Obserwatorzy

sobota, 25 stycznia 2014

Gimnastyka dla leniwych!!!

Jestem leniwcem. No już trudno, wydało się. Nienawidzę zakuwania w kajdany, nienawidzę obietnic, ani działania według jakiegoś planu. Wkurza mnie to! Dlatego drakońskie diety, w których odmierza się ryż co do ziarenka, strasznie źle na mnie działają. Szybko się wkurwiam, zniechęcam i generalnie nic z tego dobrego nie wychodzi. Oczywiście nie raz takich diet próbowałam i pewnie nie raz jeszcze spróbuję, łudząc się, że a nuż tym razem wytrzymam, ale to nie zmienia faktu, że nienawidzę tegoooo! Oprócz drastycznych diet z wyznaczonymi jadłospisami nienawidzę ćwiczyć! Owszem, chciałabym mieć figurę jak Mel B, czy tam inna Chodakowska... ba! Czasami nawet oglądam sobie filmy z ćwiczącymi laskami, ale na tym zwykle się kończy.



Nie mogę znaleźć w sobie motywacji... lub... po prostu jestem leniwcem i już!

Dlatego wpadłam na pomysł, by wymyślić sobie trening dla leniwych, czyli takich ja ja :)
No bo niby dlaczego, my- leniwce, mielibyśmy być zanadto spasieni, albo obwiśnięci!? ;)

Oto moje pomysły, na to jak by tu ćwiczyć-nie ruszając się zbytnio, ale osiągać efekty:

1. Napinaj pośladki podczas spaceru - o takiej metodzie powiedziała mi kiedyś koleżanka, która prowadzi aerobik w jednym z klubów. Regularnie napinanie pośladków podobno pięknie modeluje pupę. Na początku może być trudno, ale jeśli będzie robić to regularnie, to ćwiczenie wejdzie nam w krew i będzie "robiło się samo".

2. Napinaj mięśnie brzucha oglądając film - kolejne ćwiczenie, które poradziła mi moja koleżanka trenerka. Według niej wykonując to ćwiczenie kilka razy dziennie, pierwsze efekty można zauważyć już po miesiącu. To alternatywa dla brzuszków! Zresztą, mięśnie brzucha możemy napinać nie tylko przed telewizorem, ale zawsze kiedy jesteśmy w pozycji leżącej lub siedzącej.

3. Ćwicz łydki oglądając TV - jeśli siedząc przed telewizorem wyprostujemy nogi i będziemy unosić palce stóp do góry, a potem je opuszczać i tak na zmianę - mamy szansę ładnie wymodelować sobie łydki.

4. Step podczas reklam - jeśli oglądasz film w Tv, musisz się liczyć z tym, że co jakiś czas będzie blok reklamowy. Zamiast wiać w tym czasie do kuchni w celu przygotowania czegoś do żarcia, wstań i zacznij dreptać w miejscu. Tak wiem! Dla leniwca to może być nie lada poświęcenie, ale uwierz mi, podczas jednego filmu będziesz musiała wstać tylko kilka razy na kilka minut...no chyba, że lubisz Polsat - tam reklamy potrafią trwać dłużej niż fragment puszczonego filmu! W takim razie będziesz musiała zrobić odwrotnie - ćwiczyć na filmie :)

5. Zamiast jeździć do pracy, zrób sobie spacer. Wiem, że nie każdy sobie może na to pozwolić, bo niektóre z nas na pewno mają do pracy daleko. Jednak jeśli masz taką możliwość, to polecam ten sposób. Dla wielu z nas, to jedyna forma aktywności i możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza.

AMEN!

Jak wam się podobają moje pomysły? Może macie inne, które można by dopisać do listy?:)



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

2 komentarze:

  1. Pomysły genialne i jakie proste. Jak gotuję to napinam pośladki, to fajne uczucie, a mięśnie pracują :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam kilka [nie wszystkie mojego autorstwa. wyczytałam je gdzieś w gazecie chyba]
    1. Do Twojego punktu 5. Po pracy/szkole wysiadać przystanek wcześniej + dla osób mieszkających w wielopiętrowych blokach - używać schodów zamiast windy.
    2. Przy sprzątaniu itp, włączyć ulubioną muzykę i tańczyć, latać po domu jak wariat [zauważyłam też że dużo szybciej w ten sposób sprzątam]
    3. SKAKAĆ PO ŁÓŻKU!!!! - tak, wiem, może to nie najlepsze rozwiązanie dla stanu naszych łóżek, ale można przez chwilę poczuć się jak dziecko i odstresować. :D
    4. W chwilach kiedy czekamy na autobus lub stoimy w kolejce, ćwiczyć łydki [trochę do Twojego punktu 3] stając co chwilę na palcach
    5. ostatni, chyba najgłupszy - ćwiczyć nogi, składając pranie. Tzn biorę jakąś bluzkę, siadam, składam ją, wstaję, kładę na stole, biorę kolejną do poskładania, siadam, składam itd... Wiem, że zajmuje to trochę więcej czasu niż normalne składanie na stojąco, ale można sobie poćwiczyć, posiedzieć i przy okazji porobić coś pożytecznego.
    Zapomniałabym! Coś dla brzucha. Zamiast oglądać ulubiony serial siedząc na kanapie, położyć się na kilka minut w pozycji a'la embrionalnej, tzn takiej jak embrionalna tylko na plecach mając nogi w powietrzu. [chyba nie do końca wiem, jak to wyjaśnić] Pozdrawiam ~Martyna

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML