Obserwatorzy

piątek, 28 lutego 2014

Owocowy kalejdoskop

Osoby będące na diecie powinny dostarczać organizmowi dużo witamin i składników mineralnych. A gdzie ich szukać? Rzecz jasna – w owocach i warzywach. Tylko co zrobić jeśli mamy już dość jedzenia w kółko marchewki, selera naciowego, jabłek, kiwi… może warto poszukać innych owoców, które wyglądają jak arcydzieła sztuki matki natury?
Przedstawiam wam dzisiaj owocowy kalejdoskop. Niesamowitą mieszankę smaków, kolorów i kształtów.

Cytron - ręka buddy


Ręka Buddy to przedziwny owoc, który swoją nazwę zapewne wziął od swojego dziwacznego wyglądu. Ręka buddy wygląda bowiem jak prawdziwa dłoń z wieloma palcami. Trudno określić jego smak, za to aromat ma tak silny, że utrzymuje się w mieszkaniu nawet jeszcze dwa tygodnie po jego zjedzeniu. Ręka buddy to doskonałe źródło witaminy C. Idealnie pasuje do ryb, sałatek, koktajli i słodkich wypieków. Chińczycy uwielbiają go w każdej postaci, uważany jest nawet za symbol szczęścia i powodzenia w handlu.

Pitaya


Pitaya to jadalny kaktus, nazywany owocem smoka. Jest niezwykłą rośliną nie tylko ze względu na zjawiskowo piękne owoce, pitaya to jedna z tych roślin, które kwitną tylko nocą. Ma aromatyczny, orzeźwiający smak, jednak dla niektórych może być mało zdecydowany, nawet mdły. Dlatego najlepiej podawać ją do sałatek.  Pitaya to źródło zdrowych tłuszczów, błonnika i wapnia. 

Tamaryndowiec indyjski


Dobra wiadomość jest taka, że tamaryndowiec mogą bezkarnie wsuwać wszystkie te osoby, które się odchudzają, bo owoce zawierają zaledwie pięć kalorii i jeden gram cukru, dzięki czemu jest doskonałą przekąską. Niestety zła wiadomość to taka, że te dziwaczne owoce są tak kwaśne, że mało kto potrafi wytrzymać ich szczypiący w język smak. Używany jest często w kuchni azjatyckiej i amerykańskiej np. do sosu Worchester. W niektórych kręgach znany jest jako środek  uśmierzający. W USA tamaryndowca wykorzystuje się do produkcji leków na przeziębienie, zaparcia, gorączkę, nudności. Z nasion tamarydndowca wytwarzana jest biżuteria.

Kiwano



Wygląda jak rogaty melon, smakuje jak mieszanka ogórka, kiwi i bananów. Ciekawostką jest to, że wewnątrz jednego owocu znajduje się około 500 nasion! Ogórek kiwano jest bogaty w witaminę C, żelazo i potas. Ma bardzo orzeźwiający smak, wprost idealny do ryb, sałatek, deserów, a nawet owoców morza. WAŻNE: jest bardzo niskokaloryczny!

Chlebowiec



Pochodzi z Azji, ma ogromne liście, nie wspominając już o owocach, które potrafią mieć nawet 1 m długości i ważyć nawet 40 kilo (jeden). Chlebowiec w smaku przypomina chleb (też mi odkrycie, prawda?) oraz figę z subtelną domieszką miodu. Miąższ tego owocu służy do wypieku chleba i tylko on właściwie jest jadalny. Chociaż niektórzy twierdzą, że zjadają także nasiona chlebowca, ale tylko po uprzednim ugotowaniu lub upieczeniu.

Arnota właściwa



To niewielkie drzewko rosnące w Ameryce i Meksyku  wykorzystywane jest w przemyśle spożywczym do barwienia produktów. Zawiera ogromne pokłady witaminy A oraz selen, magnez i wapń. Indianie Ameryki Południowej wykorzystują barwnik z tej rośliny (biksynę) do malowania ciała.

Noni


Ostatnio dosyć popularne stało się picie soku z owoców noni – dlaczego? Pewnie dlatego, że pół szklanki soku noni zawiera tylko 15 kalorii i 1,5 g cukru. Noni zawiera także więcej niż 50% zalecanej dziennej dawki witaminy C. W kulturze polinezyjskiej noni to najlepsze lekarstwo na bóle miesiączkowe. Dziś naukowcy chętnie badają właściwości tego niepozornego owocu, niektórzy uważają nawet, że noni leczy raka. 

Rambutan


Rambutan to niezły włochacz, prawda? Niestety nie jest zbyt popularny w Polsce. Chociaż jest krewnym liczi, to ponoć smakuje o wiele lepiej. Aby dobrać się do rambutanu należy rozchylić delikatnie nożem stosunkowo miękką skorupkę, w środku znajduje się galaretowata masa i pestka. Ta ostatnia- rzecz jasna, nie jest jadalna, za to galaretkaaaa…. Soczysta, pachnąca, pysznaaa!

Guanabana


Guanabana jest zielono- żółtym owocem, jest bardzo smaczna, w środku znajduje się masa podobna do budyniowej. Guanabana najlepiej jeść łyżeczką lub wrzucić do sokowarki i wycisnąć sok. Guanabana zawiera tyle witamin i minerałów, że można by przeżyć dość długo jedząc tylko ten jeden owoc. Niestety w związku z tym ma także dość sporo kalorii. Zalecana osobom z niedoborem witamin i leczącym raka, bo ma działanie antagonistyczne.

Jak wam się podobają te egzotyczne owoce. Przyznać się czy ktoś z was znał chociaż jeden? A może nawet próbował? ;)



Zapisz się do newslettera!




Share this article!

4 komentarze:

  1. Trzy znałam, ale nie miałam okazji spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak nieźle, bo ja znałam tylko pitayę,ale nigdy nie próbowałam. Za to niedawno jadłam liczi - pyyyszne! :)

      Usuń
    2. haha, ja też znałam tylko pitayę i też jej nigdy nie jadłam. Za to liczi dla mnie nie ma smaku, a w konsystencji przypomina surową rybę. :) ~Martyna

      Usuń
  2. znałam jeden..hahha ciekawy post!

    Pozdrawiam Try to design

    OdpowiedzUsuń

Return to top of page
Powered By Blogger | Design by Genesis Awesome | Blogger Template by Lord HTML