Obserwatorzy

sobota, 5 grudnia 2015

Dlaczego nie mogę schudnąć po porodzie?

Takie pytanie dostałam dziś na maila. Ponieważ ten temat także mnie kiedyś dotyczył postanowiłam zebrać 10 powodów dlaczego kobiety po porodzie nie mogą schudnąć. Wydawać by się  mogło, że oczywistym jest, że dlatego, że nie mogą się odchudzać, jednak to co oczywiste wcale nie musi być trafne.

Kiedy ja byłam w pierwszej ciąży przytyłam 30 kilo (o matkoboskokochano jak ja to zrobiłam!). Nie żałowałam sobie niczego, jadłam za dwoje (zamiast dla dwóch), więcej leżałam na kanapie niż chodziłam, wykorzystywałam męża i wszystkich dookoła by mi usługiwali... i jak się to wszystko skumulowało to się pod koniec ciąży okazało, że na wadze 30 plus i nie jestem w stanie się poruszać (ostatnie 3 tygodnie nie wstawałam z łózka). Urodziłam. 10 kilo spadło zaraz po porodzie, a 20 zostało. I co tu zrobić? jak to zrzucić? Ano właśnie... Nie wiem czy już to słyszałyście ale krąży wśród kobiet taka opinia, że podczas karmienia piersią można schudnąć bardzo szybko, bo jak to mówią "dziecko z ciebie wyciągnie, to co ci przybyło w ciąży". I to jest winowajca! Wiele kobiet tak myśli i wiele kobiet zachodząc w pierwszą ciąże je bezmyślnie wszystko jak odkurzacz zasłaniając się tym, że to dziecko potrzebuje. Niestety to wierutna bzdura! Bez względu na to co będziemy jeść nasze dziecko i tak z naszego organizmu dostanie to czego potrzebuje, co najwyżej matce zostaną niedobory witamin. Natura tak sprytnie przemyślała ciąże, że nawet matka która nie je pełnowartościowych posiłków jest w stanie dobrze nakarmić noszące w sobie dziecko, ale to już inny temat. W to się dziś nie będę zagłębiać. Powiem wam dziś, co ja zaobserwowałam po sobie. Dlaczego nie mogłam schudnąć po porodzie.

10 powodów dlaczego kobiety po porodzie nie mogą schudnąć



1. Nie możemy zastosować drastycznej diety, bo jesteśmy matkami karmiącymi.

2. Im więcej karmimy piersią, tym większy mamy apetyt, którego trudno pohamować.

3. Matki nie jedzą, matki łykają posiłki, bo nie mają czasu na spokojna konsumpcję.

4. Boimy się czegokolwiek sobie odmówić, bo może akurat jeśli mamy na to ochotę to oznacza, że dziecko czegoś potrzebuje..

5. Często nie mamy czasu dla siebie, że już o chodzeniu na fitness nawet nie wspomnę.

6. Stawiamy dziecko na pierwszym planie i zapominamy, że musimy dbać o swoją figurę.

7. Pozostają nam złe nawyki z okresu ciąży, kiedy to nie odmawiałyśmy sobie niczego. Po 9 miesiącach rozpusty ciężko nagle zacząć sobie czegoś zabraniać.

8. Jesteśmy przemęczone, niewyspane, często zfrustrowane, nowa sytuacja może nas przytłoczyć więc podjadamy by zrekompenować sobie nasze poświęcenie.

9. Hormony, brak odpowiedniej ilości snu - nasz organizm po ciąży zupełnie inaczej funkcjonuje niż przed ciążą.

10. Nie możemy sobie pozwolić na zabiegi wyszczuplające, nie można nam używać większości kosmetyków wyszczuplających, trudno bez takich wspomagaczy poradzić sobie z tkanką tłuszczową zmagazynowana podczas ciąży.

To są moim zdaniem najważniejsze powody dla których matkom po porodzie jest trudno schudnąć. Oczywiście nie chciałabym uogólniać, bo tak jak w ciąży każda z nas tyje inaczej (jedne mają brzuch po kolana, u innych nawet za bardzo nie widać, że są w ciąży) tak i po ciąży każda z nas może chudnąć inaczej. Jedne chudną same z siebie, inne nawet jeśli długo karmią piersią nie mogą zrzucić tego co im przybyło nawet długo po porodzie.

Generalnie jest tak - tak kiedyś wyczytałam w jakiejś mądrej gazecie dla mam, że zrzucanie wagi po ciąży zaczyna się dopiero po 4 miesiącu. Wcale nie jest regułą, że im dłużej się karmi, tym więcej i szybciej się chudnie, ale ponoć zostały przeprowadzone eksperymenty naukowe, w których matki karmiące piersią swoje dzieci minimum rok faktycznie chudły szybciej.

I jak zwykle wszystko się kończy na jednym i tym samym stwierdzeniu - Chcesz schudnąć, musisz mniej żreć! 

AMEN!  ;)



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

4 komentarze:

  1. Dzięki! Świetny wpis! jakbyś jeszcze napisała co na rozstępy po ciąży to już w ogóle byłoby super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam twoje wpisy! :* Konkretnie i na temat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny! Staram się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisała, napisała się a i tak koniec to krótka piłka :) mniej żreć :) haha dobre. Tego się nie spodziewałam.

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML