Obserwatorzy

sobota, 13 lipca 2013

No i stało się!

Jestem chora! :(
Rano jakoś zwlekłam się z łóżka i pojechałam do lekarza. Tak jak myślałam – zapalenie krtani. Nie mogę przełykać śliny, nie mogę jeść, nie mogę pić, a co najgorsze… nie mogę mówić! Dobrze, że chociaż pisać mogę, chociaż trudno opieprzać męża podając mu kartkę! No nic, może nie będę musiała go za nic opieprzać. Chociaż z drugiej strony, zapalenie krtani, leczy się dość długo z tego co pamiętam, to boję się, żeby się zbytnio nie przyzwyczajał… ;) Hehehe… dobrze, że chociaż humor mi dopisuje, chociaż muszę przyznać, że w miarę upływu godzin – coraz mniej. Ja wiem, że dopiero dwa razy przyjęłam tabletki, które zapisał mi lekarz, ale już widzę, że chyba niekoniecznie są trafione. Źle na mnie działają. Nie mogę mówić, bo mam kaszel, a jak mam kaszel to mam sraczkę (sorry, za to określenie, ale to co ja mam, to naprawdę nie zasługuje na miano zwyklej biegunki). Nie wiem, czy te tabletki są źle dobrane, czy mają tak na mnie działać – „Ani mi się waż kaszlać, bo będziesz latać do kibla…” Generalnie jestem dziś od rana strasznie biedna i nic mi się nie chce. Miałam wam dzisiaj napisać o kolejnej diecie i o body-wrapingu jako jednej z metod, którą warto włączyć do walki z tłuszczykiem, ale chyba nie mam siły, więc dzisiaj nic z tego L

Idę się położyć, a tymczasem wrzucam Wam fajny skecz o tym dlaczego, kobiety nie potrafią schudnąć:


Czy któraś z was poznaje w tym filmie siebie? :)




Zapisz się do newslettera!




Share this article!

3 komentarze:

  1. Mokah, ja też! Pewnie dlatego, że czasami zdarza mi się dokładnie tak samo zachowywać ;)

    "Spróbuję jeszcze raz" dzięki! Jutro idę znowu do lekarza, bo coś te prochy zamiast mi pomóc, odwadniają mnie...w wyżej wymieniony sposób :(

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML