Obserwatorzy

piątek, 29 września 2017

Jak jedzenie zmienia nastawienie ...w depresji

Hejka!
Dzisiejszy post chciałabym zadedykować Jankowi. Jak się okazuje mojego bloga czytają nie tylko kobietki, faceci też lubią tu zaglądać mimo, że nie mają cellulitu, nie szukają sposobów na schudnięcie ani koncentratów wyszczuplających! ;)

żywienie w depresji


Jak się okazuje część z moich czytelników (a przynajmniej taką mam nadzieję) zagląda na tego bloga bo chce dowiedzieć się co jeść by żyć zdrowo, szczęśliwie, w zgodzie ze swoim ciałem.
Niedawno napisał do mnie Janek i zapytał czy mam dla niego jakieś rady dotyczące żywienia w depresji. Przyznam szczerze, że na początku troszkę mnie to zdziwiło, bo takiego pytania jeszcze nie miałam. Ale, że jestem osobą ambitną postanowiłam poszperać tu i tam i poszukać odpowiedzi na to pytanie. Trochę to trwało, ale mądre książki podpowiedziały mi jak sobie pomóc w depresji i jak się okazuje żywienie może być lekarstwem na ból duszy ;)

Jak żywienie zmienia nastawienie... w depresji


1. Jeśli cierpisz na depresję i jeszcze dodatkowo się odchudzasz to zapewne ograniczyłeś węglowodany. Niestety ich brak będzie sprzyjał depresji. Nie chcesz jeść węglowodanów, bo chcesz schudnąć, a to pogarsza twoje samopoczucie? Zacznij jeść owoce, warzywa np. fasolę, pokarmy pełnoziarniste, które pomogą twojemu mózgowi wyprodukować serotoninę - hormon szczęścia. 



2. Wiecie, że ryby są bardzo zdrowe i powinno się jeść ryby przynajmniej raz w tygodniu? To ja mówię teraz, że 3 razy w tygodniu jedz! Nie zaszkodzi! Naprawdę, nie zaszkodzi, tym bardziej, że kwasy zawarte w rybach mają wpływ na produkcję serotoniny. Powiem więcej! Przeczytałam w pewnej mądrej książce, że Fińscy naukowcy zrobili taki eksperyment i sprawdzili co się dzieje, gdy w naszej diecie zabraknie ryb. Okazało się, że osoby, które jadły ryby rzadziej niż raz na 7 dni zapadały aż 30% częściej na depresję. Tuńczyk, łosoś, sardynki, makrela - te ryby są podobno najbardziej wartościowe. Tak, wiem, że ostatnio trąbią o tym żeby nie jeść tuńczyka, albo, że łosoś jest skażony! Podchodźcie do tego z głową bardzo was proszę. Pieczywa też nie jecie, bo może piekarz zamiata podłogę a potem tymi rękami formuje chleb? Albo nie tkniecie wędliny bo pewnie pochodzi od chorych  świń? Nie dajmy się zwariować! Nie od dziś wiadomo, że to co jemy daje wiele do życzenia, ale jeśli będziemy tak odstawiać po kolei to mięso to ryby, to na pewno przypłacimy to zdrowiem! Nie masz zaufania do marketu? To kupuj u rybaka! Ale jedz ryby! Tyle w temacie :)

3. Przy depresji nie jest polecane picie kawy i coli. No niestety :( 
Udowodniono, że te dwa napoje bardzo hamują wytwarzanie serotoniny. Kawę warto zastępować kawą zbożową, a colę sokami - najlepiej domowej roboty! 

4. Alkohol - hmmm, tutaj zdania są podzielone. Niektórzy twierdzą, że alkohol poprawia humor i nie zaszkodzi. Ja jednak myślę, że alkohol poprawia humor tylko czasami i tylko na początku. Zdarzyło wam się na pewno nie raz upić na smutasa, nie? To sobie wyobraźcie co jeśli do tego dochodzi depresja... :( Nie radzę! Naprawdę! Zrezygnujcie z alkoholu przy depresji. Czasem nawet lampka wina może dać mega doła! 

5. Ostatnia moja rada nie będzie związana z jedzeniem a z ćwiczeniem. Mówi się, że depresję powinno się przećwiczyć. Tzn. że regularnie wykonywane ćwiczenia fizyczne mogą bardzo pomóc - poprawią nastrój, dotlenią, sprawią, że poczujemy pozytywne zmęczenie :)
Piszą, że wystarczy 3 razy w tygodniu ćwiczyć po 20 minut. Aerobik, siłownia, rower - rób to co lubisz, ale zmęcz się przez te 20 minut tak żeby depresja popłynęła wraz z siódmymi potami ;)

Podobały Wam się moje rady?
Czy ktoś z Was jeszcze cierpi na depresję i chce coś dodać od siebie?
Może znacie jakieś produkty, które poprawiają humor, oprócz tych, które wymieniłam na powyższej liście?
PISZCIE!

I jeszcze coś moim zdaniem bardzo ważnego!
Jedzenie na pewno poprawi wam humor jeśli będzie kolorowe i podane na ładnym talerzu, ucieszy oko, ale też wpłynie na poprawę humoru!

SMACZNEGO!

Podsyłam film na coś pysznego :)

video






Zapisz się do newslettera!




Share this article!

2 komentarze:

  1. Wiem, znam to z autopsji - bardzo często mam problemy z jedzeniem gdy pojawiały się depresje w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się ten blog. Lubię w wolnej chwili czytać takie wpisy. Super

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML