa bo nie znoszę rozpierdzielu w domu, a remont się z tym wiąże. 

Musimy kupić nowe łóżko, zmienić kolor ścian w pokojach. Tak, wiem, że zima to może nie najlepszy czas na tego typu przedsięwzięcia, ale biorąc pod uwagę to co się dzieje w tym kraju, ba w kraju - na świecie(!), nie mogę czekać z tym do lata.

No dobra, ale dość o moich planach. Miało być o pasztecikach - łatwych, smacznych i bezglutenowych co najważniejsze! Przepis, który wam dzisiaj podam wyhaczyłam na instagramie. Jeśli jeszcze cię tam nie ma wbijaj jak najszybciej! Dzisiaj podaję przepis tylko na paszteciki, farsz będziesz musiała wymyśleć sobie sama. Podpowiem tylko, że nadaje się tutaj farsz zarówno mięsny, kapuściany jak i na słodko. Ja te paszteciki zrobiłam w formie bułeczek z farszem mięsnym. Jeśli masz ochotę możesz je zrobić z dowolnym nadzieniem.

Paszteciki bezglutenowe




400 g chudego twarogu

2 jajka

18 łyżek płatków owsianych bezglutenowych delikatnie zmielonych (nie może być pył)

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki soli

Wszystkie składniki wymieszaj na gładką masę. Płatki bezglutenowe, jeśli używasz górskich należy najpierw trochę zmienić, będzie się łatwiej kulki z takich płatków lepić. Ja wrzucam do blendera i mielę chwilę. Z powstałych składników ulep kulę, od której odrywaj po kawałku ciasto roluj w dłoniach, zrób dziurkę i wkładaj farsz. Ja zrobiłam bułeczki, ale równie dobrze możesz z ciasta lepić kształt pasztecików.

Paszteciki układamy na blaszce, na papierze do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na około 30 minut.

A jak już zrobisz paszteciki to może najdzie Cię ochota na mój piernik? :)

Zapraszam na mojego insta! 👇

3 komentarze:

  1. Fajny pomysł, jeszcze nie próbowałem takich zrobić. Ciekawe co mi wyjdzie z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zdjęciu wyglądają naprawdę apetycznie. Wyglądają jakby były z mięsem, a nie są :) Jeśli chodzi o piernik to oczywiście zaraz obczaję na insta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na insta! :)
      A paszteciki mają w środku mięsko, tylko słaby ze mnie fotograf i tak to wygląda jak wygląda, hihi ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger