Obserwatorzy

wtorek, 9 lipca 2013

Odchudzanie według Olki

Rozmawiałam sobie dzisiaj z koleżanką na temat odchudzania. Ja z rozrzewnieniem wspominałam swoje piękne ciało, którym mogłam się poszczycić kilka lat temu, przed urodzeniem dziecka, ona zaś wspominała czasy gdy wyglądała jak pulpet.


Teraz role się odwróciły. To ja muszę zrzucić jeszcze kilka kilogramów, które mi zostały, a ona cieszy się nową, zgrabna figurą. Pamiętam kiedy ją poznałam (jakieś 7 lat temu) była korpulentną blondyną z włosami wiecznie związanymi w kucyk. Sprawiała wrażenie zaniedbanej i mocno zakompleksionej. I faktycznie tak było. Wstydziła się swojego ciała, nie lubiła siebie i źle się czuła wśród ludzi. Tak to już jest, że osoby wrażliwe, które mają choćby niewielką nadwagę i brak wiary w siebie, najczęściej zamykają się i unikają ludzi, zamiast coś ze sobą zrobić. A czasami wystarczy naprawdę niewiele, tylko dobrze dobrana dieta! Tak! Tylko! Bo dieta, chociaż wiąże się z pewnymi poświęceniami, wcale nie musi być drastyczna. Owszem, niektórym nie wystarczy tylko odstawienie słodyczy, bo mają sporą nadwagę, ale jeśli do tego dołączymy odrobinę ruchu, to wcześniej czy później nam się uda! Zapytałam koleżankę jak to zrobiła, że dziś wygląda tak kwitnąco i po prostu pięknie! Pewnie mi nie uwierzycie, zresztą ja też z początku jej nie wierzyłam, ale niby dlaczego miałaby mnie okłamywać…? Na początku trochę zmieniła nawyki żywieniowe, potem zastosowała dietę, a na koniec, gdy jej sylwetka zaczęła nabierać ponętnych kształtów, wybrała się do stylistki, która stanowczo zabroniła jej związywania włosów w kucyk, hehe… dało radę! Dzisiaj Olka jest o 10 kilo szczuplejsza, o 10 odcieni ciemniejsza (bo ma czarną czuprynę!) i nie patrzy już w czubki butów, a przed siebie! A teraz zdradzę wam sekret Olki. Oto od czego zacząć odchudzanie.


Po pierwsze: Zaraz po przebudzeniu wypijamy na czczo łyżkę oleju lnianego. Olej lniany osadza się na jelitach i chroni organizm przed wchłanianiem toksyn, że już o lepszym poślizgu nie wspomnę ;) A wiadomo jak ważny jest prawidłowy metabolizm podczas odchudzania.

Po drugie: Pół godziny przed każdym posiłkiem wypij szklankę wody. Dzięki temu mniej zjesz i szybciej poczujesz sytość.

Po trzecie: Jesz tylko śniadanie, obiad i kolację (najpóźniej o godzinie 18) i pijesz, pijesz, pijesz… minimum 1,5 l płynu każdego dnia, a kiedy zgłodniejesz możesz podjadać wyłącznie warzywa i owoce. Ewentualnie miej w torebce baton muesli, to zaspokoi twój apetyt na słodycze.

Po czwarte: Do każdego posiłku, czy to zupa, czy zwykła kanapka, dodawaj zmielone siemię lniane. Siemię lniane to zdrowy zapychacz, który sprawi, że będziesz szybko najedzona, nawet jeśli zjesz niewiele.

Po piąte: Postaraj się ograniczać spożywanie produktów mącznych. Nie musisz od razu eliminować z diety pieczywa, makaronów i pierogów, ale jeśli możesz to kluski zastąp kaszą gryczaną, jasne bułeczki pieczywem chrupkim, a pierogi jedz tylko od święta.

Stosując się do tych rad już po miesiącu powinno być widać różnicę, nie tylko na wadze, ale także na twarzy! Bo cóż innego może nas tak bardzo ucieszyć jak nie, spadek wagi niewielkim wysiłkiem, a przyznacie chyba, ze tych poświęceń na początek wcale nie jest tak dużo :) A kiedy zrzucimy już kilka gramów sadła, nabierzemy ochotę na więcej… w kolejnych postach szukajcie odpowiedzi jaka dieta będzie dla was odpowiednia. Jeśli chcecie, możecie w komentarzu napisać, jaką dietę mam wziąć pod lupę – postaram się sprostać… :)





Zapisz się do newslettera!




Share this article!

2 komentarze:

  1. Ten olej lniany mnie zaciekawił, chyba teraz przed swiętami się skuszę na taką dyscyplinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup sobie koniecznie!
      W Biedronce jest całkiem niezły, albo w aptece :)

      Polecam! :)

      Usuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML