Obserwatorzy

wtorek, 25 sierpnia 2015

Odchudzanie poprzez liczenie kalorii!

Czytałam ostatnio trochę o psychologii odchudzania i jestem jak to się mówi „wkręcona na maksa”! Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wiele zależy od naszej psychiki, od naszego podejścia. Wiedziałam, że zrzucenie choćby kilku kilogramów w głównej mierze zależy od naszej codziennej aktywności fizycznej, diety, motywacji, ale nigdy nie rozkładałam na części pierwsze tego co czują, co myślą osoby odchudzające się. Może dlatego, że sama wiele razy się odchudzałam i skupiałam najbardziej na celu, a nie na tym co czuję… a może po prostu nie miałam aż takich wielkich problemów z własną wagą…?



Dziś jestem mądrzejsza i myślę, że każdy kto się odchudza powinien zrobić dwie rzeczy:

1. Chociaż liznąć trochę tematu psychologii odchudzania (jest tego pełno w necie także nie podam wam żadnych źródeł, szukajcie sami! )

2. Zastanowić się czy woli katować się coraz to nowymi dietami czy może po prostu zmienić swoje nawyki żywieniowe i dostosować dietę do własnego organizmu

Punkt pierwszy - wiecie zapewne jak ważna jest motywacja… wiecie jak ważne jest wsparcie bliskich, wyznaczanie celu do którego chce się dążyć… a wiecie, że osoby odchudzające się mają zazwyczaj bardzo silnie zakodowane poczucie przegranej, które jest spowodowane wielokrotnie powtarzającymi się niepowodzeniami? Skąd to się bierze? Dlaczego nie wierzymy we własne siły? Odpowiedź znajdziecie w punkcie drugim :)

Punkt drugi - Nasze niepowodzenia w zrzucaniu wagi nie są spowodowane brakiem konsekwencji w odchudzaniu czy też oszukiwaniem samego siebie i podjadaniem po kątach. To, że nie możemy schudnąć mimo stosowania się do zaleceń diety, którą wybraliśmy nie zależy od naszego metabolizmu, lecz od tego, że ta wybrana przez nas dieta jest nie dla nas po prostu! Przecież każdy z nas jest inny prawda? Mamy różne organizmy, różną przemianę materii, prowadzimy zróżnicowany tryb życia. Jak więc jedna dieta, choćby przygotowana przez najlepszego dietetyka świata, może działać na wszystkich!?

Wiele razy wspominałam o tym, że nie lubię diet… i teraz znowu to powtórzę - NIE LUBIĘ DIET! Zdecydowanie wolę przyjemniejsze sposoby. Polecam liczenie kalorii :)

Liczenie kalorii - jestem o tym święcie przekonana! - będzie o wiele bardziej skuteczniejsze niż wybieranie kolejnej diety. Licząc kalorie schudniecie szybciej niż na jakiejkolwiek diecie i na pewno nie będzie efektu jojo! :)

No dobra tylko jak to zrobić?? - zapytacie :)

Już wyjaśniam!

Zanim zaczniecie liczyć kalorie musicie się dowiedzieć ile wam tych kalorii potrzeba - bo nie każdemu będzie trzeba tyle samo! Dzienne zapotrzebowanie kaloryczne zależy od płci, wieku, aktywności fizycznej…

Dzienne zapotrzebowanie kaloryczne można łatwo sprawdzić korzystając z kalkulatora. Ja znalazłam fajną stronkę, na której jest taki kalkulator i wyszło mi że potrzebuję 2400 kalorii dziennie. Wejdźcie na stronę http://zarzadzaniekaloriami.pl/ i sprawdźcie swoje zapotrzebowanie kaloryczne. Poniżej wklejam wam print screena z moich wyliczeń, bo chcę wam pokazać co fajnego jeszcze wyliczy wam ten kalkulator.



Fajna sprawa, bo oprócz tego, że dowiedziałam się ile kalorii mogę pochłaniać w ciągu dnia to jeszcze wiem już jak rozłożyć zapotrzebowanie na białko, tłuszcz, węglowodany i witaminy! To bardzo ważne! Muszę się teraz jeszcze tylko nauczyć dostosowywać posiłki tak aby się z tym zgadzały ;)

Dam radę!

Na tej stronie są jeszcze dwa inne kalkulatory: Licznik BMI i Kalkulator Aktywności.

Co myślicie o takim „odchudzaniu”? Próbowałyście kiedyś liczyć kalorie? Ja uważam, że to o wiele lepsze i zdrowsze od tych wszystkich przereklamowanych diet.

- Jesz to co lubisz, uważając tylko, by nie przekroczyć wyliczonych kalorii

- Nie musisz się stresować wyszukanymi jadłospisami

- Nie musisz się martwić o efekt jo-jo

- Nie musisz się denerwować, że nie kupiłaś jakiegoś wyszukanego składnika w sklepie (te wszystkie diety są czasami tak absurdalne, że aby przygotować posiłek musisz biegać po sklepach by kupić składnik, którego być może u nas nie ma i co? Nie dość, że stresujesz się samym odchudzaniem, to jeszcze stresujesz się, że twoja dieta „nie wyjdzie”, bo nie zjadłaś tego co ktoś ci kazał, bo w sklepie nie było!)

Liczenie kalorii jest o tyle fajne, że jeśli dobrze wyliczymy nasze zapotrzebowanie kaloryczne, to będziemy chudnąć bez drastycznych diet!

Zgadzacie się ze mną?

A może ktoś już liczy kalorie?

Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach pod postem! Zachęcam do dyskusji :)






Zapisz się do newslettera!




Share this article!

5 komentarzy:

  1. Niestety przez złe podejście do diety nabawiłam się zaburzeń:(
    Też jestem przeciwna dietom, zdrowe jedzonko najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie podliczam kalorie Fitatu. Robię to, jak mi pasuje i nie czuję, że ogarnia mnie jakaś psychoza liczenia kalorii. Po prostu wrzucam do apki to, co zjadłam i mam jak na dłoni, ile to kcal i btw.
    A diety nie muszą byc przereklamowane, po prostu taki diety z wykluczeniami jak np. dukana produkuja jadłospisy, których nie można stosować całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze sądziłam, że liczenie kalorii nie jest dla mnie, ale kiedy już zaczęłam i zapoznałam się bliżej z tym wyzwanie to okazało się ono całkiem przyjemne. Warto zacząć liczyć kalorie i w ogóle warto stosować pewne wzorce względem planowania swojej diety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przy próbie zgubienia kilku kilogramów jest to dobra metoda, ale przy większej nadwadze warto poprosić o radę dietetyka. Będzie łatwiej dobrać dietę :)

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML