Obserwatorzy

niedziela, 16 października 2016

Oeparol - olej z wiesiołka w zdrowej diecie kobiet

Cześć!
Chciałam wam dzisiaj opowiedzieć o wiesiołku. Nie wiem czy próbowaliście kiedykolwiek oleju z wiesiołka, ale jeśli nie, to radzę spróbować. Powiem wam kiedy i w jakich okolicznościach ja po raz pierwszy spotkałam się z wiesiołkiem. Mam nadzieję, że nie zanudzę was moją historią ;)



Kiedy zaszłam w drugą ciążę byłam niezmiernie szczęśliwa. Staraliśmy się z mężem o to dziecko dość długo, a gdy w końcu się udało przez pierwsze miesiące płakałam z radości. Nie będę was tu zanudzać całą historią, ale powiem tylko, że pierwsze pół roku spędziłam w szpitalu, bo ciąża była mocno zagrożona. Gdy minął ten najcięższy okres i okazało się, że dziecko przeżyje i będzie zdrowe dotarło do mnie, że to wszystko co przeżyliśmy to jeszcze nic. Przede mną przecież jeszcze poród. Po pierwszym porodzie miałam traumę, musiało minąć 5 lat zanim nabrałam odwagi na kolejne takie przeżycie. No cóż, nie będę ściemniać, powiem szczerze srałam ze strachu na sama myśl sali operacyjnej. Mój ginekolog śmiał się ze mnie na każdej wizycie, gdy tylko słyszał w kółko ten sam tekst "Panie doktorze ja tego porodu nie przeżyje, ja się tak boje, że chyba umrę zanim wydam na świat to dziecko, będzie pan ze mną na pewno? Dopilnuje pan, żeby mi się nic nie stało, żeby dziecko urodziło się zdrowe, żeby to wszystko trwało krótko?". Boże jak to sobie przypomnę, aż mi wstyd. Niestety tak było! I nie znam żadnej kobiety, która powiedziałaby, że poród to bułka z masłem i że nie bała się choćby troszkę o siebie, o dziecko, o powodzenie szczęśliwego rozwiązania. Ale nieważne.
Mój ginekolog (wspaniały, czuły, cierpliwy, empatyczny człowiek), bardzo mądry facet powiedział mi, gdy skończyłam 7 miesiąc ciąży, że jeśli chcę to mogę sobie zacząć łykać Oeparol - olej z wiesiołka, to będzie mi troszkę łatwiej urodzić. A ja jako, że nie chciałam wyjść na większego głupka niż do tej pory, po prostu pokiwałam głową i powiedziałam, że tak własnie zrobię. Zalecenie lekarza było takie:

6 tabletek Oeparol- oleju z wiesiołka dziennie doustnie i drugie tyle dowcipnie.

Nie to żebym mojemu lekarzowi nie wierzyła, mam do niego pełne zaufanie, ale... postanowiłam zagłębić się w temat i poczytać po co aż tyle pakować w siebie tego oleju.

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam to kupiłam sobie książkę o oleju z wiesiołka:


Kupiłam tą książkę i nie żałuję, bo bardzo dużo się z niej dowiedziałam. W pierwszej części książki jest chyba wszystko o wiesiołku, a w drugiej super przepisy na dania zawierające zdrowe oleje bogate w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe.

Książkę możecie kupić za 11 zł z TEGO LINKA. Teraz jest akurat jakaś promocja, ja ją kupowałam za 15 zł, ale to mało ważne. Ważniejsze jest to co w tej książce wyczytałam i o tym wam teraz własnie zamierzam napisać. Autorka Nancy L.Morse opisuje już na pierwszych kartach niesamowitą historię, której fragment wam przytoczę:

"W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku mój lekarz rodzinny zapytał czy mogę pozyskać dla niego trochę produktów na bazie wiesiołka. Chciał wręczyć je jednej z pacjentek, której nie potrafił pomóc - kobieta cierpiała na stwardnienie rozsiane i reumatoidalne zapalenie stawów.

Minął prawie rok. Pewnego dnia ta kobieta zadzwoniła do mnie. Jej głos drżał: miałam wrażenie, że przełyka łzy. Od razu pomyślałam, że stało się coś strasznego. Z niepokojem zapytałam, jak się czuje. Nigdy nie zapomnę podekscytowania i wdzięczności pobrzmiewających w wypowiadanych przez nią słowach: "Nancy, dziś rano przeszłam przez kuchnię, a teraz stoję, trzymając w dłoni słuchawkę telefonu. Ja chodzę -  po raz pierwszy od 14 lat!". Zwycięstwo tej kobiety zainspirowało mnie do pokonywania kolejnych trudności w odkrywaniu uzdrawiających właściwości żółtego kwiatu wiesiołka..."



A mnie ta historia wycisnęła niejedną łzę i przekonała do tego, by zacząć łykać tego wiesiołka garściami tak jak zalecał mój ginekolog.

Na dalszych kartach można przeczytać, na co jeszcze pomaga olej z wiesiołka:

* Problemy skórne - egzema, AZS
* Astma
* Alergie
* Migrena
* Zespół napięcia przedmiesiączkowego
* Mastalgia
* Nawracające torbiele
* Łagodzi objawy menopauzy
* Zespół jelita drażliwego
* Depresja
* Neuropatia cukrzycowa
* Poprawia płodność
* Poprawia urodę
* Wzmacnia odporność
* Wspomaga odchudzanie (!)

To chyba tyle, albo aż tyle. Pewnie się teraz zastanawiacie co ma w sobie ten wiesiołek, jak on działa, że pomaga w aż tak wielu dolegliwościach?!

Olej z wiesiołka w zdrowej diecie kobiet



Olej z wiesiołka jest bogaty w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym znaczne ilości GLA i właśnie w tym tkwi cały jego sekret. 

GLA to pierwszy kwas tłuszczowy, który powstaje z kwasu linolenowego, po czym wykorzystywany jest do wytwarzania innych kwasów tłuszczowych. Jeżeli twój organizm nie jest w stanie wyprodukować GLA, to znaczy że nie będzie wytwarzał innych kwasów tłuszczowych. Jeśli więc organizm nie wytwarza kwasów to trzeba mu pomóc i znaleźć go w pożywieniu. Niestety trudno jest znaleźć w pożywieniu GLA. W niewielkich ilościach występuje on w podrobach, żółtkach jaj, owsie, ale to za mało. I masz już odpowiedź na pierwsze pytanie, dlaczego warto łykać olej z wiesiołka. W oleju z wiesiołka znajdują się znaczne ilości GLA.

Ja wybrałam OEPAROL, bo uważam, że to najlepszy wybór dla mnie, dla mojego zdrowia i mojej urody :)

Na koniec powiem wam jeszcze, że Oeparol to kapsułki z wiesiołkiem, które można rozciąć i wydobyć z nich olejek i tym właśnie olejkiem smaruję sobie raz na tydzień skórę głowy i włosy, by je wzmocnić, odżywić. Poza tym wcieram olej z wiesiołka w twarz, by zapobiegać wcześniejszemu starzeniu się skóry, a od czasu do czasu robię sobie taką kąpiel:

2 łyżki miodu, jedna szklanka śmietany i 20 kropel oleju z wiesiołka - mieszam dokładnie i wlewam całość do wanny z ciepłą wodą. Po wyjściu z kąpieli nie wycieram się, pozwalam by skóra sama wyschła.

Taka kąpiel cudownie działa na skórę, odżywia, nawilża, odmładza :)

Pewnie zastanawiacie się teraz po co wam na początku napisałam tą całą historię o sobie i swoim porodzie? 

Otóż finał tego był nieprzewidywanie dobry! Dzięki wiesiołkowi (przynajmniej tak twierdzi mój ginekolog) poród miałam szybki, nawet nie tak bolesny jak się spodziewałam i bez żadnych komplikacji. Przyjmowanie oleju z wiesiołka w ostatnich miesiącach przed porodem miało wpływ na szybkość i przebieg akcji porodowej. Wiesiołek wspomaga rozwieranie szyjki macicy i w ten sposób pomaga kobietom urodzić szybciej i mniej boleśnie :)
Tylko żebyście mnie dobrze zrozumiały, łykając olej z wiesiołka nie urodzicie wcześniej (wiele dziewczyn w to wierzy, ale to nie tak działa) tylko szybciej będzie się działo jak się już zacznie.
Dlatego polecam wiesiołka wszystkim kobietom! W ciąży czy nie, każda z nas może wspomagać swoją urodę i zdrowie olejem z wiesiołka. A łykając wiesiołka w czasie diety odchudzającej wiedzcie, że wspomagacie metabolizm i tym samym pomagacie sobie schudnąć :)



Kto już łyka Oeparol, albo jakikolwiek inny olej z wiesiołka i chce się z nami podzielić swoimi doświadczeniami? :)




Zapisz się do newslettera!




Share this article!

3 komentarze:

  1. Polecam piję od dawna ,kolana nie bolą,nastrój mam wesoły.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę zrobić sobie taką kąpiel! :D
    www.allicestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja znajoma od dawna zachwalała mi zdrowotne właściwości wiesiołka, jednak zastanawiałem się na ile to prawda. Po przeczytaniu Twojego wpisu chyba nie mam innego wyjścia i muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML