Obserwatorzy

piątek, 11 listopada 2016

Co jeść zimą, by nie przytyć, czyli dieta zimowa!

Witajcie Kochani!

Zima zima zima, dzwonią dzwonki sań! - Tak mi wczoraj śpiewało dziecko jak zobaczyło śnieg za oknem. U was też padało? Piękną mamy zimę tej jesieni, co? :)
Nie wiem jak wy, ja nie lubię zimy. Zdecydowanie bardziej wolę lato, wiosnę.. i to nie tylko ze względu na to, że jest ciepło, ale również dlatego, że jest więcej pysznych, świeżych owoców i warzyw. Zimą o takie produkty trudniej. Nie no, jasne, jak się kto uprze to i truskawki w styczniu zje, ale ja nie lubię takich mrożonek, a importowane truskawki zimą nie pachną nawet latem.
Doszły mnie niedawno słuchy, że macie problem z ustawieniem diety na zimę. No cóż, nie będę oszukiwać, ale jest to dosyć trudne. Odchudzanie zimą to prawdziwe wyzwanie, ale da się zrobić! :)

Dziś wam powiem jak powinna wyglądać dieta zimowa, oczywiście według mnie. Możecie się nie zgodzić, możecie mieć inne zdanie.

Dieta zimowa




Swoja dietę zimą opieram na kilku ważnych nazwijmy to punktach, a jest ich 5.

PIERWSZA ZASADA DIETY ZIMOWEJ


Jem mało, ale często. Nie wiem czy też tak macie, ja zimą wciąż jestem głodna. Myślę, że mój organizm często domaga się jeść, bo  jest mi ciągle zimno. Niestety jestem zmarźluchem. Po zjedzeniu czegoś ciepłego od razu mi lepiej. Dlatego staram się jeść często, ale małe porcje. W zimie ruszam się mniej, więc nie mam gdzie spalić kalorii i muszę uważać, by nie przesadzać z jedzeniem.

DRUGA ZASADA DIETY ZIMOWEJ


Jem bardzo dużo zup. Zimą moje posiłki składają się niemal tylko z zup. No dobra troszkę przesadzam, aczkolwiek naprawdę jem zupę 2 razy dziennie. Zupa jest posiłkiem bardzo rozgrzewającym i pożywnym, a wbrew pozorom nie ma dużo kalorii (no jeszcze zależy jaka, ja robię zupy na wywarze warzywnym i nie zabielam ich).


TRZECIA ZASADA DIETY ZIMOWEJ


Jem kiszonki. W lecie tego nie ma! HA! I to jest jeden, jedyny powód dla którego warto lubić zimę, hehe. Zimą kapusta kiszona smakuje najlepiej, zimą pigwa rozgrzewa herbatkę, zimą ogórek kiszony to najlepszy rarytas. Kiszonki są bardzo zdrowe i wspierają naszą odporność, której tak bardzo nam brakuje zimą.

CZWARTA ZASADA DIETY ZIMOWEJ


W zimie można, a nawet trzeba czasami zjeść coś tłustego. Proponuję tłuste ryby :)
Makrela, śledź, łosoś - te ryby zawierają mnóstwo zdrowych tłuszczy (omega-3), witamin A i E, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania twojego układu krwionośnego i serca.  

PIĄTA ZASADA DIETY ZIMOWEJ


Używaj pikantnych przypraw. Nie wiem czy wiecie, że pikantne przyprawy bardzo, ale to bardzo pomagają schudnąć. Pieprz czarny, pieprz kajeński, papryka pikantna, słodka - takie przyprawy wspomagają odchudzanie i pobudzają trawienie. Ostre przyprawy zawierają kapsaicynę, przyjaciółkę wszystkich diet ;)

No cóż, nie ma się co oszukiwać zimą musimy naprawdę bardzo uważać na to co jemy. Dieta zimą jest bardzo trudna i łatwo się zapomnieć. Zimą jest mało słońca, a słońce dodaje nam energii, ochoty do życia, słońce poprawia humor. Jak więc rekompensujemy sobie ten brak? Czekoladą oczywiście! A czekolada bardzo fajnie wchodzi w boczki i tyłek.

Wiecie co nas jeszcze gubi zimą? Lenistwo! Latem jakoś tak więcej nam się chce, dzień jest długi, noc wydaje się krótka..Też tak macie, że gdy wracacie do domu zimą, zmarznięte, zmęczone czym prędzej wskakujecie do wanny, a po rozgrzewającej kąpieli to już tylko do łóżeczka pod kołderkę? No i gdzie tu spalić kalorie? Jak ktoś jeszcze do tego ma pracę siedzącą to praktycznie wcale się nie rusza. I jak tu schudnąć? Czemu się dziwicie, że jesteście opasłe? ;)

Niestety zimą odchudzanie nie jest proste, ale nie niemożliwe. Będzie trudniej, aczkolwiek jeśli zastosujecie się do moich rad dacie radę! :)




Zapisz się do newslettera!




Share this article!

5 komentarzy:

  1. Ciekawy wpis, może rzeczywiście to wypróbuję w tym roku ! :]

    cięcie laserem łódź

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też tak mam, że zimą zawsze mi się wydaje że jestem głodna, a szczególnie wieczorami. Rada polecająca zupy i kiszonki jak najbardziej do wykorzystania przeze mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujący punkt widzenia :) Zasadę "jeść mniej a częściej" polecam stosować przez cały rok, nie tylko zimą. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój organizm jeszcze jest nastawiony na lato, ale fakt chyba już pomału czas się przestawić na zimową dietę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba zima ma to do siebie, że fizjologicznie nabieramy "ciałka". Tylko teraz trzeba to tak zrobić by nie mieć potem problemów ze zgubieniem go.

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML