Obserwatorzy

czwartek, 11 lipca 2013

Sprzymierzeńcy odchudzania pod lupą

Tak się zaczął mój dzisiejszy dzień...

Budzę się, w oczach piach, w gardle ogień, w sercu smutek, który nie daje spokoju również mojej głowie. Miałam straszną noc i na samą myśl o tych wszystkich złych snach i chorobie, która coś czuję zbliża się wielkimi krokami, jest mi potwornie źle :(
...
Włączam kompa, poranna prasówka... jak zwykle dailymail, onet, wp...
I co widzę? Reklama:

"Lekarze przerażeni szybkością działania nowej kapsułki odchudzającej". No weszłam, a co, ty byś nie weszła po takim "wabiku"? Weszłam, bo byłam bardzo ciekawa, co to za kapsułka, która tak PRZERAŻA lekarzy?

Kapsułki Zielona Kawa, które mają cyt. "zrzucać 10 kg w miesiąc". Haha! Normalnie mi się humor poprawił. Tak się składa, że akurat troszkę wiedzy o zielonej kawie mam i o suplementach diety również. Pozwolicie, że nie skomentuję tychże cudownych kapsułek odchudzających, bo uważam, że każda z nas powinna sama wiedzieć, czy wierzyć w takie błyskawiczne odchudzanie czy nie. Powiem tylko tyle... Jakoś mi się nie chce wierzyć, żeby tracić 10 kg wagi w miesiąc. Nie wiem nawet czy można przytyć 10 kg w miesiąc, a co dopiero schudnąć tyle! Ale, może się mylę... a nawet, jeśli faktycznie jest tu ktoś, komu udało się stracić tyle na wadze, w ciągu tak krótkiego czasu, to ręka do góry!! I proszę mi pokazać te 10 cm wiszącej skóry pod pachami i dyndający jak u indora podbródek! :) Bez urazy, ale tak sobie właśnie wyobrażam osobę, która schudła 10 kg. w miesiąc. Obwisła skóra, worki pod oczami i ślinotok na widok choćby okruszka jedzenia. Bo chyba trzeba by było nic nie jeść przez 30 dni... No nic, nieważne. Tą cudowną metodę i te zajebiste tabletki zostawiam waszej ocenie, a tymczasem napiszę parę słów o prawdziwych sprzymierzeńcach odchudzania.

Nie wiem czy pamiętacie, że już w latach 80 i 90 dominowały na naszym rynku diety niskoenergetyczne jako preparaty wspomagające odchudzanie.
Źródło: www.brandchannel.com
Pamiętacie te słynne koktajle? Rozpuszczało się koncentrat, albo proszek w wodzie lub mleku, piło i czekało, aż tkanka tłuszczowa wstanie i pójdzie sobie w cholerę...o własnych nogach. Potem pojawiły się tabletki, głównie błonnikowe, kapsułki i napoje odchudzające. Te wszystkie diety niskoenergetyczne miały zastępować posiłek, a kapsułki tylko wspomagać. Dzisiaj największą popularnością cieszą się te drugie "wspomagacze", jest ich na rynku cała masa, nie ma tez problemu z dostępnością, a co najwyżej z decyzją, który "będzie dla mnie najlepszy?". Przyjrzyjmy się substancjom bioaktywnym polecanym jako wspomagające odchudzanie. Oto lista najbardziej popularnych:
L-karnityna, kwas hydroksycytrynowy (HCA), błonnik pokarmowy, chitosan, chrom, CLA - czyli kwas linolowy.

L-karnityna
Występuje w postaci samodzielnego suplementu, jest ostatnio bardzo popularnym sprzymierzeńcem walki o zgrabna sylwetkę. L-karnityna hamuje wydzielanie tłuszczu w organizmie i przyspiesza spalanie tego, który pozostał. L-karnityna wiąże kwasy tłuszczowe i włącza je w procesy energetyczne, bez jej udziału tłuszcz nie może być spalony. 

HCA
Kwas HCA otrzymywany jest ze skórki owocu mangostanu Garcinia Cambogia. Roślina ta od wieków używana jest na Wschodzie jako przyprawa. HCA ma redukować ilość energii powstającej w wyniku procesów trawiennych, spowalniać wytwarzanie tłuszczu w organizmie i hamować apetyt. Czytałam niedawno naukowy artykuł, w którym przeprowadzono badania nad HCA. Podobno wśród osób otyłych przyjmujących tabletki z HCA po 12 tygodniach zanotowano spadek wagi 3-4 kg.

Błonnik pokarmowy
Co to jest błonnik pewnie każda z was doskonale wie, więc nie będę się tu produkować i tłumaczyć, że dwa plus dwa to 4, hehe. Błonnik polecany jest w szczególności w dietach odchudzających, bo ma duży wpływ na spożycie energii. Dzięki zdolności do pęcznienia wywołuje uczucie sytości, a nie dostarcza energii. Poza tym żywość z dużą zawartością błonnika wymagają dokładnego żucia, co wydłuża czas spożywania pokarmu, a co za tym idzie przyspiesza osiągnięcia uczucia sytości. Specjaliści polecają mieszaninę kilku różnych błonników, np. guar, ksantan, pektyny, najkorzystniej w układzie z innymi substancjami np. witaminami antyoksydacyjnymi (C, E, betakaroten, lecytyna).

Chitosan
Żródło:www.sodahead.com
Chitosan to substancja złożona z włókien chitynowych z pancerzy skorupiaków, ogranicza ona wchłanianie cząsteczek lipidów w jelitach oraz zwiększa wydalanie z kałem nierozpuszczalnych produktów. Czyli chitosan to taki pożeracz tłuszczu, który niczym packman przemieszcza się po naszym żołądku, hehe...  a tak na poważnie to chitosan rozpuszcza się w żołądku i tworzy "żel" który jest jakby pułapką dla tłuszczu. Chitosan wyłapuje tłuszcz o masie od 4 do 6 razy większej od swojej własnej. Najlepiej spożywać go przed posiłkiem, bo wtedy ma najlepsze działanie.

Chrom
Chrom bardzo często występuje w suplementach diety, a jego najważniejszym zadaniem jest hamowanie apetytu na słodycze! A więc chrom reguluje poziom cukru we krwi, wspomaga metabolizm i oczywiście spalanie tłuszczu, a więc to co tłuste dziewczynki lubią najbardziej J

CLA
Conjugated linoleic acid - sprzężone dieny kwasu linolowego - CLA...uffff, myślałam, że tego nie napiszę! ;) To tylko tak trudno się pisze, jeszcze trudniej całą nazwę wymawia, ale działanie ma bardzo proste. CLA redukuje zapasy tłuszczu w organizmie i rozrost mięśni. Jak to robi? Blokuje enzymy odpowiadające za odkładanie się tłuszczu i wpływa na metabolizm tkanki tłuszczowej. A ponadto CLA prowadzi do regulacji złego i dobrego cholesterolu, hamuje rozwój osteoporozy, ma działanie antymutagenne i antykancerogenne, jak więc widać same plusy!


Teraz wiecie już jakich składników szukać w tabletkach, kapsułkach i innych wspomagaczach odchudzania. A więc czytajcie etykiety i nie dajcie sobie wmówić, że suplementy zrobią z was Kate Moss w jeden miesiąc! (chociaż, nie wiem czy akurat Kate Moss, jest tutaj ideałem, do którego warto sie porównywać). W kolejnych postach wezmę pod lupę konkretne preparaty odchudzające. Zobaczymy co się kryje za tymi czarującymi opakowaniami i ulotkami, które zapewniają, że ten właśnie suplement jest najlepszy!





Zapisz się do newslettera!




Share this article!

6 komentarzy:

  1. jak dla mnie te wszystkie suplementy odchudzaja jedynie portfel;/

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, nie ma nic za darmo ;) A jeśli ktoś chce schudnąć, to musi się liczyć z odchudzaniem również portfela. Jakaś równowaga musi być, chuda pani- chudy portfel ;)
    A tak poważnie, to przecież nie tylko odchudzanie kosztuje. Jeśli chcesz się zdrowo odżywiać, to też nie kupujesz najtańszych produktów. Tak samo jest z suplementami, możesz ich używać, ale wcale nie musisz, możesz smarować rozstępy kremem, ale nie musisz.. twój wybór.
    A Ty Chocoo.lady jesteś zupełnie przeciwna suplementom diety, czy próbowałaś i masz złe doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dałam sie nabrać. Zamówiłam jedno poakowanie, zaraz do mnie zadzwonili, że to za mało, że jedno opakowanie to tylko odtrucie organizmu, a dopiero drugie da efekt. Zamówiłam dwa, za 270 zł. Po jakimś czasie zadzwonili z pytaniem o efekty. Powiedziałam zgodnie z prawdą, że zerowe. Powiedzieli, że skontaktują. I cisza. Zaczełam sama szukać kontaktu, było trudno. Wysłałam maila ze strony, nadal cisza. Wkurzona wpisałam krytyczny komentarz. Został natychmiast usunięty!!! Wpisalam już trzy komentarze, każdy usunęli. Co ciekawe zauważyłpam, że stare posty, które czytałam tam w maju, mają na bieżąco uaktualniane daty, teraz są październikowe! Ostrzegam, sprzedawcy zielonej kawy przez strone eK.pl to oszuści!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Ek.pl to oszuści, mają sfabrykowane forum, na którym możecie sobie wprawdzie pisać, ale te informacje zostają na lokalnym kompie. Kto nie wierzy, niech sprawdzi: proszę wpisać dowolny czy to pochlebny czy też krytykujący wpis. Nieważne. Wpis na niby zostanie opublikowany na forum (nawet wulgarny). Będzie tam widniał do momentu, dopóki nie wyczyścicie danych podręcznych przeglądarki (historia, ciasteczka itp). Wtedy nasz komentarz znika, a zostają tylko te, które wpisał autor strony. Czyli większość pozytywnych i kilka niby negatywnych, ale tak naprawdę mających jeszcze bardziej uwypuklić te pozytywne, czyli na wpis typu "nigdy nie uwierze w jakiekolwiek magiczne pigulki" jest gotowy wpis: "Kliknij tutaj w reklamę i przeczytaj sobie. Gwarantują zwrot kasy, dlaczego mieliby kłamać? Wszystko masz w regulaminie." Jednym słowem, drodzy Państwo, lipa do potęgi. Proszę nie nabijać kabzy oszustom, złodziejom i innym tego typu ciulom. Oni sobie naprawdę dobrze żyją za Waszą kasę, a Wam nie ubędzie kilogramów. Co najwyżej trochę gotówki...

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja schudłam dzięki nim, no może nie do końca to była zasługa tylko tych tabletek, ale na pewno wspomogły moje odchudzanie. jeśli ograniczysz nieco jedzenie i wprowadzisz trochę ruchu to naprawdę mogą zdziałać cuda. schudłam co prawda tylko 6 kg w miesiąc ale i tak jest nieźle. nie zgadzam się z tym że nie można schudnąć 10 kg w miesiąc, 3 lata temu schudłam 13! w 1 miesiąc! ale jak po 8 miesiącach zjadłam kanapkę ze zwykłym chlebem to czułam się jak w niebie... całe szczęście przy zielonej kawie nie muszę go sobie odmawiać:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja odchudzałam sie z inna dietą, też gotową, proszkową ale bardzo dobrze zbilansowaną. Dieta Allevo - niskokaloryczna ale bogata w minerały, mega szybka w przygotowaniu, smaczna i pożywna, uczy dobrych nawyków żywieniowych, poprawia metabolizm i oczyszcza organizm. Ja na tej diecie schudłam szybko i łatwo i efekt się utrzymał.

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML