09:30

Jak się uchronić przed koronawirusem?

Koronawirus - temat ostatnio bardzo gorący. Jedni w niego wierzą, inni się z niego śmieją. Jedni nazywają pandemię - plandemią, inni zaszyli się w domach i boją się wyściubić nosa. Wiecie co ja o tym myślę? Jak do wszystkiego - tak do tematu "koronawirus" staram się podchodzić racjonalnie i na spokojnie. 

Fot. Pexels


Czy wierzę w koronawirusa?

Wierzę.

Czy się go boję?

Chyba byłabym nieszczera gdybym powiedziała, że się go nie boję. Myślę, że nawet ci, którzy w niego do końca nie wierzą, mają w sobie chociaż nutkę niepewności. Nigdy bowiem nie wiadomo co stanie się z nami, gdy okaże się, że nas dopadł, a dopaść może nas w każdej chwili! Dlatego zamiast zastanawiać się czy jest ta pandemia czy jej nie ma, czy koronawirus istnieje czy nie, lepiej zabrać się za poprawę swojej odporności! Jeśli jest tak jak myślisz i wirusa nie ma - będziesz miał lepszą odporność i dzięki temu będziesz zdrowszy! Jeśli w wirusa wierzysz i on nie daj boże cię dopadnie - poradzisz sobie z nim doskonale i też wszystko się dobrze skończy. Bo przecież o to nam wszystkim chodzi, prawda?


Jak się uchronić przed koronawirusem?


Moim zdaniem przed koronawirusem można uchronić się tylko w jeden sposób - wzmacniając odporność. Nic lepszego w tej chwili nie zrobisz. Możesz sobie chodzić w maseczce, ograniczać kontakty, zamknąć się nawet w domu na kolejne 9 miesięcy, ale nawet te wszystkie działania nie dają 100% pewności, że nie zachorujesz. TFU, co ja mówię - nie dają w ogóle żadnej pewności! Jedno co jest pewne to to, że jeśli się rozchorujesz to będziesz z wirusem musiał poradzić sobie sam!

Jakie działania warto włączyć do codziennej walki z koronawirusem?

Ja to robię tak:

1. Codziennie rano piję wodę z miodem i cytryną, wzmacnia organizm

2. Staram się jeść przynajmniej raz dziennie czosnek, ma działanie antywirusowe

3. Piję dużo wody, dzięki niej mój organizm radzi sobie lepiej z usuwaniem toksyn

4. Zdrowo się odżywiam, bo uważam, że to podstawa, bez tego to ani zdrowia ani figury!

5. Poprawiam jakość snu i staram się nie stresować.

Ponieważ o wszystkich punktach powyżej pisałam wam już nie raz, postanowiłam skupić się na tym ostatnim. Czy wiesz, że niewystarczająca ilość snu potrafi osłabić odporność? Czy wiesz, że stres długotrwały stres, potrafi zupełnie odciąć mechanizm obronny naszego organizmu?

To nie jest żadna mądrość książkowa i chyba każdy to wie, że osoby, które sypiają źle, wyglądają źle, czują się słabo są narażone bardziej niż inni na choroby - począwszy od przeziębienia, na cięższych chorobach kończąc! 

Pamiętam siebie w czasach studenckich. Dużo imprez, mało zdrowego żarcia, zakuwanie po nocach, mało snu. Wyglądałam jak człowiek widmo i ciągle coś mnie brało. Gdy tylko na dworze zrobiło się chłodniej - zaraz dopadał mnie katar. Gdy tylko się przeziębiłam miałam opryszczkę. Jak zmarzły mi nogi zaraz zapalenie pęcherza i tak w kółko. Już o łamliwych paznokciach, szarej skórze i wypadających włosach nie wspomnę. Gdy zmieniłam swój styl życia niemal od razu zauważyłam różnicę! Przestałam chorować i zaczęłam czuć się lepiej i lepiej wyglądać!

No dobra w takim razie czym się wzmacniać?

Ja jak zwykle szukam jak najbardziej naturalnych sposobów. Dieta, warzywa, owoce, zioła. Wiadomo - najlepsze są te prosto z działeczki, ale że mamy jesień trzeba sięgać po skarby jesieni. U mnie na pierwszym miejscu kiszonki, przetwory i ziołowe suplementy.

O jednym takim właśnie chciałabym wam dziś powiedzieć, bo uważam że to moje ostatnie odkrycie to hit!

MELATORIN DOBRY SEN




Bardzo podoba mi się skład tego suplementu - jest w 100% naturalny. W składzie znajdziemy:

melatonina- pomaga zasnąć, poprawia komfort snu (idealna dla tych, których w nocy budzi byle szelest!)

passiflora - uspokaja, odprężą, relaksuje

waleriana - poprawia zasypianie, sprawia że sen jest spokojniejszy

melisa - idealna na stres, relaksuje

chmiel - uspokaja układ nerwowy, ma także działanie odprężające

magnez - poprawia działanie układu nerwowego, wpływa pozytywnie na psychikę

witamina B6 - zmniejsza uczucie znużenia i zmęczenia


Taka mała kapsułka, a tyle w niej strażników odporności!



Jak dla mnie bomba! Ostatnio miałam dużo stresu, problemy z zasypianiem, codziennie wieczorem piłam melisę, rano łykałam witaminę B, magnez - teraz wystarczy dwie kapsułki wieczorem i spokojnie idę do łóżka. Mało tego - rano budzę się zrelaksowana! Zauważyłam też, że odkąd łykam Melatorin nie mam problemów z koncentracją w ciągu dnia, jestem spokojniejsza, trudniej mnie wyprowadzić z równowagi (przynajmniej tak mówią koleżanki z pracy) i nareszcie zniknęły te cholerne skurcze łydek!

Polecam, bo naprawdę fajny produkt. Dobry skład i cena! W porównaniu z Persenem i Nervomiksem to niebo, a ziemia!

Gdzie kupić? Ja jak zwykle odsyłam do producenta, czyli TUTAJ.

Znacie może już ten produkt?

Proszę dajcie znać w komentarzach!

Ciekawa też jestem jaką strategię wy przyjęliście w walce z koronawirusem. Boicie się czy nie? Wzmacniacie się? Jeśli tak, to jakie są wasze sposoby!?

2 komentarze:

  1. Ja na problemy ze snem rzadko bo rzadko, ale zdarza mi się stosować Valused ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co działa?
      Weś sobie spróbuj ten Melatorin jak będziesz miała okazję. Naprawdę bardzo fajny jest, ja jeszcze mam to:
      https://www.uniphar.pl/produkt/asparaginian-extra-premium/
      Teraz bardzo ważne jest wpieranie odporności, uzupełnianie witamin, wspomaganie pracy układu, oddechowe, serca... coby nas Covid nie przyatakował! ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Diety i ich sekrety , Blogger