Obserwatorzy

środa, 3 lipca 2013

Dekalog odchudzania

Chcecie wiedzieć co łączy Marilyn Monroe i Elizabeth Tylor? Dieta Hollywoodzka! Obie, te panie ją stosowały i jak wyglądały? Ehhh, gdyby tak mieć chociaż przez jeden dzień takie wymiary jak boska Marylin! :)
By the Way...
Byłam kiedyś na warsztatach żywieniowych w Warszawie. Wszystko ładnie, pięknie, na początku było spotkanie z panią dietetyczką, która przecudownie opowiadała, o tym jak to odchudza rocznie setki osób, począwszy od dzieci, a kończąc na osobach starszych. Wszystkie uczestniczki dostały oczywiście wizytówki sympatycznej pani (a jakże by inaczej), tabele standardowej masy ciała i tabele kalorii wszystkich chyba produktów, jakie możemy kupić w sklepie. Po takim wykładzie wszystkie zostałyśmy zaproszone do stołu, który uginał się od pyszności przygotowanych przez jakiegoś tam mistrza kuchni, po czym nawpierdalałyśmy się tak, że mało która dała rade wstać od stołu… może powinnam ominąć ten, jakby nie było chyba najprzyjemniejszy punkt programu.. ;)

Ale ja nie o tym”, jak mawiała babcia. Właściwie to chciałam wam powiedzieć, ze sympatyczna pani dietetyk, powiedziała tego dnia dziesięć zdań, które zapisałam i do których staram się zaglądać jak najczęściej. Są to najważniejsze wskazówki, jakby dekalog dla wszystkich osób, które chcą schudnąć. Nieważne czy zamierzasz tylko ograniczyć się w jedzeniu czy szukasz motywacji do rozpoczęcia diety, o tych zasadach dobrze jest pamiętać CAŁY CZAS!!!

Oto i one:
1.Nigdy nie idź na zakupy głodna. Produkty sprzedawane w sklepach spożywczych naprawdę umieją mówić, a najczęściej wypowiadane przez nie słowa to: „kup mnie”, „zjedz mnie” i „jestem pyszna”
2.Gdy jesteś na diecie, nie pij alkoholu. Po spożyciu kilku kieliszków wina za dużo, lustro zaczyna się śmiać.
3.Ćwicz choćby 5 minut dziennie. Specjalnie napisałam pięć, bo ja jestem w stanie wytrzymać zaledwie 300 sekund na torturach, a nie będę sobie przecież podnosiła poprzeczki!
4.Pij dużo, choćbyś miała się posikać. Wodą też da się najeść! A woda przecież nie tuczy, także w myśl, starego dowcipu…

Mówi turysta do bacy: Baco głodny jestem, dajcie coś zjeść
Baca: Dam ci coś zjeść, jak wypijesz wiadro wody
Turysta wypił wiadro wody.
Baca: I co nadal chcesz jeść?
Turysta: NIE!
Baca: Ano widziiiiiszzz, tobie to się pić chciało, a nie jeść!

…PIJ DUŻO!

5.Jedz sałatki bez sosów, a jeśli już musisz czymś wymieszać te badyle na talerzu, to niech to będzie łyżka oliwy, albo jogurt naturalny
6.Nigdy nie jedz przez telewizorem, albo przed komputerem.

Ta pani tak robiła i nie wygląda najlepiej:

Źródło: http://shitz.pl

7.Przed posiłkiem jedz suszone owoce. Twoje jelita będą ci wdzięczne, naprawdę..
8.Nie pij słodzonych napojów. Jeśli bardzo chce ci się coś słodkiego, to już lepiej zrobić tą herbatę z łyżeczką cukru niż wypić Colę. Ponoć w jednej puszce coli jest aż 10 kostek cukru.
9.Zawsze noś przy sobie jakaś niskokaloryczną przekąskę. I nie mam tutaj na myśli małej paczki chipsów, a raczej krążki ryżowe albo baton muesli.
10.Kradzione tuczy! Nieważne czy kupisz sama, czy wykradniesz koleżance z torebki, albo mamie z szafki – czekolada to czekolada!!!


                                                 AMEN!



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML