Obserwatorzy

czwartek, 29 sierpnia 2013

Mantra na dziś: Nie żryj chipsów!

Mam dziś nastrój lekko podkurwienny, więc mój dzisiejszy post także będzie w tym klimacie. Nie wiem do końca czym spowodowany jest mój dzisiejszy humor i wolę nie wnikać, bo wniknę jeszcze za głęboko...
Jak mawiała ciocia Krysia: "Kobiety tak majo i już!"

Brakuje mi chipsóóóóówwww! Auuuuuuuuuuu....

mobini.pl


Wyglądam teraz pewnie jak ten wilk wyjący do księżyca. Jestem zdenerwowana, nie jadłam śniadania, boli mnie głowa, wszystko mnie wkurza i chce mi się CHIPSÓW!! Powiedzcie mi, że wy tez tak macie? Że wkładacie głowę do paczki chipsów albo do pudełka z czekoladą i zajadacie smutki? Czekolada mnie nie kusi, pewnie dlatego, że mogę ją jeść legalnie, bo przecież jestem na diecie czekoladowej, więc wiadomo...

Nie żryj chipsów! - ciągle słyszę w swojej głowie

Chipsy tuczą!
Chipsy wywołują choroby serca!
Chipsy są także odpowiedzialne za nadpobudliwość u dzieci!
Chipsy mogą wywoływać raka!
Chipsy wiążą sól w organizmie!
Chipsy...

...są smaczne NIESTETY!

Ale...

Nie żryj chipsów!

Muszę sobie znaleźć jakiś odpowiednik chipsów, tylko czy coś jest w stanie je zastąpić? Ta rozkosz chrupania jest chyba jedyna w swoim rodzaju. Czytałam kiedyś taki artykuł, w którym było napisane, że chipsy działają na wszystkie nasze zmysły i dlatego tak bardzo je lubimy. Coś w tym musi być! Spójrzmy na takiego chipsa. Z wyglądu jest lekki, cieniutki... więc nasze pierwsze rażenie wizualne mówi, że skoro coś jest takie leciutkie, to pewnie nie tuczy, aż tak bardzo. Potem zapach, każdy ma swój ulubiony i jeśli lubimy paprykę i kupimy chipsy paprykowe, to wiadomo, że będą nam smakowały. Ostatnio widziałam chipsy o smaku żurawiny, więc producenci widać puszczają wodze fantazji naprawdę bardzo daleko... No i ostatnia rzecz, jest to chrupanie! Ponoć w chrupaniu tkwi cały sekret chipsów. Jak dla palacza, najważniejszy jest odruch brania papierosa do ust, albo zrobienie coś z rekami, tak dla chipsomaniaka najważniejsze jest chrupanie. Kto pokusiłby się o zjedzenie chipsów, które są miękkie, rozlazłe, jakby zawilgotniałe? Chyba nikt! Nawet ja! Będąc na chipsowym głodzie! 
Chipsy są bardzo kaloryczne!
Jak bardzo, sprawdziłam TUTAJ

Także: Nie żryj chipsów!

Poddałam się strasznej męczarni, to się chyba masochizm nazywa i sprawdziłam co jest na półkach sklepowych, co może zastąpić nam chipsy. Oto co znalazłam:

www.helio.pl


www.abc-zakupy.pl


www.sonko.pl


wizaz.pl


dzieci.pl


www.we-dwoje.pl 

Przyznam, że te chrupiące krążki SONKO już kiedyś jadłam. Są całkiem niezłe,chociaż nie powiem żeby były tak do końca zdrowe. Mają sporo przypraw, więc sporo soli. Za to te ostatnie chipsy wyglądają naprawdę bardzo apetycznie, nieprawdaż? Robiłam już kiedyś chipsy ziemniaczane w piekarniku (inaczej mówiąc suszyłam cienko pokrojone ziemniaki) i w podobny sposób chipsy marchewkowe, ale o chipsach z buraków pierwsze słyszę! Czytałam o tym troszkę na różnych stronach i wszędzie sieje się zachwyt, hmmm... trzeba by sprawdzić, czy to prawda, czy tylko chłyt martetindody. Chipsy te robi się ponoć bardzo łatwo, kroimy bardzo cieniutko młodego buraczka, pokrojone krążki zalewamy łyżką oliwy z oliwek z ulubioną przyprawą i do piekarnika! Czekamy, aż się wysuszą i wsuwamy :)

No dobra, powoli przechodzi mi ochota na chipsy, zaczyna mi się chcieć kawy... ale tak na koniec, jeszcze na wszelki wypadek sobie raz to powiem:

Nie żryj chipsów!



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

4 komentarze:

  1. Tylko i wyłącznie od Ciebie zalezy czy po nie sięgniesz czy też nie. Ja radzę jednak NIE, sama nie żre ich już kilka lat i muszę stwierdzić, że są obrzydliwe i napakowane chemią, nie widzę w nich nic poza chemią własnie. To chodzi nie tylko o ich kaloryczność ale o TWOJE zdrowie. tak więc: NIE ŻRYJ CHIPSÓW !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci Joasiu za te słowa... MOTYWUJĄCE! :*

      Usuń
  2. To się nazywa właśnie siła woli, mam tak z kebabami.. chłopak mówi chodź na kebsa a ja nie nie , potem on sobie kupi ja mowie tez nie nie nie, ale potem następnego razu już nie mogę sobie odmówić bo moje zmysły działają tak bardzo na te fast foody , ze to jest jakieś chore! ale trzeba w końcu się ogarnąć.. Chipsy , też lubię , jem gdy mam ochotę ale to mała paczka.. mam nadzieje , ze wytrzymasz.. trzymam kciuki ;*

    niebieskiekrzeslo.blogspot.com <--- zapraszam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja po długich miesiącach wyrzeczeń, ćwiczeń, zdrowego odżywiania, dziś właśnie dziś zeżarłam paczkę... i mam za swoje bo teraz boli mnie żołądek...

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML