Obserwatorzy

wtorek, 8 października 2013

Inspiracja na dziś - ciasto jabłkowo-kakaowe

Dziś coś z zupełnie innej beczki. Jedna z was napisała ostatnio w komentarzu, że miło się czyta bloga, na którym nie jest monotonnie i raz na jakiś czas pojawiają się wpisy nie związane z tematem. Aby was nie zanudzać dziś będzie na słodko, kakaowo i pysznie. A więc wszystkie te z was, które postanowiły na chwilę zarzucić dietę, albo te, które się nie odchudzają zapraszam do wypróbowania mojej dzisiejszej inspiracji..

Niezwykłe ciasto jabłkowo-kakaowe
Do zrobienia tego ciasta zainspirowały mnie dwie osoby. Nikol, z której przepisów bardzo często korzystam oraz mój mąż, który zawsze kupi nie to co trzeba ;)
Kilka dni temu miałam straszną ochotę na słodką gruszkę.
Co kupił mój mąż?

gruszka

Nie skomentuje tego.
Następnego dnia postanowiłam dać mu szansę i poprosiłam o kupno pomarańcza. Niestety mąż miał pecha, bo trafił na sprzedawcę mniej więcej tak rozgarniętego jak i on sam. W naszym osiedlowym warzywniaku właścicielką jest kobitka, która czasami prosi swojego męża o zastępstwo, niestety pan ten nie odróżnia koperku od pietruszki, śliwki od mirabelki i pomarańcza od.... grejfruta. No własnie i to ostatnie właśnie wczoraj kupił mój mąż... ZAŁAMKA!
Dziś poprosiłam go o kupienie kilku jabłek. Ostatnio chyba brakuje mi witamin, bo strasznie "wchodzą" mi owoce, jak nigdy! Niestety do trzech razy sztuka i tym razem także mój mąż się nie popisał. Zamiast słodziutkich, czerwonych jabłuszek kupił twarde, kwaśne, szare owoce, których nie dało się zjeść na surowo. Postanowiłam więc, że muszę coś z nimi zrobić, przecież ich nie wyrzucę. Wtedy własnie przypomniałam sobie, że na blogu u Nikol (nikolodkuchni.blogspot.com) widziałam kiedyś fajny przepis na ciasto kakaowe. Chociaż w przepisie były śliwki, pomyślałam, że nic się nie stanie jeśli zastąpię je jabłkami. Dokładny przepis znajdziecie na stronie NIKOL. Ja tylko powiem, że zamiast śliwek dodałam 2 duże jabłka. Ciasto wyszło przepyyszzzzne! Z wierzchu twarde i chrupiące, a w środku miękkie i rozpływające się w ustach.



Ja wiem, że moje zdjęcia nie są rewelacyjne, ale ciasto tak! Spróbujcie! Naprawdę pyszota! A do tego robi się je bardzo szybko.
A więc jaki z tego wszystkiego morał? Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i nawet jeśli mąż nie kupi tego co byś chciała, wystarczy chwilę pomyśleć i wykorzystać składniki do czegoś innego! :)

UWAGA!
Zapomniałam dopisać, że to ciacho nie jest zbyt słodkie, ale ja akurat takie lubię. Jeśli zatem lubicie jak czuć słodycz pod językiem, to dodajcie kilka łyżek więcej cukru. Pozdrawiam słodko ;)



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

4 komentarze:

  1. Ja wypróbuję, lubię ciasta z owocami, ja właśnie dzisiaj jadłam ze śliwkami:):)

    Zapraszam także do mnie: http://wizaz-charakteryzacje-monika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika byłam na Twoim blogu. Zapowiada się ciekawie :) Tylko zrób coś z komentarzami, bo nie da się ich dodawać, no chyba, że tak ma być..

      Usuń
  2. Twój mąż jest genialny! :D gorzej niż kobieta :D Bardzo smacznie wygląda to ciasto i zapewne spisze przepis i go upiekę w wolnym czasie, bo ostatnio mam straszną chcicę na "japcoka" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Cieszę się dziewczyny, że przepis się spodobał. Dla wszystkich zainteresowanych dodałam jedna uwagę do posta. Przeczytajcie powyżej, Bo nie chcę się powtarzać ;)

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML